Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Wysokość alimentów - a dochody ojca

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • EMA
    Wysłany: 2004-09-22 19:56:44

    Mój drogi to nie jest dyskryminacja mężczyzn tylko faktyczne zobowiązania no i nie względem żony tylko dzieci ALIMENTY NIE SĄ NA ŻONY TYLKO NA DZIECI A ONE NIESTETY NIE PROSIŁY SIĘ NA ŚWIAT
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Ema
    Wysłany: 2004-09-22 20:07:40

    Olu to zależ też od wieku dziecka Musisz sobie zliczyć wszystkie wydatki te uzasadnione na dziecko no i doliczyć jakiś margines np na lekarstwa no i podzielić na 2 To chyba sprawiedliwe Ty chciałaś polubownie wię nie powinnaś mieć żadnych skrupułów to przecież jego obowiązek a nie łaska Trzymaj się
    Odpowiedz Cytuj
  • myszka36
    Wysłany: 2004-09-23 12:31:49

    Poradziłeś dokładnie to co zrobił mój mąż.oOd roku nie otrzymuję na dzieci ani grosza.cały majatek przepisał na brata.Mi z naszej wspólnej firmy pozostawił długi i komornik mnie nęka,a dzieci na to patrzą.I co to uważasz za w porządku .Razem utworzyliśmy firmę.Ja zajmowałam się domem,dziećmi i jeszcze firmą,a teraz mam figę z makiem i jeszcze kłopoty.Mąż wcale nie zwraca uwagi na to że dzieci patrzą na to wszystko i przeżywają każdą wizytę komornika.Mąż owszem po rozstaniu zaczął interesować się dziećmi,wcześniej go nie obchodziły,kupuje im prezenty,zabiera do kina,na basen,ale on tylko za to płaci żeby zyskać teraz miłość dzieci.Jednego syna już tak przekupił,a wszystko po to żeby nie płacić mi żadnych pieniędzy.Poradz mi jak mam mu udowodnić że to było wszystko nasze,bo nie mam nawet pieniędzy na adwokata,mało tego czasami brakuje na jedzenie.Czy to jest właśnie miłość ojca do dzieci.Pozdrawim.
    Odpowiedz Cytuj
  • Gosiaczek
    Wysłany: 2004-10-01 00:45:11

    Popieram Cię w całej rozciągłości. Jestem rozwiedziona od 3 lat. W pierwszym roku alimenty nadzieci wynosiły 300zł (na dwie córki). Obecnie wynoszą 540zł, ale ich ojciec ich nie płaci. Nie jest mi lekko, gdyż dzieci mają już 15 i 12 lat. Ciągle mi na coś brakuje. Ale fakt, że ich ojciec nie płaci nie powoduje u mnie nienawiści, która przejawiać by się mogła w ograniczaniu kontaktów: ojciec - dzieci. Znam natomiast wielu mężczyzn - z jednym z nich jestem w dość bliskich stosunkach - których byłe żony pałają nienawiścią: wręcz zamykają dzieci w pokoju, uniemożliwiając kontakt, żądają absurdalnych alimentów.etc. Co ciekawe Sądy ustalają wysokość alimentów taką która 3-krotnie przewyższa wysokość dochodów ojca. Współczuję Tobie i Twojemu przyjacielowi. Nie rozumiem dlaczego tak się dzieje: dlaczego Sądy są tak nastawione przeciwko ojcom, dlaczego "chore" byłe żony zachowują się tak a nie inaczej. Masz rację, przecież wypacza się dzięki temu psychika dziecka, przecież ono z dnia na dzień nie przestało kochać swoich rodziców, a rodzice nie przestali kochać dziecka. Moim zdaniem takie zachowanie matek doprowadzi do tego, że w przyszłości ich własne dzieci nie będą zdolne do miłości, a juz na pewno do tego aby założyć własną rodzinę. KOBIETY OPAMIETAJCIE SIĘ! Pozdrawiam i życzę powodzenia. Gosiaczek
    Odpowiedz Cytuj
  • taka sobie kobitka
    Wysłany: 2004-10-16 16:18:42

    Brałam kiedyś udział w rozprawie, gdzie obok sędziny siedzieli dwaj panowie również w takich czarnych togach ( nie wiem kim byli). Jeden z nich nie krył swojego znużenia i dezaprobaty dla rodu żeńskiego. Przyglądał mi się z pogardą, w końcu ozwał się tymi słowy: " A czy nie pomyślała pani, żeby pójść do pracy? " Sęk w tym, że ja pracowałam, a to właśnie mój były małżonek zwolnił się z pracy, żeby udowodnić swoją "trudną sytuację materialną". Wniosek - nie miał zielonego pojęcia o co ten cyrk.
    Odpowiedz Cytuj
  • Krystyna
    Wysłany: 2004-10-29 13:01:57

    Nie ma żadnej wykładni. Jeżeli masz małe dochody i nie możesz podnieść choć minimalnie wysokości alimentó (dobrowolnie) to Jesteś przegrany. Dla Sądu nie ma znaczenia skąd weźmiesz pieniądze, Matki dzieci w takich przypadkach są bezlitosne. Mój obecny mąż płacił i płaci alimenty na dwoje dzieci (wiek 16 i 18 lat) zarabiał wóczas w graniucach 700 zł netto , a była żona życzyłą sobie na dwoje dzieci 1.200,- zł miesięcznie, ponieważ mój mąz nie miał takich dochodó Sąd zasądził mu alimenty w wysokości 800,- zł miesięcznie. Odwołasliśmy się do sądu Okręgowego, ale nie wygrał, ponieważ dla dobra dzieci Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok dla dobra dzieci. Dostaliśmy wtedy w kość, ale to nas nauczyło bewnych zasad, Tobie też radzę podnieś alimenty dobrowolnie o małą sumę, wóczas Sąd będzie z Tobą negocjował, a w zamian tego nie zasądzi Ci nawet Kosztów Sprawy. Przemyśl to. W sądzie nie możesz mówić Nie - to jest źle widziane. Matka zawsze będzie miałą rację i większe prawa - Ojciec z natury jest przegrany. To co napisałam jest prawdą z życia wzięte, wszyscy dyskutuja, że to niemożliwe, ale gdy pokacuję dokumenty - przestają dyskutować i zastanawiają się jak można przysądzić alimenty wyższe niż dochody (a jednak można) nie było nas stać na adwokata.
    Odpowiedz Cytuj
  • Kasia
    Wysłany: 2004-12-07 14:09:56

    Jeżeli podejmiesz studia dzienne, możesz poprosić swojego Ojca o alimenty dobrowolnie (spróbój polubownie - przedstaw zaświadczenie z uczelni i dojć do porozumienia - Sąd to ostateczność). Natomiast na studia zaoczne musisz mieć pieniądze na opłacenie czesnego (powinnaś pracować), nie możesz żądać od rodziców, żeby płacili za ciebie studia - to jest nieludzkie, w dodatku, że twoja Matka jest na rencie, więc jak sobie to wyobrażasz. Rozumiem - ojciec płaci Ci alimenty (nie podajesz jego sytuacji finansowej) tak wysokie, że muszą Ci wystarczyc na opłacenie czesnego i na utrzymanie. Czy Ty wiesz jakie są to wysokie koszty. Pomyśl co Ty robisz - Ty chyba nie myślisz. Najpierw praca, a potem studia zaoczne. Poproś Ojca, może Ci pomoże, ale schyl do Niego swój sztywny kręgosłup, a nie biegnie do Sądu.
    Odpowiedz Cytuj
  • Bartek
    Wysłany: 2004-12-08 01:12:20

    Dyskryminuje mężczyżn? - boję się tego, A jestem w tak fatalnej sytuacji, że bardziej już nie można. Jestem pół roku po rozwodzie, w miesiącu rozwodu uzyskałem spory dochód - ale ostatni raz.Po rozwodzie moja firma systematycznie udadała, na dodatek pojawił się kosmiczny dług (ok 120 000 zł) z okresu, gdy bylismy małżeństwem, o którym nic wcześniej nie wiedziałem. Byłej żonie zostawiłem WSZYSTKO, co było możliwe (dom, auto, wyposażenie, bez kredytów). Dodam, ze żona nigdy nie pracowała!Z racji wcześniejszych wysokich dochodów zgodziłem się na alimenty w wys. 4500 zł na czworo dzieci. Obecnie nie mam z czego żyć, skradziono mi auto, co w dużej mierze sprawiło, że do końca padła mi firma handlowa,jestem bezrobotny, w dodatku muszę spłacać mieszkanie, które kupiłem pod sam koniec związku małżeńskiego - musiałem gdzieś się podziać. W najczarniejszych snach nie przewidziałem takiego scenariusza, byłem gotów wcześniej tyle płacić. Niestety nie stać mnie obecnie na takie alimenty, zyję z tego, co uda mi się sprzedać a co kupiłem tuż po rozwodzie za ostatnie pieniądze. Do jakiej kwoty mogę liczyć na obniżenie alimentów? Od dłuższego czasu płacę regularnie 2500 zł. Ale i na to mnie nie stać. Czyję się odpowiedzialny za dzieci, ale czy mam zacząć kraść? Była żona straszy mnie komornikiem i wykańcza psychicznie, ponadto nastawia przeciw mnie dzieci.Zamiast się nimi zająć, zatrudnia opiekunkę, choć i tak sama nie pracuje! I co Wy na to? Oddałam sprawę do adwokata, okazyje się, że w sądzie muszę zapłacić 8 % od wartości zmniejszenia alimentów w ciągu roku, czyli ok 3000 zł. Czy mozna tego uniknąć? Obawiam się też wyroku sądu i czasu trwania procedur. Czy mogę pójść do więzienia, skoro naprawdę nic nie mam? Zaciągam kredyty, by płacic choć część zasądzonych alimentów. Jestem załamany........... Bardzo proszę o poradę......
    Odpowiedz Cytuj
  • Robert
    Wysłany: 2005-01-07 11:25:17

    Zibi i tak masz szczęście. Płacisz na dwójkę dzieci 640 zł. Ja na jedno płacę 700 zł, przy maksymalnym dochodzie 1700 zł. I tak nieźle, bo dałem się zrobić w konia na sprawie rozwodowej i płaciłem 850. Zaufałem sędziemu, który mówił, że jak mi dochody spadną (a maksymalnie wynosiły 2000 zł) to mogę wnioskować o obniżenie alimentów. I tak zrobiłem. Sprawa ciągnęła się 10 miesięcy, bo pani adwokat mojej byłej żony (ją było stać na prawnika, mnie nie) umiejętnie ją przeciągała na co zresztą sąd nie reagował. Mojej byłej chodziło o to, że moja córka jest chora na padaczkę. Gdy byliśmy małżeństwem leczyliśmy ją głównie w miejscu zamieszkania. Dla dobra córki załatwiłem dwutygodniowe leczenie (w ramach ubezpieczenia) w Klinice Neurologii Akademii Medycznej w Katowicach. Po rozwodzie żona zaczęła leczyć dziecko u najdroższego w Polsce specjalisty w tej dziedzinie. Ten zaczął stosować specyfik, który był w trakcie sprawy o obniżenie alimentów podawany za darmo (wiadomo: producent prowadził "promocję"), ale jego koszt (po "promocji") miał wynosić, zdaniem byłej żony i wg. pisma owego specjalisty, ok. 700 zł. miesięcznie. I tylko dlatego ta sprawa się tak ciągnęła. Do ostatniego dnia rozprawy była żona nie przedstawiła żadnego rachunku za ten lek, a mimo to sąd odrzucił mój wniosek. A lek po zakończeniu sprawy i tak został wycofany bo jego działanie było takie same jak leków, które są refundowane. Na szczęście apelacja się powiodła i choć liczyłem na zmniejszenie wysokości alimentów do 450 zł. zmniejszono je do 700 zł. Ale nie od dnia złożenia pozwu, lecz tylko dwa miesiące wstecz. A teraz cyfry: Moje dochody: od 1100 do 1700 zł. moje wydatki: na mieszkanie, które wynajmuję (te, które mieliśmy zostawiłem byłej żonie) - 800 zł wydatki na samochód (niezbędny do wykonywania pracy) - ok. 250 zł. (to tylko paliwo, a przecież są jeszcze ubezpieczenia, przeglądy remonty itp.) I to wystarczy. Razem wydatki (bez żywności, ubrań itp.) to minimum 1050 zł. Łatwo policzyć, że nawet przy maksymalnych dochodach muszę miesięcznie wydać z alimentami 50 zł więcej niż zarabiam. A za co mam kupić jedzenie, ubranie? W tym miesiącu moja wypłata nie przekroczy 1300 zł. Fajnie, nie? Sam się dziwię, że jeszcze żyję i regularnie płacę alimenty. Dzięki temu moja córka i była żona chodzą w super ciuchach, mają w domu TV 29 cali, dwa telefony komórkowe i stacjonarny, co miesiąc płacą ze 130 zł za najdroższy pakiet Cyfry+ z dwoma programami HBO. A ja trzeci rok chodzę w tych samych butach (dobrze, że w 2001 roku kupiłem oryginalne adidasy z przeceny), swetrów nie kupuję bo z reguły mam jeden z prezencie na Boże Narodzenie, w domu mam najtańszy pakiet programów TV, a moje saldo w banku to - (minus) 6000 zł. Mimo to na święta i na każde urodziny mojej córki kupuję jej jakiś fajny prezent. Na 18 urodziny kupiłem jej właśnie telefon komórkowy. A co z tego mam? Od dwóch lat nie spędziłem z córką żadnych ze świąt, ani razu nie złożyła mi życzeń na moje urodziny czy imieniny lub dzień ojca. Z kupionego dla niej telefonu przez ostatnie dwa miesiące nie zadzwoniła do mnie ani razu, za to zmieniła numer i nie moge się nawet dowiedzieć na jaki. 25 grudnia zawiozłem jej prezenty (w tym od mojej mamy, która nie widziała wnuczki od ponad pół roku). Córka spojrzała na prezenty (w tym na płytę, którą sobie zażyczyła), skrzywiła się i powiedziała:...myślałam, że dostanę pieniądze. Przepraszam tato, ale muszę się przygotowywać do matury. Rozumiem zapis w KRiO o tym, że wysokość alimentów zależy także od "możliwości zarobkowych i majątkowych". - Ale nie rozumiem dlaczego bierze się w sądzie pod uwagę tylko tę górną granicę, tej dolnej się nie zauważa. - Dlaczego w sądzie bez zastrzeżeń pani sędzia przyjęła, że moja córka co najmniej raz w miesiącu jedzie do najdroższego lekarza w Polsce co kosztuje ją 170 zł za wizytę + 330 zł. za przejazd samochodem dziadka (wraz z mamusią i babcią). Wyliczyłem w sądzie, że gdyby była żona z córką pojechałyby pociągiem wydałyby w sumie nie więcej jak 250 zł? - Dlaczego sędzia nie uznała za stosowne odliczyć od moich dochodów wydatków na samochód bez którego moje zarobki byłyby mniejsze?
    Odpowiedz Cytuj
  • gumiś
    Wysłany: 2005-01-20 14:42:23

    Nie zgadzam sie z Toba !!! Ja walcze o swoje dziecko i bede walczyl aż odbiore je swojej bylej !!! Wynajme adwokatow zeby moj syn nie byl z nia !!!NIE WSZYSCY FACECI SA TACY !!!
    Odpowiedz Cytuj
  • EWA
    Wysłany: 2005-02-01 19:16:14

    to niechby tatuś nie szedł za świadczenia przed emerytalne skoro ma zobowiązania i dlaczego płaci alimenty a za co ma utrzymywać sie syn , askoro taki biedny to niech idzie do pracy jak sie ma dzieci to trzeba niestety płacic mogł myślec wczesniej
    Odpowiedz Cytuj
  • Veto!!!
    Wysłany: 2005-02-23 07:22:19

    To prawda!!! To nic innego jak tylko to, ze wszystko w sprawach alimentow, prawa rodzinnego jest podyktowane feministycznymi tendencjami polskich sadow. Caly system jest nie tylko przestarzaly, pokomunistyczny jak rowniez skorumpowany i opanowany przez damskich sedziow, czesto sa to stare panny, albo rozwodki, ktore mszcza sie na bogu ducha winnych facetach za swoje nieudane porzycie- baby do garow, szorowania podlog i lozka !!! Meszczyzni sa czesto zniewiesciali, a kobiety maja mix meskich genow itd. Panowie do roboty!!! Wezcie sie w garsc nie dajcie sie tym damskim szatanom. Rodzina bez modelu glowy rodziny- meskiej to zniewiesciale spoleczenstwo. Nie dajcie sie, zo0rganizujcie sie. Pamietajcie: "Gdzie diabel nie moze tam babe posle" Stworca dal mezczyznie "przyrzad do ujezdzania i oswajania bab.
    Odpowiedz Cytuj
  • Aneta
    Wysłany: 2005-03-23 22:01:22

    No to ja znam lepszy przypadek, mianowicie: mój brat też płaci alimenty w wysokości 300 zł. przy zarobkach 605 zł. na rękę. A co do nie otrzymania alimentów - to nie możesz nasłać na niego komornika? Przecież to działa. Mój brat spóźnił się 2 dni z przelewem i laska już na niego nasłała komornika.
    Odpowiedz Cytuj
  • aza
    Wysłany: 2005-03-31 15:24:11

    Żeczywiście ojcowie powinni płacić na swoje dzieci, ale mamy również mają taki obowiązek! Nie może być tak, że byłe partnerki będą utrzymywały się z pensji ojca swojego dziecka!
    Odpowiedz Cytuj
  • pol
    Wysłany: 2005-05-25 11:51:18

    Najwyższy czas zmienić zasady łożenia pieniędzy na dzieci, co jest oczywistym obowiązkiem. Płacę na 2 dzieci 800 zł/mies. a moje dzieci chodzą w porwanych ubraniach z drugiej ręki i rozpadających się butach, natomiast ex ciągle kupuje sobie nowe ciuchy. Gotuje się we mnie. Potrzebny jest inna możlwiość finansowania potrzeb dzieci np. poprzez pokrywanie rachunków lub kupowanie im potrzebnych rzeczy (wtedy skończy się robienie intersów na dzieciach) a nie dawanie gotówki do ręki matki. Tylko to chyba nie w tym kraju.
    Odpowiedz Cytuj
  • mama8latki
    Wysłany: 2005-06-07 11:55:24

    tak na pewno masz rację, rodzice powinni razem uczestniczyć w wychowaniu dziecka.. Mówisz że płacisz 500 zł i wydaje Ci się że to dużo, że matka powinna tyle samo, proszę bardzo rozliczmy to sprawiedliwie: podziel wszystkie miesięczne opłaty mieszkaniwe jakie ponosi matka Twojego dziecka, woda, świarło, proszki do prania..., ile razy byłeś z dzieckiem na zakupach , wiesz ile kosztują ubrania dla dorastającego dziecka, składki szkolne,zeszyty, ksiażki, zabawki, .... a opieka całodobowa nad dzieckiem nie jest wkładem w jego wychowanie, (ile kosztuje całodobowa opiekunka), tego nikt nie liczy i nie widzi... Najważniejsze jest dobro dziecka.
    Odpowiedz Cytuj
  • Max
    Wysłany: 2005-06-08 05:57:41

    Ja zarabialem 600 zl a przyznano mi 450 zl alimentow!I place bo to przecierz moje dziecko........
    Odpowiedz Cytuj
  • AngelSky
    Wysłany: 2005-06-21 17:12:07

    Bardzo madrze Elizo napisalas! mezczyzni nie zdaja sobie sprawy jak jest ciezko kobieta! sama wychowuje dzieciatko2letnie. a maz daje mi 300 zl i mowi ze to alimenty. ja obecnie nie pracuje na stale. dorywczo w domu cos robie bo nie mam z kim zostawic synka a poza tym w sposob jaki zostawil Syna...brak slow! udalo mi sie dotrzec do maluszka i przywrocic mu spokoj i harmonie!
    Odpowiedz Cytuj
  • kio
    Wysłany: 2005-06-22 12:55:45

    One się nie pchały na świat, ale wy w bardzo dużym stopniu umożliwiłyście to wyjście. Kłamiecie jak to zabezpieczone jesteście a potem się nagle okazuje, że jesteście w ciąży. Czy to nie jest świadome uwikłanie mężczyzn w wasze gierki ? Nie umiecie przegrywać,nie możecie znieść myśli,że się was zostawia i wtedy najlepszym wyjściem jest uwikłać nas w dziecko.
    Odpowiedz Cytuj
  • zostawiona w ciazy:(
    Wysłany: 2005-06-30 18:27:05

    A Ty jestes glupi i naiwny ze sie dales wykorzystac:-) trzeba bylo prezerwatywe kupic!!! Teraz zamiast 3 zl wydasz znacznie wiecej:-)
    Odpowiedz Cytuj
  • dix
    Wysłany: 2005-07-01 00:57:26

    Teoretycznie 60%. Jeśli ktoś pracuje na 1/4etatu i zarabia 200zł. to nie będzie miał 120zł. alimentów bo ma możliwości na więcej.
    Odpowiedz Cytuj
  • dix
    Wysłany: 2005-07-01 01:45:12

    I przyznali mu alimenty od pani Mari. Zastanawiam się skąd pani Maria K. wie tyle o sytuacji pani Kasi. Ja osobiście współczuje pani Kasi a nie potępiam...
    Odpowiedz Cytuj
  • ania
    Wysłany: 2005-07-01 02:02:18

    Gadasz głupoty. To się tyczyło głównie tamtego przypadku. Trafiłaś na jakiegoś dziwaka, ale gdybyś trafiła na takiego jak poprzedni, który płaci 2500zł. miesięcznie też byś nażekałą. Ja bym go nigdy nie puściła i to nie dlatego, że płaci tylko mu tak zależy.
    Odpowiedz Cytuj
  • miły
    Wysłany: 2005-07-01 16:52:12

    Potrzebuje porady, właśnie się rozwodzę z żoną która nigdy nie pracowała przez 10 lat małżeństwa i mamy 2 dzieci, przez całe małżeństwo to ja utzrymywałem cała rodzine a teraz straciłem prace i przestałem pobierac zasiłek. Nie mam żadnych dochodów. Co w tej sprawie zrobi sąd? Jakie może mi zasądzić alimenta?
    Odpowiedz Cytuj
  • realka
    Wysłany: 2005-07-12 10:16:29

    Jasne... Tylko z czego Ty żyjesz? "Płacę, bo moje..." Głupoty gadasz. Mój mąż zarabia 1200 i ma 350 alimentów, nasze opłaty wynoszą 1050. Gdyby nie moja praca umarłby z głodu...
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Minimalna kwota alimentów

    Czy jest jakaś minimalna kwota alimentów, jaką może zasądzić Sąd od osoby bez dochodów?

  • Wysokośc zarobków a alimenty

    Matka dziecka otrzymująca alimenty ukrywa swoje dochody. Przed sądem przyznaje się do dochodu 890 zł netto, a faktycznie zarabia wg. PIT ok. 2500 zł. Taka sytuacja ma miejsce już od kilku lat. Teraz dopiero udało się ujawnić ten fakt. Zaniżone dochody matki były powodem nakładania wysokich alimentów na ojca - zobowiązanego do płacenia alimentów. Czy istnieje możliwość dochodzenia niższych alimentów za lata ubiegłe, w których ujawniono znacznie wyższy dochód niż deklarowano w sądzie?

  • Sąd właściwy - zmniejszenie alimentów

    Do jakiego Sądu należy skierować wniosek o zmniejszenie alimentów?

  • Wysokość alimentów, do których wypłaty może zostać zobowiązany ojciec względem swojego dziecka

    Od jakich czynników zależy wysokość alimentów, do których wypłaty może zostać zobowiązany ojciec względem swojego dziecka?

  • Granica wysokości alimentów

    Jaką kwotę płacenia alimentów wobec dziecka może zasądzić sąd? Mam 2-letnie dziecko, żona pracuje, ja zarabiam 1300 zł brutto. Ile maksymalnie i minimalnie mogę płacić?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane