e-prawnik.pl Porady prawne

Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

28.7.2009

Stan faktyczny

Od kilkunastu lat mieszkam w lokalu komunalnym. Najpierw mieszkałem tam z babcią, a po jej śmierci przejąłem mieszkanie. Wtedy wyremontowałem mieszkanie. Po czym się ożeniłem i zameldowałem tam swoją żonę. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, jednak od 3 lat nasze małżeństwo się rozpada. Chciałbym się rozwieść w przeciwieństwie do mojej żony, której na razie pasuje taki układ, tym bardziej, że nie dokłada się do utrzymania mieszkania. Kto po rozwodzie dostanie mieszkanie i jakie mogą być w tym zakresie skutki rozwodu dla mnie? Czy żona może żądać wyeksmitowania mnie z tego mieszkania? Czy gdybyśmy mieli dzieci, sąd przyznałby to mieszkanie jej, a nie mnie? Czy ja mogę żądać, by sąd w wyroku rozwodowym orzekł eksmisję mojej żony?

 

Opinia prawna

 

Niniejsza opinia prawna została sporządzona na podstawie następujących aktów prawnych:

 

Orzeczenie o sposobie korzystania z mieszkania

Orzeczenie przez sąd o wspólnie zajmowanym przez małżonków mieszkaniu jest jednym z obligatoryjnych elementów wyroku rozwodowego.

Zgodnie z art. 58 § 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Na zgodny wniosek stron sąd może w wyroku orzekającym rozwód orzec również o podziale wspólnego mieszkania albo o przyznaniu mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego, o ile podział bądź jego przyznanie jednemu z małżonków są możliwe.

Sąd orzeka o sposobie korzystania z mieszkania, które małżonkowie zajmują wspólnie; jest to lokal, który zaspokaja potrzeby mieszkaniowe małżonków. Nie ma znaczenia czy tytuł prawny do lokalu mają oboje małżonkowie czy jedno z nich, a nawet czy w ogóle mają do niego jakiś tytuł. Chodzi tu bowiem o uregulowanie pewnej przejściowej sytuacji do czasu, gdy np. któreś z byłych małżonków znajdzie nowe lokum, gdy małżonkowie dokonają podziału majątku itp. orzeczenie to ma więc charakter tymczasowy. Na tym etapie istotne jest to, czy rzeczywiście w nim wspólnie zamieszkują. Na marginesie warto podkreślić, że sąd bierze pod uwagę czy ewentualna wyprowadzka małżonka nastąpiła dobrowolnie i na stałe. Orzeczeniu w myśl art. 58 § 2 zd. 1 o sposobie korzystania przez rozwodzących się małżonków ze wspólnego mieszkania - także lokalu spółdzielczego - nie stoi na przeszkodzie okoliczność, że jedno z małżonków nie przebywa w tym mieszkaniu, wskutek przejściowego opuszczenia go bez zrzeczenia się praw do zajmowania tego mieszkania (uchwała SN z dnia 16 lutego 1977 r., III CZP 2/77, OSNCP 1977, nr 11, poz. 201; POPS 1977, poz. 26). Orzeczenie w wyroku rozwodowym o sposobie korzystania ze wspólnego mieszkania, w którym przebywa tylko jeden małżonek, może nastąpić wyjątkowo.

Nie zachodzi potrzeba takiego orzekania, jeśli drugi małżonek opuścił mieszkanie dobrowolnie i nie zachodzą inne okoliczności szczególne usprawiedliwiające potrzebę powrotu (z uzasadnienia wyroku SN z dnia 18 lipca 2002 r., IV CKN 1249/2000). Również gdy małżonek opuścił mieszkanie z powodu agresywnego zachowania drugiego z małżonków, sąd powinien potraktować tę sytuację tak, jakby małżonkowie nadal wspólnie zamieszkiwali.

Orzekając o sposobie korzystania z mieszkania sąd określa, z których pomieszczeń może korzystać każdy z byłych małżonków. Na ogół następuje to przez przyznanie osobnych pokoi każdemu z małżonków, stwierdzenie, że każde z nich może korzystać z kuchni i łazienki; czasem sąd orzeka, że żadne z małżonków nie może zapraszać do domu gości bez zgody drugiego czy przyjmować gości po określonej godzinie itp.

Eksmisja

Orzeczenie eksmisji małżonka w wyroku rozwodowym jest możliwe tylko w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.

Dla określenia czy i który z małżonków może żądać eksmisji, wymagane jest wcześniejsze ustalenie kwestii tytułu prawnego do lokalu. W tym przypadku ma to bowiem znaczenie, inaczej niż przy określaniu sposobu korzystania z mieszkania. Eksmisji nie można bowiem orzec wobec małżonka, która ma wyłączny tytuł prawny do lokalu, np. jest jego wyłącznym właścicielem czy najemcą. W przypadku stosunku najmu istotne znaczenie ma art. 680 [1] kodeksu cywilnego (obowiązujący w poniższej treści od 2001 r.):

Małżonkowie bez względu na istniejące między nimi stosunki majątkowe są najemcami lokalu, jeżeli nawiązanie stosunku najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych założonej przez nich rodziny nastąpiło w czasie trwania małżeństwa. Jeżeli między małżonkami istnieje rozdzielność majątkowa, do wspólności najmu stosuje się odpowiednio przepisy o wspólności ustawowej. Ustanie wspólności ustawowej w czasie trwania małżeństwa nie pociąga za sobą ustania wspólności najmu lokalu. Jednakże sąd, stosując odpowiednio przepisy o zniesieniu wspólności majątkowej, może z ważnych powodów na żądanie jednego z małżonków znieść wspólność najmu lokalu.

W przedmiotowej sprawie wstąpił Pan w stosunek najmu po zmarłej babci. Stało się to przed zawarciem przez Pana małżeństwa. W związku z tym, mimo iż lokal służy zaspokojeniu Państwa potrzeb mieszkaniowych, tytuł prawny do niego ma wyłącznie Pan. Zameldowanie żony w tym lokalu nie daje jej osobnego tytułu prawnego, jest jedynie potwierdzeniem faktu zamieszkiwania pod określonym adresem i stanowi wypełnienie obowiązku administracyjnego.

Sąd nie może orzec więc eksmisji Pana z tego lokalu. Brak też podstaw do eksmisji Pana żony, przynajmniej nie na etapie orzekania o rozwodzie.

Gdy małżonkowie mają dzieci...

Orzekając o wspólnym mieszkaniu małżonków sąd uwzględnia przede wszystkim potrzeby dzieci i małżonka, któremu powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej. Na ogół wyraża się to w tym, że sąd przyznaje temu z rodziców i dzieciom dwa pokoje, a drugiemu z rodziców jeden itp.

Co dalej...

Gdy sąd orzeknie o sposobie korzystania za wspólnego mieszkania, nie oznacza to, że sytuacji nie da się zmienić. W przedmiotowej sprawie z uwagi na fakt, iż Pan jest wyłącznym najemcą lokalu, to żona powinna znaleźć inne mieszkanie i wyprowadzić się z obecnego. Orzeczenie o sposobie korzystania z mieszkania, jak wskazaliśmy wyżej, ma charakter tymczasowy. Nie wyklucza skierowania przeciwko żonie pozwu windykacyjnego opartego na art. 222 kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 19 ustawy o ochronie praw lokatorów do ochrony praw lokatora do używania lokalu stosuje się odpowiednio przepisy o ochronie własności (tę samą regulację zawiera art. 690 kodeksu cywilnego).

Polecamy również lekturę opinii prawnej

Co się dzieje z prawem najmu po rozwodzie? - opinia prawna

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (4)

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Anna

30.1.2014 0:47:6

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Mąż jest alkoholikiem,nie daje od 7 lat na utrzymanie mieszkania prądu gazu,ma emeryturę górniczą mieszka jak pasożyt,była sprawa o opłaty na pół ale sędzia sprawdził że ma komorników i musi mu zostać iles procent więc nic nie wskurałam a zostaje mu 1600 zł,a ja tyle zarabiam i musze się utrzymać z córką co po opłatach mi grosze zostają ale tym się nikt nie przejmuje ale alkoholikowi musi zostac by miał za co hlać i robić burdy,ma niebieską karte,kuratora a z AA sie wyśmiewa,robie remonty a on niszczy bo to nie jego kasa niewiem już co mam robić bo sędzina też zmieniła wyrok o eksmisje,mam spółdzielcze mieszkanie chyba najlepiej się powiesić bo nasze prawo jest dla alkoholików i molestujących.prosze o pomoc.

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Anna

30.1.2014 0:47:4

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Mąż jest alkoholikiem,nie daje od 7 lat na utrzymanie mieszkania prądu gazu,ma emeryturę górniczą mieszka jak pasożyt,była sprawa o opłaty na pół ale sędzia sprawdził że ma komorników i musi mu zostać iles procent więc nic nie wskurałam a zostaje mu 1600 zł,a ja tyle zarabiam i musze się utrzymać z córką co po opłatach mi grosze zostają ale tym się nikt nie przejmuje ale alkoholikowi musi zostac by miał za co hlać i robić burdy,ma niebieską karte,kuratora a z AA sie wyśmiewa,robie remonty a on niszczy bo to nie jego kasa niewiem już co mam robić bo sędzina też zmieniła wyrok o eksmisje,mam spółdzielcze mieszkanie chyba najlepiej się powiesić bo nasze prawo jest dla alkoholików i molestujących.prosze o pomoc.

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Bożena .B

16.9.2011 13:46:46

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Nie ma sprawiedliwości ja dostałam mieszkanie z gminy gdy mój były mąż siedział.3 lata temu w związku wykupiłam je z pomocą mojej rodziny.On po wyjściu tylko chlał i przepijał a pieniądze półtora roku temu rozwiodłam się a on zażadał pokoju, dostał go zrobił sobie osobne wejście.Co z tego jak raty za mieszkanie ja płace,oraz podatek mieszkalny,on mieszka jak w hotelu.I się śmieje ze mnie.Wodę mu odcięłam bo 2 lata ani grosza mi nie dał.mam dwoje dzieci co go też nie interesują,jest podłą świnią by mieszkać za darmo,a była żona płaci za niego,i do tego zostawił kupe długów.nie wiem już co mam robić,jestem załamana.Gdzie się zwrócić o pomoc.Proszę pomóżcie bo ten człowiek mnie wykończy.Pozdrawiam

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Piotr Skrodziuk

27.1.2011 12:54:21

Re: Dla kogo mieszkanie po rozwodzie - opinia prawna

Otrzymałem mieszkanie w 1967 r. nie wiedząc o zawyżonej powieszchni. dopiero w 2008 roku komisja inwentaryzacyjna stwierdziła tak stan zawyżonej powieszchni mieszkaniowej. Dwókrotnie zwracałem się pismem do administracji mieszkaniowej, o uregulowanie tej kwestii. Dotychczas przez 2 lata nic nie uczeniła. Jak mam w tej sprawie postąpić?.

Pokaż wszystkie komentarze (4)

Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ