Dzień dobry,
chciałem zapytać o rzeczywista sytuacje dotyczącą opieki nad dzieckiem po rozwodzie
zona zdecydowała ze chce rozwodu i złożyła wniosek
(jeszcze nie dostałem)
z tego co rozumiem, oczekuje odemnie ze po rozwodzie będę nadal brał bardzo aktywny udział w opiece nad dzieckiem.
tzn żeby nie bylo nieporozumień - kocham mojego synka i chętnie spędzam i będę spędzał z nim czas (i vice vera)
ale zona bardziej to widzi w formie "umożliwienia jej normalnego życia"
tzn żeby moja
opieka nadal pomagała jej w karierze i życiu towarzyskim
osobiście - (może z przekory - nie wiem) - chce poświęcać czas dziecku, a nie dbać o zycie towarzyskie zony
uważam ze ona "szafując"
opieka nad dzieckiem chce po prostu mieć we mnie pomoc domowa - tak jak miała latami i nigdy nie doceniała.
(większość wychowywania i nauki dziecka od 2-3 lat było po mojej stronie)
chciałbym dowiedzieć sie jak i czy wogule zona może domagać sie odemnie takiej postawy - chciałbym dowiedzieć się jak to może wyglądać i być przygotowanym
na pewno nie będę walczył o swoja 'wolność' i nie bede unikał kontaktu z dzieckiem - ale będę robił to dla dziecka, nie dla zony
Pozatym, jeśli mam nadal cały swój czas poświęcać dla dzieciaka - to już chyba lepiej żeby mieszkał ze mną ?
Proszę o wszelkie rady i informacje - chce po prostu dowiedzieć się jak najwięcej