Róża wraca do rodziców

W dniu dzisiejszym Sąd Rejonowy w Szamotułach w sprawie małej Róży postanowił:

- zmienić postanowienie z dnia 27 lipca 2009r. o przekazaniu dziecka do rodziny zastępczej w ten sposób, że dziecko zostanie przekazane rodzicom biologicznym (zaznaczając jednak, że przekazanie to nastąpi na czas trwania postępowania dotyczącego pozbawienia władzy rodzicielskiej),

- zobowiązać kuratora sądowego do przedkładania cotygodniowych sprawozdań dotyczących sytuacji dziecka,

- zobowiązać pracowników Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej do stałego kontaktu z kuratorem,

Porady prawne

- zobowiązać rodzinę zastępczą do przekazania małej Róży rodzicom biologicznym w dniu jutrzejszym, tj. 16 września 2009r., o godzinie 12.

Wskazać jednak należy, że postanowienie to ma charakter tymczasowy, wpadkowy wobec toczącego się aktualnie postępowania o pozbawienie władzy rodzicielskiej rodziców dziewczynki, zostało obwarowane całym szeregiem wymogów.

Sąd tłumaczy swoją decyzję z 27 lipca następująco: impulsem do wydania przez Sąd poprzedniego postanowienia była informacja ze szpitala wskazująca, że matka nie jest w stanie do opieki nad dzieckiem i na tej podstawie wszczął postępowanie z urzędu.

W tamtych okolicznościach nowonarodzona Róża miała formalnie tylko matkę. Dopiero 24 sierpnia br. naturalny ojciec uznał dziecko. Od tego dnia dziecko, pod względem prawnym, ma oboje rodziców.

Sąd podkreślił, że olbrzymia odpowiedzialność za utrzymanie takiego stanu, by dziecko pozostało w rodzinie naturalnej ciąży na Ośrodku Pomocy Społecznej.

Wskazano także, że do momentu, gdy sprawa Róży nie stała się zainteresowaniem mediów i nie zajął się nią sąd, Ośrodek nie zrobił nic- w szczególności w żaden sposób nie przygotował rodziny na przyjęcie dziecka, poprawę warunków higienicznych i bytowych rodziny. Dopiero, gdy sprawa stała się głośna, Ośrodek zainterweniował.

Sąd zarzuca M-G OPS i okolicznej społeczności, że organizowano spotkania  celem pomocy rodzinie z pominięciem kuratora. Dlatego  obecnie kurator ma nie tylko uczestniczyć w takich spotkaniach, ale także co tydzień monitorować sytuację panującą w domu Róży.

Orzekający dostrzega pewien postęp dotyczący poprawy poziomu higieny w gospodarstwie domowym. Niemniej jednak, sąd będzie przyglądał się, czy jest to stan trwały, czy też wynika on z jednorazowej akcji. W razie sygnałów o pogorszeniu warunków konieczna będzie ponowna interwencja.

Na zakończenie, sąd podkreślił, że rodzinie Róży potrzebna jest pomoc instytucjonalna. Bez niej nie będzie możliwe prawidłowe jej funkcjonowanie.

Szamotuły, e-prawnik.pl


Zespół
e-prawnik.pl

Skomentuj artykuł - Twoje zdanie jest ważne

Czy uważasz, że artykuł zawiera wszystkie istotne informacje? Czy jest coś, co powinniśmy uzupełnić? A może masz własne doświadczenia związane z tematem artykułu?


Masz inne pytanie do prawnika?

 

Komentarze

  • eewa 2011-09-15 17:27:43

    Gdyby Róża wiedziała .że będzie żyła jako wiejska dziadówka żyjąca z zapomogi społecznej to by w domu nie chciała być.Mama popada w depresje a i dzieci takie będą bo to widzą. psycholog


Potrzebujesz pomocy prawnej?

Zapytaj prawnika