Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

KONTAKTY Z DZIECKIEM

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • kasia
    Wysłany: 2007-02-12 16:10:16

    Jestem żoną czlowieka który ma dziecko z poprzedniego związku i matka dziecka także umozliwiała kontakty tylko u niej w domu.Dla mojego męża było to nie do przyjęcia i wnieśliśmy sprawe do Sądu o widzenia z dzieckiem u nas w domu.Sprawe wygralismy i obecnie maż zabiera dziecko do nas.to jest o wiele lepsze rozwiazanie,zarówno ojciec i syn czują sie swobodniej.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • dzuri
    Wysłany: 2007-07-20 01:32:07

    sorki pati ale wedlug mnie jestes osoba niezrownowazona emocjonalnie jak moja byla bo ton twojej wypowiedzi wskazuje ze to kobieta jest poszkodowana przez to ze ojciec jej dziecka chce i ma prawo sie z nim widziec!! mimo ze czesto to wlasnie kobiety ponosza wine za rozpad zwiazkow. cale szczescie ze sa przynajmniej instytucje w ktorch ojcowie mogo dochodzic swojego. niczego bowiem wiecej nie chca!!
    Odpowiedz Cytuj
  • dzuri
    Wysłany: 2007-07-20 01:32:45

    sorki pati ale wedlug mnie jestes osoba niezrownowazona emocjonalnie jak moja byla bo ton twojej wypowiedzi wskazuje ze to kobieta jest poszkodowana przez to ze ojciec jej dziecka chce i ma prawo sie z nim widziec!! mimo ze czesto to wlasnie kobiety ponosza wine za rozpad zwiazkow. cale szczescie ze sa przynajmniej instytucje w ktorch ojcowie mogo dochodzic swojego. niczego bowiem wiecej nie chca!!
    Odpowiedz Cytuj
  • dzuri
    Wysłany: 2007-07-20 01:43:35

    kolejna madra osobka.... ja po 5 misesiacach od nie widzenia sie z corka nie zapomnialem co to znaczy byc ojcem. wkurza mnie ze panuje stereotyp ojca kulawego, ktory nie potrafi nic zrobic przy dziecku. prawda jest taka drogie panie ze poza urodzeniem i wykarmieniem piersia dziecka nie roznicie sie niczym od ojcow, ktorzy mogo tak samo jak wy opiekowac sie dzieckiem.poza tym ja na pewno nie chcialbym zeby moja byla przebywala w poblizu kiedy jestem ze swoja coreczka. ojcowie nie potrzebuja apartamentu w hiltonie ale chociaz miejsca, w ktorym swobodnie moglby sie zajmowac swoim dzieckiem. przeceiz ojciec kocha dziecko w rownym stopniu co matka, wobec tego dlaczego ona jest w stosunku do ojca dziecka podejrzliwa, skoro ojcowie ne sa tacy??
    Odpowiedz Cytuj
  • wiki
    Wysłany: 2007-08-21 12:29:53

    majka masz całkowitą racje
    Odpowiedz Cytuj
  • asia
    Wysłany: 2007-09-05 22:38:53

    Gratuluje,Kasiu,samozadowolenia!!!Moj syn jezdzi tez do takiej "drugiej mamusi"...Zycze Ci obys nigdy nie musiala zostac ta "pierwsza mamusia"...
    Odpowiedz Cytuj
  • maleńka
    Wysłany: 2007-09-24 16:18:11

    Mój mąż, z którym jestem obecnie w trakcie rozwodu (on złożył pozew), zabrał dziecko podczas mojej 2-tygodniowej nieobecnosci w domu, bo byłam z młodszym dzieckim w szpitalu (jest przewlekle chore), do swojej kochanki, gdzie mieszkał około tygodnia. Jedynym świadkiem tego zdarzenia było 3 letnie dziecko, które opowiadało o wszystkim co jej kochany tatuś wyprawial z "ciocią". To było ponad rok temu. Czy takie postępowanie męża, świadczące o jego nieodpowiedzialności, egoiźmie i niedojrzałości emocjonalnej, wystarczy aby ograniczyć mu prawa rodzicielskie i czy mogę domagac sie przed sądem, aby jego kontakty odbywały się tylko przy osobie trzeciej? Czy to nie wystarczy? boję się, że znowu nasze dziecko będzie przechodziło przez to samo...
    Odpowiedz Cytuj
  • maleńka
    Wysłany: 2007-09-24 16:18:32

    Mój mąż, z którym jestem obecnie w trakcie rozwodu (on złożył pozew), zabrał dziecko podczas mojej 2-tygodniowej nieobecnosci w domu, bo byłam z młodszym dzieckim w szpitalu (jest przewlekle chore), do swojej kochanki, gdzie mieszkał około tygodnia. Jedynym świadkiem tego zdarzenia było 3 letnie dziecko, które opowiadało o wszystkim co jej kochany tatuś wyprawial z "ciocią". To było ponad rok temu. Czy takie postępowanie męża, świadczące o jego nieodpowiedzialności, egoiźmie i niedojrzałości emocjonalnej, wystarczy aby ograniczyć mu prawa rodzicielskie i czy mogę domagac sie przed sądem, aby jego kontakty odbywały się tylko przy osobie trzeciej? Czy to nie wystarczy? boję się, że znowu nasze dziecko będzie przechodziło przez to samo...
    Odpowiedz Cytuj
  • kasiutek
    Wysłany: 2007-11-24 23:25:16

    chyba masz nie pokolei w głowie mój były zabiera córkę do swoich rodziców i na złe jej to nie wychodzi,a kiedy się rozstawaliśmy mała miała 2 lata
    Odpowiedz Cytuj
  • arra
    Wysłany: 2008-01-09 09:17:35

    czytam twoje wypowiedzi i szlag mnie trafia. Kochany "tatusiu" - oprócz urodzenia dziecka i wykarmienia piersią mamy 100 innych powodów żeby czuć się z dzieckiem bardziej związanym emocjonalnie. Ty - Skarbie oprócz nasienia nie dajesz nic więcej. Prawda jest taka, że facet w dzisiejszych czasach jest na tyle zniewieściały że nie jest w stanie być ani ojcem ani nawet mężczyzną.
    Odpowiedz Cytuj
  • aga 47
    Wysłany: 2008-01-18 17:54:19

    Kobieto robisz dziecku ogromna krzywde -utrudniasz kontakt z ojcem,on tak samo kocha dziecko jak ty!!!!!!!!!!!!!!Obys tego kiedys nie zalowalo jak dziecko cie za to znienawidz.
    Odpowiedz Cytuj
  • martusia
    Wysłany: 2008-01-18 23:57:16

    Zarowno ojciec i matka ma prawo do kontaktow z dzieckiem.Wedlug twojej teorii ojciec jest po to by placic alimenty????Jesli on chce sie kontaktowac z dzieckiem to bardzo dobrze.Postaw siebie w sytuacji jego czy chcialabys by ktos tak ograniczal kontakt z toba i twoja rodzina???To jest ojciec a nie wrog i chyba nie byl tylko dawca spermy...
    Odpowiedz Cytuj
  • martusia
    Wysłany: 2008-01-19 00:02:41

    To wszystko zalezy od ojca i matki.Nie moze tu panowac jakis stereotyp,ze trzeba robic tak albo inaczej.
    Odpowiedz Cytuj
  • marta
    Wysłany: 2008-03-07 22:26:02

    myślisz ze dziecko jest gluie? i nie wie co sie dzieje! to ty nie masz racji!
    Odpowiedz Cytuj
  • MARTA
    Wysłany: 2008-03-07 22:27:58

    A SKAD TY WIESZ, ZE JEGO ZONA TO KUR...?
    Odpowiedz Cytuj
  • ona19 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-25 13:34:48

    jestem młodą mamą 5miesięczneg synka.Od samego początku zajścia w ciąże mam problem z moją teściową.Zaczęło się od tego że za wszelką cene próbowała przekonać mojego męża aby nie żenił się ze mną.aby zostawił mnie w ciąży płacąc alimenty, jednak nie udało sie jej to.Uwżała że moją winą jest to że zaszłam w ciąże. Nawet w urzędzie stanu cywilnego namawiąła mojego męża aby poszedł z nią do domu.Chciała zabrać dziecku ojca, chciała aby wychowywało sie bez niego, nie interesowało ją to że to nasz synek zostanie najbardziej skrzywdzony.Jesteśmy 8miesięcy po ślubie i nie rozmawiam z teściową, nie chodze tam a nawet nie pozwalam mężowi zabierać tam nasze dziecko.Toczymy na okrągło wojne.Ostatnio nawet mąż zagroził mi że jeżeli nie będe zezwalać na zabieranie dziecka do jego rodziców to rozstaniemy się.Niedawno po pijanemu mąż podniósł na mnie ręke, teściowa stwierdziła że skoro mnie chciał uderzyć to najwidoczniej zasłużyłam na to.Teściowa po tym wszystkim udaje kochaną skruszoną babcie i teściową.A ostatnio zagroziła mi że pojdzie do sądu o widzenie się z dzieckiem. Ja jestem przez nią na skraju wykończenia nerwowego.Czy po tym wszystkim dostanie takie prawo?
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-27 08:29:30

    Dorota współczuję Ci!!! mam podobny problem... Ja na widzenia ojca z dzieckiem się godzę ale w mojej obecności. Moje dziecko ma zaledwie 8 miesięcy. Mimo mojej zgody tatuś u maluszka się nie zjawia... Wnosi sprawy do Sądu, wysyła pisemka przez prawników że utrudniam kontakt. teraz kochający ojciec a wcześniej nic, kompletnie nic przy dziecku nie robił. dziadkowie teraz też oczywiście są kochający. Daj znać co zadecydował Sąd, jak zakończyła się Twoja sprawa. Nie daj się!!! Bądź silna a on niech spada do mamusi i tatusia... Trzymam mocno za Ciebie kciuki!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • aga alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-05 23:08:45

    Witam może ktoś ma dobrą radę dla mnie? Jestem rok po rozwodzie,sąd zasądził 700 zł alimenty na córkę oraz widzenia taty z dzieckiem w pierwszy i trzeci weekend m-ca.W soboę od 10-19,w niedzielę od 10-15.Wszystko super,bardzo jasne.Tata alimentów nie płaci chociaż pracuje za granicą i zarabia niezłe pieniądze.Co pół roku jest w Polsce(jeden m-c) i oczywiście egzekwuje swoje prawa zapominając o obowiązkach.Bierze dziecko w sobotę o 10 i.............nie oddaje o 19-ej,po prostu ma gdzieś postanowienie sądu.Ja jadę po dziecko-nie otwiera drzwi,przyjeżdża policja i rozkłada bezradnie ręce!Pomimo wyroku nie mogą siłą zabrać dziecka(oczywiście córka chce być u taty-nie widziała go pół roku)!!!Pouczają go,że tak nie mozna,on przytakuje i dalej robi swoje!!!!!!!!!! pomocy,co mam z tym fantem zrobić?????????????
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-07 09:34:28

    Hej, ja na Twoim miejscu bym dziecka nie dała ojcu. Powiedz, że chora jest.... ma temepraturę, każdy lekarz Ci zaświadczenie wystawi. Skoro na niego prawa nie ma to co Tobie zrobią? Z tego co wiem , to nie ma w Polsce wyroku skazującego matkę za utrudnianie kontaktów ojca z dzieckiem. Rób to poprostu umiejętnie. Ile dziecko ma lat? Ja mam podobny problem i nie zamierzam samej córki zostawiać z tatuśkiem. A alimenty możesz ściągnąć z dziadków- wnieś sprawę do komornika. Pozdrawiam i trzymam kciuki! Nie daj się!
    Odpowiedz Cytuj
  • aga alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-07 18:18:32

    Hej!Córka ma 10 lat,Nie chciałabym postępować w ten sposób ponieważ ona bardzo tęskni za ojcem.Nie widzi go pół roku więc czeka z niecierpliwością na jego przyjazd.Szkoda mi tego dziecka,czemu ma cierpieć za głupotę ojca?Oczywiście jak nie będzie wyjścia to tak zrobię ale to już ostateczność.Póki co dzisiaj złożyłam w prokuraturze doniesienie o uporczywym uchylaniu się od płacenia i o nieprzestrzeganiu wyroku sądowego.Zobaczymy,może prokurator mu wytłumaczy!!! Co do alimentów spróbuję najpierw ściągnąć je przez komornika w Irlandii.W każdym razie dzięki za radę.Pozdrawiam!
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-08 07:44:01

    Trzymam mocno za Ciebie kciuki!!! I chyba Cię rozumiem... aczkolwiek takie sprawy są zawsze trudne.
    Odpowiedz Cytuj
  • aga alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-08 17:50:55

    Dzięki serdeczne! Ja za Ciebie też! To prawda,te sprawy są bardzo trudne ale może uda się:)
    Odpowiedz Cytuj
  • zofia alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-21 16:38:33

    Ten osioł chciał mi porwać dziecko. i jak iść na kolejne widzenie?
    Odpowiedz Cytuj
  • dziewczyna alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-04 15:09:20

    witam..powiedzmy ze mam podobne problemy..ojciec mojego dziecka zrezygnowal z nas dla nowej hmm,,przyjaciolki..wypieprzyl z chaty zeby szmata mogla sie tam panosic,,dziecko zupelnie go nie interesowalo-gdzie przebywamy,czy jest zdrowe itd.w czasie naszego zwiazku takze traktowal je jak krzyz panski..zwykle nakarminie coreczki bylo dla niego wysilkiem ponad miare,,zero spacerow zero zabawy..i jeszcze jego popieprzona mamunia ktora wiecznie ublizala mi w towarzystwie dziecka..pare dni temu tatus nagle sobie przypomnial o dziecku..domaga sie wizyt,spacerkow,,wysyl aluzje swiadczace o checi odebrania dziecka..w zadnym wypadku mu na to nie pozwole..wizyty jedynie w mojej obecnosci-chociaz ostatnia rzecza jest chec ogladania jego geby..nie ufam mu jezeli chodzi o opieke nad dzieckiem i nie mam ochoty by mala sluchala epitetow pod moim adresem..zreszta znajac jego zniknie z jej zycia tak szybko jak sie teraz zjawil..chce ulozyc sobie zycie z inna-prosze bardzo..ale niech da nam szanse na to samo..nie chce robic dziecku wody z mozgu pt. dwoch tatusiow..biologicznego juz nie pamieta bo jest malutka i niech tak pozostanie..
    Odpowiedz Cytuj
  • tatus alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-08 13:10:51

    moj syn ma 1,3roku nie widzialem go od wrzesnia nie mam zadnego kontaktu zona na sprawach rozwodowych tumaczyla ze dziecko z ojcem nie jest zwiazane emocjonalnie .... robi wszystko bym go nie widzial nie maprzyznanych zadnych alimentow a mi mowi ze jesli wysle jej pieniadz "600zl" moze pozwoli mi zobaczyc dziecko gdy pojechalem na jego 1 urodziny nie zastalem nikogo w domu tz w domu byli ale udali ze ich nie ma na msze ktora byla zamowiona na 1 rocznice synatezz jej rodziny nikt nie przyszedl mimo ze mieli do kosciola 2 km a ja 130:( gdy powiedzialem ze dam jej pieniadze do reki w odp usyszalem ze woli je sama utrzymywac niz ogl moj "pysk" w takiej sytuacji reka by uschla gdybym mial wyslac pieniadze poczta dziecko to nie film w kinie ze najpierw trzebazaplacic zabilet by go obejzec Rozumiem wypowiedzi kobiet torych fact wogole nie interesuje sie dzieckiem a jego udzial w wychowaniu malucha konczy sie na wyslaniu kilku zlotych ale co jesli ojciec pragnie kontaktu z dzieckiem a jego matka mu to utrudnia gdy mieszkalismy razem plecami stawal;a z dzieckiem domoich rodzicow by nie widzieli malego a do swoich wywozila dziecko co drugi dzien zostawiajac 7miesiecznego syna na 3 dni czasem tydzien Nie rozumiem was kobiety Myslalem ze tylko u mnie jesttaki problem ale widze ze takich pustych lasek ktoe mysla ze dzieciak to rzecz na ktorej mozna zarobic jest wiecej
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Kontakty z dzieckiem - kodeks rodzinny i opiekuńczy

    Jak należy definiować kontakty z dzieckiem na tle przepisów kodeksu rodzinnego, czy mogą to być również kontakty drogą telefoniczną?

  • Władza rodzicielska a kontakty z dzieckiem

    Czy władza rodzicielska i kontakt z dzieckiem oznaczają to samo?

  • Ograniczenie kontaktów z dzieckiem przez sąd

    Czy sąd może ograniczyć kontakty z dzieckiem?

  • Prawo widywania dziecka a urlop

    Mieszkam z żoną odzielnie, mamy syna, który jest przy żonie, mam ustanowione sądownie kontakty z dzieckiem w określone dni. Czy żona może odmówić mi tych kontaktów na okres jej urlopu, nawet jeżeli nigdzie w tym czasie nie wyjedzie z dzieckiem?

  • Prawo i obowiązek widywania się z dzieckiem

    Sąd w wyroku rozwodowym ustalił moje kontakty z dzieckiem w co drugi weekend w miesiącu i trzy razy w tygodniu, po zajęciach szkolnych (dziecko wymaga odebrania ze szkoły). Ze względów zawodowych nie jestem w stanie regularnie odbierać dziecka ze szkoły w tygodniu, o czym informuje byłą żonę z odpowiednim wyprzedzeniem. Czy mogę oczekiwać problemów prawnych ze strony byłej żony np. nie wywiązywanie się z postanowień sądu? Czy sąd dał mi prawo, czy obowiązek widywania dziecka w określonych terminach?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane