12 letni syn nie chce ze mna rozmawiac ani widywac sie

Odpowiedzi w temacie (1)

bostan1

6.9.2013

Witam , moze opisze w skrucie. Nie mieszkam z dzieckiem i jego matka , mam prawa rodzicielskie mam przysadzone widzenia jak na razie w RODK ale matka jego nie przywozi tylko dzwoni do Rodok ze nie przywiezie dziecka bo on nie chce. Toczy sie sprawa o zmiane kontaktow, ona wniosla o zawieszenie tych kontaktow , ja wnioslem sprawe o utrudnianie kontaktow i to wszystko sie toczy . Sek w tym ze opinie z Rodok sa dla mnie bardzo dobre a Sedzia ma problem z tym zeby mi dac te widzenia bo jak to jak dziecko nie chce czyli wbrew dziec kuj, na sprawe zaprosil bieglych z opinii bo matka dziecka nie zgadza sie wogole z opinia. Troche namieszalem ale moze uda mi sie to jakos rozwinac, Nie wiem co robic czy poczekac az sprawy sie zakoncza i sprobowac ograNICZYC WLADZE RODZICIELSKA MATCE CZY WOGOLE POCZEKAC AZ DZIECKO DOROSNIE . nADMIENIAM ZE MATKA NIE ODZYWA SIE DO MNIE WOGOLE TELEFONOW ZERO, SYN TO SAMO CO MAM ZROBIC , PROSZE O POMOC

Nie znalazłeś odpowiedzi?

pepe22

2013-09-07 09:53:15

Jako ojciec dwójki dzieci, który przez lata walczył z ex i sądami o uzyskanie w miarę normalnych relacji z dziećmi powiem ci tak: daj sobie spokój. Nie wygrasz z matką dzieci wspieraną bezwzględnie i bezkrytycznie przez sądy (zwykle tej samej płci). Stracisz nerwy, pieniądze i czas i nic nie uzyskasz. Machnij ręką i zajmij się sobą i swoim życiem. Nie masz żadnych szans!!! Ja starałem się o uzyskanie opieki nad dziećmi, ale dzieci powierzono bezrobotnej matce obciążając mnie horrendalnymi alimentami. Sędzia w Opolu w uzasadnieniu wyroku skłamał przekręcając opinię RODK ?ojciec w sytuacjach trudnych może wykazywać się dużą bezradnością? pisząc ?ojciec w sytuacjach trudnych będzie wykazywać się dużą bezradnością?. A jak taka opinia RODK (tworu, który nie ma umocowania prawnego i w tej sprawie jest stosowny wyrok)? Mnie badali młodzi ludzie, nie wiem czy mający po 20 lat, czyli o doświadczeniu życiowym równym zero. Poszedłem po uzyskaniu opinie zapytać skąd taka opinia o moich zdolnościach i możliwościach ojcowskich. I co się okazało? Z kilkudziesięciu pytań, na które musiałem odpowiedzieć (ciągle poganiany szybciej, szybciej ? bo mają to być odpowiedzi bez zastanowienia. sic!) na 3 pytania odpowiedziałem źle!!! Słownie TRZY. Stąd wniosek RODK i sądu, że nie nadaje się na ojca. Bezrobotna matka w ocenie sądu była bardziej zaradna, chyba dlatego, że potrafiła żyć na moje konto z uzyskiwanych alimentów. Jedyną drogą do uzdrowienia tych patologicznych sytuacji i wyroków sądowych jest wprowadzenie ustawowej opieki naprzemiennej. Takie rozwiązania stosują inne kraje. Chodzi tu od dwie rzeczy: 1. Ustawowa gwarancja czasu z dziećmi dla obojga rodziców, 2) wyeliminowanie sytuacji w której dzieci są narzędziem walki z drugim rodzicem, a szczególnie narzędziem walki o kasę (oddzielenie pieniędzy od relacji to jest sprawa nr 1, rodzicowi nie może się opłacać eliminować drugiego rodzica, bo nie daj boże dziecko będzie chciało z być z tym drugim i ten straci alimenty). Zaangażuj się, a może zdołasz jeszcze coś skorzystać z bycia ojcem. Sam, jesteś przegrany, a matka schowana za dziećmi może wszystko. Zrozum to i pogódź się z tym. Ty jako facet jesteś po to żeby zapłodnić (zaspokoić potrzeby macierzyńskie kobiety) i płacić alimenty (zaspokoić jej potrzeby bytowe i nie tylko, bo nie ma co udawać i nikt tego nie kontroluje, że alimenty płacone na dzieci nie są w 100% na nie przeznaczane). Jako przykład jeszcze dodam (a jakże sąd w Opolu), że gdy tylko mój syn skończył 18 lat i jego alimenty zacząłem płacić bezpośredniemu jemu, czyli matka straciła tę kasę, alimenty, które muszę jej płacić (a jakże ? zaradność życiowa) wzrosły o 66%!!! Uzasadnienie sędziny w Opolu: ?samo przez się rozumie, że potrzeby matki rosną w czasie? (o moich potrzebach z jakichś względów nie wspomniała, widocznie z czasem nie rosną) i nie ważne że w między czasie ex uzyskała stałą pracę, ukończyła dwa fakultety zdobywając wyższe wykształcenie, kupiła samochód, ma własnościowe mieszkanie (3 pokojowe), a dzieci dorosły i nie wymagają już opieki, które to wszystkie rzeczy były argumentami przy przyznawaniu ex alimentów w dniu zapadania wyroku w sprawie rozwodowej. Niestety my faceci jesteśmy patałachami jakich mało. Nie chcę się nam zorganizować, więc jesteśmy jeleniami i frajerami do koszenia. Pomyśl o jakimś zaangażowaniu, tylko wspólne działania mogę w tym zakresie coś zmienić.

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM

ZOBACZ TAKŻE:

NA SKÓTY