Spadki

Gdy odziedziczyłeś wkład mieszkaniowy... - opinia prawna

Stan faktyczny

Mój ojciec zmarł 2000 roku. Na podstawie decyzji sądu z 2001 roku w dziale spadku był m. in. wkład mieszkaniowy, który odziedziczyłam w 1/2. W 2002 r. na wniosek Urzędu Skarbowego w Poznaniu (tam jest mieszkanie lokatorskie) zapłaciłam podatek od tej części wkładu mieszkaniowego. Zwróciłam się do spółdzielni mieszkaniowej "Grunwald" w Poznaniu w sprawie odzyskania tej części wkładu, za który zapłaciłam podatek i który odziedziczyłam po ojcu. Niestety spółdzielnia poinformowała mnie, że nie dostanę nic, ponieważ lokatorskie prawo do lokalu mieszkalnego nie podlega dziedziczeniu to już wiedziałam), ale tylko wkłady. A ponieważ wkład jest integralną częścią mieszkania, nie można ich dzielić. Dowiedziałam się również, że mogę dochodzić swoich roszczeń od drugiego spadkobiercy cyt. "poza spółdzielnią". Chętnie bym to zrobiła, ale ja mieszkam w Lublinie i nie wiem jak mam założyć sprawę procesową w Poznaniu? Czy mam wynająć korespondencyjnie adwokata i u lubelskiego notariusza zrobić pełnomocnictwo? Wracając do drugiego spadkobiercy - skoro odziedziczył 1/2 wkładu, a mieszka dalej w mieszkaniu z całym wkładem, to czy nie powinien mieć uszczuplony metraż? Rozumiem, że wielkość wkładu jest uzależniona od metrażu lokalu. Czy mam szansę na odzyskanie swojej części wkładu mieszkaniowego? Drugi spadkobierca jest osobą obcą (nie jestem z nią spokrewniona) i nie mam możliwości dojścia z nią do jakiegokolwiek polubownego porozumienia. Lokatorskie prawo do lokalu przypada drugiemu spadkobiercy. Dla spadkodawcy w momencie śmierci tym drugim spadkobiercą była druga żona.

Opinia prawna

Z przedstawionego przez Panią stanu faktycznego wynika, że odziedziczyła Pani po ojcu połowę wierzytelności z tytułu wkładu mieszkaniowego związanego ze spółdzielczym lokatorskim prawem do lokalu mieszkalnego (zwane dalej lokatorskim prawem). Pozostałą część odziedziczyła druga żona zmarłego, której obecnie przypadło lokatorskie prawo. Jak słusznie zauważyła Pani, lokatorskie prawo jest niezbywalne i nie przechodzi na spadkobierców (art. 9 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych - Dz. U. 2001 r., Nr 4, poz. 27 ze zm. Ustawa ta weszła w życie dnia 23 kwietnia 2001 r., do tego czasu w zakresie uregulowanym w tej ustawie obowiązywały przepisy ustawy z dnia 16 września 1982 r.

- Prawo spółdzielcze - art. 218 - 221. Unormowania w tym zakresie są jednak bardzo do siebie zbliżone i choć poniższe omówienie oparte zostało na ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych zachowuje w pełni aktualność także w przypadku gdyby rozstrzygnięcie sądu zapadło w oparciu o przepisy Prawa spółdzielczego). Żona zmarłego mogła uzyskać lokatorskie prawo na podstawie art. 14 ust. 1 albo art. 15 ust. 2 tej ustawy - w zależności od tego czy lokatorskie prawo przysługiwało obojgu małżonkom czy też tylko zmarłemu.

Skoro wkład mieszkaniowy podlegał w całości dziedziczeniu to wnioskujemy, że lokatorskie prawo przysługiwało tylko zmarłemu, będącemu członkiem spółdzielni mieszkaniowej. Dlatego też żona zmarłego zapewne wystąpiła (na podstawie art. 15 ust. 2 ustawy) z roszczeniem o przyjęcie do spółdzielni i zawarcie umowy o ustanowienie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego, gdyż zamieszkiwała ze zmarłym w tym lokalu. Pojawia się pytanie, jak może Pani odzyskać część wkładu mieszkaniowego, odziedziczonego po zmarłym. Aby na nie odpowiedzieć warto sięgnąć do orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego tej tematyki. „Jeżeli przed podziałem majątku wspólnego małżonków, w skład którego wchodziło spółdzielcze prawo do lokalu (...), członkostwo tego z małżonków, z którym związane było spółdzielcze prawo do lokalu, z jakiejkolwiek przyczyny wygasło, a w szczególności na skutek śmierci tego małżonka, przedmiotem podziału jest wkład mieszkaniowy. Wkład ten może być przyznany jednemu z uczestników postępowania w całości bądź - stosownie do okoliczności - wierzytelność z tytułu wkładu może być podzielona między nich (...) W tym ostatnim wypadku drugi małżonek korzysta tylko z dodatkowego przywileju polegającego na tym, że przysługuje mu pierwszeństwo przyjęcia do spółdzielni i uzyskania spółdzielczego prawa do lokalu (...) Wkład staje się wówczas zwykłą wierzytelnością, która może być podzielona lub przyznana w całości jednemu z uczestników postępowania.” (wytyczne SN z dnia 30 listopada 1974 r. w zakresie stosowania przepisów o podziale majątku wspólnego, jeśli w skład tego majątku wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu OSNCP 1975, poz. 37).
Sąd Najwyższy wyraźnie odróżnia pojęcie wkładu mieszkaniowego od wierzytelności z tytułu wkładu mieszkaniowego.

Jak wynika z powyższego orzeczenia, w sytuacji, gdy suma wkładu została podzielona między spadkobierców to żaden z nich nie odziedziczył części wkładu, lecz wierzytelność z tytułu wkładu. Oznacza to, że ani Pani, ani żonie zmarłego nie przysługiwał wkład mieszkaniowy. Z uwagi na fakt, że żona zmarłego zamieszkiwała z nim tuż przed śmiercią w lokalu spółdzielczym, miała pierwszeństwo w wystąpieniu do spółdzielni o przyjęcie w poczet członków i zawarcie umowy o ustanowienie lokatorskiego prawa po zmarłym. W tym jednak wypadku, skoro nie doszło do opróżnienia lokalu mieszkalnego to roszczenie o wypłatę wkładu w stosunku do spółdzielni nie stało się wymagalne (zgodnie z art. 11 ust. 2 ustawy). Jednakże przysługuje Pani roszczenie o zapłatę kwoty odpowiadającej połowie wkładu mieszkaniowego w stosunku do żony zmarłego. Przyjęcie innego rozwiązania prowadziłoby do niesłusznego wzbogacenia małżonka pozostałego przy życiu kosztem spadkobierców małżonka zmarłego. (wytyczne SN z dnia 30 listopada 1974 r. w zakresie stosowania przepisów o podziale majątku wspólnego, jeśli w skład tego majątku wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu OSNCP 1975, poz. 37).

Jeśli zaś lokatorskie prawo przysługiwało małżonkom wspólnie to wówczas: „prawo to, jako należące od chwili śmierci (zmarłego) małżonka wyłącznie do małżonka pozostającego przy życiu, nie może być przedmiotem podziału. Pozostałym spadkobiercom przysługuje względem tego małżonka jedynie roszczenie o zapłatę określonej sumy tytułem spłaty za wkład (...) Wkład ten jest prawem majątkowym ściśle związanym ze spółdzielczym prawem do lokalu, przeto dopóki to ostatnie prawo istnieje i przysługuje jednemu z pierwotnie współuprawnionych, dopóty wkład nie ma samodzielnego bytu. Oczywiście przyjęcie takiego rozwiązania nie może prowadzić do niesłusznego wzbogacenia małżonka pozostałego przy życiu kosztem spadkobierców małżonka zmarłego. Dlatego należy przyjąć, że skoro uzyskał on, jako prawo wyłącznie jemu przysługujące, wspólne dotychczas spółdzielcze prawo do lokalu, to na części spadkobierców zmarłego należy zaliczyć odpowiednie kwoty z tytułu ich udziału we wspólnym wkładzie.”(wytyczne SN z dnia 30 listopada 1974 r. w zakresie stosowania przepisów o podziale majątku wspólnego, jeśli w skład tego majątku wchodzi spółdzielcze prawo do lokalu OSNCP 1975, poz. 37). W takiej zatem sytuacji również przysługiwałoby Pani roszczenie o zapłatę kwoty odpowiadającej 1/4 wkładu mieszkaniowego w stosunku do żony zmarłego.

W obu powyższych przypadkach rozważania na temat zależności pomiędzy wielkością wkładu mieszkaniowego i wielkością „metrażu” mieszkania są bezprzedmiotowe. Jeśli chodzi o sposób dochodzenia roszczeń przed sądem w Poznaniu to należy podkreślić, że albo Pani albo pełnomocnik będziecie musieli pokonać barierę odległości, dzielącą Lublin od Poznania. Może to być również adwokat z Lublina. Musi się jednak Pani liczyć z koniecznością stawiennictwa przed sądem w Poznaniu, gdy tamtejszy sąd uzna to za potrzebne. Ważne jest też aby ustalono kwotę wierzytelności z tytułu wkładu mieszkaniowego przypadając na Panią aby w ten sposób oszacować koszty do dochodzenia tej kwoty.

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (3)

Krzysiek

6.10.2012 9:59:21

Re: Gdy odziedziczyłeś wkład mieszkaniowy... - opinia prawna

Czy roszczenie o spłacenie cześći wkładu mieszkaniowego przedawnia się? Czy można naliczyć, bez wyroku sądu, odsetki ustawowe?Np.ktoś zmarł...12lat temu po 12 latach spadkobierca rząda spłaty wkładu i odsetek za 12 lat.

Grzegorz

10.3.2010 13:23:40

Re: Gdy odziedziczyłeś wkład mieszkaniowy... - opinia prawna

Ciekawa i skomplikowana analiza nic nie zrozumiałem do końca Co należy zrobić w takim przypadku? Jaka jest kolejność kroków? Jedyne co zrozumiałem to że przysługuje pozostałym spadkobiercom roszczenie o zapłatę określonej sumy w wysokości 1/4 czegoś tam Kto określa jaka jest to kwota? Przecież spóldzielnia mieszkaniowa nie zechce tego zrobić. Jeżeli wkład mieszkaniowy ma konkretną wartość to skąd ją wziąć. Jak rozumiem dopiero po określeniu tej wartości można się starać o jakiekolwiek pieniądze od małżonki zmarłego. Czy te pieniądze są łączone z innymi częściami spadku, czy to są odrębne. Jeżeli małżonka zmarłego co jest zrozumiałe nie zechce spłacić roszczeń, to czym to skutkuje? Czy może np: wykupić mieszkanie i po wyodrębnieniu sprzedać je. Czy też jest to blokowane? Czy może zameldować na stałe np kuzyna i uzyskać dla niego członkostwo spółdzielni i prawo do lokalu?

pakos

3.12.2009 17:48:0

Re: Gdy odziedziczyłeś wkład mieszkaniowy... - opinia prawna

W opisanej sytuacji tak naprawdę chyba nie ma możliwości logicznego rozwiązania, a prawo powinno być powiązane z logicznym mysleniem, czy tak?

Pokaż wszystkie komentarze (3)

Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: