Ja bym zrobił tak. Napisałbym pismo do gminy, że w związku z celowym wprowadzeniem w błąd i zmuszeniem do podpisania
umowy, wskazującej niewłaściwą powierzchnię najmu, w wyniku czego najemca niekorzystnie zadysponował swoim majątkiem, żądacie zwrotu niesłusznie pobranych kwot z tytułu najmu. To wszystko opatrzyć kilkoma paragrafami z kodeksu karnego (Art. 296. § 1-4 - niedopełnienie obowiązków osoby, która zajmuje się działalnością gospodarczą osoby prawnej; Art. 303. § 1. Kto wyrządza szkodę majątkową osobie fizycznej, prawnej albo jednostce organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nieprowadzenie dokumentacji działalności gospodarczej albo prowadzenie jej w sposób nierzetelny lub niezgodny z prawdą, w szczególności niszcząc, usuwając, ukrywając, przerabiając lub podrabiając dokumenty dotyczące tej działalności,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3; Art. 304. Kto, wyzyskując przymusowe położenie innej osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, zawiera z nią umowę, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem wzajemnym,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Oczywiście nie musi być wcale tak że wszystkie zarzuty są dobrze sformuowane, ale z doświadczenia wiem, że warto czasem postraszyć - nawet urzędy. Nikt nie lubi zadzierać z tymi którzy wiedzą, na której półce leży
kodeks karny ;-)) Aha, przestępstwa są ścigane z urzędu, więc jeśli oni takiego roszczenia mimo wszystko nie spelnią, sprawę propopnuję oddać do prokuratury i poprosić o zbadanie czy nie nie doszło tu do przestępstwa. Jeśli prokuratura zbada i okaże sie że nie to OK, a jeśli tak - wczęte będzie postępowanie.