Re: mąż chce mi odebrac dziecko!!!!
Wysłany: 2012-01-07 08:26:00
Witaj Wiola8209
Najpierw powiem Ci, że szczerze współczuje sytuacji w jakiej się znalazłaś.
Ja gdybym wiedziała jak wyglądają sprawy w Sądzie nigdy bym tam nie poszła... no chyba, ze to tylko ja miałam pecha...
Przede wszystkim musisz być nagminnym gościem w szkole i wyjaśnij sytuację nauczycielom. wiem, ze to trudne. Sama nie chodziłam bo wstyd a z obawy przed nim unikałam wszelkich grupowych spotkań bo on tam był. Nie dość, ze się go boję to on uwielbia publiczne wystąpienia i wtedy zwraca mi zawsze uwagę, ze coś jest nie tak.. że niby on cudowny tatuś, który troszczy się o dziecko a ja wredna mama... niestety ludzie oceniają nas po pozorach i ze strony nauczycieli wyglądało to tak, że tatuś się interesuje dzieckiem, przychodzi a mamy to raczej nie widać (bo stoi za filarem). Nikt nie wnika jakie są powody takich zachowań. A potem do Sądu trafiaja super opinie na temat tatusia. Dopiero kiedy po 3 latach zaczęłam mówić o tym co się dzieje i jak jest naprawdę ludziom otwierają się oczy. Trochę za późno
Nie zapomnij też o przedszkolu. Tam też nie poszłam, bo do głowy mi nie przyszło, ze on tam pójdzie. Poszedł z matką, napłakali a Panie wymalowały super opinię o tatusiu a o mamusi napisały, ze praktycznie mnie nie znają. Potem mi się przyznała kobieta, ze dała się nabrać na jego płacz ale już nic nie zmieniła i się obraziła na mnie bo poszłam do dyrektorki na skargę.
Prawda jest taka, ze jak się nie ma dowodu na to, że on działa na szkodę dziecka to i tak nnic nie pomogą żale w Sądzie. Bo wg Sądu ja odbierając od niego zapłakane dziecko, które z wyrzutami pyta mnie "mamusiu!! dlaczego ty mnie nie kochasz!!!??" powinnam wyjąć kamerę i nagrać w jakim stanie jest dziecko a nie pocieszać i uspokajać sytuację... Boże, aż mi się krew buzuje... W Sądzie nikogo nie interesuje co dzieje się z dzieckiem.. Moja sprawa trwała 3 lata.. teraz od lipca czekam na apelację..
Wiem, ze to co napisałam nie jest pocieszające ale czasem lepiej wiedzieć co robić i co się może wydarzyć. Ja dalej żyje wiarą w leprze jutro. Przetrwałam już tyle tylko dzięki wsparciu ludzi mi bliskich i dzięki właśnie takim forum. Należy wylewać swoje żale żeby nie zwariować.
Pozdrawiam Cie Wiola i wszystkie mamy i dzieci i życzę Wam spełnienia marzeń w Nowym Roku
Odpowiedz
Cytuj