Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

prawa ojca a obowiazki ojca po rozwodzie

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • bardzo duzo mowi sie o prawach ojca (glownie przez samych ojcow), natomiast nigdzie nie wspomina sie o obowiazkach ojcowskich po rozwodzie, dlaczego ojcowie sami rezygnuja albo ograniczaja te kontakty, mimo dobrej woli matki i ogromnemu zapotrzebowaniu na te kontakty przez dzieci, najczestsze kontakty nie polegaja na rzeczywistych potrzebach dzieci a tylko na realizacji powierzchownych kontaktow ojcow, ktorzy akurat maja czas (rzadko) aby z nimi poprzebywac, bardzo jestem ciekawa waszych opinii, jak rowniez mozliwosci uregulowania tego zjawiska

    Odpowiedz Cytuj
  • Marek
    Wysłany: 2005-02-05 12:41:45

    Ojcowie po rozwodzie mają najczęściej nowe partnerki, a ONE często nie tolerują więzi łączącej partnera z dziećmi "tej byłej".
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • 100% FAKT. Mój maż (w trakcie rozwodu) powiedział przed sądem, że będzie mógł odwiedzać syna tylko w weekendy bo w tygodniu pracuje od 8.00 do 16.00 !!! Ja natomiast jestem matką przez cały czas w tygodniu i w weekendy!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • ogis
    Wysłany: 2007-12-16 15:28:44

    a ja jestem po rozwodzie ojcem,ktory ma do placenia alimenty,a dziecka NIE!! bo zlosliwosc,msciwosc zazdrosc i jakies omamy ze chce jej dziecko zabrac,a ja chce tylko normalnych widzen ustalonych przez sad.mam pelne prawa,oprocz opieki nad dzieckiem i co?? i nic!! bo takie prawo w takim kraju,dzialajace tylko w jedna strone!!! mi mozna utrudniac widzenia,robic sobie jaja z wyroku,ale ja bym sprubowal nieplacic alimentow,to odrazu komornik,lub wiezienie.do dupy z takim prawem!!!!! i tylko pytam sie dlaczego z tym nic i nikt nierobi!!! cierpia tylko dzieci na tym,rozumie rozwod rozwodem,ale ze strony bylych zon to naprawde bestialstwo,podlosc itp... itd... szkoda gadac i tak nic to nieda!!!!! pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • samotna mamuśka
    Wysłany: 2007-12-20 22:36:11

    Podziwiam Pana desperacje. Choć wydaje mi sie, ze wystarczy malutki wyrok z sadu rodzinnego określający terminy spotkań z dzieckiem i sprawa załatwiona, bo prawo i nakazy działają w obie strony. Wracając zaś do kwesti obowiązków zupełnie zgadzam się z twórczynią wątku, bo jakoś nigdzie nie znalazłam przepisu regulującego postawę biernych tatusiów, choc przyznam bardzo chciałabym takowy wykorzystać w stosunku do mojego ex. Jesli ktoś wie coś na ten temat, bardzo prosze o szczegóły. Bo z tego co wnioskuje, to najlepiej zabronic ojcu spotykania sie z dzieckiem, wtedy włącza sie bojownicza, przekorna męska natura i w rezultacie uzyskujemy zamierzony efekt. pozdrawiam wszystkie zdsperowane samotne mamy - kochajmy nasze dzieci za dwoje!
    Odpowiedz Cytuj
  • Angel
    Wysłany: 2007-12-31 18:10:34

    A ja bym bardzo chciała żeby mój były mąż poświeceł więcej czasu naszym synom.Dlaczego to na mnie została zrzucona odpowiedzialność za wychwywanie,zajmowanie się i wszystkie inne problemy dnia codziennego związane z dziećmi.Ja juz nie mam siły wychowywac ich sama.Jestem zmęczona i fizycznie i psychicznie.Nasz młodszy syn jest uposledzony umysłowo i ma zespół ADHD.Jestem opieka nad nim wykończona a mój starszy syn wykonuje obowiążki które powinien robić ich ojciec.Jak mam nakłonić byłego do zajmowania sie dziećmi w takim samym wymiarze czasu jak ja?Czy mozna to jakoś załatwić sądownie? Nie jest pozbawiony praw rodzicielskich i nigdy mu niczego nieutrudniałam,ale wiem że postanowienie sadu by wypełniał. Ja tez bym chciałą mieć czas dla siebie na swoje potrzeby i marzenia. To jest niesprawiedliwe że to ja musze się tylko nimi zajmować a on żyje jak mu sie podoba.Dzieci strasznie za nim tęsknia i go potrzebuja i mimo upływu czasu(nie jesteśmy juz 5 lat ze sobą) nic się nie zmienia w relacjach jego z dziećmi. Prosze was o jakąś rade pomóżcie mi uszczęśliwić moje dzieci.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ojciec 83
    Wysłany: 2008-09-22 20:34:41

    Masz Słuszną racje i powiem krutko JESTEM ZA i POPIERAM to Wszystko co Napisales bo Tak JEST!!
    Odpowiedz Cytuj
  • jacek1234565
    Wysłany: 2008-10-01 12:43:07

    jestem kolego w takiej samej sytuacji i już nie mam pojencia co robić mój synek ma 18 miesięcy matka poszła z innym w tango i utrudnia mi kontakty z synkiem
    Odpowiedz Cytuj
  • jacek1234565
    Wysłany: 2008-10-01 12:46:59

    może ktoś mi powie płace 300zł oprucz tego czasem coś kupie w zamian chce tylko brać mojego synka na sobote niedziele na noc co robić
    Odpowiedz Cytuj
  • jacek1234565
    Wysłany: 2008-10-01 12:48:28

    co robić błagam pomuszcie
    Odpowiedz Cytuj
  • jacek1234565
    Wysłany: 2008-10-01 12:55:17

    to mój email jacek1234565@o2.pl co mam zrobić żebym mugł brać synka jak najczęściej do siebie prosze niech mi ktoś pomoże matka tylko utrudnia ale oczywiście twierdzi że nie ja płace alimenty załatwiam wizyty u lekaży kupuje od czasu do czasu jakiś ciuch czy inne duperelki staram sie jak moge a ona ma to w dupie co mam z tym zrobić bo zwarjuje pomuszcie prosze
    Odpowiedz Cytuj

  • Wysłany: 2008-11-08 14:01:35

    Jestem również w podobnej sytuacji. Systematycznie płace alimenty na dzieci a ta utrudnia jak może jakiekolwiek widzenia z nimi choć mam pełne prawa, W mojej sytuacji to ona ma nowego partnera i robi co tylko może aby to on był faktycznym ojcem a ja tylko do alimentów i innych obciążeń.
    Odpowiedz Cytuj

  • Wysłany: 2008-12-09 18:03:17

    Ja mam dwojkę malutkich dzieci ojciec całkowicie sie od nas odwrócił i nie chce nawet widywac dzieci, w obecnej chwili jestem juz po rozwodzie i mam alimenty których i tak nie płaci. Podziwiam ojców którzy walcza o swoje dzieci i żałuję ze moje takiego nie mają!
    Odpowiedz Cytuj
  • Ja zastanawiam się dlaczego ojciec nie ma równych szns z matką podczas rozwodu z kim ma być dziecko .Nawet homoseksualistom daje się prawo do wychowania .Dlaczego gdy ojciec przedstawia argumenty to psycholog mówi ,że umiejsza się matce. Jest dziś wiele matek które tylko urodziły ,i na tym koniec.bardzo często są 1/4 etatu bo resztę to dyskoteki itp. znam takich wiele.Dlaczego nikt nie patrzy na fakty ,argumenty ojców - Nawet jak dziecko starsze 10 lat to dają im takie testy że ich nie rozumieja często.dlaczego nikt nie rozumie że dziś są już inne matki / psełdo.Opiekuję się dzieckiem,sam przy nim robię wszystko onim wiem .Wiem że moja miłość i obecność jest ważniejsza nawet gdybym spał ,niż sms-y od matki.Dlaczego sądy tego nie rozumieją. Stereotyp-lepsza byle jaka matka DLACZEGO Bartek
    Odpowiedz Cytuj
  • Podziwiam Pana desperacje. Choć wydaje mi sie, ze wystarczy malutki wyrok z sadu rodzinnego określający terminy spotkań z dzieckiem i sprawa załatwiona, bo prawo i nakazy działają w obie strony. Wracając zaś do kwesti obowiązków zupełnie zgadzam się z twórczynią wątku, bo jakoś nigdzie nie znalazłam przepisu regulującego postawę biernych tatusiów, choc przyznam bardzo chciałabym takowy wykorzystać w stosunku do mojego ex. Jesli ktoś wie coś na ten temat, bardzo prosze o szczegóły. Bo z tego co wnioskuje, to najlepiej zabronic ojcu spotykania sie z dzieckiem, wtedy włącza sie bojownicza, przekorna męska natura i w rezultacie uzyskujemy zamierzony efekt. pozdrawiam wszystkie zdsperowane samotne mamy - kochajmy nasze dzieci za dwoje! Na ten malutki wyrok sadu czekałem już od czerwca 2005 do 27stycznia 2006 sad rodzinny odrzucil moj wniosek bo chcialem,za duzo chciałem tydzien ferii miesiac wakacji i widzenia w wekendy na szczescie sad okregowy wydal inny wyrok w tej sprawie miałem juz prawo do widzeń się z dzieckiem a i tak sie nie widywalem bo dziecko chore bo matki w domu nie ma bo jakis pilny wyjazd za 2 godziny przed itd itp a prawda ze matka pila efekt jest taki ze dziecko jest przy mnie mieszkam w angli jestem otoczony opieka panstwa jako samotny ojciec nie utrudniam wizyt matce ale ja na samolot nie stac tz woli pieniądze lokować w alkohol tam najlepiej procentują PANOWIE GLOWA DO GORY TRZEBA ZNALESC HAKA WIZYTY JAK NAJCZĘSTSZE DYKTAFON SWIADKOWIE I NIE ODPUSZCZAJCIE NIE JEST LATWO A ZNAJDZIECIE JEJ SLABY PUNKT JAK TYLKO BEDZIESCIE WALCZYC
    Odpowiedz Cytuj
  • Podziwiam Pana desperacje. Choć wydaje mi sie, ze wystarczy malutki wyrok z sadu rodzinnego określający terminy spotkań z dzieckiem i sprawa załatwiona, bo prawo i nakazy działają w obie strony. Wracając zaś do kwesti obowiązków zupełnie zgadzam się z twórczynią wątku, bo jakoś nigdzie nie znalazłam przepisu regulującego postawę biernych tatusiów, choc przyznam bardzo chciałabym takowy wykorzystać w stosunku do mojego ex. Jesli ktoś wie coś na ten temat, bardzo prosze o szczegóły. Bo z tego co wnioskuje, to najlepiej zabronic ojcu spotykania sie z dzieckiem, wtedy włącza sie bojownicza, przekorna męska natura i w rezultacie uzyskujemy zamierzony efekt. pozdrawiam wszystkie zdsperowane samotne mamy - kochajmy nasze dzieci za dwoje! Na ten malutki wyrok sadu czekałem już od czerwca 2005 do 27stycznia 2006 sad rodzinny odrzucil moj wniosek bo chcialem,za duzo chciałem tydzien ferii miesiac wakacji i widzenia w wekendy na szczescie sad okregowy wydal inny wyrok w tej sprawie miałem juz prawo do widzeń się z dzieckiem a i tak sie nie widywalem bo dziecko chore bo matki w domu nie ma bo jakis pilny wyjazd za 2 godziny przed itd itp a prawda ze matka pila efekt jest taki ze dziecko jest przy mnie mieszkam w angli jestem otoczony opieka panstwa jako samotny ojciec nie utrudniam wizyt matce ale ja na samolot nie stac tz woli pieniądze lokować w alkohol tam najlepiej procentują PANOWIE GLOWA DO GORY TRZEBA ZNALESC HAKA WIZYTY JAK NAJCZĘSTSZE DYKTAFON SWIADKOWIE I NIE ODPUSZCZAJCIE NIE JEST LATWO A ZNAJDZIECIE JEJ SLABY PUNKT JAK TYLKO BEDZIESCIE WALCZYC
    Odpowiedz Cytuj
  • [jacek1234565] WALCZ Z NIĄ ZBIERAJ WSZYSTKIE PAPIERKI NAWET TE NIE POTRZEBNE PO CUKIERKACH ROWNIEZ WYDAJE CI SIĘ ZE CI TO NIE POTRZEBNE NIECH W SZUFLEDZIE LEZY JA NA ADWOKATOW WYDALEM OKOLO@% TYS ALE OPLACALO SIE DZIECKO JEST PRZY MNIE A MATKA MA WIDZENA W MIEJSCU ZAMIESZKANIA DZIECKA TERAZ MIESZKAM W ANGLII OTOCZONY OPIEKA NORMALNEGO PANSTWA A ZE NIE STAC JA NA BILET TO MAM ŚWIĘTY SPOKÓJ NIE JESTEM GORSZY OD NIEJ ONA ROBILA MI TO SAMO TERAZ TOPI SMUTKI W ALKOHOLU JESTEM POPROSTU MSCIWY MOGE WROCIC DO KRAJU ALE PO CO CHATE MAM ZADARMO BENEFITY POSTAWILEM JUZ DAWNO DOM ZOSTALO MI WYKONCZYC PIETRO OKNA TYNKI JUZ SA ZOSTALO DO ZROBIENIA PODLOGI I MEBLE NA PIERZE ALE PIER...... NIE WRACAM POCZEKAM JESZCZE ZE 3 MOZE 5 LAT MOZE MOJA EX PODNIE NA MARSKOSC WATROBY A SYN SKONCZY SZKOLE
    Odpowiedz Cytuj
  • OKOLO 25 tys wydalem na adwokatow
    Odpowiedz Cytuj
  • 25 tys to jest tylko samochod i to nie nowy!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • Żeby to wszystko wyglądało tak pięknie a świstek papieru zapewnił normalne i zdrowe kontakty z dzieckiem. Z jednej strony niestabilna emocjonalnie matka, która przez trzy miesiące zabroniła dziecku przyjeżdżać na weekendy do ojca ( miał zagwarantowany w postanowieniu na czas trwania sprawy rozwodowej, że synek w co drugi weekend będzie u niego) i co... i nic. Po trzech miesiącach zakazu puściła dziecko do ojca na weekend tuż po urodzinach dziecka. Następnie znowu trzy miesiące zero widzeń, zmieniła swój nr telefonu, nie otwierała drzwi od mieszkania, bo zbliżały się badania RODK. Po trzech miesiącach znowu łaskawie pozwoliła przyjechać dziecku na weekend w Dzień Dziecka - oczywiście znowu po prezenty. Dziecko zapytane czy chce przyjechać na Św. Komunię swojej siostry ciotecznej zanosząc się niemiłosiernie prosiło aby tata się nie gniewał, ale on nie przyjedzie. Przez półtora roku trwała sprawa (podczas której odbyły się TRZY wokandy) ojciec płacił po 900 złotych miesięcznie na utrzymanie swojego 9 letniego synka. Na sprawie matka nie potrafiła udokumentować na co wydaje pieniądze, żadnej faktury. W piśmie podała, że dziecko będzie chodziło dodatkowo na basen i angielski - dziecko nie chodzi a ona tłumaczy synkowi, że "angielski w życiu Ci się nie przyda". Dziecko 9 letnie ma dziurawe zęby stałe, matka nie interesuje się tym bo musi kupić sobie kolejny płaszcz czy bluzkę za pieniądze ojca. Dziecko chodzi w starych butach po kimś od których zaraziło się kurzajkami. Dziecko chodzi w przykrótkich spodniach i bluzkach, aż się serce kraje bo wygląda jak "Niedojda z Krzyżaków" Przypomnę - Matka dostaje 900 zł. miesięcznie. Po drugie nastawienie sądów - wydany wyrok a w uzasadnieniu "Małoletni od roku pozostaje pod bezpośrednią opieką matki, która posiada korzystne predyspozycje wychowawcze i wyczulona jest na potrzeby syna. Aczkolwiek aktualnie jej stan emocjonalny nie jest stabilny i nie może dać synowi pełnego oparcia psychicznego, to zapewnia dziecku pomoc psychologiczną.... Powód posiada właściwe predyspozycje, aby zajmować się synem, ma mu wiele do zaoferowania w ramach organizowania wspólnego wypoczynku i zajmowania się sprawami dydaktycznymi chłopca (opinia RODiK w Płocku k; 204-209 i zeznania biegłych K. Kot-Deptuły i M. Lewandowskiej k; 278-281 oraz wyniki badania psychologicznego k-243)..." a mimo to Sąd orzekł "Powód ma zagwarantowane prawo odbioru dziecka ze szkoły w każdy piątek poprzedzający wspólnie spędzany weekend ......Przeciwko odwożeniu do szkoły w co drugi poniedziałek, po weekendzie, jak tego domagał się powód, przemawiają względy tego rodzaju, że matka dziecka ma potrzebę wglądu w jego naukę i ubranie, a poza tym dziecko do szkoły od ojca dzieli odległość około 20 km..." Jakieś kpiny!!!! To ma być sprawiedliwość dla ojców??! Potwierdzają się słowa, że ojciec jest tak bankomat, po tym jak z jego zakładu pracy było wysyłane zaświadczenie o zarobkach ZE WSZYSTKIM deputatami a jej wystarczyło zaświadczenie ogólne ujmujące zarobki miesięczne brutto!!! do którego nie były wliczane premie po 700 złotych, wczasy pod gruszą, trzynasta pensja!!! Zamiast PITu wystarczyło zaświadczenie ze skarbówki, które nie obejmuje tego, że raz w roku ona bierze 1 000 złotych odliczeń na dziecko!! Czy to nie są dodatkowe dochody?? Na odwołanie się ojca w tej kwestii aby zostało złożone zaświadczenie jej ze WSZYSTKIMI deputatami Śąd orzekł: "Sąd nie uwzględnił wniosku powoda w przedmiocie zażądania w terminie odroczonego ogłoszenia wyroku dodatkowej informacji o zarobkach pozwanej wraz z 13-tą pensją, dodatkami, premiami i nagrodami. Informacja taka, przy uwzględnieniu rocznych dochodów osiąganych przez pozwaną w 2008r oraz jej zarobków za ostatni okres, z podaniem dotychczas wypłaconych dodatków do płacy zasadniczej, jest wystarczająca. Dane, o które wnosił powód, w sposób istotny nie wpłynęłyby na ocenę stanu finansowego pozwanej, zważywszy na miejsce i charakter wykonywanego przez nią zatrudnienia." To jakaś paranoja. Jak w tym kraju ma być dobrze???? Czy jest ktoś, kto potrafi udzielić cennych rad?? Oczywiście mój partner będzie się odwoływał, byliśmy już na konsultacji w dwóch niezależnych od siebie poradniach. Podczas "badania" w każdej z nich dziecko powiedziało, że chce widzieć się z tatą co weekend. Badający stwierdzili, że matka używa wobec dziecka szantażu emocjonalnego, tłumacząc dziecku ( co zresztą dziecko powiedziało na badaniu) "PĘKA MI SERDUSZKO JAK JEDZIESZ DO TATY". Żeby z zazdrości, że się dobrze bawimy nie obgryzać paznokci wmawiała dziecku, że BĘDZIE JEJ BARDZO SMUTNO I ZOSTANIE SAMA JAK SYNEK POJEDZIE Z TATĄ NA WAKACJE!!! W wyniku czego dziecko nie przyjechało choćby na jeden dzień do taty. Nie widziało się z nim przez całe wakacje!!. Nadmienię tylko, że owa Pani ma problemy z nadużywaniem alkoholu, jak sami psycholodzy stwierdzili "jej stan emocjonalny nie jest stabilny i nie może dać synowi pełnego oparcia psychicznego". Oczywiście matka kolekcjonuje zaświadczenia psychologiczne o tym, że syn moczy się w nocy (zrobił to tylko raz), robi z niego chorego!!! Dodam tylko, że zaświadczenia wystawia znajoma jej rodziny!! PORAŻKA NASZEGO SĄDOWNICTWA!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • CZY JEST TU KTOŚ TERAZ??????? POTRZEBUJĘ POMOCY
    Odpowiedz Cytuj
  • mam duży problem z ojcem mojego dziecka dziecko ma 2,5 roku kiedy miała pół roczku wyprowadziłam się od ojca mojego dziecka a mojego konkubenta minęły dwa lata jak mieszkam u moich rodziców bo on nadal nie pracuje tylko czasami jeżdzi na pole żeby coś zarobić ma kontakty z ludźmi z kryminału i alkoholikami regularnie gości ich w swoim domu żąda odemnie żebym dawała mu dziecko np. na wikend albo na spacery a ja się boję bo nawet pod moją obecność na spacerach on np. biega z dzieckiem i chowa mu się za samochodami na osiedlowej uliczce przed blokiem dla mnie jest to nieodpowiedzialne zachowanie i rozmawia z tymi swoimi kolegami przy dziecku oni łapią dziecko za rękę dając mu cześć ja naprawdę nie mogę tego znieść że moje dziecko miałoby przebywać z takimi ludźmi przecież jest w takim wieku co wszystko chłonie jak gąbka i powtarza muszę dodać że konkubent nie łoży na dziecko chociaż on uważa inaczej bo od czerwca dał mi na dziecko 370 zł to myśli że to wystarczy a dziecko jest niepełnosprawne ma obniżone napięcie mieśniowe asymetrię i na rehabilitację i po lekarzach zawsze jeżdżę sama o to czy dziecko ma w co się ubrać czy co zjeść też się nie martwi gdyby nie moi rodzice to nie wiem co bym zrobiła a on stwierdził że do mnie czyli do dziecka nie będzie przychodził dopóki będzie tu moja mama bo mama zawsze mu powie co o nim myśli jak jeszcze przychodził tu to i tak dwa dni przyszedł a 5 nie i dziecko tylko płakało za nima teraz nie widzi go od południa od wigilii bo na kolacji też nie był i w święta też nie. ludzie co ja mam robić on mnie tylko sądem straszy że poda mnie do sądu o widzenia z dzieckiem jak on nawet go ubrać nie umie i nie ma nigdy pieniędzy żeby kupić dziecku coś do jedzenia on tylko praw się domaga a obowązki to gdzie i oskarża mnie o to że ja mu utrudniam kontakty z dzieckiem ja go zawsze prosiłam wręcz o to żeby poszedł z nami na spacer żeby posiedział u nas żeby popatrzył się jak dziecko się kompie to on zawsze mniał coś do zrobienia np. pójść na siłownię bo się umówił aaach ja już mam tego dość...!!!! co ja mam zrobic???????
    Odpowiedz Cytuj
  • całkowicie się z panem zgadzam. jestem w identycznej sytuacji. Rodzina została rozbita przez matkę moich dzieci(inny partner a raczej kilku) ale to nikgo nie interesyje. Moi synkowie są z nią no a kiedy ma na to ochotę lub ma inne plany to dzwoni i daje mi dzieci. Za nic ma wyroki sądu( powtarzając kilkakrotnie że ma to w d...) a wykretów już tyle się nasłuchałem że encyklopedie napisze. Dziękuje tylko Pani dyrektorce przedszkola że pozwala mi się z nimi tam widywać. Myśle że trzeba walczyć o nasze dzieci tylko rozsądnie i zgodnie z prawem( ktorego w polsce nie ma). Pozdrawiam i życze wytrwałości, gdyby potrzebowałby pan porady, pomocy to proszę napisać. kierowca@poczta.onet.pl Pozdrawiam Radek tata Kuby i Kacpra
    Odpowiedz Cytuj
  • kolego jestem z toba, mam to samo. płace 600 zł alimentów bo sam sie tak okreslilem. robie kilka razy w miesiacu zakupy dla syna ,żeby mila na kanapki do szkoły co chce. teraz ona zmienila mu szkole bez mojej zgody. i nic nie moge.
    Odpowiedz Cytuj
  • ja tez jestem przed rozwodem nie płace alimentów żona odeszłaa doinego i na począdku zostawiła dzieci teraz dzieci są potrzebne jej do alimentów niewiem co mam robic dalej
    Odpowiedz Cytuj
  • Kij ma zawsze dwa końce. Wy Panowie piszecie, że marzycie o możliwości widywania sie z dzieckiem. A ja daję taką możliwość, zabiera dziecko na noce na całe weekendy, nawet jego rodzice. Płaci alimenty i nic wiecej go nie obchodzi. I najsmutniejesze jest to, że upatrują w tym moja słabość. Myślą, że zgadzając się na zabieranie dziecka robie to, żeby się go pozbyć! Poniżają mnie w obecności dziecka, podważaja moja rolę, a ja pomimo to pozwalam się im widywać bo dziecko ma ojca i drugich dziadków. Choć serce mi pęka i najchętniej uciekłabym z dzieckiem na koniec świata, żeby tego wszystkiego nie przechodzić. Piszę to abyście wiedzieli , że takich matek ja ja jest wiele. Wy trafiliście na złe kobiety a ja na złego mężczyznę.
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane