(...)— W naszej branży spółki celowe to norma. Ich powołanie rzeczywiście wpływa na bezpieczeństwo inwestycji. Spółka celowa jest też centrum kosztów, które można rozłożyć. Na przykład mająca największe przychody główna spółka z grupy może zatrudniać ludzi obsługujących faktycznie sprawy spółki celowej — mówi Wojciech Kaźmierczyk, prezes Berkena.
(...)Spółka matka może nie tylko zatrudniać większość pracowników, ale też być outsourcerem pewnych usług potrzebnych spółce celowej. Będzie prowadziła dla niej księgowość, zarządzała maszynami czy nawet — w przypadku deweloperów — pośredniczyła w sprzedaży mieszkań wybudowanych przez spółkę celową.
— Trzeba jednak wtedy wszystko dobrze przemyśleć, bo wchodzimy tutaj na grunt cen transferowych, a ich stosowanie ostatnio bardzo wnikliwie kontrolują urzędy kontroli skarbowej — radzi Paweł Wójciak.
Puls Biznesu 23.05.2006 r.