(fot. www.sxc.hu)Do 15 czerwca rodzice pięcio- i sześcioletnich przedszkolaków otrzymają informację o gotowości dziecka do podjęcia nauki w I klasie szkoły podstawowej.
Cenzurki dla przedszkolaków wprowadza projekt rozporządzenia w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola dokumentacji przebiegu nauczania. Dokument został już skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji społecznych.
Według jednego z przepisów rozporządzenia przedszkole, oddział przedszkolny w szkole podstawowej, zespół wychowania przedszkolnego i punkt przedszkolny wydaje - do dnia 15 czerwca - rodzicom (prawnym opiekunom) dziecka pięcioletniego lub sześcioletniego objętego wychowaniem przedszkolnym informację o gotowości dziecka do podjęcia nauki w szkole. Wzór informacji określają przepisy w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych.
Ustawodawca twierdzi, że prowadzone w przedszkolach obserwacje maluchów pozwalają na rozpoznanie ich indywidualnych możliwości i potrzeb rozwojowych.
- W roku poprzedzającym możliwe rozpoczęcie przez dzieci nauki w klasie pierwszej szkoły podstawowej, nauczyciele przeprowadzą analizę ich gotowości do podjęcia nauki w szkole - piszą autorzy rozporządzenia.
Cenzurka poinformuje rodziców o opanowaniu przez dziecko wymagań określonych w podstawie programowej oraz o indywidualnych potrzebach dziecka, w tym zauważonych uzdolnieniach i trudnościach. Wychowawca będzie musiał określić więc np. to, w jakim stopniu dziecko opanowało umiejętności społeczne, matematyczne oraz jak poradzi sobie z nauką czytania i pisania.
- Otrzymane informacje z jednej strony są wskazówką dla rodziców, jak dalej wspierać dziecko w rozwoju, a z drugiej mogą pomóc w podjęciu decyzji o rozpoczęciu spełniania przez dziecko obowiązku szkolnego lub o ewentualnym odroczeniu dziecku spełniania tego obowiązku, jeżeli zachodzi taka konieczność - czytamy w uzasadnieniu dokumentu.
Dariusz Madejski, e-prawnik.pl
W projekcie druku senackiego nr 165 S zaproponowana została następująca treść art. 97 § 11 Kodeksu pracy: „Jeżeli (...)
W jakim celu przeprowadzane są egzaminy eksternistyczne? Zgodnie z ustawą o systemie oświaty, osoba, która ukończyła 18 lat i (...)
Moim zdaniem spowoduje to dzielenie dzieci na lepszych i gorszych - i to już na etapie klasyfikacji do podstawówki. Idea może i dobra, ale powinien być kategoryczny zakaz wykorzystywania takich cenzurek podczas zapisów dzieciaków do szkół!!!
A co jak wychowawczyni się pomyli?. Kto i jak naprawi potem krzywdę wyrządzoną dziecku?. A ile jest takich co w pierwszych latach były prymusami i na tych pierwszych latach się skończyło? Ta ide jest tragiczna.Kazde dziecko w miarę rozwoju zmienia się i NIE WOLNO!!! dyskwalifikować żadnego zanim jeszcze zacznie naukę.Szczególnie przy tak durnym pomyśle, żeby już sześcilatki szły do szkoły.Mam otwarte pytanie do Pani Minister: A jeśli któreś dziecko będzie ,mniej zdolne i nie pójdzie na studia tylko zakończy edukację w wieku 17 lat co co będzie dalej robić? Kto takiego człowieka zatrudni? Bardzo chciałbym poznać odpowiedź na to pytanie. Najlepiej publicznie.
Rok szkolny rozpoczyna sie we wrześniu a więc szkoda że nik nie pomyślał aby wziąć wreszcie pod uwagę nie tylko "rocznik" dziecka ale także miesiąc jego urodzenia. Już w tym momencie nie można oceniać dziecka takimi samymi kryteriami urodzonego w styczniu i grudniu. To jest bardzo nie sprawiedliwe.
Czy będzie cenzurka z religii, decydująca
Jeśli już wystawiać cenzurki to na przemyślanych drukach a nie takich gdzie w jednej linijce trzeba zmieścić umiejetości matematycne gotowość do czytania i pisania. Powinno byc również jasno określone o jakie działania wspierające dziecko chodzi, podjęte czy potrzebne, bo w druku użyto słów "podjęte lub potrzebne".Znamy już jedną aferę ze słowem "lub".
Absurd! Głupota! Brak wiedzy i wyobraźni! Może Szanowne Ministerstwo skupiłoby się w końcu na możliwościach nauczyciela? Ile jeszcze trzeba będzie wypełniać papierów, które do niczego nikomu nie będą potrzebne, bo niektórzy rodzice nawet nie zadadzą sobie trudu by porady nauczyciela wprowadzić w życie. Czy tam - "na górze" to już zupełnie nie mają co robić? Niech pozwolą nam - nauczycielom spokojnie pracować, bo za chwilę posypią się renty zdrowotne. Doprawdy - coś takiego, to tylko w naszej kochanej ojczyźnie może mieć rację bytu.
kto zna psychologię dziecka dobrze wie jak wygląda rozwój umiejętności dziecka w tym okresie. postawienie diagnozy na przełomie maj/czerwiec może mieć niewiele wspólnego z dzieckiem wrzesień/październik. szczególnie w sferze rozwoju społecznego czy umysłowego. zgodzę się również z tym, że informacja tapowinna być tylko dla rodziców. w szkole nauczyciel sam powinien poznać dziecko (wracamy do tego co było kilka lat temu), a nie sugerować się tym co napisałam 3/4 miesiące wcześniej.Dla nas nauczycieli dodatkowa robota, czy wszyscy potrafią?!
Przez dwa miesiące (III, IV) nauczyciele dzieci 5 i 6-letnich spędzali czas wypełniając Arkusze Obserwacji Końcowej Dziecka, tzw. Diagnozy, a tu nagle okazało się, że 28 maja pani Minister wymyśliła nowe, odmienne druki, które teraz szybciutko trzeba wypełnić. Dobrze, że to tylko 2 strony, a nie 4, jak w przypadku diagnoz :) Niestety dzisiejszy weekend nauczyciele najstarszych grup przedszkolnych (ja między innymi)spędzają na wypełnianiu druków "Informacji...". Mimo to, nie martwcie się drodzy rodzice - na pewno opinie o Waszych pociechach będą obiektywne. A że to wszystko zdaje się nie mieć sensu...? No cóż...
dziś też otrzymałam taką kartę z opisem mojego synka,zastanawiające są niektóre uwagi Pani,ale ogólnie wszystko dobrze,śmiało może 1 września zasiąść w szkolnej ławie!!!
Codziennie nowa bezpłatna porada!
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.