Czy mogę się wprowadzić do swojego mieszkania?

Pytanie:

Witam, W 1995 r. kupiłem jako kawaler mieszkanie w X 24m2. W 1997 r. ożeniłem się i wraz z żoną zamieszkałem w tym mieszkaniu. W 2000 r. urodził się syn. W 2006 r. rozwiodłem się bez orzekania o winie. Dobrowolnie wyprowadziłem się zostawiając mieszkanie żonie i dziecku - bez żadnej umowy najmu i bez płatności za najem (opłaca tylko czynsz, prąd i gaz). Płacę alimenty a dziecko 1100 zł. Obecnie mieszka w mieszkaniu była żona, moje dziecko i konkubent. Chciałbym ich eksmitować ale prawnik powiedział, że ta czynność w sądzie potrwa nawet 3 lata. Dlatego też chcę w tym mieszkaniu zameldować swoją narzeczoną (z którą mam 5 miesięczną córkę) i się tam wprowadzić (wejść do mieszkania ze swoimi rzeczami podczas obecności byłej żony w domu - syn będzie w szkole - bez użycia siły może tylko z pomocą policji jeżeli będzie taka potrzeba). Czy wprowadzając się do swojego mieszkania razem z narzeczoną bez zgody obecnych mieszkańców (byłej żony i syna-są tam też zameldowani) nie złamie prawa.

Masz inne pytanie do prawnika?

ODPOWIEDŹ PRAWNIKA

Uprzejmie informujemy, że zajęcie mieszkania pod nieobecność byłej żony może Pana narazić na zarzut naruszenia posiadania.

Z jednej strony jako właściciel nieruchomości ma Pan prawo do korzystania z niej, dysponowania nią i decydowaniu o korzystaniu z niej przez inne osoby. Z tego wynika, iż teoretycznie może Pan wejść do mieszkania, mieszkać w nim, decydować o tym, kto może się w nim znajdować.  

Z drugiej jednak strony, osoby zajmujące obecnie tą nieruchomość są jej posiadaczami samoistnymi (tzn. władają nią faktycznie jak właściciele, na co wskazuje m.in. okoliczność, że opłacają rachunki za media, czynsz). Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego osobom takim (nawet jeśli posiadanie ma tak jak w tym przypadku charakter bezprawny, tzn. pozbawione jest jakiejkolwiek podstawy prawnej) przysługuje możliwość domagania się przed sądem przywrócenia do stanu poprzedniego (i zaniechania dalszych naruszeń) w razie samowolnego naruszenia ich posiadania (tzw. powództwo posesoryjne). Przejawem takiego samowolnego naruszenia jest niewątpliwie pozbawienie dostępu do nieruchomości osobie, która dotychczas ją zajmowała. Co więcej osoba taka mogłaby na podstawie art. 343 kodeksu cywilnego niezwłocznie po naruszeniu jej posiadania przywrócić je własnym działaniem, tzn. np.: sama otworzyć drzwi.

Stąd też racjonalne byłoby wstrzymanie się z podejmowaniem czynności wskazanych w pytaniu. Dopiero komornik po uzyskaniu wyroku nakazującego takim osobom opuszczenie zajmowanej nieruchomości może przeprowadzić eksmisję, co ostatecznie pozbawi takie osoby jakiejkolwiek możliwości korzystania z nieruchomości. Wprawdzie faktycznie takie rozwiązanie może się wiązać z upływem czasu, jednakże będzie zgodne z przepisami prawa. Być może skuteczne będzie wezwanie byłej żony do dobrowolnego opuszczenia mieszkania z zagrożeniem poniesienia kosztów postępowania sądowego oraz postępowania egzekucyjnego.

Potrzebujesz porady prawnej?

KOMENTARZE (0)

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza. Bądź pierwszy!!


Dodaj komentarz

DODAJ KOMENTARZ

ZOBACZ TAKŻE: