Odpowiedzialność przewoźnika za wyrządzone szkody

Pytanie:

Czy przedsiębiorstwo przewozowe jest odpowiedzialne za szkody wyrządzone w trakcie podróży przez innego pasażera? Czy za szkody te odpowiada ubezpieczyciel OC?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Opis sytuacji:Jadąc autobusem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji zostałem pobity przez pijanego mężczyznę.Od chwili, gdy wsiadłem do autobusu mężczyzna ten w wulgarny sposób odnosił się do wszystkich jadących pasażerów, większość z nich nie reagowała na jego wyzwiska i agresywne zachowanie również ja pozostawałem obojętny i nie zwracałem uwagi na jego zachowanie. W momencie, gdy wstawałem by wysiąść z autobusu nagle ten pijany mężczyzna skierował się w moją stronę i kopnął mnie w głowę. Kierowca autobusu dojechał w tym momencie do przystanku i otworzył drzwi, którymi natychmiast uciekłem bojąc się dalszych ciosów. Już kilka metrów za przystankiem straciłem przytomność przewracając się doznałem stłuczenia śródręcza prawego, po odzyskaniu przytomności udałem się bezpośrednio na Pogotowie. Po zgłoszeniu roszczenia do firmy ubezpieczającej MPK, po długotrwałym okresie oczekiwania 6 m-c dostałem odpowiedz, iż w myśl obowiązującego prawa MPK nie ponosi odpowiedzialności za zaistniały wypadek gdyż wyłączną winę za to zdarzenie ponosi osoba trzecia, za którą MPK nie ponosi odpowiedzialności. Tu pragnę wskazać na fakt, iż zarówno ja jak i MPK nie jest w stanie wskazać sprawcy! W moim przekonaniu, Przewoźnik zobowiązany jest do zapewnienia bezpieczeństwa przewożonym osobom.W moim przypadku nie zrobił nic, aby to bezpieczeństwo zapewnić, pomimo iż zachowanie pijanego pasażera, jego głośne ubliżanie pozostałym podróżnym oraz agresja jaką wykazywał powinna skłonić kierowcę do powzięcia odpowiednich kroków. Twierdzę, iż gdyby odpowiednio wcześnie kierowca zareagował nie doszłoby do zaistniałej sytuacji.Odpowiedź prawnikaNiestety obawiam się, że przedsiębiorstwo komunikacyjne ma przynajmniej częściową rację. Nie wchodzi w grę odpowiedzialność ubezpieczyciela OC. Ten bowiem odpowiada za posiadacza pojazdu, tylko za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdu. Tymczasem szkoda, której Pan doznał nie ma związku z ruchem pojazdu, a z zachowaniem osoby trzeciej w tymże pojeździe. Nie istnieje też przepis, który pozwalałby przyjąć odpowiedzialność przedsiębiorstwa komunikacyjnego za wszystko co się dzieje w autobusie na zasadzie ryzyka. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że sprawca pobicia jest nieznany. Można natomiast próbować konstruować roszczenie przeciwko przedsiębiorstwu komunikacyjnemu na zasadzie winy. Rzeczywiście z art. 14 ust.1 Prawa przewozowego wynika obowiązek zapewnienia podróżnym odpowiednich warunków bezpieczeństwa. Jeśli jest Pan w stanie wykazać, że warunki bezpieczeństwa nie zostały zapewnione wskutek określonych działań lub zaniechań kierowcy autobusu i że ta okoliczność przyczyniła się w istotny sposób to Pańskich obrażeń, to być może byłaby szansa na korzystne orzeczenie w sądzie cywilnym. Proszę jednak zważyć na ile jest Pan w stanie wykazać rzeczywisty przebieg zdarzenia w autobusie. Może Pan przy tym z góry założyć, że odpowiedzialny za to kierowca nie potwierdzi Pańskiej wersji.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (1)

katy

6.3.2010 17:31:17

wypadek w autobusie

Dzień dobry czy mogę ubiegać się o jakieś roszczenia ze strony ZTM jak uległam wypadkowi w autobusie na skutek jego zderzenia z innym autem. Z miejsca wypadku zabrała mnie karetka mam rozciętą głowę ( 5 szwów )i uszkodzoną wargę.


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: