Pozew o rozwód a przyjaciel

Odpowiedzi w temacie (4)

-

14.8.2004

Złożyłam w czerwcu pozew o rozwód oraz do prokuratury zgłoszenie o znęcaniu się psychicznym, fizycznym i alkoholizmu mojego męża. Niestety dopiero niedawno policja przesłuchała świadków. Mąż nie przyznaje się do swojego alkoholizmu i swoich czynów i zanosi się na długą sprawę rozwodową. W związku z tym mam pytanie. Czy do czasu orzeczenia rozwdodu nie mam prawa się z nikim spotkać, nikogo poszukać, do nikogo dzwonić? Mąż zaraz by to wykorzystał że to nie przez jegop chorobę chcę się rozwieść tylko że mam kochanka. Wiem że sama z dziećmi sobie nie poradze a mąż już w niczym nie pomaga. Czy nie ma z tej sytuacji wyjścia i z powodu opieszałości naszych sądów trzeba się tak męczyć?
(Ela)

Nie znalazłeś odpowiedzi?

beata

2004-08-15 12:22:11

Elu Oczywiscie, że przyjaciel może być wykorzystany przez twojego męża jako argument i sąd przyzna mu rację (będzie twoja wina). Co do alkoholizmu. Składałam wniosek o przymusowe leczenie byłego męża. Prpkurator przesłuchał jego i mnie, odbył się wywiad środowisko, w czasie którego policjanci rozmawiali z sąsiadem popijającym z mężem. Dostałam postanowienie o odrzuceniu mojego wniosku, a uzasadnieniem był fakt, że mąż zeznał, ze nie nadużywa alkoholu, pracuje i osiaga dochody. Marne powody, prawda? Jeśli chodzi o znęcanie, to tez nie jest proste. Dręczył nas przez kilka dobrych lat. żłozyłam zawiadomienie o przestępstwie. Okazało się jednak, ze to co opisałam i zeznali swiadkowie nie wyczerpuje znamion przestepstwa (znecanie). Żeby było znęcanie powinien mnie bić przynajmniej raz na tydzień, ja nie powinnam się bronić, ani reagować w jakikolwiek sposób, bo to się nazywa prowokowanie. Na koniec w uzasadnieniu prokurator jedynie przyznał, ze zachowanie męża jest z pewnością uciążliwe. Czas rozwodu wcale nie musi zależeć od innych spraw. Trwa dłuzej, jeśli jest orzekanie o winie i są nieletnie dzieci. Wtedy będziecie musieli się udać (po skierowaniu przez sąd okregowy) na badania do diagnostycznego ośrodka konsultacyjnego. Z przyjacielem lepiej daj sobie na spocznij.

szymon

2004-08-16 17:56:41

zgodnie z wyrokiem SN IV CKN 112/00 OSNC 2001/3/41, gdzie czytamy: "związek jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład" pozdrawiam

basia

2004-08-17 17:56:55

Rozstałam się z mężem w 2001 roku, w grudniu 2002 poznałam obecnego partnera.Nie mam jeszcze rozwodu, ale na pojednawczej sprawie sędzia spytał mnie i męża czy jesteśmy już z kimś związani, powiedziałam że ja tak i nic złego z tego nie wynikło.Obecny partner był nawet świadkiem na kolejnej sprawie i zeznał że traktuje nasz związek bardzo poważnie.Mąż nie stawił się na kolejną sprawę, nie podał świadków, choć wcześniej napisał (w piśmie wysłanym do sądu), że on nie potrzebuje rozwodu, że to ja znalazłam sobie kochanka i chcę winę na niego zrzucić.Chyba to nie było dla sądu wiarygodne, bo nikt mnie nie potępił. Powodzenia.

Ela

2004-08-20 19:00:33

Dziękuje wszystkim. Trochę podniosło mnie to na duchu. Sama juz sobie zupełnie nie radze.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE: