Re: OJCIEC PŁACI ALIMENTY,A MATKA JAKIE MA OBOWIĄZKI?
Wysłany: 2010-07-31 04:45:40
Mam takie pytanie Jestem Kawalerem 25 lat nigdy niemialem slubu z Matka mojego dziecka, nie mam zameldowania w polsce nie jestem ubezpieczony w nfz, mam wspaniala corke ktura we wrzesniu skonczy rok, miesiac temu rozstalem sie z jej matka ze wzgledow takich ze wypilem raz na jakis czas konkretnie nawet niech bedzie 2 razy w tygodniu spedzilem z nia 2 lata niemowie o tym ze pilem jak alkocholik czy jakis menel chodzi o 4pack przy meczu naprzyklad, opiekowalem sie wlasnym dzieckiem kiedy tylko moglem a niestety bylo to zadkie z powodu ze od 6 lat mieszkam na stale w Angli,od kiedy mamy Maje w ciagu 10 miesiecy mimo ze bylem w Angli spedzilem w Polsce mniej wiecej urlopu okolo 4 miesiecy oczywiscie pozbawiajac siebie nie jednej pracy, matka i dziecko przebywaja w Polsce, w ciagu ostatniego roku byla zemna podczas wakacji w angli gdy byla w ciazy opiekowalem sie nia finansowo i uczuciowo jak tylko moglem,bylem przy porodzie i zawsze ja wspieralem mimo rozstania. 2-4 tysiace na miesiac zawsze dostawala dziecku kupuje same firmowe ciuchy i niezaluje na nic. Od kiedy nie jestesmy razem zaoferowalem jej 1000 zl i oczywiscie ustalilem ze kwota moze sie zmienic ze wzgledow mojej przyszlej sytuacji na lepsza lub gorsza, dodam to ze zaoferowalem ta sume bedac bezrobotnym i oczywiscie zaplacilem, oczywiscie oplacilem rowniez corce krew pepowinowa(wrazie jakiegos chorubska) kakretnie chodzi mi oto ze rozstalem sie z nia ze wzgledow glupich, kocham swoje dziecko i czy ktos mi powie jakie alimety mi groza niewiem czy mnie straszy czy nie bo zaczelem domagac sie wizyty iz to bedzie 1 raz od mametu kiedy sie rozstalismy kiedy spotkam swoje corke juz niedlugo, ona nie pozwala sie mi z nia spotkas sam na sam mowi ze poda mnie o alimety mimo ze place ten 1000zl i ze mam prawo widywac corke tylko poza jej domem np. spacer pol godziny godzina i spadaj a sam pochodze ze szczecina a ona mieszka 90 km dalej niemam mozliwosci dojechania do niej poniewaz to wioska a w dniu naszego rozstania bylem zmuszony jechac pod wplywem alkocholu i policja mnie zatrzymala poprostu wyrzucila mnie z domu pod wplywem alkocholu, chcialbym zabrac curke czasem do siebie wziasc ja na basen ,zoo ,plac zabaw ,parku itp. czy moge w sadzie zasugerowac i powiedziec ze nierozumiem dlaczego mam placic alimety skoro utrzymuje dziecko ona nie pracuje dopiero co zdala mature lat 20, zyje z rodzicami na rencie obydwoje, ma siostre i brata rowniez za granica i ich utrzymuja, czy sad moze mnie pozbawic praw, iz nigdy nie skrzywcilem, krzyknelem nawet nie pozostawilem bez opieki wlasnej corki na 5 minut i jakie alimety moze mi przyznac i czy mam szanse abym to ja wychowywal dziecko, poprostu chodzi oto ze chcialbym czasem jak kazdy po pracy pobawic sie z corka zajac ja, nakarmic, przebrac, pouczyc i po pokazywac ruzne zeczy, najgorsze to to ze od kiedy bylem z matka dziecka do dzis niebylo dnia kiedy bylem zagranica zebym nie dzwonil i nie pytal o corke
PS prosze o pomoc zeby ktos mi powiedzial czy mam obawiac sie alimetow lub pozbawienia mnie praw do podejmowania decyzji np. dentysta, lekarz, szkola, przedszkole itp. i czy to ja mam szanse wychowywac dziecko ze soba mam prace wynajmuje mieszkanie mam 2 samochody (prawko stracilem na 2 lata tylko w Polsce bo posiadalem prawko Angielskie co sprawia iz moge poruszac sie wszedzie w europie poz Polska) badz chociaz mozliwosci przebywania z corka podczas urlopu u siebie bez udzialu matki, umiem zrobic przy niej wszystko nawet czasem lepiej jak Matka Maji ,jakie wnioski musze zlozyc i gdzie szukac porady??
Odpowiedz
Cytuj