Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

PRAWA OJCA DO DZIECI

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2003-01-11 00:00:00

    Mam rodzinę, wydawać by się mogło, że szczęśliwą. Dwójka ślicznych dzieci, żona. Niestety. Od pewnego czasu żona mnie zdradza. Jest to poważne, ponieważ powiedziała mi, że będzie chciała odejść. Problem w tym, że chce zabrać również dzieci. Wygląda na to, że człowiek na spotkania z którym wyjeżdza kilka razy w miesiącu jest na tyle majętny, że chce zapewnić jej byt i zamieszkanie po wybudowaniu domu i to jest tylko powodem (oczekiwanie na nowe lokum) tego, że jeszcze nie odeszła. Dziećmi się prawie nie zajmuje. Przechodziła stany depresyjne, które kończyły się leczeniem i terapią. Dzieci nigdy nie wołają w nocy jak coś potrzebują Mama tylko Tata, ponieważ zawsze ona była zmęczona lub musiała być wypoczęta następnego dnia. Krzyki i awantury, które wywoływała w pewien sposób odbiły się również na dzieciach. Mimo tego wszystkiego, nie ja byłem czynnikiem rozpadu małżeństwa.Teraz chce grać dobrą matkę i o ile nie wyjeżdża, to stara się więcej nimi zajmować, ale nie zawsze starcza jej cierpliwości i często kończy się to wielkim krzykiem. Nie ja chcę odejść tylko ona. Dzieci są niesłychanie zżyte ze sobą i rozdzielenie ich byłoby czymś dla nich najgorszym. Ona nic nie robi w domu i nie sądzę by mogłoby się to w jakiś sposób zmienic po odejściu. Boję się o los moich dzieci. Mam dom i niezłą pracę. Sama powiedziała, że nie ma mi nic do zarzucenia, ale po prostu mnie nie kocha i tyle. Jakie mam szanse na dzieci i co zrobić aby przy mnie zostały. POMÓŻCIE PROSZĘ!!!

    (Michał - ojciec)

    Odpowiedz Cytuj
  • Ala
    Wysłany: 2003-01-12 23:40:05

    Drogi Michale! A może warto się jednak zastanowić i w jakiś sposób pojednać z żoną? Droga prawna będzie najbardziej bolesna dla was wszystkich.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Sławek
    Wysłany: 2003-01-20 16:20:43

    Michale. Współczuje Ci trzymaj się ale do rzeczy: Oczywiście jesli napisałes prawde:) prawne (teoretyczne) szanse masz, ale tylko sąd moze odebrać jednemu z małżonków prawa rodzicielskie. Kieruje się (sad) tylko dobrem dzieci (pewnie sa jeszcze małoletnie) a nie Twoim czy Twojej niewiernej żony. Nie obejdzie się pewnie tez bez rozwodu (trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego) lub separacji (zupełny ale nie trwały rozkład pożycia). Zastanów sie jeszcze kto ma rację i zbieraj dowody (świadków, dokumenty etc.) na potwierdzenie Twoich praw. Na temat rozwodu i separacji dowiesz się wiele w internetowym serwisie prawnym Rzeczpospolitej. Powodzenia i pamietaj to Twoje zycie nie słuchaj tutaj rad co masz robić tylko co Ty CHCESZ ZROBIĆ CO CZUJESZ DO SWOICH BLISKICH. Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • lalo
    Wysłany: 2003-08-02 18:18:51

    Mam podobna sytuacje w rodzinie Michale.Zona moja oswiadczyla mi ze ma juz dosc zycia z takim prostakiem jak ja :ma policjanta ,sledczego,on jest o.k. .Mamy troje slicznych synow,zdrowych a Jej tylko rozwod w glowie.Jestesmy w trakcie rozwodu ,sprawy karnej kk.207&1 ktora mi zalozyla i sprawe o ograniczenie praw rodzicielskich ktora ja zalozylem mojej jeszcze zonie.Szukam pomocy prawnej iczytam te strony. zyczmy sobie powodzenia.
    Odpowiedz Cytuj
  • PAWEŁ
    Wysłany: 2004-03-27 14:05:19

    SZADKO100@O2.PL NAPISZ JESLI MOZESZ. MAM PODOBNY PROBLEM
    Odpowiedz Cytuj
  • born35
    Wysłany: 2004-08-21 16:01:45

    Od kilku lat mój świat stoi do góry nogami nie będe opisywał od początku całej historii ponieważ nie to jest istotne ale..Rozwiodłem się z żoną ponieważ nie układało nam się od wielu lat coś umarło poznałem drugą kobietę i się stało.Mam z ex dwoje dzieci które po rozwodzie nie zostały opuszczone przezemnie ani na chwilkę czyli zmieniło się to że się wyprowadziłem ale ojcem pozostałem nadal .Moje kontakty z dziecmi były codzienne,pływalnia,szkoła,wyjazdy co tydzień na działkę,wycieczki i inne trwało tak 6 lat ale do czasu kiedy podzas pobytu za granicą u swojej siostry wraz z dziecmi moja ex żona oświadczyła mi że nie wraca do Polski i zostaje na stałe tam gdzie pojechała czyli Szwecja .Podstępnie przygotowywała sie do tego wyjazdu długi czas ma już pobyt na 5 lat ,stałą pracę,poręczenia,dzieci mają szkołe i przedszkole.Powiedziała mi że mogę do dzieci przyjeżdżać kiedy chcę że Szwecja nie jest daleko.....itd.Jest to kobieta która nie kontrolowana robi różne nie zawsze dobre rzeczy,robi dzieciom pranie mózgu,jedno z dzieci ma problemy z wymową jak mówi o konsekwencji dostania złej oceny (Co zrobi Mama)Dzieci mają poczucie winy za matkę że jest biedna nie szczęśliwa i nikt jej nie chce...Co ja mam z tym zrobić jestem bez silny,niemam nad nią rzadnej kontroli i wpływu na jej decyzje pozbawiła mnie uczestniczenia w wychowywaniu dzieci.Nie ufam jej.Co ja mam zrobić?Ona musi wiedzieć że ktoś nad nią stoi i patrzy na to co robi że wrazie czego zaprotestuje...Czy ktoś potrafi mi pomóc?
    Odpowiedz Cytuj
  • Zefear
    Wysłany: 2004-09-21 11:23:33

    Jesteśmy z żoną w trakcie rozwodu i wszystko było by dobrze gdyby nie to że zabrania mi widywać moją córkę, czy jest w tym kraju jakieś prawo? jak mogę załatwić urzędowo sprawę widzeń dziecka przed sprawą rozwodową?
    Odpowiedz Cytuj
  • MAREK
    Wysłany: 2004-10-25 23:55:59

    w naszym kraju jest ciulate prawo zakładasz sprawe o widzenie dziecka która ciągnie sie około siedem miesięcy a w tym czasie możesz zapomnieć o widzeniu jak ją zdenerwujesz . A jak wezniesz dziecko siłą to sąd uzna ze działasz na szkodę dziecka i zobaczysz go wtedy raz na dwa tygodnie TAKIE MAMY PRAWO
    Odpowiedz Cytuj
  • XAV
    Wysłany: 2004-11-22 16:39:41

    GDZIE JESTEŚCIE PRAWNICY? DLACZEGO NIKT TYM LUDZIOM NIE POMOŻE? ŻADNEJ SENSOWNEJ PORADY, ŻADNEJ ODPOWIEDZI...?
    Odpowiedz Cytuj
  • robson
    Wysłany: 2005-07-30 10:31:53

    mam ten sam problem ,ale gorszy bo ona jusz odeszła i nie widze dzieci od miesiąca ,bo nie wiem gdzie są.
    Odpowiedz Cytuj
  • baltazzar
    Wysłany: 2005-09-25 22:47:37

    no to widze ze niejestem tutaj sam . moj problem polega na tym iz moja kobieta no bo nie zona niemieszkamy razem ja u rodzicuw i ona u rodzicow mamy 9 miesieczna cure .ale do czego zmieza m otuz karmila piersia bylo wszystko dobrze starala sie tego niemialem zastrzezen a teraz od 2 miesiecy szok dzieciaka zostawia z rodzicami swoimi czyli dziadkami malej a dziadkowie jak to dziadkowie lubia wypic i niemalao do upadlego, a wiec ona se zostawia nic mie niepowiadamia i cisnie na imprezki szok normalnie szok.zwracam sie z zapytaniem co moge zrobic w tej sprawie jak mam wyrwac dziecko z tej przepasci bo niebedzie normalne te dziecko jak tam sie dzieją cyrki .dziecko widuje codzien wszystko kupuje a ona mi tu z alimentami wyjezdza no zwariowalem dlatego sie pytam jak ją moge zalatwic czy mam szanse odebrac jej mala skoro ona nigdy niepracowala i ma za soba przeszlosc niezbyt imponującą.bardzo bym prosil o odpissanie ale szczere ja pracuej i sie ucze studiuje ona niema zadnej szkoly skonczonej ogulnie rodzina patologiczna jej prosze o pomoc
    Odpowiedz Cytuj
  • effendi
    Wysłany: 2006-01-09 16:23:21

    witam. jestem w podobnej sytuacji z tą różnicą że nie rozwodzę się z zoną. zabrania mi spotykać się z moją 18 miesięczną córką (nie mieszkamy razem), też chcę załatwić sprawę widzeń z dzieckiem poprzez sąd, kuratorium czy cokolwiek innego... trzymajmy się
    Odpowiedz Cytuj
  • kureczkalisowska
    Wysłany: 2006-03-29 12:51:12

    Niewiem na co pan czeka takie kobitz nie zaslugoja na miano Matki
    Odpowiedz Cytuj
  • byk
    Wysłany: 2006-05-07 18:58:44

    tak samo jstem ojcem też mam dwoje dzieci a moja mama miała 12 a nie wszystkie kobiety są na tylee rozwarzne jeżeli kochasz swoją żone spróbuj jej pomuc ps.pomuż jej z powarzaniem przyjaciel.
    Odpowiedz Cytuj
  • ulffin
    Wysłany: 2006-05-31 12:54:20

    Musisz zlozyc wniosek o ustalenie widzen z dzieckiem. Sa ludzie, ktorzy w tym pomagaja. Poradnie malzenskie psycholodzy rodzinni. Ja wlasnie korzystam z porad takiego psychologa, ktory pomogl mi sformuowac wniosek.

    Odpowiedz Cytuj
  • rafa
    Wysłany: 2006-07-09 21:05:50

    ludzie tu nie ma sensu pisać cokolwiek bo i tak nikt nam za darmola nie pomoże, a wypłakać się lepiej w ramionach przyjaciółki niż przed ekranem monitora. A tak na marginesie, to mam ten sam problem i jeszcze na żadnym serwisie nikt mi nie pomógł. Takie czasy, nie ma litości ani sprawiedliwości, a nie dajboże darzysz byłą uczuciem to masz p… jak w ruskim czołgu. Trzymajcie się ciepło, ponoć sprawiedliwość istnieje
    Odpowiedz Cytuj
  • Michałg
    Wysłany: 2006-09-26 15:01:31

    Witam serdeczmie ciesze Sie ze takie tematy są poruszane. Mam tylko takie pytanie gdzie takie organizacje mozna spotka skontaktowa się jakoś znimi,. tez jetem na etapie rozpadu małżeństw i chodzi mi o treś ewetualnego wniosku. Napisałem Taki swoimi słowami - moze byc taki?chyba tak i ile to kosztuje? a tak apropo naszych psan to powiem jedno że Polki zeszly na psy dosłwnie tak trzeba to nazwa. Jak są lafne tak są glupie. Jak są pienidze nie ma problermu jak ich nie ma to afera .. OJ Polki Polki. tereaz juz wiem nie zawsze ładne jest madre i nie zawsze wykształcenie idzie w parze z kulturą osobistą.
    Odpowiedz Cytuj
  • John
    Wysłany: 2007-02-07 14:06:10

    Mam problem... Pol roku temu urodzil mi sie synek, z dziewczyną nie pobrałem sie bo jej nowobogacki ojciec na to nie pozwolil. Malo tego, namowil ja do wyjazdu na studia do miasta oddalonego o 400 km. Teraz kochana mamusia ktora zostawila miesieczne dziecko przyjezdza na weekendy, ale nie zawsze, ma przeciez tyle nauki... Dzieckiem opiekuje sie jej matka, poniewaz ja studiuje. Codziennie jednak do niego przyjezdzam, opiekuje sie, kąpie, pomagam finansowo na ile potrafie, wykonuje prace w stylu prasowanie, pranie itp. Problem polega na tym ze caly czas jestem traktowany jak smiec, ponizany i traktowany jak niewolnik. Dodam ze kocham swojego synka i chcialbym sie nim zajmowac, ale nie widze szansy by dluzej robic to w tym przekletym domu. Czy istnieje mozliwosc ze sąd ustali miejsce pobytu dziecka przy mnie skoro matka dobrowolnie wyjechala zostyawiajac dziecko i jest w stanie zajmowac sie nim faktycznie tylko dzien w tygodniu a ja codziennie? Pytam o to poniewaz ostatnio sytuacja jest bardzo napieta, babka dziecka pod nieobecnosc matki nie chce mnie wpuszczac do dziecka i odprawia malo eleganckim jak na nauczycielke swierdzeniem "wypierdalaj, idz do sadu jak ci nie pasuje"... Z gory dzieki za podpowiedzi i pozdrawiam!
    Odpowiedz Cytuj
  • goja
    Wysłany: 2007-04-23 17:19:59

    Walcz o dziecko, ja jestem bardzo szczęśliwa bo mój narzeczony który jest po rozwodzie wlaśnie wygrał sprawę o opiekę nad synem, ale naprawdę trzeba walczyć, teraz dopiero wierzę że sprawiedliwość jest, i patrzą na uczucie dziecka, na badaniach psychologicznych wyszło że dziecko jest o wiel bardziej związany emocjonalnie z ojcem, i sąd do tego się przychylił. Więc warto walczyć i to do końca nie poddawać się, tym bardziej że tak jak w twoim przypadku u mojego mężdzyzny zawiniła żona a bo zdradzila go. Pozdrawiam i życzę szczęścia
    Odpowiedz Cytuj
  • ttomasz69@o2.pl
    Wysłany: 2007-05-31 09:33:57

    ...to niech sobie idzie,ale dzieci je nie oddawaj,ja tez sam wychowuje córke bo matka sobie poszła do innego,walcz o dzieci bo one są tego warte...
    Odpowiedz Cytuj
  • grzegorz7294
    Wysłany: 2007-06-30 11:21:30

    Mam podobną sytuacje ale prawo niestety jest po stronie matek i my tylko mozemy walczyc jak narazie o kontakty osobiste z dzieckiem. Mam nadzieje ze to sie zmieni poniewaz mi kontakty są odmawiane
    Odpowiedz Cytuj
  • masażysta
    Wysłany: 2007-07-03 23:51:44

    dziękuję ci za radę jaką opisałaś. moja żona z którą nie mieszkam, bo sobie nie życzyła tego, wyciągała cały czas pieniądze ode mnie , tymczasem jak dziecko przechowywała to u teściów to u koleżanek. sama się bawiła i hulała. teraz znam całąprawdę i muszę o dziecko zawalczyć. powiedz mo proszę gdzie mogę się zwrócić o pomoc w tej sprawie. synek jest ze mna niesamowicie związany i niewyobrażam sobie że będę musiał go oglądać raz na 2 tygodnie. odpisz proszę na gg 10053995
    Odpowiedz Cytuj
  • masażysta
    Wysłany: 2007-07-03 23:56:26

    jak to zrobiłeś, że curka pozostała przy tobie. powiedz jakie instancje tobie w tym pomogły? moje gg 10053995
    Odpowiedz Cytuj
  • Arek
    Wysłany: 2007-08-05 14:45:09

    Mam chyba tę samą sytuację w domu co Pan. ?Będe walczył ale niewiem co z tego wyjdzie.
    Odpowiedz Cytuj
  • JADWIGA
    Wysłany: 2007-08-08 18:22:34

    JESTEM MĘZATKĄ DWA LATAI MAM POL ROCZNE DZIECKO, KOCHAM MOJEGO MEZA ALE JEGO NIE INTERESUJE ZUPELNIE RODZINA, POCHODZI Z BOGATEJ RODZINY I DLA NIEGO LICZY SIE TYLKO KASA, nOCNE WYJSCIA ITD. LUDZI NIE SZANUJE WCALE A DOM TRAKTUJE TYLKO JAK HOTEL. NIE BEDE OPISYWAC BO TO PRZYKRE. PO KILKU MIESIACACH PRZPLAKANYCH DNI I NOCY ZEBRALAM SIE NA ODWAGE I POSTANOWILAM ZE SIE ROZWIODE PO CO ZYC W MALZENSTWIE KTORE PRZECHODZI W FIKCJE. kOCHAM SWOJE DZIECKO NAD ZYCIE I BOJĘ SIE ZE MI MOZE JE ODEBRAC, JAK JEST Z PRAWEM W POLSCE, PODKRESLAM IZ JEGO RODZINA JEST BARDZO ZAMOZNA I WPLYWOWA DLATEGO OBAWIAM SIE UTRATY DZIECKA. PROSZE O PORADE
    Odpowiedz Cytuj
  • AREK
    Wysłany: 2007-08-27 14:54:04

    PANI JADWIGO MOżE SIę SPOTKAMY I JA BęDE PANI MężEM
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane