Miesiąc dla prezydenta na powołanie sędziego jest niekonstytucyjny

Trybunał Konstytucyjny orzekł dziś, że art. 55 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych, w części obejmującej wyrazy w terminie miesiąca od dnia przesłania tego wniosku, jest niezgodny z art. 179 oraz z art. 2 konstytucji. W pozostałym zakresie umorzył postępowanie ze względu na zbędność orzekania.

Na podstawie art. 144 ust. 3 pkt 17 konstytucji kompetencja do powoływania sędziów jest prerogatywą Prezydenta, to znaczy jego osobistym uprawnieniem, które dla swej ważności nie wymaga podpisu Prezesa Rady Ministrów. Rozwinięcie tej kompetencji zawiera art. 179 konstytucji, zgodnie z którym sędziowie są powoływani przez Prezydenta, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. Przepis ten, jeśli chodzi o określenie kompetencji Prezydenta do powoływania sędziów, jest normą kompletną, gdyż zostały w nim uregulowane wszystkie niezbędne elementy procedury nominacyjnej. W procedurze tej do KRS należy złożenie wniosku o powołanie sędziów, czyli wskazanie kandydatów na określone stanowiska sędziowskie. Prezydent zaś dopiero po złożeniu wniosku może podjąć działania mające na celu powołanie sędziów. Oczywiste przy tym jest, że przepis ten nie określa szczegółowo procedury nominacyjnej i w tym sensie nie ma charakteru samowykonalnego. W tym zakresie realizacja przez Prezydenta jego kompetencji może być dookreślona w ustawach, o ile nie narusza to istoty prerogatywy do powoływania sędziów i pozostaje w zgodzie z wolą ustrojodawcy.

W art. 55 § 1 prawa o ustroju sądów powszechnych ustawodawca wprowadził miesięczny termin na powołanie sędziów przez Prezydenta. W ocenie Trybunału, termin ten jest istotnym elementem procedury nominacyjnej, a tym samym wprowadzenie go w przepisach rangi ustawowej godzi w istotę kompetencji wyrażonej w art. 179 konstytucji. Trybunał zwrócił uwagę, że tam, gdzie przewidziane są terminy na realizację przez Prezydenta jego kompetencji (np. 21 dni na podpisanie ustawy), są one wprost określone w przepisach konstytucji. Zakładając racjonalność działania ustrojodawcy, należy przyjąć, że nieokreślenie terminu jest jego świadomym działaniem i nie daje podstaw dla ustawodawcy do ustanawiania terminów w przepisach ustaw zwykłych. Trybunał uznał, że nieokreślenie wprost w art. 179 konstytucji terminu na powołanie sędziów należy odczytywać w ten sposób, że Prezydent ma obowiązek działania niezwłocznego. Taka interpretacja dopuszcza wystąpienie uzasadnionego opóźnienia w realizacji przez Prezydenta jego kompetencji, przykładowo, gdy konieczna jest analiza kandydatur zgłoszonych przez KRS i pozwala prawidłowo ją wykonywać, umożliwiając rzetelną ocenę kandydatur na stanowiska sędziowskie.

Ponadto, ustanawiając termin na powołanie sędziów sądów powszechnych, ustawodawca wprowadził wyjątek nie znajdujący systemowego uzasadnienia na tle obowiązujących przepisów ustawowych regulujących kompetencje nominacyjne Prezydenta w zakresie władzy sądowniczej. Ani konstytucja, ani przepisy poszczególnych ustaw nie przewidują bowiem terminów na powołanie przez Prezydenta sędziów sądów administracyjnych, wojskowych, NSA czy SN ani Prezesów czy wiceprezesów tych sądów. Prowadzi to do zróżnicowania procedury nominacyjnej przez co różnicuje sytuację kandydatów na stanowiska sędziowskie. Ustawodawca naruszył tym samym zasadę poprawnej legislacji, wynikającą z art. 2 konstytucji.

Zasada ta została naruszona również przez to, że ustawodawca nie określił, jakie skutki wywołuje niedochowanie przez Prezydenta miesięcznego terminu na powołanie sędziów. Powstają tym samym wątpliwości, czy jest to tylko termin instrukcyjny, którego przekroczenie nie powoduje żadnych konsekwencji w sferze kompetencji nominacyjnej Prezydenta, czy też jego przekroczenie stanowi podstawę do pociągnięcia Prezydenta do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu za naruszenie ustawy.

(RO)

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: