Nieusprawiedliwiona nieobecność a wyrok zaoczny

Pytanie:

Czy podczas nieusprawiedliwionej nieobecności pozwanego na pierwszym posiedzeniu w procesie cywilnym o zapłatę sąd może (lub powinien) wydać wyrok zaoczny w sprawie zapłaty? Sprawa dotyczy stosunków konsumenckich. Sprawę do sądu w moim imieniu skierował Powiatowy Rzecznik Konsumentów (jako powód) - po wyczerpaniu wcześniejszych procedur w sprawie odstąpienia od umowy i zwrotu ceny towaru (płyta główna PC). Rzecznik na sprawie też nie był - usprawiedliwiając wcześniej sądowi swoją nieobecność. Na procesie byłem sam, pozwany nie zgłosił się i nie przedstawił żadnego usprawiedliwienia.

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Art. 339 kodeksu postepowania cywilnego zezwala na wydanie przez sąd cywilny wyroku zaocznego, jeżeli pozwany nie stawił się na posiedzenie wyznaczone na rozprawę albo mimo stawienia się nie bierze udziału w sprawie. W takich sytuacjach sąd winien przyjąć za prawdziwe twierdzenia powoda o okolicznościach faktycznych przytoczonych w pozwie lub przedstawionych pismach procesowych, chyba że budzą one uzasadnione wątpliwości albo zostały przytoczone w celu obejścia prawa. Ponadto wydanie wyroku zaocznego będzie wyłączone na skutek żądania pozwanego rozpoznania sprawy w swojej nieobecności. Jeżeli zatem strona pozwana w procesie cywilnym nie zażądała w piśmie procesowym rozpoznania sprawy w razie swojej nieobecności, a powoływane przez powoda okoliczności nie budzą uzasadnionych wątpliwości, sąd rozpoznający sprawę winien wydać wyrok zaoczny na skutek nieusprawiedliwionego niestawiennictwa pozwanego na rozprawie.

Sąd może również wydać wyrok zaoczny na posiedzeniu niejawnym, jeżeli nie doszedł do sądu dowód doręczenia stronie pozwanej wezwania na rozprawę. Wydanie wyroku nie nastąpi w tej sytuacji w dniu rozprawy, lecz w ciągu 2 następnych tygodni pod warunkiem wszakże, iż w tym czasie sąd otrzyma dowód doręczenia pozwanemu wezwania na rozprawę.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (1)

polok

22.3.2011 2:16:37

Dziki kraj

W chwili obecnej potworzyły się firmy widma które skupują rzekome długi. Niezawisłe sądy zasądzają na rzecz tych pseudo firm ogromne kwoty, od niczego nieświadomych ludzi. Osoby skazane na zagładę dowiadują się o sprawie dopiero od komornika który przychodzi po majątek niby dłużnika. Czy rządzący tym krajem wiedzą o tych niecnych praktykach. Co na to Prezydent i Premier RP? Czy nie czas skontrolować księgi w sądach i w pseudo firmach okradających Polaków.


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: