Re: Uciążliwi lokatorzy
Wysłany: 2007-11-12 00:59:15
Hej, jestem w podobnej lub takiej samej sytuacji. Od kad mieszkanie nade mna zostalo przeznaczone na wynajem, moja tworczosc spadla do zera, nie zajmuje sie juz wlasciwie niczym, zadnej abstrakcji(eksperymentuje-eksperymentowalem ze sztuka, artystycznymi rzeczami, ogolnie wszystkim co wymaga myslenia i transu - aby z jednego pomyslu wplynac w inny z poprzednimi zalozeniami, tak to nazywam), bo nie moge sie skupic, co jest niezbede przy np. krzesaniu poezji ... Problemem sa mlodzi ludzie w tym samym co ja przedziale wiekowym, wlasciwie nie tyle co ich osoby przemawiaja za moja skarga, ale sposob w jaki sie zachowuja. Nie ma dnia zeby ktos nie rzucal czyms o podloge, nie szural jakimis meblami, nie stukal czyms, nie trzaskal drzwiami albo po prostu nie darl ryja(przepraszam, ponioslo mnie). Zwrocilem im uwage po godzinie 22 ze sa zdecydowanie za glosno, dziewczyna odparla ze nie sa..., ale przytaknela ze beda ciszej. Nie sa. Po tym co tu(na forum) przeczytalem oraz biorac pod uwage polskie realia(zawisc, zlosc, egoizm, glupota, ...) nie zamierzam juz z nimi rozmawiac na ten temat. Jesli ktos ma klapki na oczach i nie raczy ich zdjac w dialogu, to dalsze proby komunikacji nie maja w ogole sensu. Nie zamierzam takze wzywac Policji, po pierwsze ja bym nie chcial aby mnie szczuto policjantami oraz aby egzekwowano na mnie to okropne prawo ktore odziera z godnosci, po drugie Policja to raczej amatorzy, i z pewnoscia narobia jeszcze wiekszego bigosu swoimi paralitycznymi dzialaniami. Zamierzam za to zaopatrzyc sie w srodki uspokajajace i stosowac je az to wyniesienia sie z tego piekielnego "bunkra"(postawmy sprawe jasno, bloki to bunkry). Goraco polecam wam zasiegnac porady psychologa i psychiatry, podjac ewentualne leczenie, poniewaz sadze ze macie bardzo, bardzo, ale to bardzo nadszarpniete nerwy. Czlowiek, wrazliwy w akcie desperacji moze zrobic glupstwo(takie glupstwo przez duze G), a potem zalowac ku uciesze dreczycieli - psychopatow. To moze zabrzmiec co najmniej dziwnie, ale unikajcie swoich mieszkan na tyle na ile to tylko mozliwe, spedzajcie czas u znajomych, w sklepach, na rowerze, wszystko tylko nie bunkier, ktory paradoksalnie nie daje wam(nam wszystkim) schronienia...
Odpowiedz
Cytuj