Zwrot składki ubezpieczenia na życie.

Pytanie:

Chciałbym zrezygnować z ubezpieczenia na życie które wziąłem w banku. Niedawno złożyłem pismo oświadczające że rezygnuję i że żądam zwrotu części składki ubezpieczeniowej. Czy bank może zakwestionować mój wniosek?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Zgodnie z § 4 ust. 2 warunków grupowego ubezpieczenia, Ubezpieczony może pisemnie zrezygnować z ubezpieczenia w każdym czasie, poprzez złożenie odpowiedniego oświadczenia.

Jeśli Ubezpieczony zrezygnuje z Ubezpieczenia w terminie 14 dni od zawarcia umowy (§ 4 ust. 2 pkt 1).), Ubezpieczyciel zwraca Ubezpieczającemu składkę, a ten dokonuje rozliczenia jej Ubezpieczonym z tego tytułu.

Taka sytuacja jednak nie miała miejsca, gdyż zrezygnował Pan z ubezpieczenia po dłuższym okresie.

Według § 4 ust. 2 pkt 2). warunków grupowego ubezpieczenia w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia w terminie powyżej 14 dni od dnia objęcia ochroną, za niewykorzystany okres, Ubezpieczyciel zwraca Ubezpieczającemu część składki proporcjonalnie do okresu ubezpieczenia, a Ubezpieczający , zwraca należną część składki Ubezpieczonemu proporcjonalnie do czasu trwania ubezpieczenia, a zgodnie z załączonym wzorem.

Oświadczenie powinno być złożone bezpośrednio Ubezpieczycielowi – stąd może wydłużenie czasu rozpatrywania sprawy, gdyż jak sądzimy złożył Pan wypowiedzenie Bankowi (według § 4 ust. 3 warunków grupowego ubezpieczenia).
Powyższe postanowienia w zasadzie wskazują, że Ubezpieczający ma obowiązek zwrócić Panu należną część składki za okres niewykorzystanego czasu ubezpieczenia. W postanowieniach warunków jak i umowy, nie ma żadnego zapisu, iż składka zaliczana jest na bieżące spłaty kredytu.

Naszym zdaniem Ubezpieczający powinien więc zwrócić Panu pozostałą część składki, tym bardziej, że została ona uznana za realizację potrzeb konsumpcyjnych.

Istnieje tylko jedno zastrzeżenie, które naszym zdaniem może mieć znaczenie z Pańskiego punktu widzenia.

Otóż, zgodnie z § 4 ust 3 umowy o kredyt konsolidacyjny, Kredytobiorca może dokonać częściowej czy też całkowitej spłaty kredytu wcześniej, niż wynika to z harmonogramu spłat. W takim przypadki powinien Pan złożyć odpowiednie dyspozycje wcześniejszych spłat. Brak dyspozycji powoduje, ze wpłacone środki Bank może przeznaczyć na spłatę kolejnych rat kredytu.

Naszym zdaniem Bank zapewne będzie powoływał się na to postanowienie w ewentualnym sporze z Panem. Postanowienie to jest na tyle niejasne, że nie wiadomo, jak rozumieć „wpłacone środki” – czy to ma być Pana wpłata, czy też wpłata z innego tytułu, np. właśnie ze zwrotu składki ubezpieczeniowej.
Może Pan próbować domagać się zwrotu kwoty ubezpieczenia i złożyć Reklamację, być może Bank powoła się właśnie na to postanowienie. Mielibyśmy jednak w tym przypadku sprzeczność w dwóch umowach – umowie z Ubezpieczycielem i Ubezpieczającym. Jedna umowa mówi bowiem o zwrocie składki Ubezpieczonemu wyraźnie – druga niewyraźnie o zaliczeniu wpłat.

Na wypadek dalszego sporu i braku zwrotu składki, powinien Pan rozważyć możliwość wystąpienia z powództwem do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone – naszym zdaniem jest ono dość niejasne i nie wykluczamy, że mogłoby zostać uznane za klauzulę niedozwoloną, co spowodowałoby, że postanowienie to nie powinno w ogóle Pana wiązać.

Jak wynika ze strony UOKiK-u:
Każdy konsument, który mógłby potencjalnie zawrzeć umowę z bankiem na podstawie jego oferty, może wystąpić z powództwem do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie postanowienia wzorca umowy za niedozwolone. To tzw. kontrola abstrakcyjna, bo możliwość skierowania powództwa do sądu nie zależy od tego, czy dana osoba rzeczywiście jest związana umową z pozywanym bankiem.
Niektórzy konsumenci obawiają się, że wystąpienie z pozwem może im utrudnić realizację umowy albo bank wycofa się z niedozwolonych postanowień zawartych we wzorcu umowy już po tym, jak sprawa trafi do sądu, narażając ich tylko na koszty pomocy prawnej. Dlatego przepisy przewidują, że z żądaniem uznania postanowienia wzorca umowy za niedozwolone można wystąpić również wtedy, gdy pozwany przedsiębiorca zaniechał jego stosowania, jeżeli od tego czasu nie minęło jeszcze sześć miesięcy. Zaniechanie stosowania przez pozwanego kwestionowanych klauzul już po wytoczeniu powództwa także nie ma wpływu na bieg postępowania. W takiej sytuacji sąd zajmie się sprawą i może uznać zaskarżone klauzule za niedozwolone, mimo że nie są one już stosowane we wzorcach umowy stosowanych w relacjach z konsumentami.
Inny sposób na podważenie podejrzanych klauzul w umowie z bankiem to postępowanie sądowe w ramach tzw. kontroli incydentalnej. Dotyczy ono jednak indywidualnej umowy zawartej przez konkretnego klienta banku - konsumenta. Przykładowo, jeśli bank żąda zbyt wygórowanych odsetek przy nieterminowych spłatach rat kredytu, to w razie konfliktu w sądzie można się powołać na fakt, że zapis taki jest niedozwoloną klauzulą umowną. Art. 3851 § 1 Kodeksu cywilnego przewiduje bowiem, że niedozwolona klauzula umowna nie wiąże stron umowy. Gdy sąd dojdzie więc do wniosku, że ma do czynienia z klauzulą abuzywną, to po prostu nie uwzględnia jej przy wyrokowaniu.

(źródło: http://www.uokik.gov.pl/faq_niedozwolone_klauzule.php#faq1277)

Tagi: 

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: