Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

ile może wynieść kwota alimentów

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Jak w pytaniu jak wysoka może być kwota alimentów jeżeli moje dochody wynoszą 2400 zł netto ( mam jedno dziecko)

    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2004-05-18 00:00:00

    Ile sąd powinien zasądzić alimentów mojemu mężowi, jeśli dochód miesięczny za 3 ostatnie lata przypadajacy na 3 osoby w mojej rodzinie wynosi średnio 1100 zl brutto/ 1 miesiąc. Mąż od 3 lat jest bezrobotny i ja muszę splacać jego alimenty (rozliczamy się razem w tzw picie rodzinnym). Uważam, że alimenty są zbyt wysokie. Nadmieniam, że córka mojego męża sprzed naszego małżeństwa jest już pełnoletnia (19 lat), ale ma zamiar studiować zaocznie. Może to ja powinnam złożyć pozew o obniżenie lub nie płacenie alimentów przez mojego "hojnego" męża...?
    (ANC)
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • mikawi
    Wysłany: 2004-05-19 14:45:38

    to że mąż jest bezrobotny nie zwalnia go z obowiązku alimentacyjnego, natomiast mąż (a nie pani) może i powinien zlozyć w tej sytuacji pozew o zmniejszenie alimentów motywując to zmiana sytuacji (długotrwałe bezrobocie). Sąd bada jednak możliwości zarobkowe i sam fakt pozostawania bez pracy jest drugorzędny (chyba że bezrobocie wynika z niezdolności do pracy np. utrata zdrowia, itp). Pani teotetycznie nie ma obowiązku płacenia alimentow, aczkolwiek nie wypełnianie tego obowiązku przez męża będzie skutkowac narastaniem długu u komornika, który zacznie byc ściągany jak tylko mąż będzie miał jakiekolwiek źródło dochodu (np. emerytura)
    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2004-08-28 00:00:00

    Ściga mnie PZU (odszkodowanie za wypadek). Chca oddac sprawe do komornika. Mam pytanie (1) : ile mi musi zasadzic sad alimentow na 1 dziecko, aby przy mojej placy 2500 brutto komornik zabieral mi jak najmniej ?. (2) : Czy jak komornik wpadnie do mego mieszkania, a mam rozdzielnosc majatkowa z zona, to czy moze on sobie zajac dowolne przedmioty, czy musi pytac sie do kogo to nalezy, i jesli tak to jakie trzeba pokazac dokumenty aby wykazac swoja badz nie swoja wlasnosc ?. ... Prosze pilnie o porady - sprawa nagli ...
    (sobek)
    Odpowiedz Cytuj
  • Witam wszystkich. Mam 20 latek i posiadam półroczne dziecko(niestety nie udało mi sie utrzymać związku między ),moja kobieta mnie zostawiła (oczywiście dziecko jest nieślubne). Od jakiegoś miesiaca jestem zarejestrowany na najnizsza krajową i w pracy zarabiam około 700 złotych - dojazdy,czyli do kieszeni dostaje koło 600 złoty. Czy rzeczywiście sąd może mi przyznać 60% od zarabianej kwoty?? Jakie mam szanse na dostanie 200 zika na miecha??
    Odpowiedz Cytuj
  • Jolka
    Wysłany: 2006-01-04 21:20:41

    I znowu to samo; ile mogą mi ZABRAĆ ? A ile CHCIAŁBYŚ DAĆ własnemu dziecku ? Dobry rodzic DZIELI się z dzieckiem najmniejszym i największym dochodem !!! To nie są pieniądze dla jego matki na kawę.Pomyśl o tym czy codzienny trud opieki nad dzieckiem może się równać z jakąś tam kwotą wysłaną raz w miesiącu dla św. spokoju,jeśli oczywiście nie zapomnisz jej przesłać.
    Odpowiedz Cytuj
  • justhe
    Wysłany: 2006-01-05 21:24:18

    Droga Jolu. Ja zadając swoje pytanie kierowałem się do tych, którzy mogą do sparwy wnieśc jakieś konkrety a nie użalać się nad sobą i swoje osobiste niepowodzenia topić na tym forum. Po drugie ktoś bardzo trafnie na tym forum zauważył ,że alimenty powinny być tylko częsciową refundacją kosztów wychowania dziecka. Więczałóżmy ,że dostanę 600 to niech mama dołoży 600 i powstanie nam kwota 1200 zł. Czy ta kwota to aby nie mała przesada ??? Są w Polsce setki tysięcy rodziń , które za tyle muszą przeżyć np we troje lub czworo. Z poważaniem justhe
    Odpowiedz Cytuj
  • justhe
    Wysłany: 2006-01-05 21:32:45

    Druga sprawa to to , że gdyby sąd dałby mi prawo opieki nad synem to od mojej żony nie chciałbym ani złotówki i dałbym sobie doskonale radę z wychowaniem mojego syna. Czyli reasumując twój tok rozumowania koszty opieki nad dzieckiem mojej żony moga wynieść np 600 a koszty mojej opieki wyniosa 0 (zero). Na moje nieszczęscie orzecznictwo w Polsce ma to do siebie ,że w 99,99999999% przypadków prawo do opieki dostaje mama. Niestety w moim przypadku będzie to gwóźdź to trumny dla mojego syna bo moja żona niestety uczy go tylko klnięcia i nienawidzenia ludzi robiąc mu krzywdę od najmłodszych lat. Z poważaniem justhe :) Always look at bright side of the sun......
    Odpowiedz Cytuj
  • Jolka
    Wysłany: 2006-01-05 22:01:57

    Bardzo przepraszam jeśli Cię uraziłam i wcale nie topię swoich niepowodzeń na tym forum.Nie zakładam, że wszyscy ojcowie to (...) Nie jeden raz właśnie ojcom dawałam wskazówki jak walczyć o prawa do dziecka. Napisałeś w taki sposób, że pierwsze co przyszło mi na myśl, to to,że jesteś kolejnym,który chce się wymigać i dać dziecku tyle co kot napłakał. Przepraszam Nie znam Twojej sytuacji,ale może mógłbyś się dogadać spokojnie z matką dziecka? Powiedzieć jej właśnie to, co tu napisałeś,że alimenty, to nie tylko Twój obowiązek łożenia na dziecko ? Zwykle Sąd nie zasądza wyższych alimentów jak 350zł.ale to zależy od wieku dziecka.Bierze pod uwagę koszty Twojego utrzymania, a już na pewno nie sugeruje się tym, że np.matka jest bez pracy.Alimenty są dla dziecka, a nie dla niej.
    Odpowiedz Cytuj
  • justhe
    Wysłany: 2006-01-06 13:44:22

    Nie ma żadnej sprawy. Pozdrowionka.
    Odpowiedz Cytuj
  • jolka
    Wysłany: 2006-01-06 22:07:13

    Dlaczego z góry zakładasz,że będziesz miał zero opieki nad dzieckiem ? Przecież masz do tego takie samo prawo jak jego matka, ale o tym trzeba głośno mówić w Sądzie ! To prawda,że przeważnie dzieci zostają przy matce, ale możesz na rozprawie domagać się wyznaczenia przez Sąd dni, w które mógłbyś zabierać synka do siebie.Mogą to być weekend'y, wakacje itp.Jeżeli nie jesteś pozbawiony praw rodzicielskich,masz prawo na równi z jego matką decydować np.o wyborze szkoły dla niego, jego edukacji,możesz zabierać go do swojej rodziny,do kina,na basen itd.nikt nie ma prawa Ci tego zabronić ! Jesteś ojcem dziecka i ono należy do Ciebie tak samo jak i do matki.Jeżeli masz dowody na to,że matka robi krzywdę dziecku,źle go wychowuje,ma na niego zły wpływ,zaniedbuje go możesz wystąpić do Sądu o ograniczenie lub pozbawienie jej praw do niego,tak jak robi to tysiące kobiet względem nieodpowiedzialnych ojców. Wszystko zależy od Ciebie jak do tej sprawy podejdziesz.Jeżeli mogę Ci doradzić, to w Sądzie bądź opanowany ale wiedz czego chcesz i na czym ( na kim ) Ci zależy,na dziecku czy na tym żeby się wyżyć na jego matce.Przepraszam jeżeli Cię teraz uraziłam. Nie bądź nastawiony pesymistycznie:) Zawsze patrz na jaśniejszą stronę słońca...
    Odpowiedz Cytuj
  • juste
    Wysłany: 2006-01-07 12:30:19

    Tak masz na pewno rację ale co zrobić jeżeli matka wyjedzie w swoje rodzinne strony (600km). Czy wtedy jessteś absolutnie przekonana o tym , że można być wspaniałym ojcem na odległość widząc syna powiedzmy 3-4 razy do roku bo niestety nie zarabiamy kokosów.... I always look at the bright side of the sun....:)
    Odpowiedz Cytuj
  • jolka
    Wysłany: 2006-01-07 22:03:19

    Czarno to widzę i współczuję, bo jestem w podobnej sytuacji. Mąż zabrał mi syna zostawiając na '' pocieszenie '' córkę. Dobrze, że mam chociaż ją,ale to nie zmniejsza bólu.Z początku było w miarę O.K. widywałam syna często,potem mój ex zaczął mu tak organizować czas,że zaczęło go brakować dla mnie, a kiedy dzwoniłam nigdy syna nie było w domu, nie oddawał mu moich listów, przekupywał drogimi prezentami, wyjazdami za granicę...ja byłam niedobra,bo kiedy ex miał na wszystko,mnie z trudem wystarczało na chleb dla córki w związku z czym syn dostawał ode mnie tylko małe co nieco.Z czasem pod wpływem ojca uznał, że nie ma po co do mnie przychodzić.Moja miłość mu nie wystarczała. Nie życzę Ci tego i mam nadzieję, że matka Twojego syna jest mądrą kobietą i nie skrzywi jego psychiki chcąc w ten sposób zemścić się na Tobie. To jest największa podłość jaką można wyrządzić własnemu dziecku. ...When the road seems too long and your loved ones are far away, when everything turns out wrong - remember- you are not along !
    Odpowiedz Cytuj
  • Czytam te wszystkie posty i żyć się odniechciewa, co potrafia kobiety (żony) zrobić dla zaspokokojenia swojej żądzy zemsty na ojcu dzieci. W moim przypadku bardzo radykalnym, żona z którą spędziłem ponad 20 lat i mam z nią 3 córki w sposób bezpardonowy przygotowywała sobie grunt do rozwodu od wielu lat nastawiając moje córki przeciw mnie. Ja na to nie reagowałem , poniewaz starałem się uniknąć konfliktów, których było bardzo duzo na punkcie ich wychowania. Nie domagajac się moich praw w pewień sposób sałem się ojcem biernym i teraz to przynosi efekty takie, ze córki całkowicie się wyrzekły mnie jako ojca, po to tylko aby inponować mamusi, która w sprytny sposób potrafi je kupić przy pomocy swojej rodzinki zamieszkałej w USA. Obecnie płacę alimenty na dwie córki uczące się i tego nie kwestionuję, ale ostatnio otrzymałem pozew o alimenty od najstarszej córki, której pomogłem "znaleść" pracę za dobre pieniądze, nieoficjalnie zarabia więcej od mnie.Ja rzuciłem się w wir budowy domu, który trwał 8 lat, obecnie jestem traktowany w tym doomu jak intruz. Jeszcze żona zrobiła mi sprawę karną za znęcanie się psychiczne i fizyczne nad rodziną, w sposób rażący pomawiając mnie o czyny, których nigdy nie popełniłem. Nie trzeba być geniuszem prawniczym, aby zauważyć, że wszystko to jest ukartowane. Jednak obsada feministyczna w organach sprawiedliwości w tych sprawach nie napawa mnie optymizmem. Twierdzenie to opieram na tym z czym się spotkałem w ostatnich miesiącach w wymiarze sprawiedliwości. Pozdrowienia!
    Odpowiedz Cytuj
  • stokrotka
    Wysłany: 2006-01-11 14:24:29

    Siemka ja mam 6 miesiecznego synka mi co miesiac na jego wydatki idzie okolo 700zl moze nawet wiecej wiec sie zastanow czy chcesz aby twoje dziecko mialo wyszystko co najleprze czy wszystko slabszej jakosci
    Odpowiedz Cytuj
  • różyczka
    Wysłany: 2006-01-12 15:27:04

    A tak wogóle,to do kogo miał być ten post ? Komu chcesz zaimponować droga Stokrotko ? Mam dwoje dzieci w różnym wieku,żadnemu z nich niczego nie brakuje oprócz wakacji na Hawajach,a koszt ich utrzymania jest dużo niższy niż Twojego 6-o miesięcznego synka. Dobrze, że dzisiaj stać Cię na wszystko, gorzej jak mały już nie będzie małym, za to przyzwyczajonym ,że należy mu się wszystko co NAJLEPSZE,a Ciebie '' jutro '' już na to nie będzie stać, czego oczywiście nie życzę. Zabawkę za 150 zł.z powodzeniem można zastąpić tańszą ,dziecko tak samo się cieszy, a koledze nie jest przykro.
    Odpowiedz Cytuj
  • To wszystko zalezy od Sadu,ale mozew to byc dosc wysoka kwota,moj maz ma 220 zl alimentow przy zarobkach 800 zl gdzie placimy 500 zl za mieszkanie a ja nie pracuje poniewaz jeszcze studiuje.Masz bardzo duzo racji piszac ze rodzice powinni w rownym stopniu pokrywac koszty utrzymania dziecka i mysle ze 600 zl o ktorym piszesz jest kwota wystarczajaca.Sama przez szereg lat chodzilam po sadach i sadzilam sie z ocjem o pieniadze,i bardzo bym chciala miec takiego ojca jak Pan ,ktory nie unika lozenia na dziecko ja do tej pory nie otrzymuje pieniazkow i zaleglosci alimentacyjnych.Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • 1110
    Wysłany: 2006-01-13 10:34:03

    A dlaczego się nie starasz żeby dziecko otrzymywało to co mu się należy ? Z wyrokiem idziesz do komornika, jeśli przez parę miesięcy nie uda mu się ściągnąć żadnej kwoty lub minimalną , piszesz o wystawienie zaświadczenia o częściowej lub całkowitej nieściągalności alimentów, a po otrzymaniu odpowiedzi idziesz z tym do Urzędu Miasta gdzie wypełniając odpowiednie druki zostanie Ci przyznana zaliczka alimentacyjna. Będziesz dostawać z Urzędu alimenty,a ojciec dziecka będzie je musiał zwrócić Państwu.
    Odpowiedz Cytuj
  • chodzi o to od jakiej kwoty żadac alimentow od ojca?chce isc na studia platne(okolo 500 zl msc) i zamieszkac w akademiku(okolo 300 zl miesiac).On zarabia srednio 4-5 tys zlotych,ale po obliczeniu sredniej kwoty jaka zarobil"na czysto"w ciagu ostatniego roku,wliczajac rozne premie ,wyszlo ponad 8 tys.Ktora kwota bedzie brana pod uwage przy przyznawaniu alimentow?
    Odpowiedz Cytuj
  • W Kodeksie rodzinno opiekuńczym nie ma regulacji kwoty płaconej na rzecz dziecka. Żądać można nawet 1000 zł to sąd podejmie decyzję o wysokości alimantó biorąc pod uwagę Twoje potrzeby i możliwości ojca. Pamiętaj że do utrzymania dziecka zobowiązani są obydwoje rodzice.
    Odpowiedz Cytuj
  • madzialenia
    Wysłany: 2006-08-11 21:55:34

    ale chodzilo mi o to jaka kwote sad bedzie bral pod uwage jako jego zarobki????ta srednia z roku?czy taka bez wliczenia premii i dodatkow?bo jesli ta z premiami,to 1000 zl by bylo napewno,to by bylo tylko troche ponad 10% z jego zarobku,a akurat by mi starczylo na studia i akademik...wiec najbardziej mnie to interesuje
    Odpowiedz Cytuj
  • Eliza
    Wysłany: 2006-12-01 17:13:26

    Sąd bierze pod uwagę zarobek netto plus wszystkie dodatki jak premie, ekwiwalenty, bony, nagrody itp. Na poczet alimentów sąd może zasądzić max. do 60 % poborów ale napewno nie na jedną osobę. Spokojnie mozesz żadać 1 tys. zł. Powodzenia
    Odpowiedz Cytuj
  • Camel
    Wysłany: 2008-05-29 16:58:18

    Się podepnę . Płace od 3 lat alimenty od momentu wyprowadzenia się z domu , jeszcze przed wyrokiem 500 pln . Ani razu się nie spóźniłem mam zlecenie stałe . Na rozprawie jak chciałem zmniejszyć nominalna wartość usłyszałem że skoro przez ponad rok mogłem płacić 500 to teraz też mogę . No i wszystko ok , interesuje się dzieckiem ,często z nim widuje i także ponoszę koszty , teatr, drobne zabawki książki , moi rodzice dziadkowi często go również zabierają niejednokrotnie na na parę dni . Moja matka jest lekarzem i wszystkie koszty leczenia lekarstw wizyty ponosi ona . I wczoraj kupiłem rower synowi ma 6 lat za prawie 500 pln, zadzwoniłem do byłej żony z prośba żeby odpuściła trochę w następnym miesiącu , nie liczyłem nawet na wiele ani może nawet na nic , ale od razu usłyszałem bluzgi i teks że na moje kobiety to mam . Szlak mnie trafił . Co wy na to , chce jednak jakoś obniżyć te alimenty a na pewno nie będę płaci w terminie żeby choć poczuła różnice . Nie wiem czy dobrze myślę ale choć niech napisze wnios4ek do komornika , wole jemu dać niż jej po takim zachowaniu .

    Odpowiedz Cytuj
  • joanka18 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-02 17:41:06

    Hej. mam pytanie ile moge oczekiwac alimentow na dziecko jesli ja sie nadal ucze (liceum) i nie mam zadnych dochodow, a moja rodzina (matka, bo ojciec jest pozbawiony praw rodzicielkskich i nie mam z nim kontaktu, ) nie jest w stanie mi pomoc... eks zarabia ok. 2500 zlo mies i nie ma zadnych zobowiazan, kredytow. I czy to prawda ze ojciec placi na matke przez 3 mies po porodzie jesli ona nie ma mozliwosci sama sie utrzymac, aha i jeszcze cos..choc to juz nie temat alimento.. czy moge i ile mniej wiecej dostac zasilku z opieki spolecznej w mojej sytuacji??
    Odpowiedz Cytuj
  • marta alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-02 22:30:06

    Ty a może być tak poszła do roboty a nie wyciągasz ręke. Mam tylko krótkie pytanie czy jesteś pewna wyniku badań genetycznych, bo napewno ten facet to zrobi.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ass alimenty.pl
    Wysłany: 2008-06-03 06:41:07

    trzeba było się skupić na nauce a nie nad rozkładaniem nóg teraz do palki dosżlo,że będzie cięzko? ze bycie matką cie przerasta a jak dupy dawałaś to tylko steskalaś z przyjemności. Sama pomysl nad tym jak i ty bedziesz partycypowac w kosztach utrzymania waszego dziecka a nie siegaj łape po kase !!!!
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane