złapałem żonę że zdradzała mnie ze swoim przełożonym z pracy przez 6 miesięcy
Wysłany: 2011-01-27 10:35:45
jesteśmy razem od 14 lat - w tym 3 lata jako małżeństwo.
odkryłem że od 6 miesięcy, czyli jak nasza córka miała 4 miesiące,moja żona zdradzała mnie ze swoim szefem /komendantem policji/ on też jest już drugi raz żonaty. wiele razy informowałem ją że ich kontakty zawodowe mnie niepokoją. byłem zawsze zapewniany że to tylko znajomość zawodowa...... były i z tego kłutnie, ale zawsze ustępowałem ,wmawiano mi że mam urojenia...ona,teściowa. pewnego razu niedawno odkryłem że łączy ich związek seksualny, pod pozorem zajęć sportowych mojej żony,pozostawiała mi pod opieką naszą maleńką córeczkę. Okazało się że uprawiała spory inne.... jestem załamany tym faktem bo zmam tego pana a on mnie... boli mnie że mnie oszukiwała i wykorzystała zakrywająć się naszą córką.żona twierdi że nie potrafi tego zdażenia wytłumaczyć, ani jego powodów, twierdzi że było jej ze mną dobrze i mnie dalej KOCHA . mamy rozdzielność majątkową od samego początku naszego małżeństwa ,twierdziliśmy że tak będzie lepiej / na przyszłość bowiem prowadziłem działalność gospodarczą/ mieszkanie które dostaliśmy jako spółdzielcze przekształciliśmy na własnościowe mojej żony.. na chwilę obecną niemam oficjalnie nie.. mieszkania , samochodu, bowiem wszystko napisane zawsze było na moją żonę..... mam zamiar wnieść na dzień dzisiejszy sprawę o seperację...może potem o rozwód,,,,, nie ukrywam że też ją kocham ,ale ta nienawiść jest u mnie chyba silniejsza.....
czy mogę tu dalej mieszkać /oczywiście zajmę 1 pokój/ i na jakich warunkach
pokrywać koszty utrzymania mieszkania i mediów ,kosztów utrzymania córki np. żłobek ,jedzenie,kospetyki ,lekarstw itd...
co z samochodem z którego korzystamy oboje , którego właścicielem jest moja żona i płaciliśmy kredyt z naszego budrzetu.
co mam robić dalej - by nie zostać po ludzku / w kalesonach i na bruku /
dziękuję z odpowiedz = może mi to coś pomoże i ukierunkuje co mam robić i czego mogę być pewny lub nie. rozchodzi mi się o moją sytuację.........
sebastian@sebart.com.pl tel 665-28-11-72

Odpowiedz
Cytuj