Dochodzenie odszkodowania za krzywdy moralne

Pytanie:

"Posiadam dowód pisemny, w którym firma handlowa, gdzie byłem pracownikiem parę miesięcy temu oskarża mnie o szantaż i kradzież dokumentów bankowych firmy, co jest nieprawdą. Na moją prośbę bank potwierdził pisemnie, że nie przekazał mi żadnych dokumentów, bo nie byłem do tego upoważniony. Firma tak działała, abym nie rościł sobie praw do odszkodowania po wypowiedzeniu przeze mnie umowy z winy pracodawcy. Czy na podstawie tego dowodu, który otrzymałem listem poleconym od firmy mogę wymagać jakiegoś odszkodowania za traktowanie mnie jako złodzieja i uszkodzenie mnie moralnie i psychicznie? Oprócz listu poleconego czy e-mail jest traktowany w sądzie jako dowód rzeczowy?"

Odpowiedź prawnika: Dochodzenie odszkodowania za krzywdy moralne

W Pańskim pytaniu pojawiła sie pewna nieścisłość - jeżeli faktycznie wypowiedział Pan umowę, to nie mogło to nastąpić z winy pracodawcy lub nie. Wypowiedzenie jest decyzją pracownika i jednostronnym rozwiązaniem stosunku pracy. Zakładamy jednak, że w Pańskim pytaniu chodzi o rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z przyczyn leżących po stronie pracodawcy - do takiego wniosku prowadzi nas Pańskie stwierdzenie o należącym się Panu odszkodowaniu. Pracownikowi, który rozwiązał umowę bez wypowiedzenia z winy pracodawcy przysługuje bowiem odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, jaki by mu przysługiwał, gdyby umowa o pracę została rozwiązana w ten sposób. Odnośnie pomówienia Pana o kradzież i szantaż - bezzasadne i bezpodstawne pomówienie danej osoby może być traktowane jako naruszenie jej dóbr osobistych, a mianowicie, jako czyn, który uwłacza czci i dobremu imieniu. Niewątpliwe jest, że pracodawca jest zobowiązany do poszanowania godności i dóbr osobistych pracownika. Powstaje jednak pytanie, czy Pan jako były pracownik będzie mógł dochodzić swoich roszczeń w sądzie pracy. W ocenie Sądu Najwyższego sprawą związaną ze stosunkiem pracy, a zatem taką, której będzie można dochodzić w postępowaniu przed sądami pracy jest sprawa o ochronę dóbr osobistych pracownika, naruszonych przez zakład pracy na skutek przekroczenia granic opinii o pracy (orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 1988 r.- I PZ 11/88). Jednakże w Pana przypadku nie została wydana żadna opinia zakładu pracy i w związku z tym pomówienie nie mogło wpłynąć na podjęcie przez Pana dalszego zatrudnienia. Ponieważ jest Pan byłym pracownikiem, to wniesienie powództwa do sądu pracy w tak przedstawionym stanie rzeczy nie będzie zasadne. Może Pan jednak dochodzić swoich roszczeń na gruncie przepisów prawa cywilnego i złożyć powództwo w sądzie cywilnym o naruszenie dóbr osobistych (czci) na podstawie art. 23 i 24 kodeksu cywilnego. To powództwo nie będzie jednak (w przeciwieństwie do powództwa w sprawach z zakresu prawa pracy zwolnione od opłat sądowych). Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Musi Pan zatem dowieść przed sądem, że działanie Pana pracodawcy było bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może Pan także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Można również żądać zadośćuczynienia pieniężnego. Co do dowodów, to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. W postępowaniu cywilnym sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Dokumenty prywatne mogą stanowić dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Nie są jednak dowodem, że zawarte w nich informacje są prawdziwe (taką moc mają jedynie dokumenty urzędowe). Sąd sam ocenia czy dany dowód dopuścić, czy odmówić jego dopuszczenia. Dowodem może być także przesłuchanie świadków lub stron w trakcie postępowania cywilnego.

Masz inne pytanie do prawnika?