Alimenty

Skuteczność porozumienia zmniejszającego alimenty zasądzone wyrokiem - opinia prawna

Stan faktyczny 

Mieszkam obecnie w USA i tam się ożeniłem. W USA i w Polsce obecnie nie pracuję, nie osiągam żadnego dochodu. Mam zasądzone alimenty w wysokości 400 zł podczas rozwodu. Ze związku pozamałżeńskiego mam zasądzone alimenty w wysokości 1000 zł, ale z matką spisałem porozumienie (bez poświadczenia podpisu u notariusza) o wyrażeniu zgody na płacenie alimentów w wysokości 400zł miesięcznie. Z żoną z pierwszego małżeństwa mam niepodzielony majątek w Polsce. Alimenty płacę regularnie obu Paniom - zapożyczając się u swojej rodziny. Matka dziecka pozamałżeńskiego dowiedziawszy się, że mieszkam za granicą zażądała zaległych alimentów i wycofała się pisemnie (e-mail) z naszego porozumienia. Czy komornik może zająć mój niepodzielony majątek z pierwszą żoną? Jaka jest moja sytuacja prawna? Czy mogę być ścigany? 

Opinia prawna

W pierwszej kolejności należy ustalić, czy wysokość świadczeń alimentacyjnych na rzecz dziecka pozamałżeńskiego została skutecznie zmodyfikowana w stosunku do orzeczenia sądu, który ustalił Pana zobowiązanie na poziomie 1.000 zł miesięcznie. Dopuszczając co do zasady możliwość umownego ustalenia wysokości świadczeń alimentacyjnych w drodze porozumienia między uprawnionym a zobowiązanym, w tej konkretnej sytuacji należy uznać za wątpliwe, czy doszło do skutecznego obniżenia kwoty alimentów. Wątpliwość powyższa wynika z faktu, że przy zawarciu umowy dotyczącej wysokości świadczeń alimentacyjnych dziecko reprezentowane było przez matkę, a w wyniku dokonania czynności prawnej doszło do istotnego pogorszenia sytuacji dziecka.

Wobec powyższego, mimo iż literalnie w takiej sytuacji nie jest wyłączona reprezentacja dziecka przez jedno z rodziców (z art. 98 § 2 pkt 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wynika, że żadne z rodziców nie może reprezentować dziecka przy czynnościach prawnych między dzieckiem a jednym z rodziców, chyba że czynność prawna polega na bezpłatnym przysporzeniu na rzecz dziecka albo że dotyczy należnych dziecku od drugiego z rodziców środków utrzymania i wychowania), to okoliczność, że skutkiem dokonania tej czynności jest pogorszenie sytuacji dziecka, może skutkować uznaniem przez sąd (w ewentualnym procesie), że umowa ta jest nieważna.

Podnosi się bowiem, że ograniczenia w reprezentacji dziecka przez jedno z rodziców mogą wynikać z natury rzeczy i celu, dla którego powierzono rodzicom przedstawicielstwo ustawowe dzieci. Celem tym jest dobro dziecka, ochrona jego interesów. Nie można zatem przeciwko reprezentowanemu dziecku wywodzić praw z czynności prawnej przedstawiciela ustawowego, jeżeli świadomie nadużył on swojego prawa ze szkodą dla reprezentowanego, a kontrahent czynności o tym wiedział lub w danych okolicznościach powinien wiedzieć. Czynność taka byłaby nieważna (art. 58 § 1 i 2 k.c.). Ponadto należy wskazać, że przepis art. 98 § 2 pkt 2 k.r.o. pozwala na reprezentację dziecka przez jedno z rodziców w zawarciu umowy z drugim rodzicem tylko w sytuacji, gdy czynność ta dotyczy „należnych dziecku od drugiego z rodziców środków utrzymania i wychowania” – ze sformułowania, że chodzi o „należne środki” można wnosić, że reprezentacja ta jest dopuszczalna tylko w przypadku, gdy czynność polega na ustaleniu istnienia uprawnienia do świadczeń alimentacyjnych bądź ich podwyższenia, a nie obniżenia w drodze czynności prawnej (uznanie reprezentacji za dopuszczalną tylko w przypadku pozytywnego ustalenia, że te świadczenia się należą w określonej wysokości).

Gdyby jednak uznać, że w tym wypadku reprezentacja dziecka przez matkę jest dopuszczona przez prawo, to istnieje ryzyko, że sąd (w przypadku zaistnienia sporu sądowego) uzna, że zawarcie umowy, w której matka w imieniu dziecka ustaliła umownie z drugim rodzicem niższą niż wynika z wyroku sądowego wysokość alimentów, wymagało uprzedniej zgody sądu opiekuńczego (art. 101 § 3 k.r.o.). Ponadto należy podnieść, że chociaż umowne uregulowanie obowiązku alimentacyjnego uznaje się za dopuszczalne, to jednak zazwyczaj kwestionuje się możliwość umownego ustalenia wysokości świadczeń alimentacyjnych na poziomie niższym niż wynika z usprawiedliwionych potrzeb dziecka i możliwości majątkowych rodzica. W każdym razie istnienie „umowy alimentacyjnej” nie wyłącza możliwości wniesienia powództwa o ustalenie alimentów przez sąd. Już w tym miejscu należy podkreślić, że również Panu, jako zobowiązanemu do alimentacji, przysługuje uprawnienie do żądania zmiany wysokości alimentów, jeśli po ich pierwotnym ustaleniu przez sąd na poziomie 1.000 zł zmianie uległy Pana możliwości zarobkowe (np. stracił Pan pracę lub inne źródło dochodu) lub zmniejszyły się potrzeby dziecka. Możliwość domagania się zmiany wysokości świadczeń w oparciu o powyższe podstawy wynika z art. 138 k.r.o. 

Przechodząc do zagadnień egzekucji alimentów należy w pierwszej kolejności zauważyć, że matka dziecka pozamałżeńskiego dysponuje wyrokiem, w którym sąd zasądził na rzecz małoletniego dziecka kwotę 1.000 zł tytułem rat alimentacyjnych. W konsekwencji, nawet istnienie skutecznej umowy regulującej ten obowiązek alimentacyjny, nie stanowi przeszkody do złożenia przez matkę dziecka wniosku o wszczęcie egzekucji w oparciu o powyższy tytuł wykonawczy. W takiej sytuacji komornik będzie egzekwował raty alimentacyjne w kwocie 1.000 zł miesięcznie, a fakt zawarcia umowy dotyczącej wysokości świadczeń alimentacyjnych będzie mógł ewentualnie stanowić podstawę wniesienia przez Pana tzw. powództwa przeciwegzekucyjnego (art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c.) co do części egzekwowanych świadczeń (różnica pomiędzy kwotą zasądzoną przez sąd, a kwotą wynikającą z umowy), z powołaniem się na nieistnienie obowiązku zapłaty wyższej kwoty (od dnia zawarcia umowy), z uwagi na porozumienie stron co do określenia nowej wysokości świadczeń. Należy jednak z całą mocą zwrócić uwagę na przedstawione na wstępie uwagi dotyczące skuteczności zawartej umowy – jeśli sąd uznałby (z przyczyn podanych na wstępie), że nie jest dopuszczalne uregulowanie zobowiązania alimentacyjnego w opisany sposób, powództwo przeciwegzekucyjne zostanie oddalone. W związku z tym, rozsądniejsze wydaje się, zwłaszcza w świetle Pańskiej sytuacji majątkowej i zarobkowej, wniesienie powództwa o obniżenie alimentów z powołaniem się na znaczne obniżenie Pańskich zdolności majątkowych i zarobkowych w stosunku do sytuacji, jaka miała miejsce w chwili wydania pierwszego wyroku (oczywiście na powyższe okoliczności musi Pan przedstawić stosowne dowody).   

Wracając do kwestii sposobu egzekwowania alimentów, to należy stwierdzić, że dopuszczalna jest egzekucja z przypadającego Panu udziału w majątku dorobkowym małżonków (oczywiście po ustaniu wspólności ustawowej). W takiej sytuacji zastosowanie znajduje art. 912 k.p.c., regulujący uprawnienia wierzyciela w sytuacji, gdy zajęte zostaje prawo, z mocy którego dłużnik może żądać działu majątku. Panu jako byłemu małżonkowi przysługuje uprawnienie do żądania podziału majątku dorobkowego, a egzekucja z niepodzielonego majątku dorobkowego, prowadzona przeciwko jednemu z byłych małżonków, będzie skutkowała zajęciem tego, co przypadłoby Panu w wyniku podziału tego majątku dorobkowego.

Skutkiem powyższego zajęcia jest również to, że wierzyciel może żądać podziału majątku i jeśli zostanie on faktycznie przeprowadzony, to zajęcie obejmie wszystko, co na podstawie prawomocnego postanowienia sądu przypadnie dłużnikowi, czyli Panu. W stosunku do dłużnika powyższe zajęcie powoduje niemożność rozporządzenia przez niego prawem żądania działu majątku. Nie może on również zbywać swego udziału w tym majątku. 

Podsumowując, należy stwierdzić, że dopuszczalna jest egzekucja z niepodzielonego majątku dorobkowego dłużnika, a skutkiem przeprowadzenia tej egzekucji jest podział majątku na wniosek wierzyciela i następcza egzekucja z poszczególnych składników majątkowych, które w wyniku tego działu przypadną dłużnikowi.

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: