Czy bank może żądać potrącenia kapitału kredytu, pomimo że jego zdaniem umowa zawarta z konsumentami jest ważna? Niedawny wyrok TSUE wskazuje, że dyrektywa 93/13 nie sprzeciwia się takiej wykładni. Konieczne jest jednak spełnienie wskazanych przez Trybunał warunków.
Wyrok z dnia 22 stycznia 2026 w sprawie C-902/24 - Herchoski potwierdza też prawidłowość założeń ustawy o przyspieszeniu postępowań frankowych oraz pełną zgodność wprowadzanych przez nią przepisów ze standardem wymaganym przez prawo unijne.
O co chodziło w sprawie?
W 2008 r. konsumenci zawarli umowę, na podstawie której bank udzielił im kredytu w kwocie 360 tys. zł denominowanego do franka szwajcarskiego na okres 30 lat na zakup mieszkania. Kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, stanowiącej sumę stawki LIBOR CHF 3M i stałej marży banku.
W pozwie wniesionym w grudniu 2022 r. konsumenci zwrócili się do sądu o ustalenie nieważności umowy kredytu i zasądzenie od banku kwoty ok. 327 tys. zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Konsumenci wskazali, że umowa kredytu zawierała nieuczciwe warunki dotyczące przeliczeń kursu PLN/CHF, bez których wykonywanie umowy nie było możliwe, a w rezultacie umowa była nieważna. Bank wniósł o oddalenie powództwa, wskazując, że umowa jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków.
W lipcu 2024 r. konsumenci otrzymali od banku wezwanie do zwrotu równowartości kapitału kredytu w kwocie 360 tys. zł. Następnie konsumentom zostało doręczone oświadczenie banku, w którym potrącił on przysługującą mu kwotę 360 tys. zł z tytułu kapitału kredytu z kwotą dochodzoną przez konsumentów w tym procesie.
Konsumenci wnieśli o nieuwzględnienie zarzutu potrącenia. Wskazali, że zarzut ten nie został złożony skutecznie, a termin kilkunastu dni na zapłatę kwoty 360 tys. zł był nierealny. Ponadto konsumenci zwrócili uwagę na wewnętrzną sprzeczność argumentacji banku, który z jednej strony twierdzi, że umowa kredytu jest ważna i nie zawiera nieuczciwych warunków, a z drugiej strony zgłasza zarzut potrącenia, który może mu przysługiwać tylko w sytuacji stwierdzenia nieważności umowy.
Biorąc to pod uwagę Sąd Okręgowy w Warszawie XXVIII Wydział Cywilny, który zajmował się sprawą, skierował do TSUE pytanie prejudycjalne.
O co zapytał warszawski sąd?
Sąd zastanawiał się, czy w sytuacji, kiedy konsument dochodzi od banku zwrotu wszystkich wpłaconych rat, bank może żądać potrącenia wypłaconego konsumentowi kapitału, podczas gdy jednocześnie twierdzi, że umowa zawarta z konsumentem jest ważna. Wątpliwości sądu dotyczyły też tego, czy bank może wyznaczyć konsumentowi termin dwutygodniowy na zwrot równowartości całego kapitału kredytu, a także czy konsument powinien zostać obciążony częścią kosztów procesu sądowego w zakresie, w którym jego powództwo o zapłatę zostało oddalone w związku z uwzględnieniem zarzutu potrącenia podniesionego przez bank.
Co na to TSUE?
Zdaniem Trybunału, co do zasady, przepisy dyrektywy 93/13 nie stoją na przeszkodzie wykładni, która w ramach wszczętego przez konsumenta postępowania o ustalenie nieważności umowy kredytu oraz zwrot rat zapłaconych w wykonaniu tej umowy, pozwala na to, by przedsiębiorca, utrzymując jednocześnie, że umowa jest ważna, podniósł zarzut potrącenia (również jako zarzut ewentualny) oparty na wierzytelności odpowiadającej kwocie tego kredytu.
Muszą jednak zostać spełnione określone warunki. Po pierwsze, wierzytelność nie zostanie uznana za wymagalną, zanim właściwy sąd ustali nieważność samej umowy. Po drugie, fakt uwzględnienia zarzutu potrącenia nie pociąga za sobą rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania, które mogłoby zniechęcić konsumenta do skorzystania z praw przyznanych mu przez tę dyrektywę.
Niezależnie od tego, wymagane jest także, aby konsument był wcześniej poinformowany o skutkach nieważności umowy kredytu.
Co to oznacza dla konsumentów?
– "(...) wyrok TSUE wskazuje, że bank może żądać potrącenia wypłaconego konsumentowi kapitału, nawet jeśli jednocześnie bank uważa, że umowa kredytowa zawarta z konsumentem jest ważna. Wierzytelność banku nie może jednak zostać uznana za wymagalną, zanim sąd wyda orzeczenie co do nieważności samej umowy" – skomentował Dawid Rapkiewicz, Dyrektor Departamentu Klienta Rynku Bankowego i Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.
Druga kwestia podnoszona przez Trybunał to rozliczenie kosztów sądowych. Zdaniem TSUE fakt uwzględnienia zarzutu potrącenia nie pociąga za sobą automatycznie rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania, jeśli wysokość tych kosztów mogłaby zniechęcić konsumenta do skorzystania z dochodzenia roszczeń na mocy dyrektywy 93/13.
Potrącenie
Trybunał przesądził, że potrącenie wierzytelności przez bank jest zgodne prawem unijnym. Tak więc, potrącenie wzajemnych wierzytelności banku i konsumenta, prowadzące do tego, że tylko strona, której dług jest wyższej wysokości pozostaje dłużnikiem po potrąceniu, jest zgodna z dyrektywą 93/13. Tak jak uzasadnienie projektu ustawy, TSUE wskazał, że uwzględnienie zarzutu potrącenia złożonego przez bank pozwala na realizację wyroku C-396/24 Lubreczlik.
Wyrok wyjaśnia, że prawo do rzetelnego procesu sądowego chroni każdy podmiot prawny, także pozwanego, który naruszył dyrektywę 93/13. Jeżeli przedsiębiorca zostałby pozbawiony istniejącej w prawie krajowym możliwości podniesienia wobec konsumenta zarzutu potrącenia, jego prawo do skutecznej ochrony sądowej zostałoby naruszone w sposób nieproporcjonalny.
Zgodnie z wyrokiem, również potrącenie warunkowe dokonane przez bank jest dopuszczalne. Jest to kwestia, której ustawa nie podejmuje – TSUE przyjmuje bardziej stanowcze stanowisko, jeśli chodzi o ochronę uprawnień procesowych banków.
Liczenie odsetek
Trybunał odniósł się do sposobu liczenia odsetek tak banku, jak i konsumenta. Jeśli chodzi o bank, to jak wskazano wyżej, tak długo, jak bank twierdzi, że umowa jest ważna i nie została stwierdzone nieważność umowy, a potrącenie ma charakter warunkowy, nie nalicza się odsetek za opóźnienie należnych bankowi.
Jeśli chodzi o odsetki należne konsumentowi, TSUE zaaprobował stanowisko sądu odsyłającego, który wskazał, że odsetki należne konsumentowi będą liczone od wezwania do zapłaty, jakie konsument wystosował do banku. Jest to zgodne nie tylko z wyrokiem w sprawie C-28/22 Getin Noble Bank, który sprzeciwił się przepisom prawa krajowego, które zachęcałyby kredytodawcę do bezczynności lub do wydłużenia etapu pozasądowego w taki sposób, że czas prowadzenia procedury pozasądowej nie miałby wpływu na odsetki należne konsumentowi, ale również zasadzie równości broni. Trybunał już kilkukrotnie potwierdził bowiem, że bankowi należą się odsetki od wezwania. Jest to stanowisko konsekwentnie prezentowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości od publikacji projektu, ujęte w poprawce zgłoszonej podczas prac w Komisji.
Koszty
Trybunał przypomniał, że podział kosztów postępowania sądowego jest objęty zakresem autonomii proceduralnej państw członkowskich, pod warunkiem przestrzegania zasad równoważności i skuteczności. Zasada skuteczności nie stoi na przeszkodzie temu, aby konsument ponosił pewne koszty sądowe, gdy wnosi powództwo o stwierdzenie abuzywności postanowienia. System podziału kosztów takiego postępowania nie może jednak zniechęcać konsumenta do korzystania z tego prawa.
Trybunał uznał, co do zasady, że możliwości stwarzane przez przepisy polskiego postępowania cywilnego (możliwość nieobciążania proporcjonalnie stron kosztami procesu) spełniają zadość tym wymogom. Jednocześnie jednak, sąd krajowy powinien być w stanie ocenić wszystkie okoliczności zawisłej przed nim sprawy w celu uwzględnienia ewentualnej złej wiary konsumentów. Chodzi tu o sytuację, kiedy konsumenci, pomimo informacji otrzymanych od sądu, niesłusznie sprzeciwiają się potrąceniu wzajemnych wierzytelności. W tym zakresie projekt ustawy wprowadza bardziej korzystne rozwiązanie dla konsumentów, którego mechanizm odzwierciedla rozstrzygnięcie TSUE. Ustawa gwarantuje (a nie jak art. 102 KPC stwarza możliwość), że jeżeli bank dokonał potrącenia, a konsument nie sprzeciwił się temu co do zasady, konsument nie jest obciążany kosztami procesu.