Witam,
Mamy pewien problem, wynajmuję wraz z żoną (młode małżeństwo - bez dzieci) pokój w Warszawie (czynsz 1000zł + co drugi miesiąc opłata za prąd ok 80zł). Drugi pokój wynajmują dwie studentki.
Płacą tyle samo za pokój większy.
Problem polega na tym że dziewczyny sprowadzają na weekendy swoich chłopaków którzy nocują, korzystają z łazienki, z kuchni itd itp.
Zdarza się też że przyjeżdżają też w dni robocze...
W umowie jaką podpisaliśmy, w punkcie 4 jest taki zapis: "najemca nie może podnajmować ani oddawać do bezpłatnego używania pokoju osobom trzecim."
Uważamy że jest to łamanie
umowy przez dziewczyny.
Uważamy także że po pierwsze obniża nam to komfort użytkowania tego mieszkania a ponadto osoby te korzystając chociażby z prądu czy wody wpływają na ogólny rachunek, więc dlaczego mamy płacić nadal połowę rachunków?
Może to powinno być inaczej naliczane w takim przypadku?
Kolejne pytanie: umowę mamy podpisaną na czas oznaczony, czy w związku z tym iż druga strona która łamie postanowienia
umowy a co za tym idzie zmniejszając nam komfort fizyczny i psychiczny z użytkowania mieszkania - możemy rozwiązać umowę najmu powołując się na naruszenie warunków
umowy przez drugą stronę? (dziewczyn wynajmujących drugi pokój)
Jak wyjść z tego problemu?
Czy jeśli właściciel zgodziłby się by do dziewczyn przyjeżdżali jednak chłopaki i korzystali bezpłatnie mieszkania to czy My nie mamy żadnego prawa by temu się przeciwstawić?
Gdy podpisywaliśmy umowę nie było słowa o tym że oprócz dziewczyn które wynajmują i płacą czynsz istnieją jeszcze dwie osoby które przyjeżdżają i korzystają bezpłatnie z mieszkania!!
Jakie są wyjścia z tej sytuacji?
Bardzo proszę o pomoc, o jakiekolwiek sugestie na ten temat...
Krzysiek