Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • badzia alimenty.pl
    Wysłany: 2009-04-30 12:17:50

    ja w poniedzialek mialam pierwsza sprawe to byl koszmar sedzina pytala sie mnie jako powodke czy dalej utrzymuje to co zawarlam w pozwie,mojego meza czy wyraza zgode na rozwod on oczywiscie nie wyrazil zgody powiedzial ze mnie kocha i chce wrocic pomomo tego ze juz ma kolejna kochanke z ktora sie prowadza oficjalnie!wiec pani sedzia wyznaczyla kolejny termin rozprawy na ktorej mam przedstawic dowody na zdrade meza,nie pomoglo nic zadne moje tlumaczenie liczylo sie tylko to ze powiedziala ze mnie kocha paranoja!
  • Reklama

  • aga wisienka alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-09 22:32:41

    22 KWIETNIA MĄŻ MI OZNAJMIŁ, ŻE WYBIERA SIĘ NA MESKIE SPOTKANIE I MAMM SOBIE ZORGANIZOWAC DAMSKIE SPOTKANIE I TAK TEZ SIE STAŁO! 29 MARCA W SOBĘ OK 20 ULOTNIŁ SIĘ Z DOMU, NA\TOMIAST DO MNIE PRZYSZŁA JEGO BRATA DZIEWCZYNA I SZYKOWAŁYSMY SIE DO WYJSCIA, MIAŁAM JECHAC SWOIM SAMOCHODEM, ALE STRASZNIE MNIE NAMAWIAŁA DO TEGO ABY ONA BYŁA KIEROWCĄ! NA IMREZKĘ POJECHAŁYŚMY, UMÓWIŁYSMY SIE , ŻE ONA PO MNIE PRZYJEDZIE! OK 1.30 W NOCY CHCIŁAM JECHAC JUŻ DO DOMU DZWONIŁAM DO NIEJ, DO MOJEGO MĘŻA, ALE NIKT NIE ODBIERAŁ TELEFONU! W KONCU PRZYJECHAŁAM DO ŁYSOMIC TAKSÓWKĄ, JEDNAK NIE MOGŁAM WEJŚC DO DOMU BO NIE MIALAM KLUCZA POSZŁAM DO POMIESZCZENIA DLA KIEROWCÓW I CZEKAŁAM AZ W KONCU KTOS PRZYJEDZIE! OK 7 RANO ODEZWAŁ SIE MÓJ MĄŻ. POWIEDZIAŁ ŻE PRZYJEDZIE PO MNIE CIOCIA I NIE MAM ZADAWAC ZADNYCH PYTAN! PO 7 PRZYJECHAŁ MĄŻ MOJ ZE SWOIM BNRATEM, A ZA NIMI MOJA CIOCIA SWOIM! MĄŻ POWIEDZIAŁ, ŻE W STYCZNIU ZAMONTOWAŁ W DOMU PODSŁUCHY I PODSŁUCHIWAŁ MNIE W 3 POMIESZCZENIACH NAWET W TOALECIE, ŻE WYCZYSCIŁ TWARDY DYSK W NASZYM LAPTOPIE Z MOICH ROZMÓW NA GADU GADU I ,ŻE MYSLI ŻE GO ZDRADZAM! STWIERDZIŁ, ŻE DO DOMU MNIE NIE WPUŚCI I MAM JECHAC DO MOJEJ CIOCI! NIE WPUŚCIŁ MNIE DO DOMU NIE MOGŁAM ZABRAC NAWET RZECZY OSOBISTYCH! U CIOCI DOWIEDZIAŁAM SIĘ , ŻE MA KASETY Z NAGRANIAMI I PUSCIŁ TO CAŁEJ SWIOJEJ RODZINIE! PZREŻYŁAM SZOK, DOPIERO W PONIEDZIAŁEK SIE OGARNĘŁAM I WRAZ Z CIOCIĄ I TATĄ POJECHAŁAM DO ŁYSOMIC PO CÓRKĘ I PO RZECZY! TAM CZEKAŁ CAŁA JEGO RODZINKA , WESZŁAM DO SWOJEGO DOMU I ZACZEŁMA PAKOWAC W WORKI MOJE I KLAUDII RZECZY! JEDNAK RZECZY KTORE BYŁY NOWE , ORYGINALNE TO WSZYSTKO MI POCHOWAŁ- DOKUMENTY, KOSMETYKI, BIZUTERIA, TOREBKI... OD TEGO CZASU MINAŁ PONAD MIESIAC.. W TYM MOMENCIE MIESZKAM Z CÓRKĄ U TATY, JESTEM BEZ SRODKOW DO ŻYCIA, MĄZ NIE PRZYWIÓZŁ MI MOICH RZECZY , NIE ODDAŁ MOJEGO SAMOCHODU..DZIEKI PRZYJACIÓŁCE WYNAJĘŁAM ADWOKATA ZŁOŻYŁAM POZEW O ALIMENTY, ALE JHEST MI BARDZO CIEŻKO NIE TYLKO FINANSOWO! MĄŻ CHODZI PO ŁYSOMICACH I ROZPOWIADA O MNIE KŁAMSTAWA, WYGRAZA SIE ZE ODBIERZE MI DZIECKO! WYRZUCIŁ MNIE Z DOMU, [POZOSTAWIŁ BEZ SRODKÓW DO ŻYCIA... MAŻ PROWADZI FIRMĘ TRANSPORTOWĄ I NASZA SYTUACJA AMTERIALNA BYŁA BARDZO DOBRA. TERAZ MIESZKAMY W CHEŁMŻY U MOJEGO TATY KTÓRY PROWADZI GOSP ROLNE. JEST NAM BARDZO CIĘZKO, CÓRKA PŁACZE PO NOCACH I TĘSKNI ZA DOMEM, ZABAWKAMI! A JA TERAZ NIE MOGĘ JEJ KUPIC NAWET WAFELKA , ANI NIGDZIE JEJ ZABRAC BO NIE MAM CZYM! MAZ JEST CORAZ BARDZIEJ PERFIDNY BIERZE JĄ DO SIEBIE I PRZEKUPUJE JĄ ZABAWKAMI, PREZENTAMI I KŁAMIE , ŻE TO JA SIE Z DOMU WYPROWADZIŁAM! POMÓŻCIE MI PROSZĘ NIE DAJĘ SOBIE RADY!!!!
  • ja3 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-14 22:33:27

    tez czekam na sprawe rozwodową,z tym że to ja złożyłam wniosek z winy męża i również chciałabym sie dowiedziec jakei mam szanse by wygrac,powinnam gdyz maz wpadł w zle towarzystwo,nawyki ,przestal interesowac sie dzieckiem,jak również nie łoży na dzieko,do tej pory dosyłam ciągle papiery do sądu,lecz wszystko stoi w miejscu,sąd nie spieszy sie nawet z przyznaniem alimentów,nie ma sprawiedliwości w Polsce,teraz mam okazje przekonac sie o tym na własnej skórze.Myślę ze ktos wkoncu powinien to zmienic,
  • ja3 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-14 22:39:51

    no właśnie,i tego też sie obawiam,mimo tego ze moj maz rowniez ma kogos a małżeństwo rospadło sie przez hazard boje sie ze sad uzna iż nie mam dowodów lub mam ich za mało,to okropne,minęły już 4 miesiące i ciągle czekam na sprawe jak na wyrok,jestem juz tym zmęczona,a co bedzie gdy sprawy sie zaczna,mimo tego nie żałuje że sie rozstałam z mężem,wolę zyc nawet bez rozwodu lub czekac na to,niż być z nim,tylko najgorsze jest to że moje dziecko nie ma nawet grosza od ojca a sąd z alimentami tez sie nie spieszy,do kogo wiec zwrócic sie o pomoc *
  • Airwolf alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-19 13:57:14

    wiem ze bede w mniejszosci bo jako nieliczny facet na tym forum ale obawiam sie ze czeka na mnie rozwod, jestesmy z zona od prawie 2 lat i mamy 1,5 roczna coeczke bardzo je obie kocham ale niestety cos sie zmienilo ze strony mojejj zony, mieszkamy u jej rodzicow tak prawie jak na swoim bo mamy osobne wejscie pokoj kuchnie i lazienke, kiedys miala pretensje do mnie ze nie udzielam sie w rzyciu gospodarczym wokol domu a ateraz ma pretensje ze sie udzielam nie wiem jak mam ja zadowolic, oboje studiujemy oplacam studia sam z jednej pensji i zarabiam nieduoz ok 2000 a na szkoly co miesiac idzie ponad 800 + paliwo na dojazdy, krotko mowiac chodzi o kase brakuje nam jej i wszystkie klotnie od tego sie zaczynaja zonie lekka reka przychodzi wydawanie pieniedzy wg mnie czasem na rzeczy zbedne i jak jej zwroce uwage ze moze tego nie kupujmy to robi sie z tego awantura, a to ja musze sie martwic jak bedziemy zyc, prze zachcianki zony wpadlem w straszne dlugi teraz bedzie tego okolo 9000 i caly czas sie poglebia, pracuje od 7 do 15 potem poniewaz znam sie nakomputerach czesto mam jakies fuchy a jak nie to cos jest do zrobienia kolo domu wiec nie moge za bardzo jej pomagac ale jak tylko mam czas to idziemy gdzioes na spacer albo biore dziecko sam iaby mogla cos spokojnie porobic albo odpoczac, niestety wiem o tymi mam dowody ze wysylala jakiemus kolesiowi poznanemu w necie swoje nagie zdjecia i planowali sie spotkac na cos wiecej jak jej to powiedzialem oczywiscie udawala ze nie ale na troche zaprzestala kontaktow, wczorakj wieczorem nie chciala mnie wpuscic do domu stalem jak idiota w kapciach na dworze, nie chce robic jej na zlosc ale niemam juz sily i ostatnio coraz czescij grozi mi rozwodem, grozi ze bedzie mi utrudniala kontakt z dzieckiem, staralem sie wiele razy wybaczalem przepraszalem mimo ze nie czulem sie winny i jak tylko pojawiala sie jakas kasa np zwrot z podatku to sie wszystko poprawialo a jak sie konczyla to znow zona staje sie nieprzyjemna i ma o wszystko pretensje, Co robic????? narazie nawet niewiem czy dopuszczac mysl o rozwodzie do siebie bo bardzo cham je obie i nie jestem sobie w stanie wyobrazic jak moglbym bez nich rzyc. ps, nie pije prawie wogole no chyba ze jakas domowa impreza wesela albo cos wiec to nie jest raczej powod, uzywam przemocy no stajram sie byc jak najlepszym mezem ale niewiem co jest nie tak. co o tym sadzicie?
  • airwolf alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-19 14:20:23

    mialo byc ze nie pije za duzo i nie uzywam przemocy jakas literowka sie wkradla
  • kaoa alimenty.pl
    Wysłany: 2009-06-22 01:40:01

    W wieku siedemnastu zaszlam w ciaze i zaledwie skonczone osiemnascie jak wyszlam za maz.Od poczatku nasze malzenstwo sie nie ukladalo Pare lat mieszkalismy u jego rodzicow.Gdy w koncu poszlismy na swoje,myslalam,ze bedzie inaczej.Ale nie.Zaszlam i urodzilam drugie dziecko.Bylo coraz gorzej.Maz nie naduzywa alkoholu ale psychicznie nie moglam z nim wytrzymac.Po kilkunastu latach odwazylam sie wyjechac za granice,gdzie pracuje jeszcze.Przyjezdzam bardzo czesto do domu,mam bardzo dobry kontakt z dziecmi,rowniez telefoniczny,g-g oraz skype.Jedno dziecko jest pelnoletnie.Drugie nie.Chce rozwiesc sie z mezem,poniewaz od dawna nie czuje do niego nic i od paru lat nie wspolzyjemy ze soba.Nie chce od niego nic procz rozwodu.Chce poswiecic sie tylko dzieciom.Nie chce aby lozyl na mnie i na dziecko pieniadze.Nie rozumiemy sie.Moje malzenstwo nie daje mi bodzca rozwoju wrecz przeciwnie.Chce tylko wolnosci,ktorej nie powinien mi zabierac.Chce zaznaczyc,ze maz jest duzo starszy ode mnie.Nie chce go skrzywdzic ale ja prawie gasnę ;(( Pomozcie,co mam robic?
  • oto ja alimenty.pl
    Wysłany: 2009-06-22 21:24:00

    Jak to co masz robić? Na pewno musisz sama zdecydować ale pamietaj; KAŻDY MA PRAWO DO SZCZĘŚCIA! Rozwod nie jest przyjemny, musisz obcym osobą opowiadać swoje życie ale jeśli masz być ciągle nieszczęśliwa to ... zdecyduj. Powodzenia
  • asxcd alimenty.pl
    Wysłany: 2009-06-29 00:48:33

    szmata :P jak się z kimś wiąże to się nie zdradza :P nie rozdaje się całusów, nie daje się obmacywać, nie uprawia seksu, ani nie flirtuje, ani żadnych rzeczy tym podobnych z innymi :P sama oceń czy się pod to łapie :P i jak tu mieć szacunek i nie zwyzywać? :P z tego co widzę po znajomych itp to kobiety zdradzają o wiele częściej niż faceci ;P jak się puszczasz to po co Ci stały facet???
  • marek alimenty.pl
    Wysłany: 2009-07-14 12:39:08

    witam jak wygląda sprawa rozwodowa pomużcie mi prosze szybka dzieki
  • maozedong26 alimenty.pl
    Wysłany: 2010-12-21 15:27:08

    Witam. Jestem Michał 30 lat ,1,3roczne dziecko, nie pije , jestem po studiach , pracuje , płacę rachunki a ta s..a chce więcej ,siedzi w domu i ciągle źle , teraz wyjeżdża do rodziców na święta 400km stąd zostanę sam na boże narodzenie to jest małżeństwo k....a m..ć . i co mam cicho siedzieć.... jesteśmy 1,5 roku po ślubie i bzykamy sie raz w tygodniu albo rzadziej .... to jest kpina po co człowiekowi taki garb , szukałem zawsze partnerki nie księżniczki co ma dwie lewe ręce i tylko kasę potrafi wydawać i co może jeszcze mi sprawę o alimenty założy na siebie bo na dziecko nigdy nie żałowałem i nie będę żałował the end pozdrawiam żony
  • ePasjonat alimenty.pl
    Wysłany: 2010-12-21 17:13:48

    Ja myślę podobnie jak @evitAnka, każda sprawa to coś innego, nie da się tego j akośuśrednić w normach czasowych a tymbardziej w normach "stresowych" :( Miałem rozwód kilka miesięcy temu i jeśli chodzi o [url=http://luizamuller.pl]sprawy rozwodowe[/url] to skorzystałem z pomocy adwokata z Wrocka. Nie miałęm zamiaru się paprać z tym wszystkim, szkoda czasu i nerwów. Pozdrawiam.
  • Powiedzcie mi, czy jeżeli jestem osobą wnoszącą a rozwód, a moja partnerka nie ma nic przeciwko, to czy również muszę wnieść opłatę, o której jest mowa w tym artykule - http://kancelariagb.pl/2013/06/koszty-w-sprawie-rozwodowej/ Bo w sumie, partnerka nie pójdzie na poruzmienie stron, ale nie odmawia także rozowdu.
  • Powiedzcie mi, czy jeżeli jestem osobą wnoszącą a rozwód, a moja partnerka nie ma nic przeciwko, to czy również muszę wnieść opłatę, o której jest mowa w tym artykule - http://www.kancelariagb.pl/2013/06/koszty-w-sprawie-rozwodowej/ Bo w sumie, partnerka nie pójdzie na poruzmienie stron, ale nie odmawia także rozowdu.
  • karel5 alimenty.pl
    Wysłany: 2013-06-07 23:12:12

    Jeśli ja wnoszę o rozwód, to ja muszę pokrywać koszta ? Żona również jest za tym rozwodem, ale dziwnym trafem ona nie chce złożyć wniosku. Czy to dlatego, że tak jak piszą tutaj - http://kancelariagb.pl/2013/05/obowiazek-alimentacyjny-wobec-dzieci/ wnoszący musi uiścić opłatę w wysokości 600zł ?
  • Maykell alimenty.pl
    Wysłany: 2013-06-12 10:52:52

    To częsty scenariusz jak widać :(
  • Moje zycie małzeńskie uległo rozpadowi z uwagi na ciagle awantury w ktorych mąz wypomina mi związek w ktorym byłam kilka lat przed slubem z nim . De facto on był wówczas jeszcez męzem innej kobiety a ja spotykałam sie z nim i inna osoba. Kilka lat pozniej rozwiódł się i zaczelismy się znów spotykac . Po kilku miesiącach zaszłam w ciązę i wzięlismy slub. Jednak przez cały ten czas mąz wypominał mi związek w ktorym byłam na opoczatku naszej znajomosci, znęcal sie nade mna psychicznie, obrazał mnie. Kiedy odnalazł zdjęcia zrobione w okresie kiedy byłam z tamtym dostał szału ciągłe zmeczenie tą sytuacją zawarzyło o mojej decyzji o rozwodzie. Prosze pomóżcie mi ocenic jakie sa moje szanse iz nasza roczne dziecko zostanie ze mna. Mam dobra pracę, własne mieszkanie jednak posiadam takzę bardzo wysoką kwotę kredytu do splaty ktory wzięłam, chcąc pomagac męzowi w jego biznesie. Mamy rozdzilnosc malzenską. Prosze o informacje czy wv powyżsezj sytuacji istnieje ryzyko ze mąz odbierze mi dziecko ? z gory dziekuję.
 

Dodaj post na forum:

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.