Mijają kolejne miesiące, a ja dostaję kolejne listy i telefony z pogróżkami od Canal+ i Presco (Kruk już sobie odpuścił). Straszą mnie egzekucją komorniczą, licytacją mojego majątku, itp. Telefoniczne rozmowy z nimi to strata czasu. Nikt nie zwraca uwagi na Wasze argumenty, tylko starają się człowieka podejść psychologicznie informując o tym jakie wielkie konsekwencje mu grożą. Jeśli przypadkiem odbierzecie telefon i wdacie się w dyskusję, to uważajcie co mówicie, bo jak wiadomo rozmowy są nagrywane. Gdy treść rozmowy będzie dla nich korzystna, to będą mieli na Was haka. Gdy będzie korzystna dla Was, to oczywiście nigdy nie dostaniecie kopii, a w razie sprawy w sądzie powiedzą, że nagranie zaginęło lub zostało utracone na skutek awarii sprzętu. Każda sprawa jest inna, ale generalnie polecam Wszystkim uczciwym ludziom co następuje:
- należy gromadzić całą korespondencję, listy najlepiej wysyłać poleconym za potwierdzeniem odbioru, maile najlepiej oddrukować, żeby potem się nie okazało, że na skutek wymiany komputera coś Wam zginie
- przeczytać kilka paragrafów z kodeksu cywilnego dotyczących wszelkiego rodzaju umów, żeby wiedzieć jakie się ma prawa
- przeczytać
umowy, które się podpisało i dołączone do nich regulaminy, bo niestety jest w nich bardzo dużo chamskich zapisów, np. jak nie wypowiesz
umowy w jakimś terminie, to jest przedłużana automatycznie na kolejny rok
- przeczytać na stronach Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rejestr klauzul niedozwolonych
- jak ktoś sam nie czuje się na siłach, żeby ocenić swoją sytuację, to można się wybrać do rzecznika konsumentów, albo przynajmniej poczytać sobie coś na stronach UOKiK
- sprawy tego typu przedawniają się po 3 latach, w związku z tym im bliżej upływu tego okresu tym bardziej będą Was straszyć w nadziei, że zapłacicie bez konieczności uzyskania przez nich sądowego nakazu zapłaty
- termin przedawnienia będzie biegł od nowa, gdy przyznacie się do tego, że macie dług; tak więc jeśli jesteście pewni swego, że chcą Was okraść, to nie możecie negocjować rozłożenia na raty i podpisywać jakichkolwiek porozumień (nie możecie też nic takiego powiedzieć przez telefon, bo to nagrają i będą mieli kolejne 3 lata, żeby Was prześladować)
- generalnie nie podpisujcie niczego co Wam przysyłają, bo ZAWSZE są to dokumenty dla Was niekorzystne, np. Kruk przysyła porozumienie, w którym w jednym z zapisów jest zgoda na to, żeby sądem właściwym dla rozpatrzenia sprawy był sąd we Wrocławiu; normalnie jak ktoś chce Was podać do sądu, to sądem właściwym jest Wasz sąd rejonowy i to oni będą musieli jechać np. do Warszawy, Poznania czy Gdańska, a nie Wy do Wrocławia
- jeśli chcą Was podać do sądu, to muszą mieć dowód, ze przysłali Wam ostateczne wezwanie do zapłaty; taki dowód mogą mieć gdy pokwitujecie odbiór listu poleconego (lub odmówicie jego przyjęcia); o ile wiem to nikt nie dostaje listów poleconych tylko wysyłany masowo "spam" w zwykłych listach; najśmieszniejsze jest to, że potem się powołują przez telefon, że mają
dowody dostarczenia Wam jakiegoś wezwania
- zanim zaczniecie walczyć upewnijcie się, że macie jakieś mocne argumenty, a jednocześnie oni nie mają nic co ma jakąś sensowną moc prawną; jeśli będą czuli, że mogą łatwo wygrać i mają mocne
dowody, to mogą uzyskać w sądzie
wyrok zaoczny i nakaz zapłaty - oznacza to tyle, że na taką sprawę nawet nikt Was nie zaprosi w charakterze strony i nie będzie mieli szansy przedstawić swojego stanowiska
- jeśli dostaniecie powiadomienie, że został wydany nakaz zapłaty, to MUSICIE szybko zareagować; macie 2 tygodnie na złożenie druku SP (sprzeciw do wyroku zaocznego/zarzut do nakazu zapłaty/sprzeciw do nakazu zapłaty); podaje się tam swoje argumenty i dołącza posiadane dokumenty; jeśli macie coś na swoją obronę, to zostanie wyznaczona normalna rozprawa i macie szansę się bronić wierząc w niezawisłość sądów :) jeśli nie złożycie sprzeciwu w ciągu 2 tygodni lub nie będzie on spełniał wymogów formalnych, to nakaz się uprawomocni i wtedy chyba nie ma już szans
UWAGA - NIE JESTEM PRAWNIKIEM, TYLKO ZWYKŁYM KONSUMENTEM, JAK WIĘKSZOŚĆ Z WAS. NAPISAŁEM TEN PORADNIK W DOBREJ WIERZE, ŻE KOMUŚ TO POMOŻE, ALE JEŚLI MASZ JAKIEKOLWIEK WĄTPLIWOŚCI TO SKONTAKTUJ SIĘ Z FACHOWCEM. PRAWNIK OCENI SIŁĘ TWOICH DOWODÓW I DORADZI CI CZY WARTO SIĘ UCHYLAĆ OD ZAPŁATY. BYĆ MOŻE CZUJESZ SIĘ OSZUKANY/OSZUKANA ALE NP. ZAPISY PODPISANEJ
UMOWY SĄ PRZECIWKO TOBIE. WTEDY LEPIEJ ZAPŁACIĆ I MIEĆ NAUCZKĘ NA PRZYSZŁOŚĆ, ŻE TRZEBA CZYTAĆ CO SIĘ PODPISUJE.
Pozdrawiam wszystkich nabitych w butelkę. Nie dajcie się tak łatwo!