Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Mam zamiar wnieść o obniżenie alimentów .

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Się podepnę . Płace od 3 lat alimenty od momentu wyprowadzenia się z domu , jeszcze przed wyrokiem 500 pln . Ani razu się nie spóźniłem mam zlecenie stałe . Na rozprawie jak chciałem zmniejszyć nominalna wartość usłyszałem że skoro przez ponad rok mogłem płacić 500 to teraz też mogę . No i wszystko ok , interesuje się dzieckiem ,często z nim widuje i także ponoszę koszty , teatr, drobne zabawki książki , moi rodzice dziadkowi często go również zabierają niejednokrotnie na na parę dni . Moja matka jest lekarzem i wszystkie koszty leczenia lekarstw wizyty ponosi ona . I wczoraj kupiłem rower synowi ma 6 lat za prawie 500 pln, zadzwoniłem do byłej żony z prośba żeby odpuściła trochę w następnym miesiącu , nie liczyłem nawet na wiele ani może nawet na nic , ale od razu usłyszałem bluzgi i teks że na moje "kórwy" to mam . Szlak mnie trafił . Co wy na to , chce jednak jakoś obniżyć te alimenty a na pewno nie będę płaci w terminie żeby choć poczuła różnice . Nie wiem czy dobrze myślę ale choć niech napisze wnios4ek do komornika , wole jemu dać niż jej po takim zachowaniu . Jak ktoś będzie chciał mi coś doradzić jak obniżyć alimenty z góry dziękuje . Kobiet.ą za ewentualnie bluzgi też dziękuję :) i pozdrawiam i życzę takiego płatnika alimentów jakim byłem ja

    Odpowiedz Cytuj
  • ulap
    Wysłany: 2008-05-30 11:16:00

    Zawsze można wystąpic do sądu o zmniejszenie zasądzonych alimentów, z uzasadnieniem ponoszenia wydatów "w naturze", przedstawiając argumenty i rachunki, co powinno wpłynąc na decyzję sądu. Skoro żona jest Tak "sympatyczną" kobietą to nie radzę ryzykowania jakiegokolwiek opóźnienia, bo "przyjaźń" z komornikiem gwarantuje dotakowe koszty na rzecz komornika i niepotrzebne straty czasu na spotkania z nim, bo niektórzy życzą sobie otrzymywać gotówkę "do ręki".
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Tak jak już mój poprzednik Panu poradził, wnosić do sądu o obniżenie alimentów zawsze można, ale radzę odpuścić złośliwości, bo one będą również brane pod uwagę podczas rozprawy. Proszę jeszcze o jednym pamiętać, jeśli Pan rozpocznie wojnę z byłą żoną, to ona może też stwarzać problemy i ograniczać widzenie z dzieckiem. Pozostanie wtedy ustalenie widzenia przez sąd, a sprawy w sądach toczą się latami i tak na prawdę nikt na tym nie wygrywa, a traci dziecko. Wiem, że to może być trudne, ale najlepiej jest pogodzić się z sytuacją taką jak jest i dać sobie spokój. Szkoda życia na bezsensowną walkę. Kiedyś obowiązek alimentacyjny sam ustanie. "Jeśli podczas burzy biegnąc próbujesz uciec przed deszczem i tak zmokniesz, jeśli pogodzisz się z tym, że zmokniesz, przestanie ci to przeszkadzać." Hagakure, Yamamoto Tsunetomo
    Odpowiedz Cytuj
  • Pozdrawiam pana Hagakure, Yamamoto Tsunetomo ale , jak zmoknę to się wysuszę i po bólu , 500 pln to niestety może sie okazać że będę w najbliższym czasie moknął pod mostem . A skoro jest szansa że te 500 może mnie finansowo dobić a jest , to wole to zrobić sam niż przez b żonę , ona w swojej światłość nie wymyśli że jak pójdę pod most to nie dostanie ani 350 ani 500 ani syn rowerka . A co do krzywdy dziecko no cóż ja nie stworzyłem tego świata ani jego reguł ( osobiście twierdze że ktoś to mocno spaprał ) a dziecko niech obserwuje widzi myśli i samo wyciąga potem wnioski , może potem ona nie popełni takich błędów .
    Odpowiedz Cytuj
  • gosia
    Wysłany: 2008-05-30 19:10:07

    gratuluje wysokości alimentów oraz opieki nad synem,mam wrazenie ze matka dzieccka nie jest mile do pana nastawiona szkoda zeby wizyty dziecka zakonczyly sie bo mysle ze kobiety w taki sposób działaja.szkoda dziecka , wniesc sprwe do sadu i oczywiscie same konkrety w tym pozwie w tym przypadku rachunku, i mysle ze sie uda,ja próbuje podwuzszyc ale prawnik powiedzial konkrety których nie mam ale mam wspanialego syna zycze powodzenia i sily do tych rozpraw
    Odpowiedz Cytuj
  • gorzkacava
    Wysłany: 2008-06-10 11:09:50

    Moge tylko współczuć. Moj maz podobnie jak Pan ma ustawione stale zlecenie dla ekszony. Spotyka sie z dziecmi, zawsze kupuje im jakies drobnostki. Mój mąż płaci na dwójke dzieci alimenty w wysokosci 4 000 zl!!! W tej chwili jest taka sytuacja, ze maz bedzie musial szukac pracy. Zastanawiamy sie jak wystapic o obnizenie alimentow, gdyz wiemy, ze jego wynagrodzenie bedzie duzo nizsze od tego ktore w tej chwili otrzymuje. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa. Ja pracuje i zarabiam bardzo dobrze, ponadto otrzymuje dochody z wynajmu miezkania. Byla zona mojego meza o tym wie (nie wiem skad0 i twierdzi, ze jesli maz bedzie mniej zarabial, to nasza sytuacja majatkowa i tak sie nie pogorszy,bo ja mam duze dochody! prosze o informacje czy moje dochody moga byz tu brane pod uwage? Dodam, ze maz po rozwodzie oddal zonie WSZYSTKO. Wyszedl z jedna walizka. W tej chwili ma do splacenia kredyt na mieszkanie na 30 lat!
    Odpowiedz Cytuj
  • gorzkacava, oczywiscie ze maja znaczenie twoje dochody, a dlaczego? Bo wzielas z tym swoim obecnym mezem, slub, wiec w jakis sposob dzielicie sie na utrzymanie dziecka, bo obojga rodzicow zobowiazuje utrzymanie dziecka, wiec patrzac przez pryzmat tego, ze on nie ma pracy, bede za jego alimenty scigac Ciebie, a jak Ty bys nie miala, to jego rodzicow etc. Tak wyglada prawo, skoro sie hajtneliscie, to oboje teraz musicie byc do tego zobowiazani.
    Odpowiedz Cytuj
  • Jedyne wyjście to rozdzielność majątkowa zrobiona u notariusza. Wtedy wykażecie że gospodarstwo domowe prowadzicie oddzielnie i nie będzie się to zaliczało do mozliwości majątkowych męża. No i wszystko na Ciebie a mąż musi Ci zaufać.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ja zastanawiam się o co ojcowie tak walczą o te w sumie marne 500zł,ja własnemu dziecku daję wszystko co tylko mogę i jakoś nie jest mi z tym źle nie narzekam nie mówię że np już wydałam na ciebie tyle kasy to jutro jesz suchy chleb.Większość matek nie liczy tego ile wydaje na dzieci natomiast liczenie dotyczy drugich żon one zawsze wiedzą ile tatuś na swoje dzieci z eks wydaje szkoda tylko że nie liczą ile na swoje dzieci wydają,skoro tu 500 to na kolejne dziecko też 500zł czy któryś powie że resztę ma zarobić druga żona.Tam wie się o problemie że np dziecko jest małe i nie ma z kim zostać a dzieci z dzieci z eks muszą mieć przez nią zapewnioną opiekę,tam się wie że dzieci chorują i wtedy kosztują a eks nikt złotówki więcej nie dołoży jak jej dziecko choruje.Panowie zastanówcie się nad tym czy warto bo po pierwsze sąd jest mało prawdopodbne żeby z alimentów do 500zł obniżył bo nie bardzo jest z czego,po drugie czy warto coś zabierać swojemu dziecku i nie mówcie że dajecie coś byłej na fryzjera bo z tej sumy to conajwyżej może dać dzieciakowi jeść i coś jeszcze,Może trzeba nauczyć się tak pracować by więcej zarobić, bo jedno jest pewne kiedyś wam te dzieci wystawią ocenę.Mam faceta który też płaci alimenty dorosłemu już chłopakowi i to wcale niemałe bo w sumie ponad 800zł,mój syn dostaje od swojego ojca niecałe 500zł i to też uczący się chłopak.I wiecie co w żaden sposób nie ingeruje w to ile mój facet płaci bo to jego dziecko i powinien zadbać o jego start i życie.A po trochu jest tak że nie myślicie państwo o problemach finansowych i zakładając kolejne rodziny nie bierzecie pod uwagę tej która już była a potem lament,trzeba myśleć o tym co już jest.
    Odpowiedz Cytuj
  • Jak ktoś raz się pomylił, to wcale nie znaczy, że nie może mieć rodziny i zyć normalnie. Bo jak widać i kobiety z dziećmi zakąłdają rodziny. Dlaczego też od razu zakładać, że nowa żona nie pracuje. znam wiele, które pracują i tak samo angażują się dla rodziny. A dziecko nie ma jednego rodzica - ojca - tylko dwoje. Więc oboje są obowiązani łozyc na dziecko. Tak więc 500(od ojca ) 500 (od matki ) = 1000 dla dziecka. Poza tym matki mają przywilej bycia z dzieckiem - więc i z tego płynące dodatkowe koszty (coś za coś) Ojciec nie ma dziecka przy sobie, nie może z nim rozmawiac kiedy tylko chce, nie może z nim przebywać kiedy chce, nie może go wychowywać (bo matka w sądzie walczyła jak lwica, by dziecko było przy niej) Więc bez takich. Jeśli w nowej rodzinie ojca przychodzi na świat dziecko - to też ma obowiązek alimentacyjny wobec niego. Takie jest prawo. Więc dla jednego dziecka 500 i dla drugiego dziecka 500 i też rachunek jest prosty - wydaje aż 1000 zł na same alimenty. Więc o co tak naprawdę chodzi. Chyba jedynie o to, by taki ojciec, miał tylko jedno dziecko i tylko na nie płacił! A tu ma drugie dziecko przyszło na świat i taki tata też ma zobowiązania i to własnie boli byłe żony, bo właśnie na to nic nie mozna poradzić. A nowa żona jak pracuje to też łozy na swoje dziecko więc bez przesady. Kogo w tych czasach stać na bezrobocie? A za 1000 zł to da się utrzymac dziecko.
    Odpowiedz Cytuj
  • Właśnie jeśli pracuje a jeśli jest leniem i nigdy nie pracowała to kto utrzymuje dziecko drugiej żony???Z jakiej racji facet zabiera jednemu tylko dziecku by takiego lenia utrzymać.Jak najbardziej zgadzam się z tym że obowiązek mają oboje więc gdzie ten obowiązek spełnia druga żona mojego eks jeśli jak piszesz powiedzmy 1000zł na jedno dziecko to kto w takim razie pracuje na ich wspólne dziecko??Bo napewno nie ona bezrobotna od prawie 15lat z nastoletnim dzieckiem co smoczek trzeba dziecku podać czy butelkę.Mój syn też w takim razie chce 1000zł dzieci tego samego tatusia a jednak w świetle praw mają być inaczej traktowane bo mają różne matki.Całą resztę to ja mam głęboko gdzieś ale to jest chore że kobiety samotne potępia się jak nie pracują natomiast jak w rodzinach czekają jak sępy na wypłatę i nie pracują nawet kosztem dzieci to jest ok.A jeśli w nowej rodzinie matki przychodzi na świat dziecko ktoś pierwszemu zabiera cokolwiek??Bo idąc tym tokiem myślenia tak powinno być ciekawe jak tatusiowie by się na to godzili bez szemrania.I nie zawsze jest tak że matki muszą w sądzie walczyć bo ja swojego syna dostałam w pozwie rozwodowym mało tego nawet nie chciał widzeń ustalić i co dalej będziesz gadać jacy to super są faceci,będziesz tak gadać do momentu aż jakaś następczyni się pojawi i czasem możesz niewiele mieć do powiedzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • Liczy się dobro każdego dziecka. Może zapomnij lepiej o tym fagasie co Cię tak skrzywdził (bo nie jest tego wart- z tego co piszesz), nie bądź zazdrosna (bo z tego wynika po zlośliwości i sarkazmach) i lepiej pokaż że stać cię na więcej. Bo taką postawą pokazujesz mu, że dobrze zrobił. A jesli jest tak slepy i głupi by coś zauwazyć, to może w ogóle daj se z nim spokój, będziesz dłużej żyła. No chyba, że nie dajesz rady - no to wtedy czeka cię jeszcze długie życie w sądach- na wojnach ze swoim EX!
    Odpowiedz Cytuj
  • Dziewczyno ja sobie doskonale daję radę mam natomiast już dość pracy ciągłej nawet nie mogę w końcu zooperować się w szpitalu bo ciągle praca a na przerwę pozwolić sobie nie mogę.Dziś jest tak że jesteś to jest super nie ma cię to jest ktoś inny.I wcale nie o zazdrość chodzi a o to że jak w koncu syn się usamodzielni pewnie niedługo to dla mnie może być za późno a jestem osobą pełną życia chcę sobie z niego korzystać a nie w jakikolwiek sposób sponsorować obcą babę która żyje kosztem też i mojego syna.Pomyśl jak można sobie żyć i płakać w sądzie że nie mogę dać więcej bo mam na utrzymaniu .....,wiesz co zrozumiałe to to może i było gdzy dziecko jego było małe ale teraz 13-lat i co smoczek mu daje czy co??Kobieta kompletnie bez wyobraźni i tyle ale kiedyś jej życie pokaże bo nie są młodymi bardzo ludźmi i przyjdzie czas np na rentkę i co wtedy jedna nędzna na dodatek z zakłamanych zaniżonych zarobków może wtedy będą chcieć alimenty od mojego syna??
    Odpowiedz Cytuj
  • Ludzie jak to wszystko czytam to sie w zoladku przewraca, jacy jestescie egoistyczni. Ile ludzi tyle przypadkow i nie da sie ukryc, ze kazdy jest indywidualny, bywa tak ze ex(jak to ktos okreslil)np. przez cale 15 lat malzenstwa nie pracowala i zyla jak paczek w bitej smietanie, po rozwodzie nagle przypomniala sobie ze czas cos robic i teraz chce jak najwiekszych alimentow, pokrzywdzonym jest byly maz, ktory chce miec normalna rodzine, zone, ktora pomaga w utrzymaniu rodziny i dlaczego ma jej odmowic dziecka? Jest wielu mezczyzn, ktorzy zostawili wszystko dla bylych zon i wyszli tylko z jedna walizka, dla dobra dzieci, bo po co mieli sie szarpac? W naszej Polsce jest tak, ze niestety sady nie sa obiektywne, zaraz na wstepie spraw rozwodowych czy alimentacyjnych wygrywaja kobiety, mimo, ze dowody sa po stronie mezczyzny, przykre, ale prawdziwe. Mowia, ze mezczyzni to swinie, tak, ale nie dotyczy to calosci, kobiety tez nie sa lepsze i wykorzystuja swoja plec, oczywiscie nie wszystkie. Wiec zastanowcie sie dokladnie nad waszymi sprawami, moze faktycznie, Wy Kobiety przesadzacie i nie widzicie bledow jakie popelniliscie i popelniacie, mezczyzni to tez ludzie tak jak i Wy. Pracowalam w sadzie i juz sie duzo nasluchalam i napatrzylam, przykro mi to przyznac, bo sama jestem plci zenskiej, ale kobiety sa w wielu przypadkach strasznymi klamczuchami, a o wulgarnosci juz nie wspomne. Prawda jest tes to, ze nie kazdy mezczyzna to aniol, ale kazda sprawa jest inna zwiazana z innymi osobistosciami, dlatego nie warto pisac na forum tak ogolnie, ze oni sa tacy zli, a one nielepsze... Pozdrawiam wszystkich.
    Odpowiedz Cytuj
  • Święta prawda. Niestety ale i kobiety bywają podłe, a czasy sa jakie są i kobiety w zaczynają być nawet i gorsze od mężczyzn. Znam takie. Wstyd się przyznać ale taka jest prawda. W sądzie potrafią opowiadac takie brednie że słabo się robi. Jedyna sznasa w sędziach płci męskiej. Znam final jednej ze spraw, w której wyrok wydałał facet, na szczęście nie dał się omamic żadnej ze stron. Brał pod uwagę fakty, dowody twarde a nie opowieści wyssane z palca. A idąc dalej. Jesli małżenstwo się nie udalo. Nie ważne juz przez kogo. Skoro było źle to bycie razem ale obok siebie niczego by nie zmieniło. Więc po rozwodzie w wolnym kraju (z resztą na całym świecie) każdy ma prawo do szczęścia i rodziny. Skoro z jedną rodziną nie wyszło, można próbowac dalej, można ale nie trzeba. Pozwólcie więc drogie Panie, by to ten facet sam za siebie zdecydował. Wy mogłyście decydować jak był z wami, a teraz jak jest sam to jego sprawa czy się ożeni ponownie czy nie i czy będzie miał jeszcze jakieś dzieci. Wam tylko kasa i kasa w głowie. To chore!!! A może facet potrzebuje mieć normalną rodzinę z żoną i dzieckiem w domu. Z dzieckiem z ktorym bedzie mógł zawsze porozmawiac, będzie widział jak rośnie, będzie mógl je przytulac, wychowywać kiedy tylko chce a nie w co drugi weekend. Każdy człowiek ma prawo do szczęścia. W sądzie taki argument, że ma druga żonę nie przejdzie, bo przeciez ma takie prawa jak wyżej piszę i wystarczy że podepsze swoje racje Konstutucją i prawami człowieka, prawem rodzinnym (że ma obowiązek łożyc na rodzinę - żone i wspólne dzieci). Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Takie jest życie. Pobożne życzenia nic nie zmienią. Ten jad jest bez sensu. Nie patrzcie co on robi,bo was to zje od środka. Po co to...mało macie stresu, problemow itp. Mi by się nie chciało. W każdym razie wolny kraj. Każde dziecko każdego z rodziców ma prawo do równego traktowania. A temu panu, który założł rodzinę z kobieta która nie pracuje i ma drugie dziecko, to tylko współczuć, bo wszyskie problemy spadają na niego. Jego dziecko z takiego związku nie będzie miało tyle co takie dziecko, którego rodzice (oddzielnie) pracują. Więc może warto się i nad tym zastanowić. Jeśli mówimy o kasie, szkoda że prawie (bo może jednak ktoś) żadna z was nie walczy zamiast o kasę to o to by ojciec dziecka był z nim jak najczęściej... Przeciez to wam ułatwiło by życie...Zamiast kasy naprzeminenna opieka. Wtedy będzie musiał byc dla dziecka, kiedy zachoruje i kiedy trzeba będzie je odebrac ze szkoły, gotować sprzątać prać prasować, opiekować się a nawet bawić ( z maluszkiem) czy odrabiać lekcje, i wiele takich obowiązków ktore są każdego dnia....
    Odpowiedz Cytuj
  • Zbieraj faktury VAT za różne prezenty, lekarstwa itp., bo sam paragon nie wystarczy (była żona może powiedzieć, że np. pożyczyłeś paragon od kolegi, który kupił rower czy leki dla swojego dziecka), a na fakturze już są dane osobowe, więc żona nie może się wymigać. Pokaż w sądzie wszystkie fakturki z kilku miesięcy i powiedz, że chcesz, żeby zmniejszono alimenty, bo m. in. dziecko spędza trochę czasu u Twoich rodziców (dzięki czemu matka dziecka przez ten czas nie wydaje np. na jedzenie dla dziecka), Twoja matka czy Ty kupujesz leki dla dziecka, zabawki itp. Ale nie radzę robić czegoś w stylu ,,opóźnianie z wysyłaniem alimentów" i że wolisz zapłacić komornikowi niż tej kobiecie na dziecko. Będzie tylko mega awantura między Wami, a dziecko ma już 6 lat, więc sporo rozumie i będzie miał do Ciebie żal. Dziecko mieszka głównie z matką i będzie mieć podejście, że wszystko co najgorsze, to jest przez Ciebie, więc nie radzę wchodzić na ścieżkę wojenną. Po prostu płać te 500zł miesięcznie na dziecko, jak nagle dziecko ciężko się rozchoruje, to dorzuć się do leków (daj np. połowę kasy za leki), ale jak dla Ciebie problemem jest, że jak dasz alimenty i kupisz drogie zabawki, to masz problemy finansowe, to po prostu nie kupuj dziecku drogich rzeczy. Ale nie radzę, żeby płacić z opóźnieniem, bo możesz mieć jeszcze sprawę w sądzie, a w sumie na co Ci to i po co Ci komornik, awantury itp.? Takie rzeczy nigdy nie wychodzą na dobre
    Odpowiedz Cytuj
  • A czego niby współczuć abby takiemu panu co to założył drugą rodzinę z kobietą która nie pracuje niby czego???Z jakiej ona gliny jest ulepiona że siedzi na dupie i nie pracuje nie wszystko musi być na jego głowie wystarczy po prostu postawić ultimatum idziesz do pracy i tyle.A jeśli dla niego to wygodne by siedziała w domu to niech sobie ze swoim problemami radzi.A co do tej pani to miał już facet serdecznie dość siedzenia jej w domu poszła do pracy na dwa miesiące i zaszła w ciążę bo woli klepać biedę i siedzieć w domu.Ma baba alibi na kolejne dziesięć lat że się nie ruszy tylko gdzie tu odpowiedzialność teraz ma faktycznie przerąbane bo mojemu synowi podnieśli alimenty na 600zł a on ma trzecie dziecko w drodze i niczego mu nie współczuje bo to nie mój problem.Ja mam swojego faceta i swoje życie różnimy się tym że decyzje o posiadaniu dzieci podejmujemy odpowiedzialnie.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ile w Tobie jadu kobieto. Przerabane to nie ma ten Pan, tylko Twoj facet!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • Mój ojciec nieźle zarabiał, moja mama mimo że zasuwała do roboty, to zarabiała koło 1000zł miesięcznie, a ja ciągle jeździłam po szpitalach itp. i co-sąd zasądził 100zł miesięcznie, a ojciec grosza nie dawał na leki itp. i trzeba było żyć, rodzice mamy pomagali, bo co mieli robić. 500zł to dla mnie duża suma na dziecko zwłaszcza jak rodzina faceta kupuje leki itp.
    Odpowiedz Cytuj
  • Iloni możesz sobie mówić o jadzie mnie to akurat wali podobnie jak sytuacja mojego eks on się nie przejmował moją ani syna jak dziecko było małe i ciężko chore.Pamiętaj jedno zrozumienie funkcjonuje w dwie strony jak kuba bogu tak bóg kubie.On olał syna a ja mam się obcymi dziećmi przejmować one mają matkę i ojca i tylko ich zasranym obowiązkiem jest zapewnić im wszystko co potrzeba i nie będą tego robić kosztem mojego dziecka.Do roboty niech zasuwa będzie mieć co dać dzieciom jeść nie stale stęka leser jeden.Tylko ja i mój syn wiemy ile chamstwa ile cwaniactwa i ile razy dostaliśmy przez nich w życiu po dupie a teraz co współczucie tego żądają?Trzeba było zachowywać się jak ojciec przez całe życie a nie przypominać o synu jak mu się chce czegoś nie dać.Sąd stanął po stronie syna tam też ojciec usłyszał to co powinien usłyszeć dawno że nic nie wie o własnym już dorosłym synu więc kim on jest i dlaczego chce by mu ułatwiać maksymalnie jego obecne życie kosztem naszego.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ok Niulka, wiesz denerwuje mnie taka ogolna ocena wszystkich jaka zrobilas, jak wczesniej pisalam, nie tylko mezczyzni sa tacy, kobiety tez nie sa swiete czasem i gorsze, bo facet poprostu odpuszcza, taka juz ma nature. jestem po Twojej stronie jesli chodzi o ta kobiete, jesli jest faktycznie taka jak piszesz, ze ma mozliwosci ,a nie pracuje. Takie osobowosci sa najgorsze, wiem cos o tym bo sama przeszlam wlasna przygode z taka Pania, ktora nie pracowala, a stawiala wymagania i robi to nadal. Gdy poznalam mojego meza byl w trakcie rozwodu, odszedl od zony po 15 latach malzenstwa, nie wytrzymal...Pani ktora byla jego zona, nie pracowala przez caly okres trwania malzenstwa, za kazdym razem tlumaczyla sie, ze dzieci sa za male, ze musi je pilnowac, odbierac ze szkoly, chociaz babcia deklarowala sie ze bedzie to robic (mieszkala w tym samym domu), gdy dzieci byly wieksze, uwazala, ze nie moze isc do pracy, bo dzieci sa narazone na narkotyki i alkohol, tesciu chcac pomoc,"podlazyl" jej gotowe stanowisko pracy w biurze agencji rolnej(100metrow od domu), kierownik dzialu zadzwonil do tescia i poinformowal, ze dluzej nie moze czekac, az ta Pani sie zglosi, oklamala wszystkich dookola, ze zlozyla podanie (mialo byc tylko prowizoryczne), postanowila, ze pojdzie na studia, i poszla, obiecujac ze bedzie studiowac zaocznie i pracowac. Nie podjela zadnej pracy. Maz pracowal po 14 godzin dziennie fizycznie, czasami i dluzej gdy byla taka potrzeba, wiec rodzina nie narzekala na brak pieniedzy, jednak kiedys sie to skonczylo, nagle stracil prace, znalazl zaraz inna mniej platna, kolejne prosby by poszla do pracy nie dawaly rezultatu, spotykal sie z odpowiedzia:chciales miec Pania to zapie... na nia). Maz nie wytrzymal odszedl, zostawil jej i dzieciom wszytko,zabral ze soba kredyt na remont i zaczal od nowa.Kontak z dziecmi ma, ja rowniez, ale winia ojca za to, ze im sie nie powodzi tak jak wczesniej i ze nie stac ich na rzeczy, na ktore mogly sobie kiedys pozwolic, maz wychodzil z zalozenia, ze jesli on nie mogl czegos miec jako dziecko, to chce zeby one mialy. Przykre jednak jest to, ze nie potrafia wlasciwie ocenic tej historii. W tym momencie placi, generalnie placimy oboje wysokie alimenty, chociaz nie ma do nich podstaw dodatkowo, ubieramy je,zabieramy na wakacje, jednak dzieci maja coraz wieksze wymagania. Oboje mieszkamy na wynajetym mieszkaniu, oboje ciezko pracujemy, bo kto w dzisiejszych czasach ciezko nie pracuje? Naturalnie jak kazda kobieta chcialam miec dziecko, moj maz tez, mimo ciazy nadal pracuje i nie wyobrazam sobie, zebym moglabyc od kogos zalezna. My bedziemy sie starac o obnizenie alimentow, poniewaz kazdy dzieciaczek ma miec rowne szanse, mojego meza i nasze wspolne, wiadomo, kiedy przyjdzie na swiat, bedziemy miec wieksze wydatki jak dotad i nie damy rady placic tak wysokich alimentow. Powoli przygotowuje sie na bunt ze strony tej Pani i dzieci oczywiscie tez, bo to jest nie uniknione. Jednak prawa ma kazdy rowne...
    Odpowiedz Cytuj
  • Zależy to jeszcze od tego jakie alimenty płaci bo jeśli płaci po 1000zł to jest z czego obniżyć ale mój miał koncepcje obniżać z 480zł,to mu tą koncepcję z synem zmieniliśmy i sąd go na wylot przejrzał płaci 600zł.I dziwisz się że my mieliśmy dość takiego podejścia przez 15lat kobieta przepracowała może dwa miesiące tłumaczeń setki a to nie ma przedszkola a to świetlica za krótko pracuje teraz chłopak ma prawie 14 lat i co dalej potrzebuje smoczka?Otóż nie nie potrzebuje ale pani tak bardzo nie chce się pracować że nawet jak ją zaczęła tak szybko skończyła bo lepszy kolejny dzidziuś i zapierdalanie frajera do emerytury bo to są ludzie po 40-tce niż praca.I mój nie ubiera syna nie płaci za wycieczki teraz czeka młodego studniówka też nie ma na co liczyć to weź mi powiedz za czym ma się oglądać.Mam się zastanawiać czy mają co jeść bo baba do roboty nie jest stworzona,niedoczekanie mam to gdzieś dzieci są dziećmi nawet jak każdemu z nich da po 600zł będzie miał jeszcze sporo dla siebie a ona swoją część niech spod ziemi wykopie albo stanie w kolejce do mopsu.
    Odpowiedz Cytuj
  • Niulka Powinien chlopak cos zrobic z ta kobieta, bardzo kiepsko trafil, na emeryture sobie zapracuje, ona takiej szansy miec nie bedzie, w tym wieku, ale masz racje jej problem. SZkoda tylko, ze w dzisiejszych czasach nie mozna sie dogadac jak ludzie, zawsze ktoras ze stron musi byc strasznie zawzieta, w Twoim przypadku strona Twojego bylego, z naszej tej Pani. Moze gdyby bylo inaczej Twoj syn nadal mialby kontakt z Ojcem. Ciezko Ci z ta cala sytuacja, mi tez, chociaz staram sie jak moge zeby dzieci mialy jak najlepszy kontakt z ojcem, mnie lubiec nie musza, nikt ich do tego nie zmusza,wystarczy ze jak ich darze sypatia, bo to naprawde madre dzieciaki, chociaz przykro mi sie robi jak patrze na meza, gdy przez caly dzien czeka na jednego smsa od dzieci w dniu urodzin, czy innej okolicznosci. Tlumacze sobie, nastolatki, kiedys beda dorosli i ich sposob patrzenia na swiat i ta cala historie sie zmieni, bo beda ja oceniac obiektywnie, nie tylko ze strony mamy, bo wedlug niej gdybym nie ja ona nadal bylaby z moim mezem. Jak masz ochote pogadac, napisz na email ilonchen.w@interia.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • Witam i może ujmę to inaczej o alimentach, mamy chore prawo i mamy chorych ludzi w Sądach i nie tylko, więc z racji mojego przykładu, owszem można próbować obniżyć alimenty ale z praktyki wiem i mam doświadczenie iż, odrzuca Sąd nasze pozwy, prośby itd. I zawsze popierają stronę Matki i dziecka nie biorą pod uwagę, okoliczności, oszustwa z strony kobiety czy już dorosłego dziecka praktycznie nic, po za jednym, trzeba zgładzić faceta bo, kto winny ?, wiadomo zawsze facet i w dodatku jak się trafi na Sędzinę i tu z góry praktycznie, przegrana sprawa a w dodatku Panna która facetów nienawidzi. Na mnie nie ras była, wywarta presja z strony, Sądu czyli np. Sędziny i z góry wiedziałem że mam po sprawie. Mówiąc krótko mieszkamy w kraju, ludzi otaczających nas prawem w bezprawiu i tyle. Stworzyli sobie swoje, imperium władzy i rządzą jak chcą a nas szaraków, gnoją taka jest rzeczywistość i prawda. A tak na marginesie jedynie, proponuję Panu ewentualnie wziąść, prawnika na sprawę, bo jedynie ten, ma co kolwiek do powiedzenia w Sądzie a nie, my i taka jest prawda. I sumując nie liczył bym tu, z Pana strony na to, że Sąd będzie za Panem, nie ma na co, tu liczyć a jak by, mogli to jeszcze by, nam do kopali. Z poważaniem
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Obniżenie alimentów, a urodzenie się dziecka

    Po rozwodzie wstąpiłem w nowy związek małżeński. Czy fakt urodzenia się dziecka z tego związku jest okolicznością, dzięki której mogę wystąpić do Sądu o zmniejszenie przyznanych alimentów? Sytuacja materialna byłej żony i potrzeby dzieci nie zmieniły się.

  • Sąd właściwy - zmniejszenie alimentów

    Do jakiego Sądu należy skierować wniosek o zmniejszenie alimentów?

  • Powód zmniejszenia alimentów

    Płacę systematycznie alimenty i w zależności od poprawienia się mojej sytuacji materialnej, sam podnosiłem kwotę. Jednak wstąpiłem w związek małżeński, z którego narodziło się dziecko. Czy jest to okoliczność dla Sądu do zmniejszenia kwoty alimentów? Podkreślam, że sytuacja materialna żony nie uległa pogorszeniu, ani potrzeby dzieci nie zwiększyły się, natomiast ja, zakładając nową rodzinę, mam dodatkowe obciążenia finansowe.

  • Powództwa wzajemne w sprawie alimentacyjnej

    Jeżeli ojciec wniósł do sądu pozew o obniżenie alimentów, to czy matka może wnieść pozew o podwyższenie alimentów? Czy można to zrobić od razu, czy należy zaczekać, a jeżeli tak, to jak długo?

  • Opłata od pozwu o obniżenie alimentów

    Chciałbym zwrócić się do sądu z wnioskiem o obniżenie alimentów na niepełnoletnie dziecko. Z jakimi kosztami i opłatami sądowymi muszę się liczyć zakładając sprawę w sądzie?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane