e-prawnik.pl Porady prawne

Prawomocne orzeczenie sądu karnego a później ujawnione czyny

16.4.2013

Pytanie o zakres powagi rzeczy osądzonej w ewentualnym kolejnym postępowaniu karnym powstaje w każdej sytuacji, w której sąd, któremu przychodzi następnie orzekać w przedmiocie odpowiedzialności karnej za zachowania nie objęte uprzednim prawomocnym skazaniem stwierdzi, iż zachowania będące aktualnie przedmiotem skargi, wraz z zachowaniem, choćby jednostkowym, co do którego istnieje już prawomocne orzeczenie, układa się w przewidzianą w art. 12 k.k. konstrukcję czynu ciągłego. Problem ten stanie przed sądem orzekającym niezależnie od tego, czy zachowania, za które oskarżony został uprzednio prawomocnie skazany, popełnione były w czasie objętym aktualnie wniesionym aktem oskarżenia, czy też wykraczają poza jego ramy temporalne. Dla przyjęcia konstrukcji ciągłości czynu decydujące bowiem znaczenie ma - obok innych przesłanek wskazanych w art. 12 k.k. – to, czy wszystkie wchodzące w jego skład zachowania podjęte zostały w wykonaniu z góry powziętego zamiaru.

Co to jest „czyn ciągły”?

 

Zgodnie z art. 12 Kodeksu karnego (k.k.), dwa lub więcej zachowań, podjętych w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, uważa się za jeden czyn zabroniony; jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste, warunkiem uznania wielości zachowań za jeden czyn zabroniony jest tożsamość pokrzywdzonego.  

Czy za później ujawnione zachowania należące do czynu ciągłego można skazać osobno? 

Z art. 17 § 1 pkt 7 Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.) wynika zaś, że konsekwencją prawomocnego zakończenia postępowania karnego jest niedopuszczalność ponownego postępowania, co do tego samego czynu tej samej osoby. Powaga rzeczy osądzonej to rozstrzygnięcie co do istoty sprawy zawarte w prawomocnym wyroku sądowym, które stanowi okoliczność wyłączającą ponowne rozpoznanie danej sprawy. Co do zasady więc w sytuacji, w której pierwsze skazanie nastąpiło z zastosowaniem art. 12 k.k., powaga rzeczy osądzonej stoi na przeszkodzie ponownemu postępowaniu o później ujawnione zachowania, będące elementami przypisanego skazanemu czynu ciągłego. 

Powaga rzeczy osądzonej jest jednak następstwem materialnej prawomocności orzeczenia, w związku z czym nie może być mowy o jakiejkolwiek powadze rzeczy osądzonej poza zakresem tego, o czym prawomocnie orzeczono. Materialna prawomocność osądu czynów ujętych jako przestępstwo ciągłe nie obejmuje nowo ujawnionych czynów, które w razie ich wcześniejszego ujawnienia weszłyby w skład osądzonego przestępstwa ciągłego. 

W związku z powyższym uznać należy, iż prawomocne skazanie rodzi powagę rzeczy osądzonej jedynie w takim zakresie, w jakim sąd orzekł o odpowiedzialności karnej za zachowania będące przedmiotem zarzutu. Jedynie wówczas, gdy sąd uznał, że objęte jednolitym zamiarem zachowania oskarżonego stanowią jeden czyn zabroniony w rozumieniu art. 12 k.k., zakres powagi rzeczy osądzonej wyznaczony jest ustalonym w wyroku skazującym lub warunkowo umarzającym czasem jego popełnienia (tak: uchwała z SN z dnia 15 czerwca 2007 r., sygn. akt I KZP 15/07). Nie można zatem powoływać się na zarzut powagi rzeczy osądzonej wówczas, gdy po uprawomocnieniu się orzeczenia, w którym nie przyjęto konstrukcji prawnej przewidzianej w przepisie art. 12 k.k., oskarżono sprawcę o dalsze zachowania, które weszłyby w skład czynu ciągłego, gdyby orzekano o nich łącznie z poprzednimi, za które sprawcę już prawomocnie skazano. Nie ma przy tym znaczenia to, czy pierwotne skazanie dotyczyło czynu jednostkowego, wielu czynów, czy też przyjęto, że przypisane sprawcy zachowania stanowią ciąg przestępstw w rozumieniu art. 91 k.k.

Skoro konstrukcja jednego czynu zabronionego, o którym mowa w art. 12 k.k. istnieć może w przestrzeni prawnej tylko o tyle, o ile przyjęto ją w orzeczeniu sądu, zatem nie może być mowy o zrodzeniu powagi rzeczy osądzonej w wyniku uprawomocnienia się innego orzeczenia niż takie, w którym prawomocnie przypisano sprawcy czyn ciągły. Jeśli zatem nawet sprawca stanął pod zarzutem popełnienia czynu ciągłego ocenionego tak przez oskarżyciela w jego skardze, a sąd go od tego zarzutu uniewinnił, to powaga rzeczy osądzonej dotyczyć może wyłącznie tych zachowań (czynów w ontologicznym znaczeniu), które oskarżyciel w przyjętej przezeń konstrukcji ciągłości wymienił. Skoro bowiem prawomocnością i w konsekwencji powagą rzeczy osądzonej objęte jest ustalenie ciągłości stanowiącej podstawę zastosowania art. 12 k.k., to nie przypisując sprawcy zarzuconych mu skargą czynów, sąd nie przesądza o jakiejkolwiek jedności zamiaru ani o spełnieniu innych przesłanek prowadzących do przyjęcia ciągłości. 

Czy w tym zakresie są różnice w skutkach wyroków skazujących od skutków wyroków uniewinniających?

 

W zakresie przestępstw ciągłych konieczne jest  - zdaniem Sądu Najwyższego - ścisłe rozróżnienie skutków wyroków skazujących od skutków wyroków uniewinniających. Przy skazującym wyroku zasada rzeczy osądzonej dotyczy wszystkich, nawet nieujawnionych fragmentów działania. Przy uniewinniającym wyroku działanie rozdziela się na szereg pojedynczych czynów, co do których zakaz ponownego sądzenia lub karania (zasada ne bis in idem) stosuje się tylko o tyle, o ile zostały osądzone jako samodzielne przestępstwa. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, by inne, przy pierwszem sądzeniu nieznane czyny stały się przedmiotem nowego postępowania, przy którym może sąd ustalić, ale tylko między nimi ciągłość działania.  

Przykład:

  • Jeżeli sąd uniewinni oskarżonego od popełnienia czynów wskazanych w skardze jako zachowania stanowiące elementy przestępstwa ciągłego, to orzeczenie to zrodzi powagę rzeczy osądzonej jedynie w odniesieniu do tych jednostkowych czynów, tylko bowiem w kwestii odpowiedzialności za te właśnie czyny sąd orzekł. W przyszłości zatem możliwe będzie postawienie sprawcy zarzutu, odnoszącego się do innych zachowań oskarżonego, mieszczących się w tym samym czasokresie, którego dotyczyło poprzednie orzeczenie, nawet gdyby owe nowe zachowania, wraz z tymi, od popełnienia których sprawcę prawomocnie uniewinniono, układały się w konstrukcję czynu ciągłego, o którym mowa w art. 12 k.k.  

Niektórzy autorzy uważają jednak inaczej, twierdząc, iż powyższa koncepcja jest zdumiewająca, gdyż nie można odmiennie traktować wyroków skazujących i uniewinniających w aspekcie kreowanej przez nie powagi rzeczy osądzonej, wychodząc z założenia, że konstrukcja przestępstwa ciągłego ma charakter materialny, a zatem obiektywny i w związku z tym nie może mieć żadnego znaczenia, czy sąd wydając wyrok traktuje je jako ciągłe, czy też nie. Tę jednak argumentację Sąd Najwyższy odrzuca, wychodząc z założenia, że konstrukcja czynu ciągłego ma służyć racjonalizacji karania, nie zaś destrukcji wymiaru sprawiedliwości.

Podstawa prawna:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ