Zgodnie z art. 118
k.c. termin przedawnienia wynosi lat 10, a dla roszczeń zwiazanych z działalnoscia gospodarczą i o swiadczenia okresowe- 3 lata. Wynika z tego, że w Twoim przypadku roszczenie przedawnia się w 2004roku, w dacie powstania wymagalności długu. Zobowiazanie Twoje staje sie naturalne, co oznacza, ze wprawdzie nadal ono i9stnieje, ale nie korzysta z ochrony sądowej. Jeśli Twój Wierzyciel chciał skorzystać az sądu, to miał na to 3 lata, teraz może Cie tylko grzecznie prosić. Jeśli jednak dobrowolnie spełnisz Swiadczenie, to nie bedziesz mógł się domagać jego zwrotu, gdyż jest ono należne. Jeśli jednak w okresie, w którym dług nie był jeszcze przedawniony, uznałeś ten dług pisemnie, np. w korespondencji z Ideą, albo z Krukiem, to bieg 3-letniego terminu przedawnienia uległ przerwaniu i biegnie na nowo od momentu uznania długu. Nie musisz przejmować się nagrywaniem rozmów, bo nagrania takie maja znikoma wartość dowodową, a poza tym firma windykacyjna nie ma podstaw prawnych do nagrywania rozmów i gdyby ten fakt ujawnili, to strzeliliby sobie samobója, bo mieliby potem poważne problemy, z utratą koncesji włącznie. Dlatego jeśli będziesz MIAŁ OCHOTĘ, to mozesz im tę kasę oddać, ale jeśli nie, to moga Cie tylko o to prosić, zaś wszelkie próby naduzywania uprawnień przez windykatorów możesz od razu zgłaszć na Policję, jako przestępstwa, badź
wykroczenia. A jeśli Cię pozwą do sadu, to musisz podnieść zarzut przedawnienia i Twój prawnik łatwo zarobi (właściwie dostanie za darmo) kilkaset złotych tytułem zastępstwa procesowego. Głowa do góry!