Pracodawca zwolnił mnie ze względu na likwidację stanowiska.

Pytanie:

Dostałem wypowiedzenie pracy, uzasadnieniem według mojego pracodawcy, było to że likwiduje moje stanowisko pracy. Miesiąc po moim zwolnieniu dostałem informację od mojego znajomego który pracował ze mną w tej samej firmie że jednak znowu poszukują pracownika na moje stanowisko... co mogę w takiej sytuacji zrobić? Czy jest to zgodne z prawem?

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Opinia prawna dla Państwa sporządzona powstała w oparciu o przepisy: 

 

-ustawy z dnia 17 listopada 1974 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U.1964.43.296) – dalej k.p.c. 

- ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz.U.1998.21.94 j.t.) – dalej k.p. 
Przy jej sporządzaniu wzięto również pod uwagę orzecznictwo polskich sądów powszechnych oraz poglądy doktryny.

 

Zgodnie z treścią wyceny niniejsza opinia prawna zawierać będzie analizę przedstawionej sytuacji pod kątem ewentualnej możliwości wniesienia pozwu pomimo upływu terminu 7 dni.

Z informacji od Pana przekazanych wynika, że otrzymał Pan od swojego pracodawcy oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę, gdzie jako powód podana była reedukacja stanowisk i brak zadań dla Pana. Jednak później były pracodawca wystawił ogłoszenie, że poszukuje pracownika na stanowisko identyczne z tym, z którego został Pan zwolniony. W związku z tym zapytuje Pan o możliwość przywrócenia do pracy.

Pracownik może wnieść odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę do sądu pracy. Zgodnie z art. 45 § 1 k.p. w razie ustalenia, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony jest nieuzasadnione lub narusza przepisy o wypowiadaniu umów o pracę, sąd pracy - stosownie do żądania pracownika - orzeka o bezskuteczności wypowiedzenia, a jeżeli umowa uległa już rozwiązaniu - o przywróceniu pracownika do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowaniu. Art. 264 § 1 k.c. stanowi, że odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę. Pan bez wątpienia ten termin przekroczył, a zatem pojawia się pytanie czy mając na uwadze przytoczone okoliczności sytuacji istnieje możliwość jego przywrócenia lub innego rozwiązania sytuacji?

O możliwości przywrócenia terminu do złożenia odwołania stanowi art. 265 k.p.:

Art. 265. § 1. Jeżeli pracownik nie dokonał - bez swojej winy - w terminie czynności, o których mowa w art. 97 § 21 i w art. 264, sąd pracy na jego wniosek postanowi przywrócenie uchybionego terminu. 

 

§ 2. Wniosek o przywrócenie terminu wnosi się do sądu pracy w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. We wniosku należy uprawdopodobnić okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu. 
W Pana przypadku należałoby wykazać, że nie mógł Pan w terminie wnieść odwołania, bowiem nie wiedział Pan, że podana przyczyna zwolnienia jest nieprawdziwa. O tym fakcie dowiedział się Pan dopiero od swojego znajomego z pracy. Oczywiście, w tym miejscu nadmieniamy, że jedynie przypuszczamy, że powód był nieprawdziwy – mogło bowiem dojść do sytuacji, w której po zakończeniu z Panem współpracy, u pracodawcy zaistniałą potrzeba zatrudnienia pracownika na takim samym stanowisku. Tej kwestii jednak nie rozstrzygamy, bowiem nie jest ona przedmiotem już samego postępowania wywołanego wniesieniem odwołania. Wracając jednak do przywrócenia 7-dniowego terminu, taka czynność będzie możliwa, jeżeli odwołanie nie zostało wniesione w terminie bez winy pracownika. Brak winy pracownika tłumaczy się następująco:

 

W doktrynie i judykaturze dominuje zapatrywanie, że o istnieniu winy pracownika lub jej braku należy wnioskować na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, przy czym decydujące znaczenie ma obiektywny miernik staranności, jakim jest należyta dbałość strony o swoje interesy, choć nie bez znaczenia jest też subiektywna zdolność wnioskodawcy do oceny rzeczywistego stany rzeczy, mierzona zwłaszcza poziomem wykształcenia, skalą posiadanej wiedzy prawniczej i życiowego doświadczenia. Czynniki subiektywne odnoszące się do doświadczenia życiowego i zawodowego pracownika oraz orientacji w obowiązujących przepisach mają więc jedynie znaczenie uzupełniające. W ocenie braku winy w przekroczeniu terminu liczy się w tym zakresie także stopień wykształcenia pracownika czy zajmowane przez niego stanowisko przed rozwiązaniem umowy (…) Mając na względzie słuszny interes pracownika i fakt, że terminy przewidziane w art. 264 k.p. dla dochodzenia roszczeń są wyjątkowo krótkie, Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że te właśnie okoliczności powinny także przemawiać za szeroką interpretacją przyczyn, które mogą usprawiedliwiać przekroczenie przez pracownika omawianego terminu (…)W wyroku z dnia 9 marca 2011 r. (II PK 225/10) Sąd Najwyższy stwierdził, że brak winy pracownika w przekroczeniu terminu z art. 264 § 2 k.p. należy analizować w płaszczyźnie jego subiektywnej oceny stanu rzeczy, zwłaszcza z uwzględnieniem stopnia jego wykształcenia i posiadanej wiedzy prawniczej oraz doświadczenia życiowego, a także z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interes. (Baran K.W. (red.), Ćwiertniak B.M., Driczinski S., Gładoch M., Góral Z., Kosut A., Książek D., Perdeus W., Piątkowski J., Skąpski M., Tomaszewska M., Włodarczyk M., Wyka T., Kodeks pracy. Komentarz, LEX, 2014).

Tego typu interpretacja przemawia za potraktowaniem Pana przypadku jako kwalifikującego się do przywrócenia terminu. Najistotniejsze jest jednak, że Sąd Najwyższy wyraźnie wskazał w jednym ze swych orzeczeń, że odkrycie po terminie z art. 264 k.p., iż przyczyna wypowiedzenia była nieprawdziwa może być podstawą przywrócenia terminy do wniesienia odwołania:

Wprowadzenie pracownika przez pracodawcę w błąd co do rzeczywistej przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę może uzasadniać przywrócenie terminu do wniesienia odwołania (art. 265 § 1 KP). Przepis art. 30 § 4 KP nakłada na pracodawcę obowiązek wskazania w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ukształtował się pogląd, iż wskazana przyczyna powinna być rzeczywista (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 kwietnia 1999 r., I PKN 645/98 OSNAPiUS 2000 nr 11, poz. 420, z dnia 15 kwietnia 1999 r. I PKN 9/99, OSNAPiUS 2000 nr 12, poz. 464, wyrok z dnia 13 października 1999 r., I PKN 304/99, OSNAPiUS 2001 nr 4, poz. 118). Wprawdzie podstawowego znaczenia "rzeczywistość" przyczyny nabiera w aspekcie jej zasadności (art. 45 § 1 KP), co ma miejsce dopiero podczas rozpatrywania odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę wniesionego w terminie zakreślonym w art. 264 § 1 KP, jednakże rzeczywistość przyczyny może mieć zasadnicze znaczenie dla subiektywnego przekonania pracownika co do celowości wniesienia odwołania od wypowiedzenia. W przedmiotowej sprawie jako jedną z przyczyn, wymienioną na pierwszym miejscu wskazano "zmniejszenie liczebności uczniów do klas I". Powódka przyjmując tę przyczynę za rzeczywistą uznała wniesienie odwołania od wypowiedzenia za niecelowe, jednakże zmieniła zdanie, gdy będąc na wycieczce nauczycielskiej w dniach 23-25 sierpnia 1999 r., kiedy jeszcze była nauczycielem mianowanym w Szkole Podstawowej w P., powzięła wiadomość, że w pozwanej szkole będzie zatrudniony nauczyciel i pozostaną nadal dwie klasy pierwsze. Ta okoliczność zadecydowała, że powódka niezwłocznie podjęła próbę (bezskuteczną) wręczenia przełożonej odwołania od wypowiedzenia i uczyniła to w Sądzie 30 sierpnia 1999 r. Stwierdzenia powyższe należą do ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji, zaakceptowanych przez Sąd drugiej instancji. W ocenie Sądu Najwyższego ustalenie podania w wątpliwość "rzeczywistości" pierwszej ze wskazanych przyczyn wypowiedzenia zestawione z wniesieniem w terminie 7 dni od powzięcia wiadomości o "nierzeczywistości" takiej przyczyny odwołania od wypowiedzenia, z jednoczesnym wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia, uprawdopodabnia, że powódka w okresie od doręczenia wypowiedzenia do momentu dowiedzenia się o braku tej przyczyny znajdowała się pod wpływem błędu, a tym samym uchybienie terminu nastąpiło bez winy powódki i uzasadnia jego przywrócenie, a następnie merytoryczne rozpoznanie powództwa zarówno w aspekcie rzeczywistości i zasadności obydwu przyczyn wypowiedzenia, jak i wzmożonej ochrony trwałości stosunku pracy nauczyciela mianowanego. Powyższe rozważania czynią uzasadnionym zarzut naruszenia art. 265 § 1 KP. (Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2001 r., I PKN 415/00).

Jak zatem widać powyżej, sprawa, w której orzekła sąd najwyższy była bardzo podobna do Pańskiej. Stwierdził on, że podanie nieprawdziwej przyczyny przez pracodawcę może być podstawą do przywrócenia terminu w trybie art. 265 k.p.

Mając na uwadze powyższe, w Pana przypadku zasadnym będzie wniesienie odwołania do sądu pracy wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu. Takie działanie, za jednym zamachem, usprawiedliwione jest po pierwsze szybkością postępowania, a po drugie brakiem konkretnej formy wniosku o przywrócenie terminu - Wniosek nie wymaga konkretnej formy. Sąd Najwyższy podchodzi do tego zagadnienia niezwykle liberalnie i przyjmuje, że implicite przez wniesienie spóźnionego powództwa pracownik wnosi o przywrócenie terminu (np. wyrok z 29 marca 2007 r., II PK 224/2006, LexPolonica nr 1681868). O ile z takim stanowiskiem można byłoby się zgodzić, to jednak wniosek o przywrócenie terminu wymaga uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających jego przywrócenie. (Gersdorf Małgorzata Maria, Kodeks pracy. Komentarz, wyd. III, Opublikowano: LexisNexis 2014)

W związku z powyższym do sądu rejonowego, właściwego według art. 461 k.p.c.:

Art. 461. § 1. Powództwo w sprawach z zakresu prawa pracy może być wytoczone bądź przed sąd właściwości ogólnej pozwanego, bądź przed sąd, w którego okręgu praca jest, była lub miała być wykonywana, bądź też przed sąd, w którego okręgu znajduje się zakład pracy. 

§ 11 . Do właściwości sądów rejonowych, bez względu na wartość przedmiotu sporu, należą sprawy z zakresu prawa pracy o ustalenie istnienia stosunku pracy, o uznanie bezskuteczności wypowiedzenia stosunku pracy, o przywrócenie do pracy i przywrócenie poprzednich warunków pracy lub płacy oraz łącznie z nimi dochodzone roszczenia i o odszkodowanie w przypadku nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia oraz rozwiązania stosunku pracy, a także sprawy dotyczące kar porządkowych i świadectwa pracy oraz roszczenia z tym związane.

Istotnym jest, że odwołanie wolne jest od opłat sądowych.

Jeśli chodzi o termin, o którym stanowi art. 265 § 2 k.p., wnioskować o przywrócenie terminu do złożenia odwołania można w terminie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminowi. W Pana przypadku jest to 7 dni od dowiedzenia się o tym, że przyczyna wypowiedzenia nie była prawdziwa. 

Tagi: 

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: