TVP stanęła na wysokości zadania?

Coraz gorsza sytuacja finansowa, brak pomysłów na rozwój, chaotyczna polityka kadrowa, ciągłe zmiany kierowników i komercjalizacja oferty programowej - taki obraz Telewizji Polskiej wyłania się z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Jak TVP wywiązuje się z realizacji zadań nadawcy publicznego? Na co idą pieniądze z abonamentu? Na pytania odpowiada NIK, która skontrolowała funkcjonowanie nadawcy w okresie od 2007 roku do lipca roku 2009.

Krótkowzroczność zarządu TVP utrudniała prawidłowe zarządzanie i uniemożliwiała racjonalne gospodarowanie pieniędzmi na bieżące wydatki i na inwestycje - zaznacza Izba.

Dochody w dół

W roku 2006 spółka zarobiła 142 mln zł. W roku 2007 wypracowała 94 mln zł zysku, a zeszły rok zakończyła z deficytem na poziomie 46 mln zł. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku Telewizja Publiczna zanotowała stratę sięgającą 84 mln zł. Według szacunków ten rok zamknie się ze stratą około 200 mln zł - informuje NIK.

Skąd tak szybkie spadki przychodów? Główna przyczyna to obniżenie opłat abonamentowych oraz wydatki na inwestycje, np. na otwarcie nowych kanałów tematycznych - TVP Sport, TVP Kultura - oraz na budowę nowej siedziby TVP.

Wypłaty w górę

Ponadto - jak wynika z przedstawionego przez Izbę raportu - mimo trudnej sytuacji finansowej spółki pensje pracowników wciąż rosły. W roku 2008 płace podniesiono o 14 proc., a podwyżki pochłonęły ponad 73 mln zł. Przeciętne zarobki pracownika etatowego Telewizji Polskiej wzrosły w zeszłym roku o 900 zł w porównaniu z rokiem 2007 i wyniosły 7,7 tys. zł.

W latach 2007 - 2008 spółka zawarła ponadto osiem umów z „gwiazdami". Ile wynosi miesięczne utrzymanie gwiazd? Od 20 tys. zł do 73, 2 tys. zł. W tym roku dwa kontrakty zostały rozwiązane, a odchodzący z pracy otrzymali łącznie blisko pół miliona złotych odprawy.

We wspomnianym okresie - na wskutek przyjętej przez zarząd polityki kadrowej - koszty zwolnień pracowników (odprawy, odszkodowania, ekwiwalenty za urlop) kosztowały spółkę 22 mln zł. Kolejne 10 mln zł poszło na odprawy dla kadry kierowniczej. W kontrolowanym okresie rozwiązano umowy o pracę z 65 osobami na stanowiskach kierowniczych - informuje Najwyższa Izba Kontroli.

Zwalniane osoby zatrudniano często ponownie, tyle że na innych zasadach, np. na umowę o dzieło. Spowodowało to wzrost wydatków na wynagrodzenia. W 2008 roku wyniosły one ponad 160 mln zł i były wyższe o 60 proc. w porównaniu z rokiem 2006.

A co z misją publiczną?

Według NIK zaliczanie wszystkich programów, czyli całej telewizyjnej ramówki (poza reklamami, płatnymi ogłoszeniami i telesprzedażą) do misyjnych jest nierzetelne. Współfinansowanie z abonamentu komercyjnych programów prowadzi ponadto do komercjalizacji całej oferty programowej.

Audycje rozrywkowe to 6,2 proc. całej ramówki TVP (dane za 2008 rok). Udział widowisk teatralnych w programie telewizyjnym wyniósł natomiast w zeszłym roku 0,39 proc., a udział muzyki poważnej -  1,1 proc. W latach 2007 - 2008 zapowiedzi i reklamy stanowiły 11 proc. materiału, jaki mogliśmy zobaczyć na kanałach TVP.

Są jakieś plusy?

W skontrolowanym okresie Telewizja Polska wspierała polską kinematografię, współfinansując filmy nagradzane na międzynarodowych festiwalach, np. „Pora umierać", „Mała Moskwa", „Katyń", „Sztuczki". W sumie do 32 filmów „dołożono" ponad 22 mln zł.

Środki abonamentowe, przeznaczane przez spółkę na produkcję filmów w latach 2007- 2008, stanowiły odpowiednio 1,6 proc. oraz 2,2 proc. rocznych wpływów z abonamentu. Według ustawy o kinematografii TVP powinna przeznaczać na ten cel nie mniej niż 1,5 proc. wpływów.

NIK oceniła również pozytywnie działania spółki zmierzające do uruchomienia naziemnej telewizji cyfrowej, która umożliwi wyłączenie naziemnego sygnału analogowego przed końcem 2014 roku. Izba nie miała także zastrzeżeń odnośnie funkcjonowania audytu i kontroli wewnętrznej w TVP.

Dariusz Madejski, e-prawnik.pl

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (1)

Stary

10.12.2009 20:10:9

Re: TVP stanęła na wysokości zadania?

To co pokazuje TV publiczna to w większości kpina z inteligencji potencjalnych odbiorców. Piszę potencjalnych, bo nikt znany mi nie ogląda TV publicznej. A jak się słyszy o kominach płacowych "Pań i Panów" redaktorów ( o zarządzających nawet nie wspominam) to nie wiem czy gdyby Polska miała króla to czy miałby chociaż dziesiątą część ich dochodów. Skandal na skalę przynajmniej europejską żeby tacy ludzie zarabiali krotność tego co Premier czy Prezydent. I jeszcze mają czelność domagać się kasy bo mają mało. To towarzystwo założyciel, czyli ?? rząd czy diabli wiedzą kto, powinien rozgonić na cztery wiatry i na ich gruzach niech powstanie nowa telewizja.Najlepiej prywatna.A na programy edukacyjne jak dostaną kasę i zostaną z tego rzetelnie rozliczeni, to każdy w tedy z przyjemnościa popatrzy.


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: