Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

PRAWA OJCA DO DZIECI

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2003-01-11 00:00:00

    Mam rodzinę, wydawać by się mogło, że szczęśliwą. Dwójka ślicznych dzieci, żona. Niestety. Od pewnego czasu żona mnie zdradza. Jest to poważne, ponieważ powiedziała mi, że będzie chciała odejść. Problem w tym, że chce zabrać również dzieci. Wygląda na to, że człowiek na spotkania z którym wyjeżdza kilka razy w miesiącu jest na tyle majętny, że chce zapewnić jej byt i zamieszkanie po wybudowaniu domu i to jest tylko powodem (oczekiwanie na nowe lokum) tego, że jeszcze nie odeszła. Dziećmi się prawie nie zajmuje. Przechodziła stany depresyjne, które kończyły się leczeniem i terapią. Dzieci nigdy nie wołają w nocy jak coś potrzebują Mama tylko Tata, ponieważ zawsze ona była zmęczona lub musiała być wypoczęta następnego dnia. Krzyki i awantury, które wywoływała w pewien sposób odbiły się również na dzieciach. Mimo tego wszystkiego, nie ja byłem czynnikiem rozpadu małżeństwa.Teraz chce grać dobrą matkę i o ile nie wyjeżdża, to stara się więcej nimi zajmować, ale nie zawsze starcza jej cierpliwości i często kończy się to wielkim krzykiem. Nie ja chcę odejść tylko ona. Dzieci są niesłychanie zżyte ze sobą i rozdzielenie ich byłoby czymś dla nich najgorszym. Ona nic nie robi w domu i nie sądzę by mogłoby się to w jakiś sposób zmienic po odejściu. Boję się o los moich dzieci. Mam dom i niezłą pracę. Sama powiedziała, że nie ma mi nic do zarzucenia, ale po prostu mnie nie kocha i tyle. Jakie mam szanse na dzieci i co zrobić aby przy mnie zostały. POMÓŻCIE PROSZĘ!!!

    (Michał - ojciec)

    Odpowiedz Cytuj
  • Ala
    Wysłany: 2003-01-12 23:40:05

    Drogi Michale! A może warto się jednak zastanowić i w jakiś sposób pojednać z żoną? Droga prawna będzie najbardziej bolesna dla was wszystkich.
  • Reklama

  • Sławek
    Wysłany: 2003-01-20 16:20:43

    Michale. Współczuje Ci trzymaj się ale do rzeczy: Oczywiście jesli napisałes prawde:) prawne (teoretyczne) szanse masz, ale tylko sąd moze odebrać jednemu z małżonków prawa rodzicielskie. Kieruje się (sad) tylko dobrem dzieci (pewnie sa jeszcze małoletnie) a nie Twoim czy Twojej niewiernej żony. Nie obejdzie się pewnie tez bez rozwodu (trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego) lub separacji (zupełny ale nie trwały rozkład pożycia). Zastanów sie jeszcze kto ma rację i zbieraj dowody (świadków, dokumenty etc.) na potwierdzenie Twoich praw. Na temat rozwodu i separacji dowiesz się wiele w internetowym serwisie prawnym Rzeczpospolitej. Powodzenia i pamietaj to Twoje zycie nie słuchaj tutaj rad co masz robić tylko co Ty CHCESZ ZROBIĆ CO CZUJESZ DO SWOICH BLISKICH. Pozdrawiam
  • lalo
    Wysłany: 2003-08-02 18:18:51

    Mam podobna sytuacje w rodzinie Michale.Zona moja oswiadczyla mi ze ma juz dosc zycia z takim prostakiem jak ja :ma policjanta ,sledczego,on jest o.k. .Mamy troje slicznych synow,zdrowych a Jej tylko rozwod w glowie.Jestesmy w trakcie rozwodu ,sprawy karnej kk.207&1 ktora mi zalozyla i sprawe o ograniczenie praw rodzicielskich ktora ja zalozylem mojej jeszcze zonie.Szukam pomocy prawnej iczytam te strony. zyczmy sobie powodzenia.
  • PAWEŁ
    Wysłany: 2004-03-27 14:05:19

    SZADKO100@O2.PL NAPISZ JESLI MOZESZ. MAM PODOBNY PROBLEM
  • born35
    Wysłany: 2004-08-21 16:01:45

    Od kilku lat mój świat stoi do góry nogami nie będe opisywał od początku całej historii ponieważ nie to jest istotne ale..Rozwiodłem się z żoną ponieważ nie układało nam się od wielu lat coś umarło poznałem drugą kobietę i się stało.Mam z ex dwoje dzieci które po rozwodzie nie zostały opuszczone przezemnie ani na chwilkę czyli zmieniło się to że się wyprowadziłem ale ojcem pozostałem nadal .Moje kontakty z dziecmi były codzienne,pływalnia,szkoła,wyjazdy co tydzień na działkę,wycieczki i inne trwało tak 6 lat ale do czasu kiedy podzas pobytu za granicą u swojej siostry wraz z dziecmi moja ex żona oświadczyła mi że nie wraca do Polski i zostaje na stałe tam gdzie pojechała czyli Szwecja .Podstępnie przygotowywała sie do tego wyjazdu długi czas ma już pobyt na 5 lat ,stałą pracę,poręczenia,dzieci mają szkołe i przedszkole.Powiedziała mi że mogę do dzieci przyjeżdżać kiedy chcę że Szwecja nie jest daleko.....itd.Jest to kobieta która nie kontrolowana robi różne nie zawsze dobre rzeczy,robi dzieciom pranie mózgu,jedno z dzieci ma problemy z wymową jak mówi o konsekwencji dostania złej oceny (Co zrobi Mama)Dzieci mają poczucie winy za matkę że jest biedna nie szczęśliwa i nikt jej nie chce...Co ja mam z tym zrobić jestem bez silny,niemam nad nią rzadnej kontroli i wpływu na jej decyzje pozbawiła mnie uczestniczenia w wychowywaniu dzieci.Nie ufam jej.Co ja mam zrobić?Ona musi wiedzieć że ktoś nad nią stoi i patrzy na to co robi że wrazie czego zaprotestuje...Czy ktoś potrafi mi pomóc?
  • Zefear
    Wysłany: 2004-09-21 11:23:33

    Jesteśmy z żoną w trakcie rozwodu i wszystko było by dobrze gdyby nie to że zabrania mi widywać moją córkę, czy jest w tym kraju jakieś prawo? jak mogę załatwić urzędowo sprawę widzeń dziecka przed sprawą rozwodową?
  • MAREK
    Wysłany: 2004-10-25 23:55:59

    w naszym kraju jest ciulate prawo zakładasz sprawe o widzenie dziecka która ciągnie sie około siedem miesięcy a w tym czasie możesz zapomnieć o widzeniu jak ją zdenerwujesz . A jak wezniesz dziecko siłą to sąd uzna ze działasz na szkodę dziecka i zobaczysz go wtedy raz na dwa tygodnie TAKIE MAMY PRAWO
  • XAV
    Wysłany: 2004-11-22 16:39:41

    GDZIE JESTEŚCIE PRAWNICY? DLACZEGO NIKT TYM LUDZIOM NIE POMOŻE? ŻADNEJ SENSOWNEJ PORADY, ŻADNEJ ODPOWIEDZI...?
  • robson
    Wysłany: 2005-07-30 10:31:53

    mam ten sam problem ,ale gorszy bo ona jusz odeszła i nie widze dzieci od miesiąca ,bo nie wiem gdzie są.
  • baltazzar
    Wysłany: 2005-09-25 22:47:37

    no to widze ze niejestem tutaj sam . moj problem polega na tym iz moja kobieta no bo nie zona niemieszkamy razem ja u rodzicuw i ona u rodzicow mamy 9 miesieczna cure .ale do czego zmieza m otuz karmila piersia bylo wszystko dobrze starala sie tego niemialem zastrzezen a teraz od 2 miesiecy szok dzieciaka zostawia z rodzicami swoimi czyli dziadkami malej a dziadkowie jak to dziadkowie lubia wypic i niemalao do upadlego, a wiec ona se zostawia nic mie niepowiadamia i cisnie na imprezki szok normalnie szok.zwracam sie z zapytaniem co moge zrobic w tej sprawie jak mam wyrwac dziecko z tej przepasci bo niebedzie normalne te dziecko jak tam sie dzieją cyrki .dziecko widuje codzien wszystko kupuje a ona mi tu z alimentami wyjezdza no zwariowalem dlatego sie pytam jak ją moge zalatwic czy mam szanse odebrac jej mala skoro ona nigdy niepracowala i ma za soba przeszlosc niezbyt imponującą.bardzo bym prosil o odpissanie ale szczere ja pracuej i sie ucze studiuje ona niema zadnej szkoly skonczonej ogulnie rodzina patologiczna jej prosze o pomoc
  • effendi
    Wysłany: 2006-01-09 16:23:21

    witam. jestem w podobnej sytuacji z tą różnicą że nie rozwodzę się z zoną. zabrania mi spotykać się z moją 18 miesięczną córką (nie mieszkamy razem), też chcę załatwić sprawę widzeń z dzieckiem poprzez sąd, kuratorium czy cokolwiek innego... trzymajmy się
  • kureczkalisowska
    Wysłany: 2006-03-29 12:51:12

    Niewiem na co pan czeka takie kobitz nie zaslugoja na miano Matki
  • byk
    Wysłany: 2006-05-07 18:58:44

    tak samo jstem ojcem też mam dwoje dzieci a moja mama miała 12 a nie wszystkie kobiety są na tylee rozwarzne jeżeli kochasz swoją żone spróbuj jej pomuc ps.pomuż jej z powarzaniem przyjaciel.
  • ulffin
    Wysłany: 2006-05-31 12:54:20

    Musisz zlozyc wniosek o ustalenie widzen z dzieckiem. Sa ludzie, ktorzy w tym pomagaja. Poradnie malzenskie psycholodzy rodzinni. Ja wlasnie korzystam z porad takiego psychologa, ktory pomogl mi sformuowac wniosek.

  • rafa
    Wysłany: 2006-07-09 21:05:50

    ludzie tu nie ma sensu pisać cokolwiek bo i tak nikt nam za darmola nie pomoże, a wypłakać się lepiej w ramionach przyjaciółki niż przed ekranem monitora. A tak na marginesie, to mam ten sam problem i jeszcze na żadnym serwisie nikt mi nie pomógł. Takie czasy, nie ma litości ani sprawiedliwości, a nie dajboże darzysz byłą uczuciem to masz p… jak w ruskim czołgu. Trzymajcie się ciepło, ponoć sprawiedliwość istnieje
  • Michałg
    Wysłany: 2006-09-26 15:01:31

    Witam serdeczmie ciesze Sie ze takie tematy są poruszane. Mam tylko takie pytanie gdzie takie organizacje mozna spotka skontaktowa się jakoś znimi,. tez jetem na etapie rozpadu małżeństw i chodzi mi o treś ewetualnego wniosku. Napisałem Taki swoimi słowami - moze byc taki?chyba tak i ile to kosztuje? a tak apropo naszych psan to powiem jedno że Polki zeszly na psy dosłwnie tak trzeba to nazwa. Jak są lafne tak są glupie. Jak są pienidze nie ma problermu jak ich nie ma to afera .. OJ Polki Polki. tereaz juz wiem nie zawsze ładne jest madre i nie zawsze wykształcenie idzie w parze z kulturą osobistą.
  • John
    Wysłany: 2007-02-07 14:06:10

    Mam problem... Pol roku temu urodzil mi sie synek, z dziewczyną nie pobrałem sie bo jej nowobogacki ojciec na to nie pozwolil. Malo tego, namowil ja do wyjazdu na studia do miasta oddalonego o 400 km. Teraz kochana mamusia ktora zostawila miesieczne dziecko przyjezdza na weekendy, ale nie zawsze, ma przeciez tyle nauki... Dzieckiem opiekuje sie jej matka, poniewaz ja studiuje. Codziennie jednak do niego przyjezdzam, opiekuje sie, kąpie, pomagam finansowo na ile potrafie, wykonuje prace w stylu prasowanie, pranie itp. Problem polega na tym ze caly czas jestem traktowany jak smiec, ponizany i traktowany jak niewolnik. Dodam ze kocham swojego synka i chcialbym sie nim zajmowac, ale nie widze szansy by dluzej robic to w tym przekletym domu. Czy istnieje mozliwosc ze sąd ustali miejsce pobytu dziecka przy mnie skoro matka dobrowolnie wyjechala zostyawiajac dziecko i jest w stanie zajmowac sie nim faktycznie tylko dzien w tygodniu a ja codziennie? Pytam o to poniewaz ostatnio sytuacja jest bardzo napieta, babka dziecka pod nieobecnosc matki nie chce mnie wpuszczac do dziecka i odprawia malo eleganckim jak na nauczycielke swierdzeniem "wypierdalaj, idz do sadu jak ci nie pasuje"... Z gory dzieki za podpowiedzi i pozdrawiam!
  • goja
    Wysłany: 2007-04-23 17:19:59

    Walcz o dziecko, ja jestem bardzo szczęśliwa bo mój narzeczony który jest po rozwodzie wlaśnie wygrał sprawę o opiekę nad synem, ale naprawdę trzeba walczyć, teraz dopiero wierzę że sprawiedliwość jest, i patrzą na uczucie dziecka, na badaniach psychologicznych wyszło że dziecko jest o wiel bardziej związany emocjonalnie z ojcem, i sąd do tego się przychylił. Więc warto walczyć i to do końca nie poddawać się, tym bardziej że tak jak w twoim przypadku u mojego mężdzyzny zawiniła żona a bo zdradzila go. Pozdrawiam i życzę szczęścia
  • ttomasz69@o2.pl
    Wysłany: 2007-05-31 09:33:57

    ...to niech sobie idzie,ale dzieci je nie oddawaj,ja tez sam wychowuje córke bo matka sobie poszła do innego,walcz o dzieci bo one są tego warte...
  • grzegorz7294
    Wysłany: 2007-06-30 11:21:30

    Mam podobną sytuacje ale prawo niestety jest po stronie matek i my tylko mozemy walczyc jak narazie o kontakty osobiste z dzieckiem. Mam nadzieje ze to sie zmieni poniewaz mi kontakty są odmawiane
  • masażysta
    Wysłany: 2007-07-03 23:51:44

    dziękuję ci za radę jaką opisałaś. moja żona z którą nie mieszkam, bo sobie nie życzyła tego, wyciągała cały czas pieniądze ode mnie , tymczasem jak dziecko przechowywała to u teściów to u koleżanek. sama się bawiła i hulała. teraz znam całąprawdę i muszę o dziecko zawalczyć. powiedz mo proszę gdzie mogę się zwrócić o pomoc w tej sprawie. synek jest ze mna niesamowicie związany i niewyobrażam sobie że będę musiał go oglądać raz na 2 tygodnie. odpisz proszę na gg 10053995
  • masażysta
    Wysłany: 2007-07-03 23:56:26

    jak to zrobiłeś, że curka pozostała przy tobie. powiedz jakie instancje tobie w tym pomogły? moje gg 10053995
  • Arek
    Wysłany: 2007-08-05 14:45:09

    Mam chyba tę samą sytuację w domu co Pan. ?Będe walczył ale niewiem co z tego wyjdzie.
  • JADWIGA
    Wysłany: 2007-08-08 18:22:34

    JESTEM MĘZATKĄ DWA LATAI MAM POL ROCZNE DZIECKO, KOCHAM MOJEGO MEZA ALE JEGO NIE INTERESUJE ZUPELNIE RODZINA, POCHODZI Z BOGATEJ RODZINY I DLA NIEGO LICZY SIE TYLKO KASA, nOCNE WYJSCIA ITD. LUDZI NIE SZANUJE WCALE A DOM TRAKTUJE TYLKO JAK HOTEL. NIE BEDE OPISYWAC BO TO PRZYKRE. PO KILKU MIESIACACH PRZPLAKANYCH DNI I NOCY ZEBRALAM SIE NA ODWAGE I POSTANOWILAM ZE SIE ROZWIODE PO CO ZYC W MALZENSTWIE KTORE PRZECHODZI W FIKCJE. kOCHAM SWOJE DZIECKO NAD ZYCIE I BOJĘ SIE ZE MI MOZE JE ODEBRAC, JAK JEST Z PRAWEM W POLSCE, PODKRESLAM IZ JEGO RODZINA JEST BARDZO ZAMOZNA I WPLYWOWA DLATEGO OBAWIAM SIE UTRATY DZIECKA. PROSZE O PORADE
  • AREK
    Wysłany: 2007-08-27 14:54:04

    PANI JADWIGO MOżE SIę SPOTKAMY I JA BęDE PANI MężEM
  • dzin
    Wysłany: 2007-09-19 15:06:34

    mam identyczną sytuację, z tym że żona twierdzi iż sama zdecyduje o czasie i miejscu widzenia mojego z dzieckiem, jak również o towarzystwie innych osób wyznaczonych przez nią tj. teściowa itp, które będą miały pieczę nad moją wizytą z córką.
  • Tata
    Wysłany: 2007-11-07 10:14:45

    droga alu ja też myślałam o pojednaniu z moją ex i wyszło z tego ze tylko ja o tym myślałam przez 1,5 roku a ona mnie po prostu nie kocha i tyle zabrała wszystko mieszkanie samochód dziecko a gy sie sprawa skończyła sie 2 tyg temu oświadczyła ze wyjeżdża do angli na stałe i zabiera mała ze soba a ja zostałem bezdomnym....wiec kolego zacznij walczyć masz lepsza sytuacje ode-mnie wiec walcz zanim będzie za późno.
  • robi
    Wysłany: 2007-11-07 10:15:35

    droga alu ja też myślałam o pojednaniu z moją ex i wyszło z tego ze tylko ja o tym myślałam przez 1,5 roku a ona mnie po prostu nie kocha i tyle zabrała wszystko mieszkanie samochód dziecko a gy sie sprawa skończyła sie 2 tyg temu oświadczyła ze wyjeżdża do angli na stałe i zabiera mała ze soba a ja zostałem bezdomnym....wiec kolego zacznij walczyć masz lepsza sytuacje ode-mnie wiec walcz zanim będzie za późno.
  • zenon@camcord.pl
    Wysłany: 2007-12-21 11:34:12

    Ojciec ma prawo do dziecka i to z prawa biologicznego i kodeksu rodzinnego. Natomiast wszelkie proponowane w internecie podręczniki na ten temat, jak walczyć w sądzie o prawo do dziecka, jak napisać pozew,gdy zawiaduje nim matka, decyzją sądu - jest zwykłym szalbierstwem, szukaniem naiwnych, by kupić podręcznik o niskiej wartości. Ci co piszą takie porady, to zwykli radcowie, którym sie wydaje, że ich porady maja wartość. Nie maja żadnej wartości- bo żaden autor nie jest adwokatem i nie ma praktyki w Sądach Rejonowych, doradzają - jak zachowywać się na księżycu, a nie w zmowie sądów przeciw ojcom, nie potrafią wygrać żadnej sprawy. To kretyńskie podejście w nieszczęściu każdego ojca, pozbawionego prawa do dziecka. Kretyni- jeśli macie doświadczenia bronienia prawa ojca przed sądem, to ogłaszajcie się jako adwokaci, że wygracie prawa każdego ojca.Nie okradajcie naiwnych.
  • blond
    Wysłany: 2007-12-28 14:55:58

    Wzruszające. (A ta histeria tej Twojej żonie, to oczywiście z Księżyca spadła, prawda? To w żadnym wypadu nie jest skutek tego jak ją traktowałeś.)
  • pAVEL kRYKSUNOU mengrel@tlen.p
    Wysłany: 2007-12-29 23:49:46

    Cześć Michał...Mam na imię Paweł,jestem z Białorusi i mam żonę Polkę..... i mam trochę inną sytuację....Rozwodz się od roku i moja "była'chce odemnie alimntów których nie mogę jej dać- zarabiam ok.800-1000 zl brutto.Mam córkę w wieku 1,9 miesięcy...ponadto uniemożliwia mi widywanie córki od ponad 5 miesięcy..Co robić poradź, pomóż...PROSZę!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • blond
    Wysłany: 2007-12-30 12:49:30

    Jak jest bogaty, to masz przerąbane. Niestety. Prawda jest taka, że w Polsce wyroki się kupuje. Podobnie, jak orzeczenia RODK i inne takie. Masz dwa wyjscia: zwrócić się o separację (nie rozwód), albo zacisnąć zęby i jednak robić rozwód. W obu przypadkach od razu zrób podział majątku, orzeczenie o widzeniach dzieci z ojcem i alimentach. Jak zrobisz to od razu, to zyskujesz (niewielką niestety) szansę, że dzieci nie staną sie dla męża kartą przetargową. Pozdrawiam.
  • marek12021999 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-29 10:35:01

    Jestem ojcem 9 letnich bliźniaczek. Od 23.06.2006r zmuszony agresją żony do wyprowadzenia się z domu nie miałem kontaktu z dziećmi, pomimo obowiązującego Postanowienia Sądu nie respektowanego przez żonę.Opinia RODK przeprowadzona w kwietniu 2007 roku była korzystna dla mojej osoby i wykazywała duże więzi emocjonalne pomiedzy córkami a moją osobą. Żona mając świadomość występujących więzi emocjonalnych pomiędzy córkami a mną, zrobiła wszystko co było w jej mocy aby te więzi zerwać. Teraz przechodząc obok córek, nawołując je, mogę tylko z ich ust usłyszeć słowa: "odczep się, nie przychodź wiecej, daj nam święty spokój" a przychodząc do nich z prezentami na różne okoliczności jestem szczuty Policją. Na opisaną okoliczność dwukrotnie składałem wniosek o ukaranie żony. Jeden z nich został uchylony - złożyłem apelację która od ponad 6 miesięcy nie została rozpatrzona. Składając ponowny wniosek o ukaranie żony Sąd przychylił się do niego ale dał matce dzieci czas 1 miesiąca na realizację Postanowienia ale bez rezultatu, no bo i po co? Wystąpiłem z kolejnym wnioskiem o ukaranie żony oraz z prośbą o przebadanie dzieci - naszej rodziny w RODK na okoliczność więzi emocjonalnych oraz manipulacji dziećmi przez matkę na razie cisza, czekam na odpowiedź. Złożyłem także wniosek o poszerzenie moich kontaktów z dziećmi w obecności pedagoga lub psychologa szkolnego na terenie szkoły do której dzieci uczęszczają raz w tygodniu przez okres 90 min - dyrekcja tej szkoły wyraziła zgodę - ale żona się odwołuje i może wiele czasu upłynąć zanim zobaczę już i tak chyba znienawidzone mnie dzieci na skutek matczynej manipulacji. Pomimo ze sam jestem pedagogiem - nauczycielem, zwracam się o pomoc do Państwa czytających moją wiadomość. Pozdrawiam Marek
  • jadzia76
    Wysłany: 2008-04-23 22:12:02

    masz podobną sytuacje jak ja moja zona porzuciła dziecko robi awantury i nastrasz przybranego syna możesz ograniczyć prawa rodzicielskie masz to wygrane jak w banku powodzenia i zrób sadowna eksmisje Maciej z Krotoszyna
  • flash
    Wysłany: 2008-08-31 22:11:39

    Znam taka sytuację z innej strony, nie jest łatwa pozycja ojca, mnie i moją siostrę wychował ojciec, ale decyzja o przyznaniu opieki nad nami wymagała naszej akceptacji - porozmawiaj o tym z dziećmi
  • wera
    Wysłany: 2008-09-17 20:46:10

    Goja proszę odezwij sie do mnie

  • Wysłany: 2008-11-24 12:35:45

    Moja żona już odeszła i zabrała półrocznego syna ze sobą. wróciła do swej mamy bo twierdzi że tam jej będzie lepiej. Mieszkaliśmy z moimi rodzicami i bylo ok. Mieliśmy dokończyć i wyremontować dom moi rodzice na parterze a ja z żoną na piętrze. Wziołem kredyt który miał nasze plany przyspieszyć. Problemy zaczeły się gdy urodził się syn , wszystko jej przeszkadzało, moi rodzice nasze plany . Zakazała mi dalszego remontu pod groźbą powrotu do mamy i zostawienia mnie. Wszystko jej przeszkadzało i każdy . Twierdziła że jej nic nie potrzeba po co ja mam coś wogule robić . Przestałem . Pewnie do tej pory bym już skończył no ale bałem się że zrobi to co mówiła . No ale stało się to i tak . Półtora miesiąca temu pomagałem siostrze składać segment , który kupiła . Żona od rana chodziła zła bo po co ja to robie skoro mi i jej to niepotrzebne . W końcu doprowadziła do awantury , zadzwoniła do mamy czyli do teściowej i ta bez żadnych
  • MAZDA323
    Wysłany: 2008-12-06 12:01:34

    ZABRANIAM OBRAŻANIA I UOGÓLNIANIA TAKICH OPINII NA TEMAT KOBIET W POLSCE!!! OD DWÓCH LAT POMAGAM MOJEMU NARZECZONEMU W WALCE O WIDYWANIE SIĘ Z JEGO CÓRKĄ!!! JESTEM Z NIM NA KAŻDEJ SPRAWIE I KAŻDYM BADANIU WIDZENIU DO KTÓREGO NIE DOCHODZI I TO NIE DLATEGO ŻE NIE MAM CO ROBIĆ ALBO NIE MAM DZIECI I CHCĘ SOBIE PRZYSPOSOBIĆ "CUDZE"!!! MAM TROJE WŁASNYCH DZIECI I MIMO, ŻE NIE NAWIDZĘ ICH OJCA Z CAŁEGO SERCA NIGDY NIE ZABRONIŁAM IM KONTAKTU Z NIM!!! NIE BYŁ MI DO TEGO POTRZEBNY SĄD ANI INNE ORGANIZACJE!!! ZARÓWNO WŚRÓD MĘŻCZYZN JAK I WŚRÓD KOBIET ZDAŻAJĄ SIĘ "ŚWINIE", KTÓRE NIE AKCEPTUJĄ ŻDNYCH PRAW!! DLATEGO ZANIM WYGŁOSISZ TAKĄ OPINIE ZASTANÓW SIĘ ILE OSÓB MOŻESZ NIĄ URAZIĆ!!! A WRĘCZ ZROBIĆ WIELKĄ PRZYKROŚĆ!!!
  • Krzysiek
    Wysłany: 2009-01-30 13:26:45

    "Pojednać z żoną" , "droga prawna bedzie bolesna"- TO CHYBA JAKIS KSIADZ ODPOWIADA.
  • Moja żona zabrała syna i wyprowadziła się do babci .Czy miała prawo .Jak mam reagować ,czy mam zadzwonić na policję dodam że jest zameldowana umnie .Co mam dalej robić jakie papiery mam składać wsądzie.Chodzi o widywanie się z synem .Prosze pomóżcie.
  • "Pojednać z żoną" , "droga prawna bedzie bolesna"- TO CHYBA JAKIS KSIADZ ODPOWIADA.
  • A ja mam taki problem...Rozstalem sie z dziewczyna.Po roku czasu dostałem wezwanie do sadu o ustalenie ojcostwa. Okazalo sei ze urodzil nam sie syn o ktorym nie zostalem wczesniej poinformowany ale jej sie zamarzyly alimenty.oczywiscie odrazu udalem sie do neij ale nie zostalem nawet wpuszczony...Wiec zaczely sie rozprawy, badania DNA gdyz mialem posdstawy przypuszczac ze to moze nie byc moje dziecko..Po zakonczeniu rozprawy na ktorej moja byla partnerka udawala "Aniolka" umowilismy sie na to bym, wreszcie dziecko zobaczyl bo nie chciala mi na to pozwolic.Wyraznie powiedziala ze chce tylko kase...Wiec zobaczylem go dwa razy i pozniej zerwala ze mna kontakt a gdy tam przyjechalem kilka razy nikt mi drzwi nei otworzyl. niereaguje na moje telefony..Co moge zrobic wtej sytuacji? Zlozylem juz wniosek o uregulowanie kontaktow z dzieckiem( tez nic to na niej wrazenia nie robi a wie o tym), ale to oczekiwanie jest coraz bardziej meczace..Czy moge cos zrobic? Mam pelne prawa rodzicielskie..moje gg 12634014.Prosze o pomoc
  • mam problem związany z żona która odeszła ode mnie a teraz po 4 miesiacach chce walczyc o dziecko mozesz powiedziec jak wygrałes z zona i jak dała ci rozwód a ona winna była bo poszła do drugiego faceta dziekuje za odpowiedz krzysztof
  • ta w polsce to i tak ojciec winny bedzie co by nie robil to i tak winny a matki co niekaralne nawet jesli to one sa winne
  • Witam wszystkich tatusiów. Niestety mam ten sam problem co większość i opisując na forum nie wiem czy będzie rozwiązany tylko i wyłącznie za pomocą tych czarnych literek na białym tle. W moim przypadku jest tak , że większość czasu będąc z dziećmi pozwoliłem ich matce na "wolność życia". Młoda osoba , niedoświadczona i nieprzystosowana do życia rodzinnego (niestety to stwierdzenie dopiero wyszło po czasie ),nigdy nie pracowała i nie miała większych obowiązków (choć dbanie o 3-ke dzieci wymaga dużego poświęcenia się) prowadzi luzacki tryb życia. Co doprowadziło do tego, że bez krzty sumienia i własnej godności, mając trójkę naszych wspólnych dzieci, urodziła dziecko od innego faceta-twierdząc że on ją on oszukał. Zadałem pytanie:"a w jakiej kwestii oszukał?" Będąc ze mną przez cały czas niby razem, układając się do wspólnego łóżka (którego już nie dzielimy od 7miesięcy, czyli od 4miesiąca przed narodzinami małej Dominiki) jak można było opuścić się do takiego stanu? To zaczyna być patologia,nad którą większość kobiet się nie zastanawia, że przez takie wyczyny robią z siebie przysłowiowych d.&&&.k, a potem szukają zrozumienia u nowo odnalezionych (często tym czasowych)partnerów. Sam walczę z tym problemem,szukając rozwiązania gdzie tylko się da i wiem, że prze de mną długa i żmudna droga,ale się nie poddam i postaram się by moi dzieci zostali przy ojcu,gdyż nocne eskapady matki (jeżeli pozostaną dzieci z nią)mogą doprowadzić tylko do jednego-odnalezienia ich w pewnym momencie w domu dziecka. Będę bardzo wdzięczny jeżeli ktoś ma konkretne informacji , odnośnie porad prawnych i materiałów prawniczych,które będą pomocne w mojej sprawie(ponieważ sprawa trafiła do sądu rodzinnego). A to że piękność nigdy nie szła w parze z mądrością-od dawien dawna wiadomo. Szkoda tylko,że chcemy mieć mądrych i pięknych żon, co się graniczy z cudem-i zazdroszczę tym, którzy tego cuda doświadczyli. Pozdrawiam saniok1@wp.pl
  • niema kasy niema porady nie wiesz ze w polsce nie ma dobrych ludzi
  • Michał , bierz sie do roboty,pozew o rozwód i walcz o dzieci,masz takie same prawa jak żona,po rozwodzie ex.Nie licz ,że bedzie dobrze skoro Cie nie kocha ,będzie sie delektować nową rodziną partnerem a wasze dzieci zostaną na boku. Tak było u mnie ,atrakcyjny cygan ,ciąża małe dziecko ,wszystko pięknie,do czasu.Starsza córka juz do mnie wraca.zlożyłem właśnie wniosek o przyznanie mi opieki.
  • Mam takie pytanie Jestem Kawalerem 25 lat nigdy niemialem slubu z Matka mojego dziecka, nie mam zameldowania w polsce nie jestem ubezpieczony w nfz, mam wspaniala corke ktura we wrzesniu skonczy rok, miesiac temu rozstalem sie z jej matka ze wzgledow takich ze wypilem raz na jakis czas konkretnie nawet niech bedzie 2 razy w tygodniu spedzilem z nia 2 lata niemowie o tym ze pilem jak alkocholik czy jakis menel chodzi o 4pack przy meczu naprzyklad, opiekowalem sie wlasnym dzieckiem kiedy tylko moglem a niestety bylo to zadkie z powodu ze od 6 lat mieszkam na stale w Angli,od kiedy mamy Maje w ciagu 10 miesiecy mimo ze bylem w Angli spedzilem w Polsce mniej wiecej urlopu okolo 4 miesiecy oczywiscie pozbawiajac siebie nie jednej pracy, matka i dziecko przebywaja w Polsce, w ciagu ostatniego roku byla zemna podczas wakacji w angli gdy byla w ciazy opiekowalem sie nia finansowo i uczuciowo jak tylko moglem,bylem przy porodzie i zawsze ja wspieralem mimo rozstania. 2-4 tysiace na miesiac zawsze dostawala dziecku kupuje same firmowe ciuchy i niezaluje na nic. Od kiedy nie jestesmy razem zaoferowalem jej 1000 zl i oczywiscie ustalilem ze kwota moze sie zmienic ze wzgledow mojej przyszlej sytuacji na lepsza lub gorsza, dodam to ze zaoferowalem ta sume bedac bezrobotnym i oczywiscie zaplacilem, oczywiscie oplacilem rowniez corce krew pepowinowa(wrazie jakiegos chorubska) kakretnie chodzi mi oto ze rozstalem sie z nia ze wzgledow glupich, kocham swoje dziecko i czy ktos mi powie jakie alimety mi groza niewiem czy mnie straszy czy nie bo zaczelem domagac sie wizyty iz to bedzie 1 raz od mametu kiedy sie rozstalismy kiedy spotkam swoje corke juz niedlugo, ona nie pozwala sie mi z nia spotkas sam na sam mowi ze poda mnie o alimety mimo ze place ten 1000zl i ze mam prawo widywac corke tylko poza jej domem np. spacer pol godziny godzina i spadaj a sam pochodze ze szczecina a ona mieszka 90 km dalej niemam mozliwosci dojechania do niej poniewaz to wioska a w dniu naszego rozstania bylem zmuszony jechac pod wplywem alkocholu i policja mnie zatrzymala poprostu wyrzucila mnie z domu pod wplywem alkocholu, chcialbym zabrac curke czasem do siebie wziasc ja na basen ,zoo ,plac zabaw ,parku itp. czy moge w sadzie zasugerowac i powiedziec ze nierozumiem dlaczego mam placic alimety skoro utrzymuje dziecko ona nie pracuje dopiero co zdala mature lat 20, zyje z rodzicami na rencie obydwoje, ma siostre i brata rowniez za granica i ich utrzymuja, czy sad moze mnie pozbawic praw, iz nigdy nie skrzywcilem, krzyknelem nawet nie pozostawilem bez opieki wlasnej corki na 5 minut i jakie alimety moze mi przyznac i czy mam szanse abym to ja wychowywal dziecko, poprostu chodzi oto ze chcialbym czasem jak kazdy po pracy pobawic sie z corka zajac ja, nakarmic, przebrac, pouczyc i po pokazywac ruzne zeczy, najgorsze to to ze od kiedy bylem z matka dziecka do dzis niebylo dnia kiedy bylem zagranica zebym nie dzwonil i nie pytal o corke PS prosze o pomoc zeby ktos mi powiedzial czy mam obawiac sie alimetow lub pozbawienia mnie praw do podejmowania decyzji np. dentysta, lekarz, szkola, przedszkole itp. i czy to ja mam szanse wychowywac dziecko ze soba mam prace wynajmuje mieszkanie mam 2 samochody (prawko stracilem na 2 lata tylko w Polsce bo posiadalem prawko Angielskie co sprawia iz moge poruszac sie wszedzie w europie poz Polska) badz chociaz mozliwosci przebywania z corka podczas urlopu u siebie bez udzialu matki, umiem zrobic przy niej wszystko nawet czasem lepiej jak Matka Maji ,jakie wnioski musze zlozyc i gdzie szukac porady??
  • POWIECCIE MI GDZIE SA SPISANE PRAWA OJCA ???PARAGRAFY ITD ALE OJCA NIE RODZICA BO JAK WIECIE TO ROZNICA
  • RODZIC RODZICOWI NIE ROWNY DLATEGO MUSZE MIEC CZARNO NA BIAŁYM co i jak bo moja zona daje mi dzieci kiedy chce i nakazy jakies wymysla musze byc pewny na 100% rozumie ze chodzi o koniec milosci ale mieszac do tego dzieci nie pozwole zniszcze ja ONE WSZYSTKIE SEPIA NA NASZE PIENIADZE musi byc jakis sposob by to co dam szlo na dzieci a nie na piwko i papieroski dla tesciowej
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane