Jestem w związku małżeńskim lecz nie mieszkam żoną. Płacę alimenty na dziecko, Czy mogę wystąpić o alimenty od żony?

Pytanie:

Jestem w związku małżeńskim lecz wyprowadziłem się od żony. Mamy jedno dziecko, na które płacę alimenty. Jednak z powodu kryzysu mam obecnie pracę gorszą od poprzedniej i nie starcza mi na opłacanie wszystkich rachunków, a co dopiero mówić o alimentach. Sytuacja moja pogarsza się z miesiąca na miesiąc i przejadam dotychczas odłożone oszczędności. Czy w sytuacji gdy nie wystarcza mi środków na bieżące potrzeby, mogę wystąpić o alimenty od żony?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

W sytuacji opisanej w pytaniu, w zależności od bardziej szczegółowych okoliczności sprawy może w grę wchodzić zastosowanie art. 27 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z art. 27 kro, oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym. Swoich roszczeń każdy z małżonków może dochodzić przed sądem, wnosząc pozew o przyczynianie się do zaspokajania potrzeb rodziny . 

Z przedstawionego pytania wynika, że Państwo pozostajecie w faktycznej separacji. W takiej sytuacji możliwość domagania się dostarczenia środków utrzymania przez małżonka jest sporna w doktrynie. Zgodnie uchwałą SN z dnia 16 grudnia 1987 r., III CZP 91/86 stanowiąca wytyczne w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej w sprawach o alimenty: „o potrzebach rodziny - w rozumieniu art. 27 kro - można mówić w zasadzie wówczas, gdy rodzina jest związana węzłem wspólnego pożycia.

Tylko bowiem w takiej sytuacji powstają potrzeby dotyczące zespołu osób tworzących rodzinę. Nie ma przy tym znaczenia to, że małżeństwo jest bezdzietne lub wprawdzie ma dzieci, ale te utrzymują się samodzielnie (pracują i zarobkują). Także bezdzietni małżonkowie tworzą rodzinę, której materialne potrzeby muszą być zaspokojone. Dotyczy to zarówno rodziny, której członkowie tworzą wspólnotę gospodarczą, jak i takiego przypadku separacji faktycznej, gdy tylko jeden z małżonków pozostaje z dziećmi we wspólnym gospodarstwie rodzinnym. Separacja faktyczna bowiem nie powinna wywierać ujemnego wpływu na zakres zaspokajania potrzeb dzieci z małżeństwa, a potrzeb tych w praktyce nie da się oddzielić od potrzeb tego z rodziców, przy którym dzieci pozostały. Dlatego nawet zupełne zerwanie pożycia małżeńskiego nie uchyla obowiązku przewidzianego w art. 27 kro, ale może wpłynąć na jego ukształtowanie i zakres. Potrzeby rodziny stanowią, oprócz utrzymania i wychowania dzieci, potrzeby z istoty swej wspólne, jak również indywidualne potrzeby małżonków. Mogą one być zaliczone do kategorii potrzeb rodziny, gdy zaspokojenie ich jest w danych okolicznościach usprawiedliwione interesem rodziny i odpowiada zasadom współżycia społecznego, a przede wszystkim zasadzie jednakowej stopy życiowej wszystkich członków rodziny”. Z kolei dalej czytamy: „Poziom stopy życiowej rodziny określają możliwości zarobkowe i majątkowe obojga małżonków. Zakres tego obowiązku kształtuje zasada, że stopa życiowa małżonków, choćby pozostających w faktycznym rozłączeniu, powinna być z reguły równa. Dlatego też obowiązek małżonka z art. 27 kro nie powstaje i nie zależy od tego, czy drugi małżonek znajduje się w niedostatku, lecz od tego, by jeden z małżonków nie mógł zaspokajać swoich potrzeb w takim zakresie, w jakim może to uczynić małżonek drugi.(…). Żądanie dostarczenia środków utrzymania na podstawie art. 27 kro powinno podlegać ocenie na tle wszystkich okoliczności danego przypadku..

Brak wspólnego pożycia małżonków, a przede wszystkim nieprowadzenie przez nich wspólnego gospodarstwa domowego, może natomiast uzasadniać oddalenie powództwa o dostarczanie środków utrzymania dla samego tylko małżonka, np. gdy ma on możliwości zaspokajania swoich potrzeb własnymi siłami (tak: Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kalus Stanisława, Czech Bronisław, Domińczyk Tadeusz, Piasecki Kazimierz (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, Warszawa 2006 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis wydanie III).

Mając powyższe na uwadze, można wskazać, że naszym zdaniem, na podstawie opisanych w pytaniu okoliczności, raczej trudno będzie Panu uzyskać alimenty od żony. Na marginesie można dodać, że można rozważyć jeszcze powództwo o zmniejszenie alimentów płaconych dziecku.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE:

  • 26.8.2017

    500+ dla samotnych rodziców

    Od 1 sierpnia przyjmowane są wnioski o wsparcie z rządowego programu „Rodzina 500 plus” na nowy okres świadczeniowy. Złożenie wniosku w sierpniu gwarantuje ciągłość wypłaty świadczenia (...)

  • 8.3.2018

    Jak rodzic samotnie wychowujący dziecko może uzyskać świadczenie 500+?

    Od początku nowego okresu świadczeniowego, który rozpoczął się 1 października 2017 roku, prawo rodziców samotnie wychowujących dzieci do świadczenia wychowawczego zostało uzależnione (...)

  • 16.5.2016

    Dochodzenie zaległych alimentów

    Wiedza o tym co to jest obowiązek alimentacyjny i czemu służy jest raczej powszechna. Często jednak zapomina się, że oprócz żądania alimentów na przyszłość, można również (...)

  • 21.2.2014

    Alimenty z funduszu alimentacyjnego - jak je otrzymać?

    Fundusz alimentacyjny powstał by pomóc osobom, które nie mogą uzyskać alimentów od osób zobowiązanych (np. rodziców). Jeśli ojciec bądź matka, zobowiązani orzeczeniem sądu, nie płacą bądź (...)

  • 25.2.2014

    Alimenty - komu się należą i w jakiej wysokości?

    Alimenty są to świadczenia należne od określonych członków rodziny osobom, które potrzebują pomocy materialnej, ponieważ nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. Komu i od kogo należą się (...)