Wybór prezydenta można zaskarżyć

Protest przeciwko wyborowi prezydenta może wnieść obywatel, który w dniu wyborów był umieszczony w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania.

Po przeliczeniu głosów z 95 procent komisji wyborczych Bronisław Komorowski ma ponad 5 procentową przewagę nad Jarosławem Kaczyńskim. Ostateczne, oficjalne wyniki wyborów poznamy dzisiaj po południu. Państwowa Komisja Wyborcza czeka na protokoły z wszystkich obwodów głosowania.

Zgodnie z art. 129 konstytucji ważność wyboru prezydenta stwierdza w uchwale Sąd Najwyższy. W tym samym przepisie czytamy, że wyborcy przysługuje prawo do protestu przeciwko ważności wyboru. Szczegółowe zasady składania skargi uregulowano w ustawie o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2000 Nr 47, poz. 544).

Jak zaskarżyć wybory?

Ze wspomnianej ustawy wynika, że protest może być wniesiony z powodu naruszenia przepisów ustawy o wyborze prezydenta lub przestępstwa przeciwko wyborom, o ile miały one wpływ na wynik wyborów. Może go wnieść wyborca, który w dniu wyborów był umieszczony w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania. Prawo wniesienia protestu przysługuje ponadto podmiotom zgłaszającym kandydatów oraz samym komisjom wyborczym.

Pisemny protest należy kierować do Sądu Najwyższego nie później niż w ciągu 3 dni od dnia podania wyników wyborów do wiadomości publicznej przez Państwową Komisję Wyborczą. Skarga może zostać wysłana Poczta Polską, w tym przypadku za termin złożenia pisma uznaje się datę na stemplu pocztowym.

Osoby, które głosowały za granicą, powinny złożyć protest do konsula lub kapitana statku. Do protestu należy wówczas dołączyć zawiadomienie o ustanowieniu swojego pełnomocnika zamieszkałego w kraju.

W proteście należy sformułować zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których je oparto. Sąd Najwyższy nie zajmie się protestami w sprawach, co do których możliwe było wniesienie skargi lub odwołanie do sądu bądź Państwowej Komisji Wyborczej przed dniem głosowania.

Skargi muszą być zasadne

Wybory zostaną unieważnione tylko wtedy, gdy okaże się, że naruszenie przepisów rzeczywiście wpłynęło na ich wynik.

W 2005 roku wybory prezydenckie zostały podważone w 51 protestach. Jeden z wyborców wykazywał wówczas, że kandydaci biorący udział w drugiej turze wyborów – Lech Kaczyński i Donald Tusk – złamali ciszę wyborczą prezentując w związku z wyborami swoje wizerunki w postaci wielkoformatowych plakatów umieszczonych na tablicach reklamowych w różnych rejonach Warszawy.

Skarżący domagał się unieważnienia wyborów w związku z rażącymi naruszeniami prawa w trakcie procedury wyborczej przez kandydatów na urząd prezydenta. Sąd Najwyższy orzekł jednak, że pozostawienie na tablicach reklamowych plakatów wyborczych nie narusza zakazu prowadzenia kampanii w trakcie ciszy wyborczej (III SW 172/05).

Z 51 skarg, jakie złożono po wybraniu Lecha Kaczyńskiego na prezydenta, 43 z nich nie spełniały wymagań określonych w ustawie, a 5 uznano za nieuzasadnione. Sąd Najwyższy uwzględnił jedynie 3 protesty, lecz w żadnym przypadku nie stwierdził wpływu naruszenia prawa na wynik wyborów.

Jeszcze więcej kontrowersji wywołały wybory z roku 1995, w których wygrał Aleksander Kwaśniewski. W ustawowym terminie do wniesienia skargi Sąd Najwyższy przyjął ponad 600 protestów. 1700 kolejnych wpłynęło po terminie. Wtedy również nie dopatrzono się jednak złamania prawa wyborczego, a wybory uznano za ważne.

Kto decyduje o ważności wyborów?

Wszystkie protesty są rozpatrywane w składzie 3 sędziów w postępowaniu nieprocesowym. To oni wydają opinię w formie postanowienia w sprawie każdego protestu.

Opinia powinna zawierać ustalenia co do zasadności zarzutów protestu, a w razie potwierdzenia zasadności zarzutów - ocenę, czy przestępstwo przeciwko wyborom lub naruszenie przepisów ustawy o wyborze prezydenta miało wpływ na wynik wyborów.

Dopiero po rozpoznaniu protestów Sąd Najwyższy – w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych – rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta.

Decyzja, w formie uchwały, jest wydawana w terminie do 30 dni od podania oficjalnych wyników wyborów. Jeżeli  zostaną one uznane za nieważne, to w ciągu 5 dni Marszałek Sejmu musi wydać postanowienie o ogłoszeniu nowych wyborów.

Dariusz Madejski, e-prawnik.pl

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: