Re: wysokość alimentów na 2 dzieci od ojca pracujacego w Szkocji
Wysłany: 2008-07-10 02:23:42
Chcialbym sie odniecs do twojej wypowiedzi. Mam podobną do Sławka sytuacje tylko, że jestem jeszcze w trakcie sprawy rozwodowej. Przed sprawa ustaliłem z moja prawie eks, że bede jej wysyłał 1500 zł na utrzymanie dziecka. Ona zarabia w Polsce ok. 1050 zł. Mieszka w moim domu, płaci tylko opłaty, czyli tyle ile zużyje. I prosze nie mów ze 2500 zł w polsce na miesiąc to jest mało i nie moźna za to wyżyć. Widaomo za granicą zarabia się wiece ale trzeba wziąć pod uwagę, że i koszta życia są większe - ja za mieszkanie płacze 40% zarobków (bez opłat) to co jej wysyłam to jest 25% zarobków, a niestety ja teź chce z coś z życia mieć (wakacje, itd.). No i cały czas jej pretensje, że powinienem być w Polsce i mieć lepsze kontakty z dzieckiem - jestem ciekaw czy jakbym był w Polsce i zarabiał średnią z mojej branży czyli 2200 zł to czy ona by miała z tego 1500 zł. Chce nadmienić ze nie unikam dodatkowych kosztów związanych z dzieckiem - remont pokoju, kolonie, komputer, itd. - płace wszystko w połowie kosztów.
I co za to mam. Utrudnione. kontakty z dzieckiem. Przez telefon i przez webcam jest ok ale pod warunkiem, że córka w tym czasie jest u moich rodziców czyli codziennie wieczorem bo tam śpi. Ale źebym ją zobaczył na żywo to już gorzej. Jeszcze przez jakiś czas nie mam komfortu pojechgania do Polski i jak sie zgadzałem na kwote alimentów to oczywiść bede mogła córka do ciebie przyjechać na całe wakacje, ja nie stwarzam problemów. Tylko jak sie sprawa rozwijałą to i zdanie ulegało zmianie. A to załatw wize i zapłać za nią (zrobiłem to), a to znajdź opiekuna na lot (zrobiłem to), a to opiekun musi być z rodziny (zrobiłem to). No ale jak usłyszałem, źe mam dodatkowo płacić za okres jak córka jest u mnie i to najlepiej więcej niż normalnie bo ona w tym czasie chce na wakacje jechać to mnie szlag trafił.
Tu nie chodzi o pieniądze, przyzwyczaiłem się że ze mnie je ciągnie tylko o jakąś przyzwoitość. Nie wiem jak moźesz pisać, że "Dobrze ci robi ze utrudnia kontakty z dzieckiem bo zaslugujesz na to.". Czy pomyślałaś jak w tej sytuacji sie czuje dziecko i co się dzieje z jego psychiką. Pewnie nie. Ciekaw jestem jakbyś postąpiła stawiając sie w naszej sytuacji - zagranicznych ojców.
Z wyrazami szacunku
Odpowiedz
Cytuj