Obowiązek sprawdzenia przesyłki a rękojmia

Pytanie:

Kurier dostarcza przesyłkę. Przesyłkę (zapakowaną) odbiera teściowa. Po moim powrocie (z delegacji) po 6 dniach od odbioru przesyłki stwierdzam, że jest ona uszkodzona. Uszkodzenie nie zostało spowodowane po odbiorze przesyłki. Co z reklamacją z tytułu rękojmi, jeżeli sprzedawca (wysyłkowa sprzedaż towaru, np. przez serwis aukcyjny) nie przyjmuje jej powołując się na obowiązek sprawdzenia towaru (zapis znajduje się w warunkach zakupu towaru) przy odbiorze przesyłki w obecności kuriera? Czy taki zapis jest prawnie skuteczny? Jeżeli taki zapis jednak nie został zawarty przez sprzedawcę?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

W przedstawionej sprawie istotnym jest przede wszystkim czy towar zakupiony był od przedsiębiorcy zajmującego się sprzedażą. W przypadku relacji przedsiębiorca - konsument, konsument jest w lepszej sytuacji. Zobowiązanie go bowiem do sprawdzenia przesyłki nie ma znaczenia dla jego uprawnień z tytułu rękojmi i w tym sensie jest bezskuteczne - uprawnienia z tytułu niezgodności towaru w umową nie mogą być bowiem ograniczone. Tego rodzaju zapis w regulaminie będzie klauzulą niedozwoloną i naraża sklep na odpowiedzialność z tego tytułu.

W przypadku sprzedaży towaru przez nie-przedsiębiorcę, lub gdy obie strony umowy są przedsiębiorcami, kupujący nie jest uznawany za konsumenta. W związku z tym zastosowanie znajda ogólne przepisy o sprzedaży i rękojmi oraz stosowne postanowienia umowne. W takim przypadku zasadniczo więc zapis uzależniający roszczenia z rękojmi od sprawdzenia towaru będzie dopuszczalny i skuteczny.

Istotna jest również kwestia miejsca spełnienia świadczenia, momentu przejścia ryzyka utraty i zniszczenia rzeczy na kupującego.

Zgodnie z art. 548 kc korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzą na kupującego z chwilą wydania rzeczy sprzedanej. Jeżeli strony zastrzegły inną chwilę przejścia korzyści i ciężarów, poczytuje się w razie wątpliwości, że niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z tą samą chwilą.

Co więcej zgodnie z art. 544 kc, jeżeli rzecz sprzedana ma zostać przesłana przez sprzedawcę kupującemu będącemu konsumentem, niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą jej wydania kupującemu. Za wydanie rzeczy uważa się jej powierzenie przez sprzedawcę przewoźnikowi, jeżeli sprzedawca nie miał wpływu na wybór przewoźnika przez kupującego. Postanowienia mniej korzystne dla kupującego są nieważne.

W opisywanym przypadku zapis nakazujący zbadanie przesyłki może mieć, zależnie od dokładnej treści, ten skutek, że kupujący będzie odpowiedzialny za szkodę wynikłą z niedokonania obowiązku. Może mieć też ten skutek, że wyłączy roszczenia z rękojmi (to jednak naszym zdaniem powinno być w miarę wyraźnie zastrzeżone).

Obowiązek sprawdzenia przesyłki wynika bowiem z art. 545 § 2 kc:

W razie przesłania rzeczy sprzedanej na miejsce przeznaczenia za pośrednictwem przewoźnika, kupujący obowiązany jest zbadać przesyłkę w czasie i w sposób przyjęty przy przesyłkach tego rodzaju; jeżeli stwierdził, że w czasie przewozu nastąpił ubytek lub uszkodzenie rzeczy, obowiązany jest dokonać wszelkich czynności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności przewoźnika.

- a skutkiem jego niedopełnienia jest odpowiedzialność odszkodowawcza kupującego (tak komentarz do art. 545 kc Cz. Żuławskiej w: Dmowski Stanisław, Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kołakowski Krzysztof, Wiśniewski Tadeusz, Żuławska Czesława, Gudowski Jacek, Bieniek Gerard, Najnowsze wydanie:  Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom II, Warszawa 2007 Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, wydanie VIII).

Niestety nie sposób nie zauważyć, że powyższe przepisy trudne są do zastosowania wobec praktyki firmy kurierskiej opisywanej w pytaniu Dostarczenie przesyłki przez kuriera

W przypadku zakupu przez konsumenta przepisy wprowadzjaą jednak domniemanie (art 556(1)kc), z którego wynika, iż jeżeli wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego. W praktyce więc, aby uwolnić się od odpowiedzialności, sprzedawca - przedsiębiorca musiałby udowodnić, że wada powstała już po wydaniu rzeczy (np. klient uszkodził rzecz) i nie wynikała z przyczyny tkwiącej w rzeczy jeszcze przed jej wydaniem.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: