Rozwód - podział majątku wspólnego

Pytanie:

Na początku marca br. wyszłam za mąż, szybko jednak okazało się, że ta decyzja była pomyłką, w związku z czym kilka dni temu złożyłam pozew o rozwód. Mój mąż od początku trwania małżeństwa uchylał się od obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, co nie znaczy, że nie zarabiał. Po prostu trwonił wszystkie pieniądze, nie wiem, na co, sam, bez mojej wiedzy i zgody zarządzał naszymi finansami (obowiązuje nas wspólność majątkowa). W ciągu kilku tygodni "przepuścił" ok 15000 zł, które otrzymaliśmy od rodziny i przyjaciół w prezencie ślubnym oraz 18500 zł, pochodzące ze sprzedaży samochodu (należał on do niego jeszcze przed ślubem, ja nie jestem współwłaścicielem). Teraz mąż postawił mi ultimatum - albo ja się wyprowadzę z wynajmowanego przez nas mieszkania, albo on - nie miałam wyboru, nie byłoby mnie stać na to mieszkanie (ok 1450 zł miesięcznie), zarabiam 850 zł (rozpoczęłam pracę 2 tygodnie temu, nie otrzymałam jednak jeszcze umowy, wcześniej byłam bezrobotna, bez prawa do zasiłku). Muszę przy tym zaznaczyć, że mąż nie jest nigdzie zatrudniony i oficjalnie nie ma żadnych dochodów. Utrzymuje się z prowadzonej na czarno firmy. Praktycznie więc zostawił mnie na bruku bez środków do życia, a jestem w 4-tym miesiącu ciąży. Czy w tej sytuacji mam prawo żądać zwrotu połowy kwoty będącej naszym ślubnym prezentem? Czy majątek rzeczowy wniesiony przez jednego z małżonków, a w czasie trwania małżeństwa spieniężony, podlega podziałowi? Czy w takim razie mogę domagać się również połowy kwoty ze sprzedaży samochodu? Ponadto mąż każdego dnia usilnie stara się "zatruć" mi życie. Znajomym i rodzinie opowiada, że byłam prostytutką, otrzymuję od niego smsy i telefony z obelgami. Złożył nawet wizytę mojej szefowej i "doradził" jej, żeby mnie nie zatrudniała, ponieważ jestem złodziejką. Poza tym wszystkim wokoło próbuje udowodnić, że jestem niepoczytalna. To są pomówienia! Na to chyba jest jakiś paragraf? Jak mogę się przed tym bronić? Nie wiem, czy to istotna informacja, ale mąż jest na zwolnieniu warunkowym, taka osoba jest chyba mniej wiarygodna w oczach sądu?

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

W tej sytuacji, najrozsądniejszym rozwiązaniem było złożenie pozwu o rozwód. Konsekwencją rozwodu, poza ustaniem małżeństwa, będzie utworzenie rozdzielności majątkowej pomiędzy byłymi małżonkami. Na wniosek jednego z małżonków, sąd może w wyroku orzekającym rozwód dokonać podziału majątku wspólnego, jeżeli przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu. W przeciwnym razie konieczne byłoby dokonanie podziału majątku wspólnego w odrębnym postępowaniu.

Ponadto w wyroku orzekającym rozwód, sąd rozstrzyga o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków oraz orzeka, w jakiej wysokości każdy z małżonków obowiązany jest do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. Sąd może powierzyć wykonywanie władzy jednemu z rodziców ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka.

Jako pewnej rekompensaty, może Pani żądać ustanowienia alimentów. W tym zakresie prosimy o zapoznanie się z treścią artykułów:

Alimenty – komu się należą i w jakiej wysokości?

Alimenty po rozwodzie

Odnośnie kwestii zakresu wspólności majątkowej – do majątku osobistego każdego z małżonków należą m.in. przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej, oraz przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego. Oznacza to, iż kwota uzyskana ze sprzedaży samochodu, stała się wyłączną własnością Pani męża.

Pieniądze uzyskane w prezencie ślubnym, wchodziły do wspólności majątkowej małżonków. Każdy z małżonków był uprawniony do współposiadania rzeczy wchodzących w skład majątku wspólnego oraz do korzystania z nich w takim zakresie, jaki dał się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez drugiego małżonka. Pani, posiadała natomiast prawo do sprzeciwienia się czynności zarządu majątkiem wspólnym zamierzonej przez drugiego małżonka. Sprzeciw ten byłby skuteczny wobec osoby trzeciej, jeżeli mogła się z nim zapoznać przed dokonaniem czynności prawnej.

Zgodnie z art. 212 § 1 kk Kto pomawia inna osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. Ściganie tego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego. Musiałaby Pani rozważyć ewentualność zgłoszenia na Policji popełnienia czynu zabronionego z art. 212 § 1 kk.

Ponadto może Pani wystąpić z powództwem cywilnym z art. 23 kc, w związku z naruszeniem dóbr osobistych.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: