RODK - problem z instytucją

Odpowiedzi w temacie (0)

asp0

31.10.2009

Forum skierowane jest głównie do kobiet, ale również opinie panów, których zainteresuje ten problem, będą mile widziane. Chciałabym zwrócić uwagę na niepokojące zjawisko, które dotyczy wielu rozwodzących się kobiet w Polsce, tj. funkcjonowaniem Rodzinnych Ośrodków Diagnostyczno-Konsultacyjnych. Mój mąż stosował wobec mnie i naszego dziecka przemoc psychiczną, która rozpoczęła się w czasie ciąży i nasiliła po urodzeniu dziecka. Stosował wobec mnie pogróżki, ubliżał mi i kontrolował, i brutalnym zachowaniem wobec noworodka narażał je na utratę zdrowia, a może nawet życia. Przerażona i zrozpaczona opuszczałam jego dom dwukrotnie (w asyście policji) tuż po porodzie. Schronienia udzielali mi matka i mój ojczym. W 2008 r. złożyłam pozew rozwodowy. Od tamtego czasu skontaktowałam się z kilkoma ośrodkami, zajmującymi się przemocą w rodzinie, od których otrzymałam dużo wsparcia, pomoc prawną i psychologiczną (Ośrodek Pomocy Społecznej, Niebieska Linia, Centrum Praw Kobiet, Komitet Ochrony Praw Dziecka). Okazuje się jednak, że gdy sprawa zaczyna się toczyć w Sądzie, pomimo światowej kampanii przeciwko przemocy i wielkich wysiłków różnych organizacji ja, jak i inne kobiety, czuję się bezbronna i bezradna. Po pierwszej rozprawie mój mąż, ja i dziecko zostaliśmy skierowani do RODK w celu oceny sytuacji rodzinnej. Wywiad ze mną trwał ok. 1-1,5 godziny, podczas której mówiłam głównie o aktach przemocy ze strony męża wobec mnie i dziecka. Opinia biegłych zbulwersowała mnie swoją stronniczością, stereotypowym myśleniem, przekręcaniem lub ignorowaniem faktów. Dwie biegłe - psycholog i pedagog- były nie tylko zainteresowane moim małżeństwem, ale również mojej siostry i mojej matki, która jest świadkiem w sprawie. (i mama, i siostra mają mężów-cudzoziemców i oba te małżeństwa są udane). Pomimo, że biegłe nie znalazły podbudowy dla swojego założenia, wysnuły teorię, że nasze małżeństwo nie udało się z powodu różnic kulturowych i różnic wieku. Biegłe skomentowały mój strach, spowodowany zagrożeniem ze strony męża jako ?subiektywny?, nieadekwatny do sytuacji, chociaż ich tam nie było i tylko ja mogłam ocenić, jak wielki to był strach. Biegłe poparły mojego męża, który wstrzymywał mnie od pójścia z noworodkiem do lekarza, komentując ?Może nie było takiej potrzeby, matki zwykle przesadzają?. Gdy powiedziałam, że jest podejrzenie alergii u dziecka, jedna z biegłych zapytała ?A to jest pani podejrzenie, czy lekarza??. Biegłe z RODK, które zapoznały się z aktami sądowymi sprawy, które bezpośrednio ode mnie usłyszały o przebiegu naszego małżeństwa i które powinny znać statystyki dotyczące przemocy mężczyzn nad ich partnerkami, nie uwierzyły powódce, która jest ofiarą przemocy i świadkiem przemocy wobec jej dziecka. Dają za to wiarę pozwanemu, który zaprzecza swojej winie, bo swojej winy nie widzi i nie uznaje, podtrzymując go w przekonaniu, że łamanie prawa nie jest łamaniem prawa. Biegłe sugerują w opinii, że jestem winna rozpadowi małżeństwa, gdyż nie dałam mężowi szansy na wdrożenie się do roli ojca, reagując ?ucieczkowo?. Pytanie: szansy na co? Na to, żeby dalej na mnie krzyczał, przeklinał, ubliżał mi, straszył, wciąż wygrażał płaczącemu dziecku przed twarzyczką, zanim wydarzy się coś bardziej dramatycznego? Oceniono mnie jako ?nadopiekuńczą i przewrażliwioną? matkę, sugerując, że, poprzez odejście od męża, nie dałam mu szansy na ?wdrożenie się do obowiązków ojca?. Pojmował on te obowiązki bardzo specyficznie jako odmowa pomocy przy noworodku (urodziłam poprzez cięcie cesarskie), przeklinanie rzeczy dziecka, wygrażanie płaczącemu dziecku, straszenie dziecka, gdy na mnie przeraźliwie krzyczał i z całej siły trzaskał drzwiami. Biegłe z RODK kilkakrotnie usiłowały namówić mnie do odstąpienia od oskarżenia o winę, dając mi jasno do zrozumienia, że Sąd może orzec o obopólnej winie. Biegłe zarzucają mi, że wzywam kolejnych świadków (co jest kłamstwem) i fałszywie wnioskują, że to celem przedłużenia rozprawy, same zaś przekroczyły przynajmniej o miesiąc termin wydania opinii, co jest niezgodne ze statutem RODK. Zorientowałam się, że dużo kobiet skarży się na niesprawiedliwe opinie RODK. W większości przypadków nie mają one jednak siły, wiary w siebie, zasobów, czy odpowiedniej wiedzy, żeby sprzeciwić się opinii biegłych. Kobiety-matki doznają bardzo często podwójnej wiktymizacji właśnie w RODK. Pomyślałam jednak, że wobec tylu skarg na RODK, warto by było wystosować wniosek do Ministerstwa Sprawiedliwości o obowiązkowe szkolenia w zakresie przemocy domowej i zorganizować jakąś kampanię przeciwko przemocy w rodzinie, gdyż RODK jako instytucja, która przede wszystkim powinna mieć na uwadze bezpieczeństwo dzieci, w rzeczywistości działa na ich szkodę, a usprawiedliwiając przemoc, zgadza się na jej stosowanie i łamanie podstawowych praw człowieka.

Nie znalazłeś odpowiedzi?

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

  • Witam wydaję mi się ,że mam dość spory problem... Od marca walczę w sądzie o sprawowanie ojcostwa nad synem, który skierował nas teraz do RODK. Problem polega na tym ,że rozstaliśmy się z moją (...) czytaj dalej»

    (Zobacz 1 odpowiedzi)

  • Tak powinien być przesłany listem przez sąd. Czas oczekiwania bardzo różnie w samej Warszawie w jednym sądzie czekałam ponad rok, w innym ok. 4 miesięcy. Pozdrawiam, Małgorzata Woźniak www.separacja-rozwod.pl czytaj dalej»

    (Zobacz 1 odpowiedzi)

  • Zazwyczaj czeka się na takie badanie parę miesięcy od 2do..... opinia wydawana jest po 30 dniach od badania. Zazwyczaj badanie trwa 3,4 godziny jest rozmowa z psychologiem pedagogiem testy psychologiczne czytaj dalej»

    (Zobacz 1 odpowiedzi)

  • Niestety nie, zarówno opinia z RODK jak i kuratora jest wystawiana tylko dla sądu. Można wystąpić do Sądu o kopię kosztuje to 1 zł strona. Lub iść i poprosić o akta i przeczytać. Jako strona (...) czytaj dalej»

    (Zobacz 1 odpowiedzi)

  • Nic sie nie martw, te ośrodki są za kobietami! Nie wiem dlaczego wyzej stawiają Matke niż Ojca - dziecku do prawidłowego rozwoju potrzeba obojga rodziców i nigdy nie zrozumię dlaczego kobiety uniemozliwiają (...) czytaj dalej»

    (Zobacz 2 odpowiedzi)

ZOBACZ TAKŻE:

  • 20.3.2012

    Zaniechanie poboru, zwolnienie z obowiązku poboru podatku, umorzenie zaległości podatkowej

    Zaniechanie poboru i umorzenie zaległości to sposoby wygasania zobowiązań podatkowych. Natomiast zwolnienie z obowiązku poboru nie powoduje wygaśnięcia zobowiązań podatkowych po stronie podatnika, (...)

  • 9.12.2016

    Umowa zawarta przez osobę nieuprawnioną

    Często podpisując umowę z daną firmą, czy instytucją, nie weryfikujemy, czy osoba podpisująca się za naszego kontrahenta jest uprawniona do jej zawarcia. Jakie mogą być konsekwencje podpisania (...)

  • 15.10.2004

    Odpowiedzialność za zobowiązania podzielonej spółki

    W związku z podziałem spółek powstaje problem ewentualnego przejęcia zobowiązań podzielonej spółki. W doktrynie wyróżnia się kilka ogólnych zasad dotyczących tej materii. (...)

  • 13.4.2016

    Umowa dożywocia

    Dożywocie jest instytucją uregulowaną w kodeksie cywilnym (od art. 908 kc do art. 916 kc). Umowa dożywocia jest jednym ze sposobów na przeniesienie własności nieruchomości na osobę trzecią. (...)

  • 12.4.2006

    Samorząd terytorialny - co to jest i po co jest?

    Samorząd terytorialny jest formą organizacji społeczności lokalnych powołaną do kierowania i zarządzania sprawami publicznymi w interesie mieszkańców. Do istotnych cech samorządu zaliczyć (...)