Witam. Od grudnia 2009r zmagam się ze sprawą dotyczącą roszczeń po zmarłej w 2004r cioci. Ciocia napisała
testament w którym majątek przepisała na mojego męża wraz z siostrą ponieważ nie miała ona swoich dzieci a z mężem była po rozwodzie. Mieszkanie to było wykupione od spółdzielni mieszkaniowej w 76% procentach a na nim zameldowana szwagierka, która tam nie mieszkała. Mimo tego że
testament był podpisany przez światków był sporządzony źle ponieważ nie był napisany u notariusza. Cały
spadek przeszedł na mojego teścia, który ze względów zdrowotnych upoważnił mnie notarialnie do załatwiania wszelkich jego spraw związanych ze spółdzielnią jak i również urzędami. Podczas wizyty w spółdzielni mieszkaniowej dowiedziałam się są dwa wyjścia pierwsze z nich dotyczy tego iż roszczenia należą się w całości mojej szwagierce i teść może tylko przekazać jej mieszkanie mimo iż nie ma takiej woli gdyż chce podzielić je na mego męża i szwagierkę tak jaka była wola jego siostry lub szwagierka musi się wymeldować i wtedy można wybrać udziały. Problem w tym że ona nie wymeldowywuje się a wszystkie opłaty płaci mój mąż oraz teść a ona mieszka o 10 lat gdziendziej wcześńiej też nie mieszkała na tym mieszkaniu. Chciałam się dowiedzieć dlaczego roszczenia nie przysługują teściowi oraz czy wartość mieszkania obliczonego przez urząd skarbowy jest taka sama.