Przestępstwo

Detektyw nie może pozyskiwać informacji w dowolny sposób

Licencjonowany detektyw został oskarżony o to, że zainstalował w samochodzie obserwowanej osoby lokalizator GPS. W ocenie (subsydiarnego) oskarżyciela było to przestępstwo z art. 267 § 3 k.k. Sąd rejonowy uniewinnił oskarżonego, a sąd odwoławczy (rozpoznający sprawę na skutek apelacji oskarżyciela) powziął wątpliwość, czy zainstalowanie w pojeździe urządzenia GPS związanego z obserwacją osoby jest czynnością dopuszczalną w myśl art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o usługach detektywistycznych (Dz. U. z 2002 r. Nr 12, poz. 110, dalej również jako u.u.d.), czy też jest czynnością operacyjno-rozpoznawczą przewidzianą w art. 7 wymienionej ustawy, zastrzeżoną dla innych upoważnionych organów. Takie pytanie sąd odwoławczy zadał Sądowi Najwyższemu, który odmówił podjęcia uchwały, ale w uzasadnieniu wskazał, że:

Czynności operacyjno-rozpoznawcze zastrzeżone dla upoważnionych organów i instytucji państwowych na mocy odrębnych przepisów, w rozumieniu art. 45 w zw. z art. 7 u.u.d., to takie czynności operacyjno-rozpoznawcze, które zostały wprost wymienione przez ustawodawcę w ustawach i dla których określił on przesłanki warunkujące ich podjęcie przez te organy i instytucje.

Sąd Najwyższy wskazał, że ustawa o usługach detektywistycznych bardzo szeroko określa zakres informacji, które mogą być przez detektywa pozyskane i sama wymienia je jedynie przykładowo. Obejmuje on również informacje na potrzeby spraw prawnorodzinnych, w tym i spraw rozwodowych. Ograniczone są natomiast sposoby, w jakie detektyw może te informacje pozyskiwać. Detektyw musi przestrzegać przepisów prawa (art. 11 u.u.d.), przy czym chodzi tu o każdą gałąź prawa, nie tylko prawo karne. Nadto detektyw powinien kierować się szczególną starannością, by nie naruszyć praw człowieka i obywatela (art. 6 u.u.d.). W określonych okolicznościach zachowanie detektywa mogłoby być uznane za tzw. stalking (art. 190a k.k.) albo wykroczenie złośliwego niepokojenia (art. 107 k.w.).

Jednym z ważnych ograniczeń w wykonywaniu czynności detektywistycznych są tzw. czynności operacyjno-rozpoznawcze, zastrzeżone dla upoważnionych organów (art. 7 u.u.d.). Czynności te nie zostały w polskim prawie zdefiniowane, a tylko niektóre z nich zostały uregulowane (np. w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji). Żadna z tych regulacji nie wspomina, by czynności operacyjno-rozpoznawcze były zastrzeżone dla określonych służb. Zdaniem Sądu Najwyższego takie zastrzeżenie wynika natomiast z art. 7 Konstytucji. Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, zatem zastrzeżenie czynności dla odpowiednich organów oznacza, że ustawodawca dopuszcza stosowanie przez odpowiednie organy środków, które w braku takiego upoważnienia stanowiłyby zachowania nielegalne. Nie można przyjąć, że takie środki miałyby być powszechnie dostępne dla każdego detektywa – czy szerzej, każdej osoby.

Dlatego Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że czynności operacyjno-rozpoznawcze w rozumieniu art. 7 u.u.d. to tylko takie czynności, które wprost zostały wymienione w innych ustawach.

Sąd Najwyższy nie udzielił wprost odpowiedzi na pytanie zadane przez sąd odwoławczy. Wskazał jednak, że zgodnie z art. 19 ust. 6 pkt 3 ustawy o Policji stosowanie środków technicznych umożliwiających uzyskiwanie w sposób niejawny informacji i dowodów oraz ich utrwalanie jest zastrzeżone dla Policji. Chodzi tu o wszystkie dostępne środki techniczne, które służą do prowadzenia kontroli operacyjnej.

Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 listopada 2013 roku, sygn. akt I KZP 17/13, www.sn.pl

Obserwuj nas na:

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: