Przymusem państwowym nie można kształtować kontaktów rodziców z dorosłym dzieckiem

Uchwała SN

W dniu 17 maja 2018 r. Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej zagadnienia prawnego w sprawie o sygn. III CZP 11/18,  podjął  uchwałę następującej treści:

Rodzicom dorosłego dziecka, które jest ubezwłasnowolnione całkowicie z powodu niepełnosprawności umysłowej i dla którego ustanowiono opiekuna, nie przysługuje uprawnienie do żądania rozstrzygnięcia przez sąd opiekuńczy o sposobie utrzymywania kontaktów z tym dzieckiem.

Czego dotyczył problem?

Powyższa uchwała  została podjęta w odpowiedzi na pytanie prawne przedstawione Sąd Okręgowy w K.:

„Czy w świetle przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzicom dorosłego dziecka, które jest ubezwłasnowolnione całkowicie z powodu niepełnosprawności umysłowej i dla którego ustanowiono opiekuna nie będącego rodzicem, przysługuje roszczenie o uregulowanie kontaktów z tym dzieckiem?”

Nie można w drodze przymusu państwowego kształtować kontaktów rodziców z dorosłym dzieckiem

Sąd Najwyższy podkreślił, że przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie regulują kwestii kontaktów między rodzicami a dorosłymi dziećmi. Jedynym przepisem, który dotyczy dorosłych dzieci jest art. 87 k.r.o. Ten przepis stanowi, że rodzice i dzieci są obowiązani do wzajemnego szacunku i wspierania się, ale jest to raczej postulat bez jakichkolwiek sankcji. Nie można zatem w drodze przymusu państwowego zobowiązać dorosłej osoby do utrzymywania kontaktu z rodzicami, jeżeli ta osoba tego nie chce.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że sytuacja dorosłej osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie różni się od sytuacji małoletniego. Taka osoba pozostaje pod opieką prawną, ale nie można jej uprzedmiotowiać. Sąd Najwyższy wskazał na międzynarodowe standardy ochrony osób niepełnosprawnych wynikające z Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, sporządzonej w Nowym Jorku dnia 13 grudnia 2006 r., ratyfikowanej przez Polskę w dniu 25 października 2012 r. (Dz.U. z 2012 r., poz. 1669). Podkreślił, że należy szanować godność, wolę i integralność fizyczną, w tym swobodę dokonywania wyboru i niezależność osoby niepełnosprawnej.

Opiekun małoletniego pełni rolę rodzica, natomiast opiekun osoby ubezwłasnowolnionej działa jakby był tą osobą. Powinien w każdy możliwy sposób próbować uzyskać zgodę osoby ubezwłasnowolnionej. Jednocześnie opiekun nie jest nieograniczony w swoich działaniach, bo istnieje nadzór sądu opiekuńczego.

Sąd Najwyższy przypomniał treść art. 156 k.r.o., zgodnie z którym opiekun powinien uzyskiwać zezwolenie sądu opiekuńczego we wszelkich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby lub majątku podopiecznego. Sąd Najwyższy nie miał wątpliwości, że taką kwestią jest utrzymywanie kontaktu z rodzicami. Jeżeli opiekun uważa, że utrzymywanie kontaktów z rodzicami jest niewskazane, to powinien zwrócić się do sądu opiekuńczego o zezwolenie na ograniczenie dóbr osobistych podopiecznego w postaci kontaktów z rodzicami. Jeżeli tego nie zrobi opiekun, to sąd opiekuńczy może się zwrócić do instytucji, które mogą zainicjować takie postępowanie. Tymi instytucjami są: Prokuratura, Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Pacjenta. Na wniosek takich instytucji może być wszczęte postępowanie.

Przepisy o sprawowaniu opieki są skorelowane z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego (art. 593 k.p.c.). Przepis ten stanowi, że tylko na wniosek opiekuna sąd opiekuńczy udziela zezwolenia we wszelkich ważniejszych sprawach, które dotyczą osoby lub majątku osoby pozostającej pod opieką.

Sąd Najwyższy zaznaczył, iż w przedmiotowej sprawie od samego początku uczestnikiem postępowania jest prokurator, który nie widział potrzeby zwracania się do sądu opiekuńczego. Ewentualnie wtedy sąd opiekuńczy mógłby ocenić, czy ograniczenie kontaktu z matką jest dla tej osoby ubezwłasnowolnionej korzystne, czy nie.

 

Śledź nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: