Pozostałe

Procedura rozpoznawania protestów wyborczych

W związku ze dużą liczbą złożonych protestów wyborczych oraz ze zwiększonym zainteresowaniem sprawami z zakresu protestów wyborczych, Sąd Najwyższy wyjaśnił procedurę ich rozpoznawania oraz możliwość udziału mediów w czynnościach Sądu.

Możliwość złożenia protestów wyborczych

Protesty przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej i do Senatu Rzeczypospolitej wnosi się do Sądu Najwyższego na piśmie w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

W pierwszej kolejności protest wyborczy poddawany jest kontroli formalnej. W przypadku stwierdzenia braków nieskutkujących bezpośrednio pozostawieniem protestu bez dalszego biegu (np. brak podpisu), Sąd Najwyższy wzywa osobę wnoszącą protest do ich uzupełnienia. W przypadku uzupełnienia tych braków formalnych protestowi nadawany jest dalszy bieg. Jeżeli wnoszący protest nie uzupełnił braków formalnych lub uczynił to z naruszeniem wyznaczonego terminu, protest podlega zwrotowi.

Rozpoznawanie protestu

Sąd Najwyższy rozpatruje protesty w składzie 3 sędziów, w postępowaniu nieprocesowym, którego uczestnikami są wnoszący protest, przewodniczący właściwej komisji wyborczej albo jego zastępca (w praktyce Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej oraz przewodniczący właściwej Okręgowej Komisji Wyborczej) i Prokurator Generalny.

W każdym przypadku Sąd Najwyższy, doręczając odpisy protestów, zwraca się do Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej i Prokuratora Generalnego o zajęcie pisemnego stanowiska w sprawie.

Jeżeli protest jest wolny od braków formalnych sprawa kierowana jest na posiedzenie niejawne (w posiedzeniu niejawnym udział biorą wyłącznie sędziowie, bez możliwości uczestniczenia w nim osób trzecich). Z ważnych przyczyn, sprawa skierowana może zostać na posiedzenie jawne – rozprawę, wówczas udział w takim posiedzeniu Sądu Najwyższego biorą uczestnicy postępowania, mogą w nim uczestniczyć także przedstawiciele mediów oraz publiczność, którzy po uzyskaniu zgody Sądu mają prawo rejestrowania obrazu i dźwięku lub dźwięku.

Jeśli w trakcie rozpoznawania sprawy skład orzekający stwierdzi, że protest wniesiony został przez osobę do tego nieuprawnioną lub nie spełnia warunków określonych w art. 241 Kodeksu wyborczego (tj. został wniesiony z naruszeniem terminu; nie zawiera zarzutów; nie przedstawia lub nie wskazuje dowodów, na których opierają się zarzuty; a w przypadku protestu złożonego za granicą lub na polskim statku morskim – nie zawiera zawiadomienia o ustanowieniu pełnomocnika lub pełnomocnika do doręczeń, zamieszkałych w kraju), pozostawia protest bez dalszego biegu. Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu także protest dotyczący sprawy, co do której Kodeks wyborczy przewiduje możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania do Sądu lub do Państwowej Komisji Wyborczej.

Protest wniesiony przez osobę do tego uprawnioną, spełniający wymogi określone w art. 241 Kodeksu wyborczego, jest rozpoznawany merytorycznie. Jeżeli na tym etapie postępowania pojawi się konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego, wydawane jest postanowienie o dopuszczeniu i przeprowadzeniu dowodu np. z zeznań świadków czy oględzin kart do głosowania – dobór środków dowodowych jest przy tym uzależniony od zgłoszonych przez wnoszącego protest wniosków i okoliczności konkretnej sprawy. W praktyce przeprowadzenie dowodów zlecane jest przez Sąd Najwyższy innym sądom – sądom rejonowym lub sądom okręgowym – a w dotychczasowych odezwach o udzielenie pomocy prawnej wskazywano na konieczność przeprowadzenia tych dowodów na posiedzeniu jawnym.

W toku rozpoznawania protestów przeciwko ważności tegorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego Sąd Najwyższy, w ramach pomocy prawnej, zlecił Sądowi Rejonowemu dla Warszawy–Woli w Warszawie przeprowadzenie dowodu z oględzin protokołu odbioru kart wyborczych oraz protokołu głosowania – dowód ten został przeprowadzony na posiedzeniu jawnym. W jednym przypadku Sąd Najwyższy samodzielnie przesłuchał świadków na posiedzeniu jawnym – dotyczyło to sytuacji, w której świadkowie byli z Warszawy i okolic. Wyznaczenie posiedzenia jawnego i bezpośrednie przeprowadzenie postępowania dowodowego przed Sądem Najwyższym było zatem podyktowane względami ekonomii procesowej.

Opinia w sprawie protestu i orzeczenie SN

Etap merytorycznego rozpoznania protestu kończy się wydaniem przez Sąd Najwyższy, w formie postanowienia, opinii w sprawie protestu. Opinia zawiera ustalenia co do zasadności zarzutów protestu – Sąd Najwyższy może wyrazić opinię, że protest jest niezasadny bądź że jest on zasadny. W przypadku wyrażenia opinii o zasadności zarzutów protestu Sąd Najwyższy wskazuje, czy stwierdzone nieprawidłowości miały lub nie wpływ na wynik wyborów. Średni czas rozpoznania protestu w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego, przeprowadzonych w 2019 r., wynosił około 30 dni.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów wyborczych Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz opinii wydanych w wyniku rozpoznania protestów, rozstrzyga o ważności wyborów oraz o ważności wyboru posła lub senatora, przeciwko któremu wniesiono protest. To rozstrzygnięcie przybiera formę uchwały, która wydawana jest nie później niż w 90 dniu po dniu wyborów, na posiedzeniu jawnym z udziałem Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej. W posiedzeniu jawnym mogą uczestniczyć przedstawiciele mediów, a także publiczność.

Po wyborach parlamentarnych przeprowadzonych w 2015 r. do Sądu Najwyższego wpłynęło 77 protestów wyborczych, z czego 44 protesty zostały pozostawione bez dalszego biegu, za zasadne w całości lub części Sąd uznał zaś 27 spośród nich. Żadne ze stwierdzonych nieprawidłowości nie miały wpływu na wynik wyborów.

Po wyborach do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w 2005 r. Sąd Najwyższy rozpoznał 136 protestów – z czego zarzuty 20 protestów zostały uznane za zasadne. Sąd Najwyższy uznał, że w odniesieniu do jednego z zarzutów, który był podnoszony w pięciu protestach, naruszenie miało lub mogło mieć wpływ na wynik wyborów i unieważnił wybory do Senatu przeprowadzone w okręgu częstochowskim. Stwierdzona nieprawidłowość polegała na tym, że na kartach do głosowania do Senatu nie wydrukowano nazw komitetów wyborczych kandydatów na senatorów. W związku z tym Sąd Najwyższy nakazał przeprowadzenie powtórnego głosowania, które odbyło się 22 stycznia 2006 r.

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

NA SKÓTY