Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Fałszywe zeznania

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-07-31 00:00:00

    Właśnie otrzymałam pismo z sądu z informacją, że mój mąż, z którym się rozwodzę (alkoholizm męża, znęcanie się nad rodziną, wyrok za znęcanie się), powołał kilka osób na swoich świadków na okoliczność naszego pożycia małżeńskiego. Jedna z tych osób - o zgrozo ! - ma ponoć poświadczyć moją niewierność. Gdy zobaczyłam to pismo nogi się pode mną ugięły. Znam osoby, które mają być świadkami męża i wiem, że staną murem za nim - będą kłamać i opowiadać o mnie to co on zechce. To po prostu jego rodzina i kolega, z którym pije, a który nigdy nawet nie był u nas w domu. Nie stać mnie na adwokata, a w tej sytuacji po prostu się boję - jak mogę udowodnic sądowi, że te osoby będą mówiły nieprawdę ? Ja, oprócz dzieci nie mam innych świadków - wszystko działo się w czterech ścianach naszego mieszkania. Jak się bronić przed fałszywymi zeznaniami ludzi, którzy zieją do mnie nienawiścią za to, że śmiałam podać do sądu człowieka, który znęcał się nad swoimi najbliższymi i otrzymał z tego tytułu wyrok w zawieszeniu i z którym teraz chcę sie rozwieść. Może ktoś był w podobnej sytuacji ?

    (AMIREK)

    Odpowiedz Cytuj
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-31 20:19:53

    Wystąp z prośbą o adwokata z urzędu, on już będzie wiedział jak ich podejść aby wyszło ich kłamstwo.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • skryba
    Wysłany: 2004-08-01 10:43:12

    Słusznie. Trzeba złożyć w sądzie w którym sie toczy sprawa prożbę o wyznaczenie przez sąd adwokata z urzędu uzasadniając ją sytuacją majatkową.
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-01 19:58:29

    Obawiam się, że nie otrzymam adwokata z urzędu, ponieważ moja sytuacja materialna jest generalnie dobra jak na dzisiejsze warunki, ale w zasadzie mam niewiele pieniędzy, bo spłacam kilka kredytów. Dla sądu to pewnie nie ma znaczenia, tylko dochody brutto ? Pozostaje mi więc chyba wynajęcie adwokata prywatnie ale znowu bedę musiała się zadłużyć i nigdy nie wyjdę z tej pętli. Dziękuje jednak za podpowiedzi.
    Odpowiedz Cytuj
  • qpnw
    Wysłany: 2004-08-02 13:15:29

    zadawaj świadkom szczegółowe pytania, kiedy byli u Ciebie, przy jakiej okazji, co masz w domu... Kłamstwo często wychodzi przy drobiazgowych pytaniach. W razie gdyby Sąd lub druga strona podważała zasadność takich pytań wyjaśnij, że dążysz do wykazania, iż świadek kłamie. W przypadku zlożenia fałszywych zeznań oczywiście możesz o tym fakcie powiadomić prokuraturę, ale z doświadczenia wiem, że nie chcą sie zajmować takimi sprawami i z zasady nic z tego nie wychodzi (w zasadzie już sąd ma obowiazek złożenia stosownego zawiadomienia w przypadku wykazania nieprawdy w zeznaniach, ale ja osobiście jeszcze z tym się nie spotkałam mimo paroletniej praktyki). Za toba przemawia fakt, że na mężu ciąży juz wyrok, a kłamac w Sądzie wcale nie jest tak łatwo jak się niektórym wydaje. Sędzia jak chce!! to zauważy kłamstwo, niejedno już wysłuchał. Przygotuj sobie zestaw pytań na kartce i do świadkó i do męża i jeżeli w czasie zeznań coś jeszcze cie zastanowi to dopisz kolejne, mysl ludzka jest ulotna, a emocje działają na Twoją niekorzyść. Życzę powodzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-02 15:28:50

    Serdecznie dziękuję za informacje i podtrzymanie na duchu. Mam nadzieję, że sobie poradzę i potrafię udowodnić niespójności w zeznaniach świadków. Czy mogę powołać się na to, że świadek zeznawał inaczej w postępowaniu np. karnym ? Czy mogę na te okoliczność jako dowód w sprawie przedstawić odpis zeznania z tamtej sprawy ? Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • ewa
    Wysłany: 2004-08-02 20:05:56

    poproś o dopuszczenie w sprawie przesłuchan dzieci które zleci do przeprowadzenia w sprawie sąd w Rodzinnym ośrodku Diagnostycznym. jest to instytuscja sądowa, opinie tam wydawane są wiażące dla sądu. nadto jeśli dysponujesz wiedzą na temat tego czy świadkowie byli kieedykolwiek karani, mozesz to wykorzystać w sprawie i podważyc ich zeznania.
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-02 21:47:00

    Dziękuję Ci Ewo za informację - dzieci juz zostały przesłuchane. Ich zeznania są oczywiście zgodne z całą prawdą o sytuacji w naszej rodzinie i dla sądu wiarygodne, a dla mnie i samych dzieci korzystne. Wiem, że jedna z osób będących świadkiem była kiedys karana i nawet odbywała karę pozbawienia wolności, ale to za niepłacenie alimentów - czy to może mieć jakieś znaczenie ? Jest to jednocześnie osoba, która nigdy nie była u nas w domu, a ma zeznawać na okoliczność naszego pożycia małżeńskiego. Natomiast osoba, która ma zeznawać na okoliczność mojej rzekomej niewierności (co jest nieprawdą), jest moją dawną koleżanką, która sie rozwiodła 3 lata temu i teraz podejrzewa, że mam romans z jej byłym mężem. Zerwałam z nią kontakty, gdy okazało się, że moje zwierzenia przekazuje dalej. Uważała też, że skoro ona wzięła rozwód ze swoim mężem to ja też powinnam zerwać z nim wszystkie kontakty, a my sie po prostu lubimy i nie widzę powodu abyśmy mieli sie nienawidzić dlatego, że ich małżeństwo sie rozpadło. Dodam, że znamy sie od 10 lat. Jak moge wykazać, że ten świadek (moja była koleżanka) nie jest bezstronny ?
    Odpowiedz Cytuj
  • tola
    Wysłany: 2004-08-03 07:35:04

    Tak jak mówili moi poprzednicy musisz przygotować się do rozprawy. Moja propozycja bedzie natomiast taka abyś przygotowała pytania podchwytliwe.Takie, żeby na nie odpowiedzieć trzeba się dobrze nagłowić. Mój mężczyzna był w podobnej sytuacji. To on podał żonę o rozwód a ta zaczęła szukać kochanek. Zapłaciła nawet meliniarzom za zeznania że ponoć zdradza ją z pewną kobietą. Lecz gdy sędzina zapytała z kąd to wiedzą i mają tą kobietę opisać, to nie wiedziały jak wygląda i juz wtedy tylko "słyszały" że mąż ją zdradza. Musze ci powiedzieć że atmosfera sądu bardzo uspokaja uczestników procesu. Coniektórzy, choc bardzo bojowi w momencie wejścia do sądu łagodnieją i zapominają języka w gebie. Skoro twój mąż wezwał na świadków rodzinę, ty powinnas wezwać sąsiadów no i porozmawiała z rodziną lub żoną tego kolegi z którym pije twój mąż. Oczywiście nie wszystkich da sie namówić ale spróbować mozna. Nawet jeżeli wasz dramat rozgrywał się w czterech scianach to są sąsiedzi którzy wiedzą o was wszystko a wy nawet o tym nie wiecie. A najlepiej sie o tym przekonasz jak pójdziesz do której z sąsiadek o poradę w sprawie rozwodu.Poza tym nie ukrywaj znęcania sie nad rodziną niech całe osiedle wie że twój mąż jest taki a nie inny. Im bardziej to ukrywasz tym bardziej działa to na twoją niekorzyść.Aha a jeżeli chodzi o świadków z rodziny Twojego męża możesz powiedzieć że ich znasz i bywali u ciebie sporadycznie więc nie mogą znać żadnych szczegółów waszego pożycia z mężęm. Podeprzyj się opinią psychologiczną dzieci. Powodzenia.... Trzymam kciuki
    Odpowiedz Cytuj
  • tOLA
    Wysłany: 2004-08-03 07:50:16

    Powiedz w sądzie że ten swiadek nie jest bezstronny, gdyż jest to twoja kolezanką, której się zwierzałas i wie o tobie wszystko. Natomiast nie wiedziałaś że ona współpracuje z twoim mężem i będzie teraz wszystko wykorzystywała przeciwko tobie. A będzie robiła to dlatego iż "życzliwi" ludzie wmawiają jej że to przeze mnie rozpadł sie jej związek a niestety twoja kolezanka uwierzyła w te pomówienia. Poza tym w tej chwili ma podporę ze strony twoje go mężą, który ją zaczyna wspierac nie tylko w sądzie
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-03 09:24:17

    Dziękuję - wszyscy jesteście kochani (!!!). Wasze rady podtrzymują mnie na duchu. Wierzę, że jeszcze są porządni i życzliwi ludzie mimo, że ostatnio doświadczyłam wiele złego.
    Odpowiedz Cytuj
  • Tola
    Wysłany: 2004-08-03 13:12:20

    Zapomniałam dodać że fakt iż twój mąż ma wyrok za znęcanie się jest dla ciebie korzystnym atutem w sądzie. Aby odeprzec zarzuty "zdrady" możesz powiedziec iż mąż zawsze znęcał się nad rodziną, o czym świadczy wyrok natomiast gdy podałas go o rozwód próbuje dopiero teraz znależć choćby jeden argument przeciwko Tobie. A że nic na ciebie niema bo do końca byłas uczciwa w stosunku do niego - z Twoją najlepszą przyjaciółką i swoją rodziną doszli do wniosku iż wmówią ci że miałas pełno kochanków i udowodnią ponad wszelką wątpliwość iż to ty jestes odpowiedzialna za rozpad małżeństwa. No i przede wszystkim - mam nadzieje że pozew o rozwód jest z orzekaniem o winie!!! Niech gałgan jeden poniesie jakąś odpowiedzalność!!!!!1
    Odpowiedz Cytuj
  • Tola
    Wysłany: 2004-08-03 13:20:49

    Dla sądu ma znaczenie twój dochód netto pomniejszony o opłaty. Możesz w uzasadnieniu napisać iż w " związku z tym iż twoje dochody wynoszą x a opłaty y, za pozostałą kwotę rzędu "z", trudno jest ci przezyc cały miesiąc, biorac pod uwage fakt iż masz np. 2 dorastających dzieci, których potrzeby są coraz większe. W związku z powyższym wynajęcie adwokata prywatnie nie jest mozliwe bez znacznego uszczerbku utrzymania koniecznego twojego i dzieci". Może to smiesznie brzmi ale tak sie fachowo pisze.To tego musisz załączyc zaświadczenie o zarobkach, kserokopie opłat i spłat rat kredytów. Jeżeli dzieci chorowały - ksero kwot przeznaczonych na leki z książeczek itp.
    Odpowiedz Cytuj
  • Tola
    Wysłany: 2004-08-03 13:57:49

    Przedstawiaj wszystkie dowody jakie masz aby wykazać fałszywość zeznań świadków.Jeżeli świadek w postepowaniu karnym zeznawał inaczej to oznacza że teraz zapewne ma "łacone" za odpowiednie zeznania. wiesz najlepszą obroną jest atak. A w sądzie mów spokojnie, nie uniesionym tonem. Masz sprawiać wrażenie osoby zmęczonej życiem z tym "katem, jednak pewnej siebie i rozsądnej. staraj sie odpowiadac krótko ale treściwie. Sąd nie lubi rozwlekłych wypowiedzi. Lepiej zapisz je sobie na kartkach.
    Odpowiedz Cytuj
  • koko
    Wysłany: 2004-08-03 14:07:24

    Jeśli leczyłaś lub leczysz się w Poradni Zdrowia Psychicznego to adwokata masz z urzędu
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-03 14:15:05

    Sprawa toczy się o większą stawkę - rozwód z orzeczeniem winy męża i jego eksmisję. Dodam, że po uzyskaniu sądowej rozdzielności majątkowej kupiłam na kredyt (tym sie zarżnęłam finansowo) mieszkanie 34 m (pokój, przedpokój, kuchnia, łazienka, duży balkon), wykończyłam je pod klucz i proponowałam mężowi oddanie tego mieszkania w dożywotnie użytkowanie aktem notarialnym + rozwód bez orzekania o winie + propozycja że nie będę występować o zaległe alimenty (prawie 40 tys. zł), albo go spłacę - proponując 80 tys. zł - nie uwierzycie - on się nie zgodził. Chce nadal mieszkać ze mną, bo za darmo (ja płacę wszystkie opłaty), środki czystości w łazience i lodówka w kuchni. No i jeszcze jest osoba, która może służyć jako worek trningowy i przyjmująca obelgi za całe nieudane życie alkoholika. A propo - walczyłam o ten związek kilkanaście lat, załatwiałam mu kolejne prace, kupowałam samochody aby mógł jeździc zarobkowo na taxi. W końcu miałam dość i teraz wszyscy sie przeciwko mnie sprzysięgli, że to ja jestem ta k..., bo mąż to mąż "niechby pił i bił ale żeby był".
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-03 19:16:27

    Myślę, że moje nerwy, po życiu z takim potworem są mocno nadszarpnięte, ale jestem zdrowa psychicvznie - na szczęście.
    Odpowiedz Cytuj
  • Tola
    Wysłany: 2004-08-04 07:40:43

    "Niech by pił ale był"!!! To stwierdzenie chyba starych zdewociałych kobiet. Ty przysięgałaś miłość, wierność i uczciwość małżeńską a nie że będziesz workiem treningowym. Wybacz.Ja wychowałam się w takiej rodzini, mama utrzymała związek do końca i mogę dziś powiedzieć że nie miało to najmniejszego sensui bo tata i tak sie nie zmienił.Nie pomogła nawet rozdzielność majatkowa. Nie bądź głupia nie dawaj mu nic!!!!! Lepiej te mieszkanie wynajmij i niech samo zarabia na spłate kredytu. Chce mieszkać z Tobą? absolutnie bądź bezwzględna. Powiedz w sądzie o zaległych alimentach, o propozycji że kupiłaś mieszkanie i zaproponowałaś dozywotnie użytkowanie. Powiedz w sądzie że mężowi zależy tylko na tym aby miec w domu stołówkę, pralnie no i siłownie z workiem treningowym. Zapewne miałaś robione obdukcje lekarskie - przedstaw je w sądzie. Wszystko co masz przeciwko mężowi przedstawiaj w sądzie.nic nie może ujśc mu płazem.....
    Odpowiedz Cytuj
  • Asiula
    Wysłany: 2004-08-04 07:58:28

    Amirku! Według mnie nie musisz wystepować o adwokata.Jest to trudne, ale powinnas bronic sie sama. Masz tyle dowodów które przemawiaja na twoja korzyś iż z pewnością wygrasz ten proces. Jesli chodzi o rodzine męża, jak wiesz czego sie nie robi dla "swojego". Masz racje będą kłamać, ale ty możesz te kłamstwa łatwo podwazyć. Z drugiej strony możesz ich zapytać gdzie oni byli jak twój mąż pastwił sie nad tobą i dziecmi?Wtedy to było OK co? A teraz szukaja dla ciebie kochanka aby wytłumaczyc może te awantury czy bicie?Natomiast ten kolega z którym pije twój mąż.... może porozmawiasz z jego żoną? Może on tez jest damskim bokserem? Co możesz wykozystac w sądzie. Nie zostawiaj nic mężowi. Ja tak zrobiłam i teraz bardzo żałuję....
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-04 11:07:37

    Dzieki - tak zrobię !!!
    Odpowiedz Cytuj
  • AMIREK
    Wysłany: 2004-08-04 11:18:17

    Nie znam znajomych męża - to element. Kolega, z którym pije jest teraz chyba sam, nie interesowałam się bliżej, ale miał chyba dwie żony, kilka innych kobiet, kilka z nimi dzieci, niepłacone alimenty, wyrok za to i nawet więzienie. Był już w sądzie, widziałam na sprawie kiedy to mąż zgłosił go jako świadka - był z jakąś małolatą, zapatrzoną w niego jak w obrazek. To jego ostatnia zdobycz. O poprzednich nie wiem nic, bo jak mówię faceta nie widziałam do tej pory od kilkunastu lat. O jego życiu osobistym wiem co nieco od wspólnej znajomej, z której bratem tamten utrzymywał blizsze kontakty. Szkoda, że Tobie się nie powiodło. Będę walczyła o swoje chociaż pewnie nie będzie łatwo. Przygotuję się, mam obeznanie z przepisami ale brakuje mi informacji praktycznych z takich spraw w sądize, więc dlatego liczę na podpowiedzi innych "doświadczonych" przez mężów żony.
    Odpowiedz Cytuj
  • Justyna
    Wysłany: 2004-08-26 21:41:58

    Witaj.Czytam te wypowiedzi i az sie boje,poniewaz moja sytuacja jest podobna do Twojej.Toczy sie sprawa w sadzie za znęcanie nademną(tzn. pierwsza, ale sie nie odbyła poniewaz mój małzonek nie odebrał wezwania do sądu gdzieś zniknął)Chcę złozyc pozew o rozwód z orzekaniem o winie(znęcanie sie, zdrada męża).Ale nie wiem jak długo bedzie sie toczyc sprawa karna, i czy aby złozyc pozew o rozwod korzystniej byłoby zaczekac dopoki sprawa karna przeciwko niemu sie nie skonczy?Zaznaczam iz to ma byc rozwod z orzekaniem o winie, stąd to pytanie moje.Czy lepiej zaczekac na wyrok sądowy?I czy wyrok za znecanie sie ma duze znaczenie w sprawie rozwodowej orzekajacej o winie,i czy moze byc jedynym argumentem ? Dochodzi jeszcze zdrada męża , ale jesli chodzi o zdrade to nie wiem jakie musze mic dowody w sadzie, poniewaz ja tej kobiety nigdy na oczy nie widziałam, wyszło na jaw w ten sposob iz to jej mąż odkrył ten romans i poinformował mnie o tym.Ale jest to zupełnie obcy człowiek, nie mam z nim kontaktu , mieszka w innym krancu Polski.Jakie wobec tego dowody mogłabym przedstawic jesli chodzi o zdrade?Moze ktos z panstwa podpowie mi ? Dziękuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • Justyna
    Wysłany: 2004-08-26 21:43:36

    Witaj.Czytam te wypowiedzi i az sie boje,poniewaz moja sytuacja jest podobna do Twojej.Toczy sie sprawa w sadzie za znęcanie nademną(tzn. pierwsza, ale sie nie odbyła poniewaz mój małzonek nie odebrał wezwania do sądu gdzieś zniknął)Chcę złozyc pozew o rozwód z orzekaniem o winie(znęcanie sie, zdrada męża).Ale nie wiem jak długo bedzie sie toczyc sprawa karna, i czy aby złozyc pozew o rozwod korzystniej byłoby zaczekac dopoki sprawa karna przeciwko niemu sie nie skonczy?Zaznaczam iz to ma byc rozwod z orzekaniem o winie, stąd to pytanie moje.Czy lepiej zaczekac na wyrok sądowy?I czy wyrok za znecanie sie ma duze znaczenie w sprawie rozwodowej orzekajacej o winie,i czy moze byc jedynym argumentem ? Dochodzi jeszcze zdrada męża , ale jesli chodzi o zdrade to nie wiem jakie musze mic dowody w sadzie, poniewaz ja tej kobiety nigdy na oczy nie widziałam, wyszło na jaw w ten sposob iz to jej mąż odkrył ten romans i poinformował mnie o tym.Ale jest to zupełnie obcy człowiek, nie mam z nim kontaktu , mieszka w innym krancu Polski.Jakie wobec tego dowody mogłabym przedstawic jesli chodzi o zdrade?Moze ktos z panstwa podpowie mi ? Dziękuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • basia
    Wysłany: 2004-09-02 11:12:49

    Złóż pozew o rozwód.Nie czekaj na zakończenie sprawy karnej.Przeciwko mojemu mężowi też toczyła się karna sprawa-złożyłam wniosek aby sąd dołączył jej akta do akt sprawy rozwodowej(podałam sygnaturę ).Sąd przyjął mój wniosek i sprowadził akta z wydziału karnego.
    Odpowiedz Cytuj
  • Studiosus
    Wysłany: 2004-09-16 22:40:00

    Nie musisz być chora - wystarczy, że się leczyłaś.
    Odpowiedz Cytuj
  • Janek
    Wysłany: 2008-01-22 23:22:55

    Spytaj tego świadka jak wygląda wewnątrz twoje mieszkanie, jaki jest rozklad pomieszczeń, jakie są meble, ich kolor, ustawienia mebli ii np. kolor ścian . Czy zna twoje dzieci?. Na którym piętrze mieszkasz i czy twoje mieszkanie jest na lewo czy na wprost, ale jeżeli jest na prawo to nie pytaj bo on moze zgadnąc. Ja tak wyeliminowałem świadka falszywego mojej byłej żony. Dzieci też mogą być świadkami ale w obecności psychologa. Możesz też oskarżyć go o znęcanie się psychicznea może i fizyczne nad tobą i moze dziećmi(nie wiem jak jest u ciebie).
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Roszczenia w drodze cywilnej za fałszywe zeznania

    Czy istnieje prawna możliwość dochodzenia roszczeń typu odszkodowania za składanie przed sądem fałszywych zeznań? (od osoby, która takie zeznania składała). Czy jest możliwe przeprowadzenie "procesu dowodowego" przed sądem cywilnym? Ewentualny wyrok karny byłby bowiem bardzo brzemienny w skutki dla osoby podsądnej, gdyż uniemożliwiłby wykonywanie tej osobie zawodu, z którego się utrzymuje.

  • Zmiana zeznań

    Co grozi mi za fałszywe zeznania na policji, i czy mogę te zeznania zmienić bez żadnych konsekwencji, np.w sądzie?

  • Fałszywe zeznania bez przyrzeczenia

    Fałszywe zeznania bez przyrzeczenia, czy też ponosi się konsekwencje które doprowadzają do szkody inną osobę?

  • Kiedy można ponieść odpowiedzialność za fałszywe zeznania?

    Kiedy można ponieść odpowiedzialność za fałszywe zeznania?

  • Składanie fałszywych zeznań

    Pozwany i jego świadek w procesie gospodarczym składał fałszywe zeznania dzięki którym wygrał sprawę. Obecnie jest złożona apelacja i jednocześnie doniesienie do prokuratury o składaniu fałszywych zeznań. Czy prokurator może umorzyć śledztwo motywując to faktem, że jeszcze nie ma prawomocnego wyroku, więc nie można mówić o składaniu fałszywych zeznań?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane