e-prawnik.pl Porady prawne

Matka walczy o odzyskanie dziecka z USA

Odpowiedzi w temacie (4)

Aniabil

27.7.2010

Witam, Potrzebuję pomocy w opisanej poniżej sprawie. Otóż od grudnia 2008r jestem żoną obywatela USA. W 2009 w Polsce urodziło nam się dziecko, które dostało obywatestwo po ojcu i któremu od razu wyrobiliśmy amer. paszport. Ślub odbył się w Polsce a po nim mąż wyjechał do stanów i przebywał tam, pracując i prowadząc swoje normalne życie, ja natomiast bedąc w ciązy, zostałam na miejscu w Polsce, cierpliwie czekając na wizę małżeńską z ambasady,procedura ta była b. czasochłonna a nasze małżeństwo cierpiało z tego powodu. Po porodzie, nadal z racji rozłąki stosunki małżeńskie pogorszały się z dnia na dzień. Pomimo iż ojciec dziecka przyjeżdzał często w odwiedziny było mi bardzo cieżko psychicznie samej radzić sobie z nowonarodzonym dzieckiem. Po pół roku od narodzin dziecka, czyli na początku 2010 r wystąpiłam o rozwód, gdyż miałam dosyć życia w pojedynkę, i samotnego macieżyństwa i nie widziałam zadnej inicjatywy ze strony mąża o sprowadzeniu rodziny do USA. Podjęłam decyzję o pozostaniu w kraju z dzieckiem. W ojcu dziecka obudziły sie instynkty ojcowskie i ciągle namawiał mnie abym dała mu dziecko do siebie aby mógł się i on nim zająć, gdyż jako ojciec ma do tego takie prawo. Ja nie utrudniałam mu kontaktów z dzieckiem, i mógł je widywać kiedy i ile chciał, lecz nigdy nie oddałam mu dziecka tłumacząc, ze syn jest po prostu za mały na takie wycieczki na drugi kontynent. W końcu przed 3 tygodniami ugiełam się pod naciskiem z jego strony i po tym jak obiecał mi ze przywiezie mi go spowrotem na jego 1-sze urodziny wydałam zgodę na jego podróż. Kierowałam się dobrem stosunków dziecko-ojciec i myslałam że mogę ufać mojeju mężowi, że na pewno wywiaże sie z danego słowa. Jednakże myliłam się, ojciec obecnie szantarzuje mnie wykorzystując dziecko i moją miłość do maleństwa, mówiąc że jak chce zobaczyc syna to mam do nich przyjechać gdzyż w koncu on jest w swoim domu tam gdzie być powinien. Wie, ze legalnie do stanów jechać nie mogę, i chyba sprawia mu to satysfakcję z mojej bezradności. Wiem , że postąpiłam nierozsądnie pozwalając mu zabrać dziecko, ale chciałam być w dobrych relacjach z ojcem i myślałam, ze mogę mu zaufać. Nawet przez myśl mi nie przeszło ze bedzie sie tak zachowywał. Rozwodu nie chce mi dać, a ja nie wyobrażam sobie życia z człowiekiem któremu nie mogę zaufać i który mnie okłamuje, zresztą to było jednym z powodów dla którego wystąpiłam o rozwód wcześniej. W sądzie nic nie wiadomo o terminie rozprawy sądowej, a opisując im mój problem , panie wzruszają ramionami z politowaniem , mówiąc że nic tu poradzić sie nie da. A tu przecież chodzi o moje dziecko, z którym nie wiem co się dzieje, gdyż mąż nie chce ze mną rozmawiać tylko powtarza jak papuga" chcesz ja zobaczyć to przyjedz do stanów" Nie wiem czy mogę uzyskać pomoc z państwa strony ale nie wiem gdzie i do kogo mam sie zwrócić. Przychodzi mi na myśl fakt , że mąż złożył aplikacje o wizę kilka miesięcy po naszym ślubie i wiem bo kiedyś mi powiedział ze dostał pozytywną odpowiedz z Urzędu Immigracyjnego że papiery są gotowe i tylko musimy sobie interview wyznaczyc aby je otrzymac,i w takim razie 1. Czy mogę sama udać sie na rozmowę w konsulacie, przedstawic wersję wydarzeń lub nie wspominać o całej sprawie, i uzyskać vizę na podst. której mogłabym pojechać i tam walczyc o odzyskanie dziecka? 2. Czy ambasada ameryk. jest w stanie mi pomóc, w końcu dziecko jest ur. w Polsce i z racji ze jest nadal niemowlęciem, jego miejsce jest przy matce? Z góry dziękuje za zainteresowanie moją kwestią Pozdrawiam

Nie znalazłeś odpowiedzi?

benz

2010-12-20 18:45:36

Pani Izabelo, opierając się na przedstawionej przez Panią sytuacji, rozumiem, że synek/córeczka przebywa nadal w USA razem z Pani mężem? Jeśli tak, to startegia dalszego działania zależy od Pani: - Jeśli chce Pani wyjechać i stworzyć z mężem i dzieckiem rodzinę w USA to nie będzie Pani miała żadnego problemu z otrzymaniem wizy stałego pobytu - ale to zależy od prawidłowych /zgodnych relacji z meżem - Jeśli zakłada Pani wyjazd do USA, rozstanie z mężem i tam walkę o dziecko - to nalezy rozważyć : ojciec - ustabilizowany, amerykanim, obywatel USA, ustabilizowany finansowo, mieszkanie...etc / Pani ???? jaki ma Pani "start" w USA, czy podejmując walkę o dziecko będzie Pani w stanie utrzymać siebie i syna/córkę? Jaki temperament ma ojciec dziecka? Czy jest to osoba która na drodze mediacji jest w stanie podpisać z panią porozumienie? Zakładam, że to Pani widywałaby dziecko, ktore przebywaloby u ojca - przynajmniej w początkowej fazie prawnych regulacji oraz na podstawie Pani opisu, ale musiałabym zapytać prawnika który wygrał moja sprawę, wiem że mieszkał w US i świetnie sobie radzi jeśli chodzi o kwestie międzynarodowe. Co do ambasady to proszę zbyt wiele sobie nie obiecywac - oni zawsze zajmą stronę swojego obywatela, czyli Pani męza. - Jeśli zdecyduje sie Pani na pozostanie w Polsce ( która to decyzja z mojego punktu widzenia, byłaby najefektywniejsza biorąc pod uwagę odzyskanie dziecka ) - to powinna Pani działać i to jak najszybciej !!! z opisu wynika że wyjazd miał miejsce w lipcu - upływa więc 6 miesiąc - mam tu na myśli wniosek o zwrot dziecka bezprawnie uprowadzonego w trybie konwencji haskiej. To procedura która pomoże Pani odzyskac dziecko, mozolna - bo aby była efektywna nalezy ją dość skrupulatnie przygotować. Wniosek taki (wraz z opisem, dowodami etc. jest wysyłany przez polskie Ministerstwo Sprawiedliwości do sądu właściwego miejca zamieszkania Pani męża, jest rozprawa itd. W rzeczywistości wiec czas ma jeszcze wieksze znaczenie , bo o ile na wniosek ma Pani 12 miesięcy, to czas jaki dziecko przebywało w Polsce jest coraz krótszy w stosunku do czasu spędzonego w USA. Na Pani korzysć przemawia fakt urodzenia i zamieszkania dziecka w Polsce - zakładam ze jest zameldowane u Pani. Zgoda na wyjazd była błędem, ale można go naprawić. Żałuję tylko ze w Pani sprawie rozwodowej nie zapadły postanowienia sądu - powinna Pani wnioskować o zabezpieczenia miejsca pobytu dziecka przy matce na czas rozprawy rozwodowej - to pomogłoby w odzyskaniu malucha w przypadku jego wywiezienia poza granice RP. Czy od początku 2010r. - jak Pani podaje - sprawa rozwodu w jakikolwiek sposób drgnęła??? wniosek został przyjęty? wzywano Panią? jakieś przesłuchania? Proszę o informację o bieżącej sytuacji - postaram się pomóc.

Helazaranek

2011-02-10 11:24:02

Moja sytuacja jest podobna. Zgodziłem się na wyjazd syna (7 lat) do Miami i pojechałam z nimi w miedzyczasie stan psychiczny ojca dziecka (obywatela usa) bardzo się pogorszył. Pobiera rentę z powodu zdiagnozowanej choroby psychicznej. Pojechałam do polski w sprawach biznesowych i po powrocie okazało sie ze ojciec porwał go bez mojej zgody na Hawaje. Nie mam kontaktu z synem od kilku miesięcy. Nie stac mnie na niepewne podróże. Gdzie mozna uzyskać pomoc. Syn ma podwójne obywatelstwo. Polskie i amerykańskie po oojcu.

Helazaranek

2011-02-10 12:14:57

Pomocy! co zrobić jezeli nie ma kontaktu ani z ojcem ani z synem. Próbowałam sie porozumieć płacić alimenty i dostać synka na wakacje. Rozumiem ze ma tam szkole. Ale nie mam kontaktu, POMOCY

Jacek

2016-05-21 23:39:55

Witam, proszę o pomoc w niżej opisanej sprawie. Kobieta w 2014 roku będąc w USA, mając obywatelstwo polskie i USA zaszła w ciążę. Następnie rozstała się z partnerem i wróciła do Polski po czym urodziła dziecko. Ojcem dziecka jest mężczyzna który ma tylko obywatelstwo USA. W akcie urodzenia widnieje zapis "ojciec - nieznany". Po kilku latach, gdy dziecko jeszcze nie osiągnęło pełnoletności ten człowiek przylatuje do Polski i chce zostać uznanym jako ojciec tego dziecka. Jak wygląda przyznanie ojcostwa w tej sytuacji i przyznanie praw rodzicielskich? Ojciec tego dziecka św Polsce może być maksymalnie rok w myśl obowiązujących przepisów. Z góry dziękuję za pomoc w tej sprawie. Pozdrawiam!

DODAJ POST W TEMACIE

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

Potrzebujesz porady prawnej?

PODOBNE TEMATY NA FORUM