8 lat temu kupiłam w firmie, która podpisuje się .... . Został on doręczony kurierem. I teraz nagle, po tylu latach firma ta upomina się o zapłatę 118 zl za ten materac. Kwota niewielka szczerze mówiąc, ale chodzi o bałagan w tej firmie. Czy to nie podchodzi już pod
przedawnienie? Niby oni powołują się na jakieś kruczki prawne itp, żądają przesłania im kopii potwierdzenia zostawionego przez kuriera. Niestety, ten świstek gdzieś mi się zapodział i tu właśnie jest ból. Ile czasu powinno się przechowywać takie dokumenty? Zaznaczam, że umowę sprzedaży posiadam, kartę gwarancyjną na 24 miesiące też. Tylko tej karteczki od kuriera brak. Proszę o pomoc:)