Sieć szpitali - co nas czeka?

Wyjaśnienia resortu zdrowia dotyczące sieci szpitali

W związku z artykułem „Lekarze stracą pracę, pacjenci kolejkę”, który został opublikowany w „Rzeczpospolitej”, Ministerstwo Zdrowia wyjaśniło, że zawarte w nim informacje dotyczące wydłużenia kolejek i utraty pracy przez lekarzy nie mają uzasadnienia. 

Pacjenci zachowają miejsca w kolejkach

Teza o tym, że jeśli szpital nie wejdzie do sieci, to jego pacjenci stracą miejsca w kolejkach oczekujących, jest nieprawdziwa – tłumaczy resort.

W sytuacji, gdy podmiot leczniczy traci umowę na udzielanie świadczeń zdrowotnych (np. w wyniku przegranego konkursu ofert lub niezakwalifikowania do sieci szpitali), prawa pacjenta zabezpieczają przepisy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Gwarantują one, że pacjenci nie utracą miejsc na listach oczekujących.

Osoby czekające na uzyskanie świadczenia w podmiocie, który nie znalazł się w sieci i nie uzyska kontraktu w konkursie, mogą zapisać się na listę oczekujących u innego, wybranego przez siebie świadczeniodawcy. Świadczeniodawca, do którego zgłosi się pacjent przy wyznaczaniu terminu udzielenia świadczenia ma obowiązek uwzględnienia daty zgłoszenia pacjenta u poprzedniego świadczeniodawcy, co oznacza, że nie w każdym przypadku zaproponowany termin będzie identyczny z terminem wyznaczonym przez poprzedniego świadczeniodawcę.

W sieci znalazło się ok. 145 tysięcy łóżek ze wszystkich 153 tysięcy obecnie zakontraktowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Zatem znakomita większość pacjentów znajdujących się aktualnie na listach oczekujących czeka na przyjęcie w szpitalu objętym siecią. 

Sieć szpitali nie zmienia podstaw systemu powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego w Polsce

Wprowadzenie sieci szpitali nie zwiększa – w porównaniu ze stanem obecnym – prawdopodobieństwa, że dana placówka ochrony zdrowia będzie musiała zaprzestać działalności z powodu utraty kontraktu z NFZ.

W Polsce od 1999 r. obowiązuje system powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego (PUZ). Od początku polega na zakupie świadczeń zdrowotnych w konkursach ofert (ogłaszanych z reguły co 3 lata). Przedmiotem tych konkursów były poszczególne zakresy świadczeń (np. kardiologia czy CHOROBY wewnętrzne), dlatego konkurencja dotyczyła nie tyle szpitali, ile poszczególnych oddziałów.

W związku z tym system PUZ nigdy nie gwarantował, że placówki będą miały zapewnione ciągłe finansowanie. Zakładał okresowe zmiany wynikające z rozstrzygnięć postępowań konkursowych (podmioty mogły stracić kontrakty, jeśli przegrały w konkursie).

Rozpatrując wprowadzenie sieci szpitali wyłącznie od strony dotychczasowych zasad funkcjonowania systemu PUZ, zmiany dotyczące podmiotów leczniczych nie są nowe i wpisują się w tryb funkcjonowania dotychczasowego systemu (dotyczy to m.in. struktury  organizacyjnej – zarówno funkcjonowania oddziałów szpitalnych, jak i zatrudnienia personelu medycznego).

 

Sieć szpitali zapewni stabilizację

Szpitale zakwalifikowane do sieci, które wykonują większość świadczeń szpitalnych oraz znaczną część świadczeń ambulatoryjnych, uzyskają kontrakty na 4 lata. To ustabilizuje ich sytuację. 

Resort zdrowia zapewnia, że nie rezygnuje z kontraktowania

Szpitale, które nie wejdą do sieci, również będą mogły udzielać świadczeń w ramach kontraktu z NFZ – zachowujemy obecny konkursowy tryb kontraktowania świadczeń.

Dyrektorzy oddziałów wojewódzkich NFZ będą ogłaszali postępowania w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, biorąc pod uwagę zidentyfikowane potrzeby zdrowotne na danym obszarze.

Pula środków NFZ przeznaczanych na zakup świadczeń szpitalnych od podmiotów, które nie spełnią warunków wejścia do sieci, nie zmniejszy się. 7% ogólnej puli na leczenie szpitalne przeznaczonej na kontrakty odpowiada udziałowi środków NFZ (na leczenie szpitalne), które przypadają obecnie na te podmioty, które znalazłyby się poza siecią.

Dowiedz się więcej: 

Potrzebujesz porady prawnej?

Zapytaj prawnika:

Dodaj załącznikDodaj załącznik

Oświadczenia i zgody RODO: