e-prawnik.pl Porady prawne

Kontrola zakładu energetycznego a brak legitymacji

Pytanie:

Zgodnie z artykułem 6 prawa energetycznego kontrolę można przeprowadzić po okazaniu imiennego upoważnienia wydanego przez organ nadzorujący oraz legitymacji służbowej. Rozporządzenie Ministra Gospodarki z 11 sierpnia 2000 roku odnośnie przeprowadzania kontroli przez pracowników zakładów energetycznych wyraźnie mówi też o tym, że uprawniającym dokumentem do przeprowadzania kontroli jest upoważnienie i legitymacja. Mam pytanie, czy sporządzony protokół z takiej kontroli i zarzut na nim, że jest kradziony prąd, jest prawnie doniosły, jeśli nie jest na nim wpisany numer upoważnienia wymaganego do przeprowadzenia tej kontroli i nie okazano tych papierów kontrolującemu, a widnieje podpis osoby kontrolowanej?

Masz inne pytanie do prawnika?

Odpowiedź prawnika: Kontrola zakładu energetycznego a brak legitymacji

2.7.2004

Przeprowadzenie kontroli przez pracowników zakładów energetycznych jest głęboką ingerencją w sferę prywatności osoby kontrolowanej. Dlatego też powoływane przez Pana/ią przepisy dokładnie określają warunki przeprowadzenia kontroli, uzależniając ją od posiadania przez kontrolującego specjalnego imiennego upoważnienia oraz legitymację służbową. Posiadanie przez osobę kontrolującą wymaganych przez prawo dokumentów ma na celu jego identyfikację przez osobę kontrolowaną. Jeżeli jednak osoba ta została dopuszczona do kontroli, należy uznać, że wyniki kontroli wiążą obydwie strony - tj. zakład energetyczny jako organ przeprowadzający (przez swojego pracownika) kontrolę, jak też i kontrolowanego. Do wniosku takiego może prowadzić stwierdzenie, iż kontrolowany dokładnie wiedział, jaki jest przedmiot i cel kontroli, a podpisując protokół pokontrolny, zgodził się z jego wynikami. Osoba kontrolowana mogła odmówić podpisania protokołu i w ten sposób wyrazić swój sprzeciw wynikom kontroli jak i charakterowi jej przeprowadzenia.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ