Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

MAKSYMALNA WYSOKOŚĆ ALIMENTOW???

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2002-08-28 00:00:00

    Jestem ojcem 2 dzieci. obydwoje chodza do podstawowki. jak moze byc maksymalna wysokosc alimentow po rozwodzie na ktorym pewnie bedzie ozeczona moja wina??? prosze o odpowiedz w % zarobkow. wiem ze ciezko to okreslic nie znajac sprawy ale moze ktos wie na swoim przylkadzie. Czy zona moze mi zabrac 3/4 pensji??

    (karol)

    Odpowiedz Cytuj
  • Koder
    Wysłany: 2002-09-02 10:37:37

    Sąd nie tylko rozpatruje wysokośc Twoich zarobków, ale tez bardzo bierze pod uwagę Twoje mozliwości zarobkowania. Jednak nie słyszałem ,żeby gdziekolwiek przysądził powyżej 60% Twoich zarobków NETTO. Netto - wykaśniam tylko dla niektórych ,że to jest nie to co wpływa na konto , ale pensja plus dodatki pomniejszone o składki ZUS. W wiekszości przypadkach nie interesuje Sąd , że spłacasz kredyty, że wymajałeś mieszkanie , że musisz też żyć. W myśl przepisów 60%, a przy tym koszty sprawy sadowej - alimentacyjnej wynoszą 8% z wartośc alimentów miesiecznych x 12 miesiecy
  • Reklama

  • facet
    Wysłany: 2002-09-03 13:20:30

    czlowieku stawaj na uszach by nie orzeczono twej winy za rozpad małżenstwa bo twa ex cie potem zniszczy (mozesz nawet placic alimenty rowniez na nia). pamietaj sad to cyrk wiec wszystko mozna tam zrobic. pamietaj nigdy nie orzeczenie twej winy!
  • karol
    Wysłany: 2002-09-04 23:58:35

    Dzieki za wypowiedzi. Czyli tak jak myslalem... wyglada to b. cienko :(
  • gruby
    Wysłany: 2002-09-06 07:54:13

    W ogóle jesteś cienki. Jak możesz nie poczuwać się do obowiązku uczestniczenia w utrzymaniu własnych dzieci. Kombinujesz, żeby jak najmniej płacić i spoko żyć martwiąc się tylko o własną d?
  • karol
    Wysłany: 2002-09-08 11:58:28

    Pewnie nie byles w takiej sytuacji to lepiej sie nie wypowiadaj. a JESLI CHODZI O ZASPOKOJENIE TWOJEJ CIEKAWOSCI TO JA I TAK UCZESTNICZE DUZO WIECEJ W WYCHOWANIU DZIECI NIZ MOJA ZONA. Ale jeli zabierze mi ponad 60% to niebede wstahnie sie sam utrzymac a tym bardziej rodziny ktora planuje zalozyc z obecna kobieta
  • magda
    Wysłany: 2002-09-13 13:04:11

    Nie wiem, w jakiej jesteś sytuacji, ale jak to możliwe, że bardziej uczestniczysz w wychowaniu dzieci? Mieszkasz z nimi? Może pomoże ci zmiana sposobu myślenia? Jeśli tak walczy o pieniądze, to z pewnością pragnie zapewnić dzieciom lepsze życie, na pewno nie wyda tego na siebie, bo jest to niemożliwe, jak się ma na utrzymaniu dwoje dzieci. Pomyśl o ugodzie między wami (z każdym można się porozumieć), ale nie argumentuj, że nie będziesz miał za co żyć lub że pragniesz założyć rodzinę. To ostatnie słowa, które ona jest w stanie zrozumieć i przyjąć; przecież ona walczy o wasze dzieci i z kim? z ich własnym ojcem. Może powiedz, że też ci zależy, aby dzieci miały dobre życie i postarasz się im to zapewnić na miarę swoich możliwości. nie winduj swojego ja na tak wysoki piedestał, bo skończysz w sądzie, będziesz miał wyrok i każdy będzie uważał, że słusznie.
  • karol
    Wysłany: 2002-09-14 15:58:41

    masz racje magda. Ale obawiam sie ze dogadanie nie bedzie juz takie latwe. Napewno zalezy jej na dobrze dzieci, ale to ona zarabia duzo wiecej niz ja i bez problemu bylaby wstanie je utrzymac i wychowac w b.dobrych warunkach jeli zazadalaby o demnie nawet niewielkie pieniadze. A jesli bedzie walczyc... to ja naprawde zostane z prawie niczym. sam bym sie za to nie utrzymal niemowiac o rodzinie
  • magda
    Wysłany: 2002-09-19 14:11:50

    Może nie będzie tak mocno walczyć, jeśli zobaczy twoją dobrą wolę. Poza tym sądy wcale nie są tak bardzo po stronie kobiet. Każda sprawa jest niesprawiedliwa i za każdym razem dla innej strony.Wiesz jak to jest: każdy chce sprawiedliwości - ona też. Zapewne wychodzi z założenia, że fakt wychowania dzieci jest dużym trudem a powinno być sprawiedliwie, tym samym ponieważ nie za bardzo w tej sytuacji może oczekiwać, że bedziesz miał tyle samo czasu dla dzieci co ona (choćby dlatego, że nie mieszkasz z nimi) walczy o sprawiedliwość, oczekując pieniędzy w zamian. Może dogadanie się nie będzie łatwe, ale warto spróbować. Tu nie chodzi tylko o pieniądze, ale jeszcze o zdrowie. Sprawy w sądach są wykańczjące.
  • karol
    Wysłany: 2002-09-21 23:19:46

    Dziekuje, milo uzyskac taka odpowiedz. Caly czas probuje sie dogadac. Mam nadzieje ze sie uda a jak nie to chociaz zeby sad rozpatrzyl to jakos pozytywnie Pozdrawiam
  • magda
    Wysłany: 2002-09-23 14:10:53

    Zyczę powodzenia w negocjacjach. W końcu na tym obie strony mogą zyskać, a najbardziej dzieciaki. Wiem, co mówię...Pozdrawiam również.
  • KKK
    Wysłany: 2002-11-19 09:53:07

    Trafnie zauważyłaś, trud wychowania dzieci jest istotny - ale czemu nikt, nie zwróci uwagę, że jest to również radość wychowywania dzieci, w takim wypadku gdyby tylko wychowywanie wiązało się z obowiązkami - to kto by chciał mieć dzieci, a w tym przypadku mężczyzna jest w więkoszości tylko od finansowania (w związkach po rozwodzie) , nie zależnie czy chciałby być z dziećmi np. wychowując je. W naszym kraju jest to właściwie nie możliwe. Więc zachowując równowagę proszę brać wszystkie czynnki pod wzgląd, a o tym czynniku nie słyszałam nigdzie (a napewnie nie już w Sądzie) , a znam wielu ojców, którzy z tego powodu cierpią. I proszę nie wmawiać mi , że widzenia 1 lub dwa w tygodniu są wstanie zrekompensować co kolwiek.
  • ami
    Wysłany: 2004-04-08 13:38:51

    dopiero co złożyłam pozew,mamy 2 dzieci 2 lata i 7m-cy.Mąż na papierze zarabia 800 zł brutto a drugie tyle na czarno.Ile dostane na dzieci??
  • sawiola 35
    Wysłany: 2005-09-18 20:37:57

    Zawsze sąd rozpatruje to co na papierze chyba że udowodnisz pracę na czarno ale to juz inna sprawa i nie tego sądu
  • ojciec mojego dziecka nie pracowal a sad zasądzil mi 500zl :) wyrok byl zaoczny bo tatus sie nie stawil ale ze sie nie odwolal to wyrok sie uprawomocnil.
  • MartaM
    Wysłany: 2007-03-31 16:34:17

    Witam! Ja tez mam alimenty 500 zł od bezrobotnego ojca mojego dziecka. Jednak złożyłam o podniesienie do 1000 zł. Mam rozwód z winy byłego męża. Ja pracuje, on niby nie i za kilka dni zobaczę czy dostane więcej. Osobiście jestem zdania, że kasa się nie liczy-liczy się kontakt z dzieckiem (u mnie jest zerowy (syn ma 5 lat)). Usilne starania i błagania go o to żeby odwiedzał dziecko mam już za sobą (nic nie wskórałam) więc postanowiłam dać mu nauczkę i o dziecku przypominał mu będzie Sąd. I współczuję Wam Kombinatorzy bo życie jest krótkie, a Wy większość czasu spędzacie na szukaniu wyjścia co tu zrobić żeby nie mieć ciężaru na głowie w postaci dziecka i jak się wymigać od płacenia marnych groszy. Nie ma wyjścia!!!! A dzieci podziękują Wam w przyszłości za draństwo! Miejcie się na baczności dranie!!!! Tak!!!! Dranie!!!!!
  • Monika
    Wysłany: 2007-07-23 12:49:56

    Droga Marto. Widzę, że zależy Ci głównie na pieniądzach a alimenty chcesz wyciągać dla poprawienia własnego komfortu życiowego. Poza tym piszesz mało racjonalnie i dajesz się manipulować swoimi adpobudliwymi nemocjami. Mam nadzieję że z takim podejściem nie traktujesz swoich dzieci.
  • ibuyvgiopj9
    Wysłany: 2007-10-29 15:35:42

    lecz sie
  • jkk
    Wysłany: 2009-03-16 23:55:54

    W tym momencie myślisz tyko osobie i swojej dupie, i tyle! Wina jest po obu stronach jak z nim byłaś w łóżku to pewnie tez tylko on chciał i tylko on czerpał przyjemność z tego:)))
  • maciek
    Wysłany: 2009-06-10 20:02:39

    witam kolego to jest bardzo ciezko powiedziec ja mam syna ma 6 lat ja nie pracuje mieszkam z rodzicami i place 620 zl i ona ciagle chce wiecej tak ze mysle ze to wszystko zalezy od sadu na kogo trafisz
  • Mam 1,5 roczne dziecko, sama nie pracuje. Rozstaliśmy się z mężem , do tej pory nigdy nie interesowałam się tymi sprawami, a teraz nie wiem ile mogę zarządac alimentów. Mój mąż zarabia ok.2,5 tys-3 tys. mies.Pomóżcie!
  • mój tez tyle zarabia ale oczywiście wystawili mu z pracy ,że ma najniższą krajową będę walczyła o 600zł . będzie ciężko ale będę walczyła
  • Witam Jestem nowy na tym forum. Przeczytałem większość tematów jednak nie doszukałem się czegoś co mogło by odpowiedzieć na moje pytanie. Zarabiam 1000 zł netto w dodatku uczę się zaocznie gdzie za szkołę muszę zapłacić prawie połowę swojego zarobku. Jestem na 1 roku studiów i niedługo urodzi się dziecko. Kontakt z matką dziecka nie jest najlepszy częste kłótnie itp itd. nie jesteśmy jeszcze małżeństwem i chyba nie będziemy. Proszę powiedzcie mi jak wielką kwotę będę płacić na dziecko. Prawda jest taka że oddałbym wszystko jednak sam z czegoś też musiałbym żyć.
  • To wszystko będzie zależało od sądu, w świetle zebranego materiału dowodowego. Opłaty za media, wydatki, czesne, rachunki za książki,,, i inne... Wszystko zależy również od ciebie...
  • Świetnie dziękuje za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie akurat nie związane z tematem alimentów. Nie wiem gdzie umieścić więc pytam tutaj. Chciałbym pomóc matce mojego dziecka i chciałbym wiedzieć czy jeśli teraz odbywa staż (niedługo staż się kończy) czy urząd pracy albo miejsce w którym odbywa staż, jest zobowiązane do przedłużenia jej możliwości pracy do czasu porodu? Wiem że na umowę o pracę coś takiego istnieje ale jak to wygląda ze stażem.
  • Zadaj to pytanie w dziale "Prawo Pracy", masz na forum...
  • Jeśli twój byly partner chce cie oszukac pod wzgledem swoich zarobkow jest podobno mozliwosc aby sad poprosil o zeznanie roczne z urzedu skarbowego, w tym wypadku nikt mu nie wystawi zadnego zaświadczenia "na lewo" :P
  • Wszystko zalezy od tego ile on teraz wydaje na swoje utrzymanie, czy ma gdzie mieszkac i jakie ponosi koszty. Ponadtwo twoje zarobki też są ważne i od nich to zależy. Myślę że jakies 250/300 możesz spróbować. Dziecko jest małe. Jak sobie poszytasz to forum to zobaczysz że na 10 lat płaca po ok 500 zł. Więc sądzę że tak będzie rozsądnie. Jesli sama pracujesz to na pewno dasz radę. Może pomyśl o planie wychowawczym, by Twoje dziekco jak najwięcej czasu spędzało także z ojcem, w ten sposób będziesz miała więcej czasu na odpoczynek (wiem jak to jest mieć takiego maluszka w domu) a poza tym jak będzie z dzieckiem- to będzie je też musiał karmić przewijać itp, a na tym zyskasz. Wiem, ze malenstwo jest małe ale jesli zabieral by je do siebie co 2-gi dzien na 2/3 h t miałabyś czas coś zrobić tylko dla siebie a w soboty i niedziele mógłby je zabierac na troche dłużej - przemyśl sobie jak ci pasuje. Spróbj to już załatwić podczas rozwodu. Przy obecnych przepisach nie ma z tym problemu. Jak dziecko podrośnie możecie zmienić plan wychowawczy, że dziecko w weekendy będzie więcej u ojca a Ty na tym zyskasz czas na swoje potrzeby.
  • Właśnie miałem sprawe w sadzie okręgowym i sąd oddalił mój wniosek o obniżenie alimentów. Sądu nie interesuje to ze mam 1237 zł netto i dodatkowo 500 zł alimentów na 2 innych dzieci. Więc prosze nie mówić że sąd ma prawo zabrać 60% pensji. cały dochód mam udokumentowany. pzdr
  • w polskim prawie nie istnieje coś takiego jak 60% dochodu. Chyba że przepisy swoje a sądy swoje. i jescze jedno. sądy są stronnicze i wszystkich facetów traktują tak samo.
  • Pani grzegorz to trzeba sobie jeszcze ze dwoje strzelić i bedzie lepiej.Cwaniaków sędziowie na kilometr wywąchają.
  • bila
    Wysłany: 2017-08-11 18:32:08

    Tak na prawde nikt nie wspomina o tralmach emocjach dzieci z rozbitych rodzin ktore zostaja do konca zycia z przykrymi uczuciami i to jest smutne PO rozwodzie mialem zasadzone 700 zl obecnie place 800 zl wynajolem adwokata i walczylem o widzenia i nie narzekam Ale rozumiem ojcow ktorzy nie cwaniakuja ale sie obawiaja poniewaz podam jeden argument co gdy bedzie ojciec przez dwa miesiace mial chorobowe od najniszej bo takie umowy w polsce ciesza sie popularnoscia Dostanie grosze Naszczescie w takiej sytuacji mialem pozyczyc Odaje sie ciezko w malzenstwie szukano by rozwiazania takiego problemu a po rozwodzie zazwyczaj konczy sie komornikiem Punkt widzenia od punktu siedzenia a gdzie spokoj kontakt z dwojga rodzicami i wmiare pozytywne relacje przez wzglad dzieci
  • FrantzMauer
    Wysłany: 2017-08-17 23:33:51

    Witam! Mam 2 synów w wieku szkolnym ( 6 i 11 lat ). Wysokość alimentów i moje zobowiązania w banku przekraczają mój dochód lub czasami zostaje mi na życie 200-300zł na miesiąc ( mieszkam kątem u rodziców bo nie stać mnie na wynajm ). Czy w przypadku gdy płaci się alimenty istnieje coś takiego jak minimum egzystencji ( zaznaczam że nie palę i nie piję ) ??? Dbam również o dzieci, opiekuję się nimi gdy matka jest w pracy, zabieram na wycieczki i wakacje.
  • Gocha
    Wysłany: 2018-06-07 23:31:35

    Witam. Mam pytanie w sprawie alimentów dla pełnoletniej córki mój partner płaci 1200zl mies chodź do szkoły dla dorosłych 2 razy w tyg nie jest to szkoła zawodowa tylko zaoczna maturalna , w związku z tym że ma szkole 2 razy w tyg może iść do pracy ale jej się nie chcę bo tatuś płaci pytanie brzmi ' czy można się starać o obniżenie alimentów na tej podstawie? Dziękuję z góry za informacje.
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane